|
|
Dark Regis Może zacznijmy od kluczowego rozróżnienia. Jest poezja zaangażowana i poezja nastawiona na refleksję. Poezja mająca głosić praktyczne wartości i poezja zadumy nad człowieczym życiem. Ta druga piosenka Maryli jest właśnie taką głęboką refleksją. Ta pierwsza jest z pogranicza. Zresztą styl Agnieszki Osieckiej zawsze taki był. Drugim przykładem i to bliższym koszuli jest twórczość Rynkowskiego, trochę wzorującego się na nieżyjącym Zausze. W przypadku Rynkowskiego mówi się nawet o stylu wódczanym, ale czy to odbiera jego piosenkom głębię? Chyba nie. Brassens z przyczyn oczywistych plasuje się w tym nurcie. Charakterystyczne jest tu mówienie o rzeczach dość przyziemnych poprzez sprawy wielkie np. "Śmierć dla idei" lub "Zła opinia". Kiedyś w czasach ogólniaka byłem fanem "Budki Suflera", przez co byłem traktowany jak element trochę dziwny. Można powiedzieć, że stąd właśnie wyłazi u mnie ten nonkonformizm. Postawiłem się większości, stylom, modom, koteriom i wygrałem. Na początku studiów trafiłem w grupę takich sine nobilitate z różnych stron Polski, którzy łazili wszędzie. Do opery, teatru Ateneum, biblioteki, na wino do Amfory i na czeskie piwo, na festiwal jazzu i na sztukę Witkacego pt. "Narkotyki". Wtedy Partia kazała wszystkich widzów legitymować z DO przy kasie ;)
Za to Pańska twórczość jest właśnie bliższa Kaczmarskiemu i Gintrowskiemu, nawet Janowi Kaczmarkowi albo właśnie tego:
youtube.com
Ale też coś w rodzaju twórczości "Raz Dwa Trzy": youtube.com
Jest bardzo trudno porównywać coś, co silnie zależy od nastroju, doświadczenia, osobowości.
Chodzi o to, że tematy są ważne, wyrażane za pomocą stylu lekkiego i przyjemnego lub też ascetycznego muzycznie. Oczywiście jest to bardzo trudny segment twórczości, bo nikomu tu nie da się dogodzić. Przykładem jest Zdzicho. On ma swoje zdanie, ja mam swoje, inni też mają swoje. Z jego punktu widzenia twórczość taka jest chyba świetokradztwem, ale ja nie wiem, czy z powodu stosowanych środków wyrazu, czy raczej ze względów ideologicznych. Podobnie jakby ktoś chciał mszę w kościele prowincjonalnym wzbogacić już dziś muzyką w stylu "El Condor Pasa", a nawet dodać coś z klasyki typu Czajkowski. To się nie przyjmie. Natychmiast nastąpi protest "przyzwyczajonych" do tego co było. Takie zmiany wymagają lat pracy.
Cóż więc ja mogę powiedzieć o Pańskiej twórczości prócz tego, co mi się aktualnie podoba lub nie, z czym mi to się kojarzy i do czego ja powracam, gdzie bym coś zmienił, uwypuklił lub co bym pozostawił. Z czasem w człowieku następuje ewolucja i moje preferencje też się zmieniają. Kiedyś mówiłem, że wg mnie przydałaby się bardziej zdecydowana aranżacja, np. więcej "transu" (czyli pewnych sztuczek z muzyką po prostu), ale przecież to nie moja twórczość, prawda? Tak więc ja mogę mówić tylko i jedynie o tym, jak ja bym to zrobił gdybym to robił i co mi się na dziś podoba. A część mi się podoba, więc chyba to dobrze :)
Pozdrawiam |
|
|
Lech Makowiecki A co Imć Waszeć powie na mickiewiczowskie "Gęby za lud krzyczące"? Napisane prawie dwa wieki przed Gintrowskim i Kaczmarskim... youtube.com |
|
|
Dark Regis Wychowywałem się na Kaczmarskim i Gintrowskim oraz na Zespole Reprezentacyjnym z nieśmiertelnym Brassensem, tak więc ja to świetnie rozumiem. Problemem są skostniałe skomuszenia, takie zwłóknienia w płucach kultury, które nadal trapią ludność Polski. |
|
|
Lech Makowiecki Imć Waszeć! Komercha sobie poradzi... Mówię tu o pop-kulturze jako czynniku edukującym, wychowującym, zachowującym pewien poziom i niosących misję narodową. W wierszu z tomiku "Ja tu zostaję" (2015) pt. POLSKA pisałem:
(...) Chcę dziś Polski bogatej i w rozum, i w plony,
Kraju Piastów gościnnych, mężnych Jagiellonów,
Zawiszów, Koperników, Sobieskich, Kościuszków,
Zakochanych w polskości – jak Szopen z Moniuszką!
Z geniuszem Mickiewiczów, Paderewskich siłą,
Chcę Piłsudskich i Dmowskich, Pileckich, Wojtyłów... (...)
Dlatego sam tworzę takie kawałki jak np. ROK 966... youtube.com
|
|
|
wielkopolskizdzichu Chcesz Panie Piosenkarzu ostatnie słowo to masz.
Ostrzeżenia nawigacyjne, komunikaty pogodowe i lodowe są nadawane
w języku angielskim 4 razy na dobę o godz. 0135, 0735, 1335, 1935 LT (oraz
na życzenie), w paśmie MF na f=2714 kHz i na kanałach VHF 5, 61, 62
w zależności od lokalizacji nadajnika. Zapowiedź w paśmie MF na f=2182 kHz
oraz na VHF 16. Transmisja w języku polskim wyłącznie na życzenie.
To że w Polskim Radiu nadawana jest najczęściej zagraniczna muza to najmniejszy problem.
Oto pod rządami PiS Polska stała się krajem nie nadającym regularnie w języku ojczystym prognoz pogody słyszalnych w obszarze zasięgu polskich radiostacji VHF.
Kuriozum, na skalę światową.
Paręnascie lat temu w UK wybuchła afera. Oto BBC4 zaczęła przebąkiwać o wycofaniu marine forecast obejmujących obszar od Islandii po Casablankę. Stacja została zasypana protestami, została zmuszona i do teraz cały czas z regularnością atomowego zegara nadaje prognozy tak naprawdę, całkowicie nie potrzebne przeciętnemu Brytolowi.
Nie łzawe piosnki, ani prężenie wojsk na akademiach tworzą Naród, tylko właśnie podstawowe relacje, które Pana Partia i Wódz naruszają, wciskając przy okazji ogłupionemu elektoratowi ciemnoty.
Pan w tym uczestniczy. |
|
|
Dark Regis Nie ma co się przejmować komerchą. Komercha jest głównie po to, żeby profani i słoniowe uszy wiedzieli, w którym momencie trzeba klaskać, a kiedy można gwizdać ;)
Przypomniał mi się taki utwór: youtube.com
"Szmaragdów sznur pragnę mieć
Pochlebców tłum pragnę mieć
Lecz na czas wojny podaruj mi
Kropelkę biało-siwej mgły
Lecz na czas wojny podaruj mi
Kropelkę biało-siwej mgły
Nie lękam się chłodu gwiazd
Choć wilczy tren zbudził nas
Lecz na czas wojny, na czarne dni
Podaruj mi krople mgły
A na czas wojny, na czarne dni
Podaruj mi krople mgły
Chciałabym mieć sukien sto
Chciałabym mieć wielki dom
A na czas wojny podaruj mi
Wilgotne, purpurowe bzy
A na czas wojny podaruj mi
Wilgotne, purpurowe bzy
Nie lękam się mroźnych zim
Wichury co w niebie śpi
Lecz na czas wojny, na czarne dni
Potrzebne mi twoje bzy
A na czas wojny, na czarne dni
Potrzebne mi twoje bzy
Niech niebo nam deszcze śle
Niech żyta łan srebrzy się
A na czas wojny daj Boże nam
Jedynie zapomnienia dar
A na czas wojny daj Boże nam
Jedynie zapomnienia dar
Nie lękam się świstu kul
Nie lękam się śnieżnych pól
A na czas wojny daj Boże o!
Ten jeden dar - pamięć złą
A na czas wojny daj Boże o!
Ten jeden dar - pamięć złą
A na czas wojny daj Boże o!
Ten jeden dar - pamięć złą"
Chociaż ja osobiście bardziej cenię ten oto kawałek: youtube.com
"Obcy tu, obcy tam
pełni wrażeń, dat i miejsc,
które nic nie dają nam.
Zbędni tam, zbędni tu
wszędzie, czyli nigdzie wciąż
po pętlach dróg toczymy się
ze snu do snu."
Pozdrawiam |
|
|
Lech Makowiecki Oj, Zdzisiu, Zdzisiu... Jakiś ty zawzięty :))) PS Napisz coś jeszcze, żebym mógł ci nie odpowiedzieć... Wtedy będziesz miał ostatnie słowo... :))) |
|
|
wielkopolskizdzichu "Mickiewicz, Sienkiewicz, Paderewski, Matejko, Chopin, Kossak, Baczyński, Herbert" Pan Piosenkarz zapodał nam egzemplifikacje karier, stymulowanych przez ówczesne państwowe media. |
|
|
Lech Makowiecki Zdzichu, Zdzichu... Co ja się z tobą mam... Nic nie kumasz, albo się tylko droczysz... :))) Wg twego schematu politycznym "cynglem" był Mickiewicz, Sienkiewicz, Paderewski, Matejko, Chopin, Kossak, Baczyński, Herbert i cała masa wybitnych artystów, bo walczyli swym talentem (politycznie) o wolną Polskę? Czy my musimy znów utracić niepodległość, by pięknie tworzyć o Ojczyźnie? To nie do ciebie, Zdzichu, to tak ogólnie...
ŻEBY POLSKA BYŁA ... EUROPĄ?
Francuz chce być Francuzem, czci Bonapartego,
„Kręci” go Marsylianka... Innym nic do tego!
Grek nie udaje Greka! Kocha z Unii złoto,
Lecz nie zostanie nigdy brukselskim helotą* ...
Każdy Szwajcar – to żołnierz (za Wilhelmem Tell’em);
By bronić szwajcarskości – w szafie ma „giwerę”!
Węgier, ten nasz bratanek (krew z krwi i kość z kości)
Jedno ceni nad życie – prawo do wolności!
Hiszpan ma temperament, źle się czuje w ciszy.
Chcesz zabrać mu corridę? „No pasaran!”** słyszysz.
Skandynaw jest ciut chłodny... I nie czuje swingu...
Nadepnij mu na odcisk – to poznasz Wikinga!
Włoch lubi długie sjesty. Rządy zmienia co dnia.
Uwielbia swój bałagan! Za nic go nie odda...
Litwini (choć są w Unii) – własny wybrali kurs;
Nawet na Mickiewicza mówią Mickiewiczus...
Anglik – konserwatysta (to już prawie banał),
Chciałby do Europy, lecz na drodze – kanał...
Świat się modernizuje – większość już laicka!
Irlandia „nie nadąża”. Dalej katolicka...
Słowak z Czechem oddzielnie żyć postanowili;
Weszli do Unii wtedy, gdy się podzielili...
Niemiec (chociaż powinien) nie wstydzi się wcale;
Choć wszystkie wojny przegrał – „Deutschland uber alles!”***
Tylko Polak być pragnie Europejczykiem!
Dziwi się Europa: „Czemu chcesz być ... NIKIM???”...
(z tomiku "Pro publico bono", 2012r)
|
|
|
Lech Makowiecki paparazzi. O młodych właśnie piszę. Scena jest zabetonowana przez pewien układ impresaryjno-korupcyjny i zdolna młodzież odbija się od niego jak od ściany. Na szczęście jest internet... Przydałoby się, aby młodzi artyści - zanim wejdą w tzw. rynek - mieli opanowane podstawy marketingu i autopromocji. I drugi jeszcze zawód.`Sama sztuka nie zawsze się obroni... |
|
|
wielkopolskizdzichu Wiem że to nie są młode gwiazdy, jest Węgiel i Gabi, ale istotniejsze jest to że Pan Piosenkarz, działający od lat w szołbiznesie, wciska ciemnoty. Radio jako takie przestało się liczyć jako główne medium sterujące gustami.
BTW. Afera z Mannem jest nadęta. Mann jako guru funkcjonuje dla małej podstarzałej części społeczeństwa. Mam prawie 60 lat, a Trójki i Dwójki nie słuchałem i moje środowisko tak samo, od chyba 20 lat, jak i innych przekaziorów papki udającej kulturę. Co za wapno słucha radia w celu pozyskania jakiś inspiracji muzycznych. Żeby posłuchać nowej muzy polskiej, lub mozambickiej nie muszę mieć do tego redaktora w RTV.
Sama koncepcja sterowania gustami jaką sobie wymyślił Pan Piosenkarz jest karygodna.
Muzyka jako wyraz wolności, indywidualnego postrzegania, wewnętrznych emocji w połączeniu z techniką i rzemiosłem, wykorzystaną jako narzędzie polityki, degeneruje artystę do roli cyngla.
|
|
|
Autor pisał o młodych zespołach. Maleńczuka czy Steczkowską młodymi gwiazdami bym nie nazwał... |
|
|
No tak, w piątek Mann raczej miał klimaty zagraniczne. Ale z doświadczenia ze swoich dojazdów do pracy o jeszcze wcześniejszej porze mogę powiedzieć, że jednak w PR3 trochę polskich wykonawców leci. |
|
|
wielkopolskizdzichu "Nie ma gustów pisowskich i niepisowskich"
Herezje Pan tu wypisujesz.
Wiadomo, że gusta pisowskie to narodowe, wyższe, uduchowione, te niepisowskie to lewackie, proniemieckie, kacapskie.
|
|
|
paparazzi Zgoda, trochę ironii ale wie pan co to znaczy być "gwiazda" prowadzona przez impresario. Ma grac bo ma boski talent a nie tworzyć i się nie wymądrzać. Specjalnie w USA, talentów na tony ale zysk z nich przeliczany na wąski odcinek demand and supply zawężając supply ;-). Niedawno wróciłem z Nashville, tam gwiazdy graja w barach. Reasumując chodzi mi o okno w mediach dla młodych, zdolnych i ujmujących talentów. Pozdrawiam. |
|
|
Lech Makowiecki paparazzi. Są wyjątki. Cohen czy Cash radzili sobie do końca... :) |
|
|
sake2020 A skąd Pan wie nawet jakie gusta muzyczne i inne ma ten tak pogardzany pisowski elektorat?I czy rzeczywiście te gusta sa złe i skłaniające do sarkazmu takich wielkich znawców jak Pan? Nie ma gustów pisowskich i niepisowskich,Toczycie wojnę z elektoratem uważając się za lepszych,szkalujecie ,jątrzycie nawet w dziedzinie kultury czy nauki. |
|
|
paparazzi "Kiedyś trzeba odejść, zwolnić miejsce młodym zdolnym." Zgoda. youtube.com |
|
|
Lech Makowiecki Zunrin. Pisałem o piątkowej audycji Manna, bo słuchałem jej w samochodzie regularnie - wracając prze kilka lat o tej samej porze z basenu... Do Gacek nic nie mam, Manna też kiedyś darzyłem sympatią. Za dowcip, inteligencję, sarkazm. Ale wszyscy się starzejemy. Kiedyś trzeba odejść, zwolnić miejsce młodym zdolnym. Ostatnio słuchanie go - mimo osobistej sympatii - było już męczące... |
|
|
wielkopolskizdzichu Nie narzekam na brak polskiej muzyki w mediach. Peszek, Przybył, Maleńczuk, Czarnecka, Steczkowska, polski rap i hip hop - bilety na ich koncerty i płyty schodzą jak ciepłe bułki, masa nazwisk. Kto broni pisowskim mediom lansowania obecnej polskiej muzyki? Jest niewygodna i nie przystająca do gustów elektoratu rządzącej kasty.
Pan Piosenkarz wcale nie jest zatroskany o brak polskiej muzyki tylko że nie spełnia ona z góry przyjętych przez niego założeń ot co. Dla niego Maleńczuk jest jak splunięcie w twarz. |
|
|
We wtorkowej audycji popołudniowej prowadzonej z Gackową Mann co jakiś czas puszczał jakiś młody polski zespół. Ale to bardzo rzadko. W sumie sama Gacek to więcej polskich zespołów próbowała przyciągnąć do tej zatoki dinozaurów. |