|
|
Anonymous @Imć Waszeć Czy normalni nauczyciele nie mogą pracować prywatnie? Prywatność to nienormalność? ;-) |
|
|
Anonymous @Jan 1797 Pewnie, że nie ma zwarcia. To nie było pod Pańskim adresem ani niczyim w szczególności. Pozdrawiam |
|
|
Jabe Socjalizm ma to do siebie, że na posadzie się pracuje, a zarabia gdzie indziej. |
|
|
Dark Regis Nie ma "prywatnych" nauczycieli. Przynajmniej tu u mnie. Są tylko normalni nauczyciele, którzy po sukcesach w pracy pedagogicznej w szkołach, przyjmują tłumy młodzieży w domu za konkretne pieniądze. Pięć dych to minimalna stawka za "dzieńdobry". |
|
|
Jan1797 Wstęp Waszeci pomijam, choć cel mi się podoba, musielibyśmy się sprzeczać i zgadzać
na przemian o portret młodzieży to mnie jednak interesują rozwiązania, które młodym wkują
w duszę odpowiedzialną wolność. Nadchodzący czas jest najpoważniejszym testem nas
wszystkich. O ten test młodzieży dziwnie jestem spokojny, zdadzą egzamin.
Lobby oświatowe od poniedziałku otrzyma dostęp do rozkładu zajęć online a rodzice możliwość
bezpośredniego wsparcia.
Proszę Marka, gdzież u mnie akceptacja dla"żeby było jak było", to właśnie dzisiejszy brak wyboru
jest w ogniu naszej krytyki a edu online spodziewanym miłym novum. Tu nie ma zwarcia między nami. |
|
|
Anonymous Dlatego niech rodzice "trwonią" bony oświatowe na "nieodpowiedzialnych" prywatnych nauczycieli. "Żeby było jak było" też może być dopuszczalnym wyborem i dla rodziców i dla nauczycieli. Teraz wyborem nie jest bo jest jedyną opcją. |
|
|
Dark Regis A gdzie ja napisałem, że szkolnictwo ma być w łapskach korporacji lub jakiejś jedynej partii? Uczniowie najczęściej nie mają żadnych inicjatyw, prócz zrywania się z zajęć. Wiem, bo mam stały kontakt z takimi właśnie młodymi. To jest wiek, gdzie patrzy się na kumpli i dlatego obciachem jest nie ganianie z gołą du.. po śniegu z fryzem od barbera, bo moda... To są właśnie prawdziwe problemy młodzieży, a nie jakieś wygórowane edukacje. Dlatego też młode przynoszą ze szkoły do domu cały ten książkowy marksistowski chłam o "uwolnić orka" i widać wyraźnie, kto i jak ich nakręca. Tam się na tym znają, bo marksiści mają "pierwszorzędnych fachowców". Celem jest więc wyrwanie szkolnictwa z marksistowskich (unijnych) łap, żeby nie mieli wpływu na kształtowanie postaw młodych, nawet gdyby powodziła im się marszruta przez instytucje z częstotliwością wygranych w Totolotka przez Wałęsę. Równo tydzień temu mówiłem dokładnie to samo, co myślał dr Przybył. Nie widzę sprzeczności, prócz tej, że PIS to też jest partiokracja i niech stworzy warunki do tego, a nie wyciąga łapska po kontrolę. Nie trzeba być jasnowidzem, żeby przewidzieć, że kolejna partiokracja wyciągnie łapska po jeszcze więcej, zachęcona "takim klimatem", aż w końcu zostanie goła du..., a nie rozproszone szkolnictwo. Najpierw trzeba postawić prawidłową diagnozę, a ta brzmi "kolejna kasta", "kolejne duraczenie". |
|
|
Jan1797 Samokształcenie wymaga żelaznej dyscypliny, samodzielnego wyznaczania sobie celów
oraz stawiania zadań na odpowiednim poziomie trudności, pilnowania ustalonych przez
samego siebie zasad i terminów, praktycznej umiejętności samooceny, a także uczciwego
podejścia do samego siebie w sensie wiedzy o własnych ograniczeniach.
Oczywiście tak i nie podlega to dyskusji, lecz z drugiej strony całkiem spora grupa ludzi
bardzo dobrze opisana przez Lecha Makowieckiego w komentarzu potrafi sama z siebie
funkcjonować w takim reżimie a instytucje, mogą skorzystać z ich doświadczeń lub nie
i dla tych pierwszych ma to drugorzędne znaczenie, bo są jak windziarz w „Nie lubię poniedziałku".
Zarówno bowiem uwalanie nie-swoich, jak i marsze przez instytucje dla siania zamętu
powinny zostać uznane za zjadliwe wirusy w takim systemie. Jeśli już posługujemy
się terminem "swoi", to powinien on obejmować ogół Polaków,
Kompletnie nie zrozumiałeś Waszeć, równo tydzień wstecz pisałeś coś zgoła innego.
Mówimy o szkolnictwie rozproszonym u Ciebie, doraźnym u mnie interesuje mnie
konkretnie inicjatywa uczniów przy udziale nauczycieli, nie zaś korporacyjne czy
partyjne popychanie. |
|
|
wielkopolskizdzichu
"Wszyscy wybitni ludzie, jakich poznałem w życiu bardzo szanowali swój czas. Nie mieli konta na FB..."
Zakamuflowana samokrytyka Pana Piosenkarza.
facebook.com |
|
|
Lech Makowiecki Imć Waszeć! Wszyscy wybitni ludzie, jakich poznałem w życiu bardzo szanowali swój czas. Nie mieli konta na FB, nie oglądali seriali, zwykle nie zajmowali się polityką. Jeśli zaś chodzi o ich pasję - byli tytanami pracy. I ta przyjemność z wykonywania swego ulubionego zawodu powodowała, że mogli uczyć się i zgłębiać wiedzę z interesującego ich zagadnienia na maksa, nie śpiąc, nie odpoczywając, znajdując wręcz przyjemność w tym działaniu... I tylko to daje efekty... |
|
|
wielkopolskizdzichu "a nie np. resortowych, albo jakąś wybraną przez samą siebie mniejszość, jak jest obecnie."
Obecnie rządząca kamaryla, zasługuje jak najbardziej, by nazywać ją resortową, wszak weszła w byty poprzedniej, wychodząc z założenia, iż skoro przez wiele lat lokatorzy państwowych instytucji defekowali z okien na przechodniów, to nie należy czepiać się, że nowi lokatorzy zachowują się podobnie. |
|
|
Dark Regis Już odpowiedziałem. Do tego celu należy uczyć młodzież się uczyć, a nie zakuwać i powtarzać głupoty po marksistach. Pierwszym krokiem jest złamanie tego post-polskiego obyczaju, że jak dozorca nie patrzy, to się obija i miga. Samokształcenie wymaga żelaznej dyscypliny, samodzielnego wyznaczania sobie celów oraz stawiania zadań na odpowiednim poziomie trudności, pilnowania ustalonych przez samego siebie zasad i terminów, praktycznej umiejętności samooceny, a także uczciwego podejścia do samego siebie w sensie wiedzy o własnych ograniczeniach. Oczywiście nie każdy, albo raczej prawie nikt (prócz twórców programów i dobrej kadry zarządzającej) nie potrafi sam z siebie funkcjonować w takim reżimie, dlatego pewne ramy muszą narzucić instytucje. Skoro tworzymy szkolnictwo rozproszone, to stwórzmy też rozproszoną strukturę awansu w tej dziedzinie, która nie da się zablokować przez zasiedziałe kliki, kasty i koterie, z których "plemię" oraz marksiści są najgorszą plagą. Zarówno bowiem uwalanie nie-swoich, jak i marsze przez instytucje dla siania zamętu powinny zostać uznane za zjadliwe wirusy w takim systemie. Jeśli już posługujemy się terminem "swoi", to powinien on obejmować ogół Polaków, a nie np. resortowych, albo jakąś wybraną przez samą siebie mniejszość, jak jest obecnie. |
|
|
Anonymous Bez krótkich, szybkich codziennych kartkówek samo zadawanie materiału nic nie da. Oczywiście będą ściągali więc jak się robi telekartkówki? Odpowiedzi muszą się mieścić w jednej minucie? Każdy z osobna to byłaby "ścieżka zdrowia"dla nauczycieli a nie "szkółka dla kotów".
Przepisywanie to w wypadku indywidualnego podejścia wydaje się rozwiązanie. Każdy inny tekst i po kwiatkach. Gęsim piórem albo na benedyktyn.edu.pl. |
|
|
Jan1797 Fascynuje mnie temat, dokładnie to czy młodzi ludzie podejmą rękawicę wsparcia rozwoju
takiej edukacji w języku polskim również. Można raz na zawsze szkodliwy mit Słowenia
czy Słowacja odesłać w przeszłość. |
|
|
Jabe Którzy wolni? |