Otrzymane komantarze

Do wpisu: CORONAVIRUS - IMPERATOR ŚWIATA?!
Data Autor
wielkopolskizdzichu
Koncesjonowana Polka podobnie jak Ty, Panie Marynarzu.
jazgdyni
Brawo! Kocham szkopskie besserwisserstwo. Lecz dziwię się, że Polka mogła tym przesiąknąć. Pewnie wpływ jakiegoś Helmuta.
jazgdyni
Myli się Pani. Nie pytam się o upośledzenie tych zmysłów, zazwyczaj wyrażane jako: - nie mam smaku, ani zapachu, tylko o zniekształcenie lub zmianę klasycznych zapachów i smaków. Nagle ulubiona kawa po otwarciu pojemnika zaczęła mi brzydko pachnieć. Jedne zapachy znikły, a inne się wzmocniły. Podobne zniekształcenia ze smakiem. Podczas gdy u nas oba te symptomy nadal są lekceważone i właściwie przesunięte do medycyny jakości życia (dopiero nie tak dawno usunięto stąd ból), to na świecie poważni naukowcy już wysunęli tezę, że utrata węchu jest ważniejszym symptomem stanu terminalnego niż testy wątrobowe. Więc ja tego nie lekceważę. W moim projekcie, podobnym do tego co dzisiaj nazywają tele-medycyną, bardzo istotne jest nauczenie ludzi własnego ciała i precyzyjne określanie swoich obserwacji. Do dziś większość nie potrafi odpowiedzieć, czy ma kaszel suchy, czy mokry, nie mówiąc już o "szczekającym". A jakie są trudności z opisami bólu. Dlatego Droga Pani, starsi faceci się nie bawią, tylko zbierają informacje, by mieć lepszą wiedzę o tym, co może ich czeka. Dobry lekarz do głównie ten, co potrafi trafnie zdiagnozować. A dobry pacjent z kolei potrafi dobrze lekarzowi pomóc podając precyzyjne obserwacje. Zgoda?  
NASZ_HENRY
Ministerstwo Zdrowia Australii potwierdziło 18:00 moja diagnozę 6400 zarażonych na 14 maja. Sam jestem pod wrażeniem ☺
megalampus
Moze u was w Germani naturalnym stanem rzeczy i czescia zycia  jest byc chorym co roku..U nas w Polsce na szczescie obowiazuja inne standardy..Coroczna choroba z powodu Wirusa budzi zdziwienie i ludzie domagaja sie odpowiedzi o przyczyne.. Wspolczuje ci zycia w takim kraju gdzie podatnicy sa pobawieni mozliwosci zadawania pytan.W kraju gdzie choroby sa stanem naturalnym i ludzie akceptuja ten stan..Przypomina mi to Afryke..i murzynska bezradnosc..
Pani Anna
Panie Maxilampus, mam złą wiadomość, WSZYSCY poumieramy... Aha, mam nadzieję, że nie liczył mnie Pan do tych 97%, bo ja CO ROKU to mam i nie chcę Panu psuć statystyki ani zaciemniać obrazu symptomów tej interesującej jednostki chorobowej. Swoją drogą, jak to jednak mądrze Pan Bóg wymyślił, że to nie faceci musza rodzić dzieci.
tricolour
@wielkopolski Licytują się na choroby jak takie dziadki w przychodni, co z dumą wyliczają, co przeszli, gdzie boli oraz co wycięli. O tu, tu, tu. Tymczasem ceny wakacji w Polsce nabierają rumieńców - sto euro za dzień to początek początków... i dobrze.
Valdi
Tak. Ale w listopadzie, około 3 tygodnie.
megalampus
Wszystkim dziekuje za odpowiedz. Wniosek taki,ze poza 1 osoba WSZYSCY przechodzili od  Grudnia do konca Stycznia jakas forme zapalenia Wirusowego..Prawie takie same objawy..i brak precyzji oraz bezradnosc w diagnozowaniu co to bylo..Juz ten sam fakt powinien niepokoic..Szaleje po Polsce jakas choroba ktora srodowiska medyczne zupenie sie nie interesuja..A jest czym po przeczytaniu tutejszych wypowiedzi..Bowiem po podliczeniu 97% tutaj obecnych bylo chorych..To nie jest statystycznie typowe..Jak nie sa typowe objawy Koronavirusa.. Wynikajacy wniosek..60-70% Polakow bedzie chorych..Daleko nam jeszcze do konca Epidemi..Mowi sie o jesieni..  
Pani Anna
WAŻNE Jak widzę trwa i rozwija się diagnostyka online, nowa zabawa dla starszych panów. W sumie nic złego, ale prosze mi powiedzieć, przy jakiej chorobie związanej objawowo z grypa lub przeziębieniem NIE MA zaburzenia smaku i węchu? Zwłaszcza jak z nosa się leje 😂 
wielkopolskizdzichu
Tak o to lwy salonów politycznych, Polacy Prawdziwi, Tępiciele Lemingów, Wielbiciele Geniuszu Prezesa, eseiści, specjaliści od liczb urojonych i teorii chaosu, okazali się stadem użalających się nad sobą hipochondryków 
RinoCeronte
Ach, gdzież są niegdysiejsze smogi?
NASZ_HENRY
Panie Marku epidemia w Australii, dzisiejsze wskazania to [6400], powoli wygasa, Polska w takim stanie będzie dopiero w maju ☺  
Czesław2
Potwierdzam dziwne objawy u siebie. Luty, tydzień grypa, potem dwa miesiące uczucie rozbicia, brak gorączki, odkrztuszana flegma. Lekarz zgłupiał, mój syn, piguła, też. Na wirus za długo, przy bakterii powinna być gorączka. Wziąłem jednak antybiotyk, jest trochę lepiej, ale bywało dużo lepiej. No, młodzieniaszkiem już nie jestem. Na drapanie i stan zapalny gardła ( bez ropy ) radykalnie pomogło nawilżenie pokoju sypialnego. Sam byłem zdziwiony. Wyglądana to, że ważna jest osobnicza odporność na wirusy. Moja żona przechodzi wszystko dużo łagodniej i bez powikłań, a w Tatrach umarłaby na pierwszym podejściu. Ja umieram dopiero po 10 godzinach wędrówki po szczytach.
Lech Makowiecki
Witaj, Janusz! Daleko mi do paniki... Udostępniłem Markowi blog, bo ma problem z zalogowaniem - ale sam nie mam aż tak czarnych myśli... Próbuję przeczekać... Pamiętasz, jak w PRL na zwykłą grypę  (bodajże z Hong-Kongu?) zmarło ok. 25 tys. Polaków? Nikt nie panował nad tym, żadnych maseczek, żadnych rękawic. Tylko miód, czosnek, nawet cytryn nie było... Ot, kolejna selekcja słabszych jednostek... Jeśli jednak dziś mamy do czynienia z hybrydową wojną biologiczną, to jej sprawcy powinni stanąć przed międzynarodowym trybunałem. Nie wolno bezkarnie mordować ludzi!
jazgdyni
WAŻNE Czy ktoś również zaobserwował w chorobie albo po, zaburzenia smaku i węchu?
Teresa Bochwic
@maxilampus Jaka to jednostka byla jesienią w Wuhan?
jazgdyni
Witaj Lechu Wszyscy, choć nawet przed sobą się nie przyznajemy, jesteśmy w dość poważnym stresie. A nasza wyobraźnia to rekord światowy. Polecam, choć wiem, że to nie odniesie skutku, więcej wstrzemięźliwości w ocenach i nieuleganiu bardzo nieprofesjonalnym podszeptom, nawet gdy ktoś ma prof. przed nazwiskiem. Dla mnie autorytetem jest profesor Włodzimierz Gut, światowej renomy wirusolog. Powiedział m.in.: Kiedy do danych merytorycznych zaczyna się podczepiać spekulacje o charakterze spiskowym czy politycznym, to zaczyna się piekło. I nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością. Jedni powiedzą, że Amerykanie chcieli zniszczyć Chiny. Drudzy powiedzą, że jest to chińska zemsta na Europie. Tego typu fake newsów mogę pani wymyślić na miejscu kilkadziesiąt, ale nie będą one miały nic wspólnego z rzeczywistością. polskatimes.pl Proszę obserwować profesora. Dodam jeszcze:  W sezonie jesienno-zimowo-wiosennym wzrasta ilość infekcji górnych dróg oddechowych. Ponad 90% to infekcje wirusowe (wywoływane głównie przez rynowirusy, w dalszej kolejności przez: adenowirusy, koronawirusy, wirusy grypy, paragrypy), a jedynie niespełna 10% to infekcje o etiologii bakteryjnej. Klasycznie infekcja wirusowa górnych dróg oddechowych rozpoczyna się bólem gardła, wodnistą wydzieliną z nosa, ogólnym osłabieniem, dolegliwościami stawowo-mięśniowymi. Później pojawia się uczucie „drapania”, a czasem i dyskomfortu w klatce piersiowej podczas oddychania oraz napady suchego (nieproduktywnego), męczącego, duszącego kaszlu. Nasila się on wieczorem i nad ranem oraz przy zmianach temperatury i wilgotności powietrza, którym oddychamy. O ile te pierwsze symptomy stosunkowo szybko ustępują i można je dość skutecznie złagodzić lekami dostępnymi bez recepty (opartymi o paracetamol i tzw. niesterydowe leki przeciwzapalne, np. ibuprofen), o tyle suchy, meczący kaszel utrzymuje się dużo dłużej (kilka tygodni), powodując niepokój pacjenta i jest najczęściej bezpośrednim powodem wizyty u lekarza. zikodlazdrowia.org Bądźmy zdrowi i pozdrawiam
jazgdyni
",,, allergie sezonowe..ktorych NIGDY nie mialem." U mnie identycznie. Pierwszą alergię złapałem cztery lata temu. Czyli jak byłem już dość stary. Rozmyślam i poszukuję, co takiego nowego jakieś pięć lat temu pojawiło się w moim codziennym życiu. Kosmetyk? Nowa żywność? Ubrania? Wiem natomiast i chyba to każdego dotyczy, że pojawiło się mnóstwo chińszczyzny. Chociaż, przypominam sobie teraz, że jak dwadzieścia lat temu mieszkałem w Chinach, to też miałem kłopoty z kaszlem...
jazgdyni
W pełni się zgadzam Pani Anno. Zdiagnozowanie swojego stanu zdrowia na podstawie Wikipedii i tym podobnych kompendiów może doprowadzić do poważnej paranoi. Dobra medycyna jest oparta na dogłębnej wiedzy i intuicji uzyskanej po latach doświadczeń. Tysiące przeróżnych chorób ma tak podobne do siebie objawy, że nawet, przykro to mówić, mniej doświadczeni lekarze stawiają złe diagnozy. Na szczęście 90% chorób to typowy standard, taki główny nurt. Lecz, jak tu mamy sytuację w przypadkach tej dziwnej grypy, większość służby zdrowia nie jest w stanie nam pomóc.
jazgdyni
@maxilampus Witaj! Czasami warto się rozejrzeć. Bodajże na początku marca opisałem dokładnie historię długotrwałych skutków trzydniowej grypy (??? - grypa to umownie - prawdziwiej winno być - infekcji wirusowej). Zachorowałem na to parę dni po spotkaniu z dobrym znajomym, na przełomie stycznia i lutego. Tomek wrócił z Bali. Pojechał tam już ciężko chory. Parę tygodni po powrocie już nie żył. A bezpośrednią przyczyną śmierci była niewydolność oddechowa... Ja przechorowałem, potem córka i żona. Wszyscy mieszkamy razem. "Grypa" była bezgorączkowa. Reszta natomiast typowa. Natomiast do dzisiaj utrzymuje się mokry kaszel, który w takiej formie mam pierwszy raz w życiu. Najbliższe czego się doszukałem, to poinfekcyjna nadreaktywność oskrzeli. Tylko stosowane w takich przypadkach astmatyczne, steroidowe preparaty wziewne nie są zbyt skuteczne. Potem, pod koniec marca był tygodniowy ból głowy. Niezbyt silny, ale dokuczliwy. Co ciekawe - nie reagował na paracetamol, czy jakiekolwiek NLPZ., Natomiast okres Świąt, to kłopoty jelitowe. Spore. Praktycznie cały poniedziałek na diecie. Nie wykluczam pewnych koincydencji i moich błędów, lecz tak, czy inaczej od lutego nie czuję się zdrowy. Pozdrawiam
paparazzi
Panu Markowi Baterowiczowi to współczuje. Jak tylko puści  wpis na blogu to generuje natychmiast z furia trolli. To świadczy jak dobry jest w ujęciu rzeczywistości.
Dark Regis
Max, to nie jest mleko. Po pierwsze mój kot tych "uchatych" nawet językiem nie rusza. Za to te "zwykłe" ostatnio się nie zsiadają przez 2 miesiące. Kiedyś trochę się zsiadały, ale wyglądały jak wydmuchana zawartość nosa. Masz kota? ;) Jeśli masz, to go uważnie obserwuj, bo zwierzak dwa razy GWna nie ruszy, choćby pachniało szynką lub tuńczykiem. Największy problem u nas jest chemią z Niemiec. Nawet z chlebem, który się zsycha po tygodniu w taki dziwny sposób, że dalej jest elastyczny. Jeszcze w tamtym roku robił się jak skała, ale widać przyszło "nowe". Na moje oko prawie 20% masy to polepszacze. Zgaga po chlebie to dziś normalność. Smacznego :))) sigmaaldrich.com Tam jest lista "ulepszaczy" żywności. Uwaga, bo banują za wścibstwo :) Mogłem zajrzeć tam tylko raz i teraz mnie serwer wyłącza na starcie z komunikatem o "niebezpiecznym połączeniu" :] google.com
megalampus
Mleko pije niezwykle rzadko..Niewiele codziennie do kawy.. Najbardziej niepokojace jest ta gwaltonie szokujaca akcja serca..Przyspiesza zupelnie bez powodu..Tak jak w opisanym przez pania pani przypadku ..EKG zupelnie nic nie wykazuje..Mam tutaj w USA kontakt z medyczna diagnostyka najwyzszej polki..i ne sa wstanie zdiagnozowac przyczn.Jedynie co mnie pociesza to fakt ,ze rejestruja podobne zachowania u wielu pacjentow.. Podobne reakcje mialy 3 osoby z mojego srodowiska i to wszystko miedzy polowa Grudnia a koncem Stycznia.. Wczoraj podano wiadomosc z Korei Poludniowej o 89 przypadkach  readmisji wirusa wsrod osob ktore juz przeszly ta Grype..Koreanscy naukowcy twierdza ,ze to nie sa jakies nowe przypadki zarazenia..a jakas nowa ,nieznana forma ..zachowan Wirusa w w postaci samo reaktywacji.. Jestem ostatnia ooba od "conspiracy teories"..ale moj organizm mowi mi ,ze cos BARDZO  nie jest tak..Doswiadczam to pierwszy raz w zyciu.. Po przyjezdzie w Listopadzie ubieglego roku do Polski az do momentu wyjazdu 10 marca nie bylo praktycznie sniegu i deszczu..Jakies niewielkieilosci i to wszystko..To nie sa typowe  dla tej strefy klimatycznej zjawiska..Pzdr..
RinoCeronte
Nigdy nie mów "Nigdy".