Otrzymane komantarze

Do wpisu: CORONAVIRUS - IMPERATOR ŚWIATA?!
Data Autor
RinoCeronte
i to piękna!
jazgdyni
Proszę Pani, tym cytatem podpierali się już różni z tysiąc razy. Nihil novi... A gdy jeszcze byłem chłopakiem, to parę razy na zagubionych wioskach pomagałem ojcu odbierać dziecko. Fakt, w ciąży nie byłem. Lecz widziałem rzeczy, o których może sobie Pani pomarzyć, jeśli nie przeszła Pani, powiedzmy przez misję Lekarzy bez Granic. Wychowałem się wśród lekarzy; wybitnych, dobrych i kiepskim. Wybitnym praktykom pacjenci postawili pomniki. Ojcu też. Sam omalże nie poszedłem na medycynę. Lecz jako inżynier też praktycznie zajmowałem się diagnostyką. Tylko, że nie ludzi. Więc mi tu proszę powszechną hipochondrią nie wywijać. To jest tylko uzupełnianie potrzebnej wiedzy wobec marności leczenia i niesamowitej korupcji w medycynie. Nawet TVP sprostowała bzdurę po moim proteście, jak jeden z "ekspertów" napadł na aspirynę i resztę NLPZ zalecając wyłącznie paracetamol. A ten, jak Pani twierdzi łatwo rozpoznawalny kaszel, większość lekarzy, zgodnie z procedurą, kwalifikuje jako wywołany przez refluks i leczy głównie inhibitorami pompy protonowej. Wiem, że współcześni lekarze nie cierpią pacjentów, którzy coś wiedzą i są asertywni. Lecz trzeba się pogodzić - czas magów się kończy.
Pani Anna
Od razu widać, że nie był Pan nigdy w ciąży 😂, bo coś by Pan wiedział o zniekształacaniu smaków i zapachów. Ten pański projekt to jest woda na młyn dla wszelkich hipochondryków, których jak widać po komentarzach  jest bez liku i prawdziwe utrapienie dla porządnego lekarza, który bez opisu pacjenta potrafi rozróżnić kaszel suchy od mokrego, a jeden rzut oka wystarczy, żeby stwierdzić że cos faktycznie boli. No, ale po wysypie komentarzy widać, że medycyna online ma przyszłość, zwłaszcza kiedy, tak jak teraz gabinety pozamykane i "zwykli" pacjenci  proszeni są o niezawracanie głowy lekarzom. A specjalnie dla Pana, jeszcze raz znakomity diagnosta Jerome K. Jerome we własnej osobie - nic się przez te ostatnich 150lat nie zmieniło, wystarczy tylko mieć pod dostatkiem czasu. Prawdziwy mistrz diagonstyki na podstawie  wsłuchiwania się w samego siebie, a zaczęło się od czytania o metodach leczenia kataru siennego w British Museum. Jednak w miarę czytania tej pasjonującej lektury, zaczął podejrzewać, że ma objawy prawie wszystkich chorób: "Dłuższą chwilę siedziałem zmartwiały z przerażenia; potem, zobojętniały z rozpaczy, zacząłem znów wertować książkę. Doszedłem do tyfusu - przeczytałem objawy - odkryłem, że mam tyfus, i to od wielu miesięcy - pomyślałem sobie, ciekawe, co jeszcze mam. Przewróciłem stronicę na taniec św. Wita: zgodnie z oczekiwaniami stwierdziłem, że i pląsawica mi nie przepuściła. Postanowiłem zapoznać się ze swoim przypadkiem dogłębnie. I tak, rozpoczynając alfabetycznie, przestudiowałem chorobę Addisona, stwierdziłem, że na nią zapadam, a faza ostra czeka mnie za jakieś dwa tygodnie. Z ulgą się dowiedziałem, że choroba Brighta występuje u mnie w formie złagodzonej i, jeśliby na tym się skończyło, mogę liczyć na wiele lat życia. Cholerę miałem z poważnymi powikłaniami, a z dyfterytem chyba się urodziłem. Sumiennie przebrnąłem przez wszystkie litery alfabetu i jedyną chorobą, której mogłem się nie obawiać, była puchlina kolan (cierpią na to panny służące, które dużo klęczą). Z początku zrobiło mi się dość przykro. Czułem się spostponowany. Dlaczego nie mam puchliny kolan? W czym jestem gorszy od panny służącej?" Ten fragment zawsze mi się przypomina, kiedy czytam te pańskie komentarze na temat obserwowania u siebie różnych objawów. Mam nadzieję, że nie ma Pan jeszcze tej puchliny kolan? W zasadzie to nie chcę Panu odbierać tej miłej i całkiem nieszkodliwej rozrywki, zwłaszcza, że tak pasjonujące tematy jak objawy grypowe wciągają do dyskusji wiecej komentatorów niż te całe  liczby zespolone i prostowanie krzywych. A co się człowiek ubawi czytając to wszystko, to dobre lekarstwo na te czasy.
megalampus
Zbieranina z calej Polski.Profesjonalni sportowcy z klubow wojskowych.Lacznie ponad 200 osob..Zdobyli 60 medali czyli duzy sukces..Dopiero teraz dotarlo do mnie ,ze byla totalna cisza i blokada tej informacji w mainstreamie..Dlaczego ? Swietna okazja na propagande sukcesu..tak potrzebna w listopadzie..a tu zonk..ciszaaaaa.... Blasczyk co prawda wital ich na lotnisku !!!!!????? i gratulowal ale nikt w Polsce o tym nie wiedzial..Dokladne info na ten temat w tym linku :polska-zbrojna.pl Mozna spekulowac ,ze PIS juz cos wiedzial i trzymal morde na klodke.Zupelny brak reakcji...skutki tego obecnie cwiczymy..
wielkopolskizdzichu
Koncesjonowana Polka podobnie jak Ty, Panie Marynarzu.
jazgdyni
Brawo! Kocham szkopskie besserwisserstwo. Lecz dziwię się, że Polka mogła tym przesiąknąć. Pewnie wpływ jakiegoś Helmuta.
jazgdyni
Myli się Pani. Nie pytam się o upośledzenie tych zmysłów, zazwyczaj wyrażane jako: - nie mam smaku, ani zapachu, tylko o zniekształcenie lub zmianę klasycznych zapachów i smaków. Nagle ulubiona kawa po otwarciu pojemnika zaczęła mi brzydko pachnieć. Jedne zapachy znikły, a inne się wzmocniły. Podobne zniekształcenia ze smakiem. Podczas gdy u nas oba te symptomy nadal są lekceważone i właściwie przesunięte do medycyny jakości życia (dopiero nie tak dawno usunięto stąd ból), to na świecie poważni naukowcy już wysunęli tezę, że utrata węchu jest ważniejszym symptomem stanu terminalnego niż testy wątrobowe. Więc ja tego nie lekceważę. W moim projekcie, podobnym do tego co dzisiaj nazywają tele-medycyną, bardzo istotne jest nauczenie ludzi własnego ciała i precyzyjne określanie swoich obserwacji. Do dziś większość nie potrafi odpowiedzieć, czy ma kaszel suchy, czy mokry, nie mówiąc już o "szczekającym". A jakie są trudności z opisami bólu. Dlatego Droga Pani, starsi faceci się nie bawią, tylko zbierają informacje, by mieć lepszą wiedzę o tym, co może ich czeka. Dobry lekarz do głównie ten, co potrafi trafnie zdiagnozować. A dobry pacjent z kolei potrafi dobrze lekarzowi pomóc podając precyzyjne obserwacje. Zgoda?  
NASZ_HENRY
Ministerstwo Zdrowia Australii potwierdziło 18:00 moja diagnozę 6400 zarażonych na 14 maja. Sam jestem pod wrażeniem ☺
megalampus
Moze u was w Germani naturalnym stanem rzeczy i czescia zycia  jest byc chorym co roku..U nas w Polsce na szczescie obowiazuja inne standardy..Coroczna choroba z powodu Wirusa budzi zdziwienie i ludzie domagaja sie odpowiedzi o przyczyne.. Wspolczuje ci zycia w takim kraju gdzie podatnicy sa pobawieni mozliwosci zadawania pytan.W kraju gdzie choroby sa stanem naturalnym i ludzie akceptuja ten stan..Przypomina mi to Afryke..i murzynska bezradnosc..
Pani Anna
Panie Maxilampus, mam złą wiadomość, WSZYSCY poumieramy... Aha, mam nadzieję, że nie liczył mnie Pan do tych 97%, bo ja CO ROKU to mam i nie chcę Panu psuć statystyki ani zaciemniać obrazu symptomów tej interesującej jednostki chorobowej. Swoją drogą, jak to jednak mądrze Pan Bóg wymyślił, że to nie faceci musza rodzić dzieci.
tricolour
@wielkopolski Licytują się na choroby jak takie dziadki w przychodni, co z dumą wyliczają, co przeszli, gdzie boli oraz co wycięli. O tu, tu, tu. Tymczasem ceny wakacji w Polsce nabierają rumieńców - sto euro za dzień to początek początków... i dobrze.
Valdi
Tak. Ale w listopadzie, około 3 tygodnie.
megalampus
Wszystkim dziekuje za odpowiedz. Wniosek taki,ze poza 1 osoba WSZYSCY przechodzili od  Grudnia do konca Stycznia jakas forme zapalenia Wirusowego..Prawie takie same objawy..i brak precyzji oraz bezradnosc w diagnozowaniu co to bylo..Juz ten sam fakt powinien niepokoic..Szaleje po Polsce jakas choroba ktora srodowiska medyczne zupenie sie nie interesuja..A jest czym po przeczytaniu tutejszych wypowiedzi..Bowiem po podliczeniu 97% tutaj obecnych bylo chorych..To nie jest statystycznie typowe..Jak nie sa typowe objawy Koronavirusa.. Wynikajacy wniosek..60-70% Polakow bedzie chorych..Daleko nam jeszcze do konca Epidemi..Mowi sie o jesieni..  
Pani Anna
WAŻNE Jak widzę trwa i rozwija się diagnostyka online, nowa zabawa dla starszych panów. W sumie nic złego, ale prosze mi powiedzieć, przy jakiej chorobie związanej objawowo z grypa lub przeziębieniem NIE MA zaburzenia smaku i węchu? Zwłaszcza jak z nosa się leje 😂 
wielkopolskizdzichu
Tak o to lwy salonów politycznych, Polacy Prawdziwi, Tępiciele Lemingów, Wielbiciele Geniuszu Prezesa, eseiści, specjaliści od liczb urojonych i teorii chaosu, okazali się stadem użalających się nad sobą hipochondryków 
RinoCeronte
Ach, gdzież są niegdysiejsze smogi?
NASZ_HENRY
Panie Marku epidemia w Australii, dzisiejsze wskazania to [6400], powoli wygasa, Polska w takim stanie będzie dopiero w maju ☺  
Czesław2
Potwierdzam dziwne objawy u siebie. Luty, tydzień grypa, potem dwa miesiące uczucie rozbicia, brak gorączki, odkrztuszana flegma. Lekarz zgłupiał, mój syn, piguła, też. Na wirus za długo, przy bakterii powinna być gorączka. Wziąłem jednak antybiotyk, jest trochę lepiej, ale bywało dużo lepiej. No, młodzieniaszkiem już nie jestem. Na drapanie i stan zapalny gardła ( bez ropy ) radykalnie pomogło nawilżenie pokoju sypialnego. Sam byłem zdziwiony. Wyglądana to, że ważna jest osobnicza odporność na wirusy. Moja żona przechodzi wszystko dużo łagodniej i bez powikłań, a w Tatrach umarłaby na pierwszym podejściu. Ja umieram dopiero po 10 godzinach wędrówki po szczytach.
Lech Makowiecki
Witaj, Janusz! Daleko mi do paniki... Udostępniłem Markowi blog, bo ma problem z zalogowaniem - ale sam nie mam aż tak czarnych myśli... Próbuję przeczekać... Pamiętasz, jak w PRL na zwykłą grypę  (bodajże z Hong-Kongu?) zmarło ok. 25 tys. Polaków? Nikt nie panował nad tym, żadnych maseczek, żadnych rękawic. Tylko miód, czosnek, nawet cytryn nie było... Ot, kolejna selekcja słabszych jednostek... Jeśli jednak dziś mamy do czynienia z hybrydową wojną biologiczną, to jej sprawcy powinni stanąć przed międzynarodowym trybunałem. Nie wolno bezkarnie mordować ludzi!
jazgdyni
WAŻNE Czy ktoś również zaobserwował w chorobie albo po, zaburzenia smaku i węchu?
Teresa Bochwic
@maxilampus Jaka to jednostka byla jesienią w Wuhan?
jazgdyni
Witaj Lechu Wszyscy, choć nawet przed sobą się nie przyznajemy, jesteśmy w dość poważnym stresie. A nasza wyobraźnia to rekord światowy. Polecam, choć wiem, że to nie odniesie skutku, więcej wstrzemięźliwości w ocenach i nieuleganiu bardzo nieprofesjonalnym podszeptom, nawet gdy ktoś ma prof. przed nazwiskiem. Dla mnie autorytetem jest profesor Włodzimierz Gut, światowej renomy wirusolog. Powiedział m.in.: Kiedy do danych merytorycznych zaczyna się podczepiać spekulacje o charakterze spiskowym czy politycznym, to zaczyna się piekło. I nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością. Jedni powiedzą, że Amerykanie chcieli zniszczyć Chiny. Drudzy powiedzą, że jest to chińska zemsta na Europie. Tego typu fake newsów mogę pani wymyślić na miejscu kilkadziesiąt, ale nie będą one miały nic wspólnego z rzeczywistością. polskatimes.pl Proszę obserwować profesora. Dodam jeszcze:  W sezonie jesienno-zimowo-wiosennym wzrasta ilość infekcji górnych dróg oddechowych. Ponad 90% to infekcje wirusowe (wywoływane głównie przez rynowirusy, w dalszej kolejności przez: adenowirusy, koronawirusy, wirusy grypy, paragrypy), a jedynie niespełna 10% to infekcje o etiologii bakteryjnej. Klasycznie infekcja wirusowa górnych dróg oddechowych rozpoczyna się bólem gardła, wodnistą wydzieliną z nosa, ogólnym osłabieniem, dolegliwościami stawowo-mięśniowymi. Później pojawia się uczucie „drapania”, a czasem i dyskomfortu w klatce piersiowej podczas oddychania oraz napady suchego (nieproduktywnego), męczącego, duszącego kaszlu. Nasila się on wieczorem i nad ranem oraz przy zmianach temperatury i wilgotności powietrza, którym oddychamy. O ile te pierwsze symptomy stosunkowo szybko ustępują i można je dość skutecznie złagodzić lekami dostępnymi bez recepty (opartymi o paracetamol i tzw. niesterydowe leki przeciwzapalne, np. ibuprofen), o tyle suchy, meczący kaszel utrzymuje się dużo dłużej (kilka tygodni), powodując niepokój pacjenta i jest najczęściej bezpośrednim powodem wizyty u lekarza. zikodlazdrowia.org Bądźmy zdrowi i pozdrawiam
jazgdyni
",,, allergie sezonowe..ktorych NIGDY nie mialem." U mnie identycznie. Pierwszą alergię złapałem cztery lata temu. Czyli jak byłem już dość stary. Rozmyślam i poszukuję, co takiego nowego jakieś pięć lat temu pojawiło się w moim codziennym życiu. Kosmetyk? Nowa żywność? Ubrania? Wiem natomiast i chyba to każdego dotyczy, że pojawiło się mnóstwo chińszczyzny. Chociaż, przypominam sobie teraz, że jak dwadzieścia lat temu mieszkałem w Chinach, to też miałem kłopoty z kaszlem...
jazgdyni
W pełni się zgadzam Pani Anno. Zdiagnozowanie swojego stanu zdrowia na podstawie Wikipedii i tym podobnych kompendiów może doprowadzić do poważnej paranoi. Dobra medycyna jest oparta na dogłębnej wiedzy i intuicji uzyskanej po latach doświadczeń. Tysiące przeróżnych chorób ma tak podobne do siebie objawy, że nawet, przykro to mówić, mniej doświadczeni lekarze stawiają złe diagnozy. Na szczęście 90% chorób to typowy standard, taki główny nurt. Lecz, jak tu mamy sytuację w przypadkach tej dziwnej grypy, większość służby zdrowia nie jest w stanie nam pomóc.
jazgdyni
@maxilampus Witaj! Czasami warto się rozejrzeć. Bodajże na początku marca opisałem dokładnie historię długotrwałych skutków trzydniowej grypy (??? - grypa to umownie - prawdziwiej winno być - infekcji wirusowej). Zachorowałem na to parę dni po spotkaniu z dobrym znajomym, na przełomie stycznia i lutego. Tomek wrócił z Bali. Pojechał tam już ciężko chory. Parę tygodni po powrocie już nie żył. A bezpośrednią przyczyną śmierci była niewydolność oddechowa... Ja przechorowałem, potem córka i żona. Wszyscy mieszkamy razem. "Grypa" była bezgorączkowa. Reszta natomiast typowa. Natomiast do dzisiaj utrzymuje się mokry kaszel, który w takiej formie mam pierwszy raz w życiu. Najbliższe czego się doszukałem, to poinfekcyjna nadreaktywność oskrzeli. Tylko stosowane w takich przypadkach astmatyczne, steroidowe preparaty wziewne nie są zbyt skuteczne. Potem, pod koniec marca był tygodniowy ból głowy. Niezbyt silny, ale dokuczliwy. Co ciekawe - nie reagował na paracetamol, czy jakiekolwiek NLPZ., Natomiast okres Świąt, to kłopoty jelitowe. Spore. Praktycznie cały poniedziałek na diecie. Nie wykluczam pewnych koincydencji i moich błędów, lecz tak, czy inaczej od lutego nie czuję się zdrowy. Pozdrawiam