Otrzymane komantarze

Do wpisu: CZAS ZARAZY PRZEŻYJĄ TYLKO PAŃSTWA NARODOWE. MIEĆ CZY BYĆ?
Data Autor
mjk1
Odpowiadałem setki razy na Twoje niewygodne pytania, więc odpowiem jeszcze raz „Dżabe”. W kraju nie ma produkcji, bo produkcja w kraju jest nieopłacalna. Jak nie ma produkcji, to nie zarabiają zarówno pracodawcy, jak i pracownicy. Jak nie zarabiają, to nie stać ich na dzieci, stąd brak przyrostu naturalnego. Brak pracy nie tylko rozleniwia. Skutkuje również brakiem środków do życia, stąd presja na żądania płacowe. Brak pracy powoduje też brak zapotrzebowania na fachowców, stąd spadek jakości nauczania. Jeżeli produkcja w kraju stanie się opłacalna, konsekwencje tego stanu rzeczy znikną. Trzeba więc zrobić wszystko, aby produkcja w kraju stała się opłacalna? Jeżeli produkcja stanie się opłacalna, to pracodawcy zaczną produkować, rozwijać się i zatrudniać ludzi. Musisz więc „Dżabe” odpowiedzieć sobie na jedno pytanie: Co trzeba zrobić, aby opłacało się produkować i kto to ma zrobić? Generalnie, co jest najważniejsze dla każdego przedsiębiorcy prowadzącego działalność gospodarczą?  Odpowiesz – zrozumiesz, nie odpowiesz, dalej będziesz błądził.    
andy68
Z całym szacunkiem dla Pana, ale pisze Pan tu nieprawdziwe FAKTY. Zwala Pan na PO i PSL że sprzedawała zakłady. Osoba średnio interesująca się sprawami ekonomii wie doskonale wie że proceder ten rozpoczął się w 1989 roku i obarczone są nim wszystkie ekipy łącznie z ulubioną Pana Partią PIS. Kto sprzedał Stocznię Gdańską??? Warto przeczytać wei.org.pl .... Dwa Pisze Pan o sprzedanych cukrowniach. W mojej rodzinnej Świdnicy w Pszennie obok była cukrownia. Przez cały socjalizm nic w nią od 1945 roku nie inwestowano. Więc pod koniec działalności to był gospodarczy bankrut... Rodacy nie chcieli zainwestować w nią złotówki więc wszyscy zapewne byli by bez pracy. Więc wykupili to Niemcy grupa SUDzukier. Firma działa ludzie mają pracę. I wszystko to dzięki tym jakby to powiedział rodak Patriota PARSZYWYM SZWABOM. Może lepiej niech się Pan skupi na pisaniu i komponowaniu piosenek bo na polityce i gospodarce zna się Pan bardzo słabo. Pozdrawiam  
angela
Znalezione w sieci.  Według analiz wirusa wyprodukowali Rosjanie i wypuścili w Chinach. To jest bardzo prawdopodobne. Rosja jako gospodarczy zaścianekeksportujący tylko gaz i ropę może się odciąć od świata i przeczekać epidemię. Dodatkowo w wyniku sankcji Rosja już była odcięta od świata. > szwedzki wywiad: Rosja może odciąć się od świata i jednocześnie dalej eksportować gaz i ropę swoje jedyne poważne towary eksportowe. > szwedzki wywiad: Wynika z tego że Rosja jako jedyny z grupy krajów będących globalnym imperium lub chcących zostać globalnym imperium zyskuje na zamieszaniu wywołanym epidemią. > szwedzki wywiad: Widać pełną synchronizację rozwoju epidemii z dzianiami rosyjskiej wojny informacyjnej. Rosjanie są ewidentnie głównymi podejrzanymi o ile już nie bezsprzecznie winnymi. > szwedzki wywiad: Zamieszanie gospodarcze wynikające z pandemii może zakłócić wydobycie oraz logistykę ropy i gazu w krajach takich jak Iran, USA czy w już mającej wielkie problemy Wenezueli. To spowoduje że pandemia ograniczy czy na jakiś wyeliminuje konkurencję dla Rosji ze strony tych państw. 
Lech Makowiecki
Zunrin. Rozsądek w planowaniu powinien obowiązywać. Zawsze. Nie można zakładać, że jakoś to będzie...
W Stanach już kilka lat temu zauważono, że może i w Chinach czy też ogólnie na Dalekim Wschodzie produkcja jest tańsza, ale jest spore ryzyko problemów z transportem. I niektóre firmy zaczęły szukać źródeł dostaw bliżej (głównie w Ameryce Środkowej i Południowej) albo wręcz odtwarzają je u siebie. Teraz proces ten nabierze rozpędu i ogarnie też Europę.
angela
@Zdzichu, lepiej tym operatywnym vatowskim. 
Jabe
Przydałoby się zatem spytać, czemu nie ma już produkcji w kraju, czemu brak przyrostu naturalnego, czemu obywatele są rozleniwieni, czemu żądają od państwa [sic!] wyższych zarobków, czemu uczelnie są marne. Tylko że to niewygodne pytania.
wielkopolskizdzichu
 "rozleniwieni obywatele nie chcą się uczyć, pracować wydajnie i żądają od swego państwa wyższych zarobków, krótszego dnia pracy i szybszej emerytury?" Święte słowa Panie Piosenkarzu...Święte i podyktowane troską o Ojczyznę miłą.  Takoż samo ja, powodowany zacnymi uczuciami do spuścizny  ojców, czynię wszystko by obecną kamarylę schlebiającą leniwym a chciwym, od władzy nad nami, precz odegnać.
Lech Makowiecki
We Włoszech już ponoć podłączają do respiratora w pierwszej kolejności tych, którzy rokują większe nadzieje na wyzdrowienie...
Anonymous
Mieć respirator to być żywym.
Do wpisu: KORONAWIRUS - ZARZĄDZANIE KRYZYSOWE. Podpowiedź dla rządu..
Data Autor
Anonymous
@Imć Waszeć Czy normalni nauczyciele nie mogą pracować prywatnie? Prywatność to nienormalność?  ;-)
Anonymous
@Jan 1797 Pewnie, że nie ma zwarcia. To nie było pod Pańskim adresem ani niczyim w szczególności. Pozdrawiam
Jabe
Socjalizm ma to do siebie, że na posadzie się pracuje, a zarabia gdzie indziej.
Dark Regis
Nie ma "prywatnych" nauczycieli. Przynajmniej tu u mnie. Są tylko normalni nauczyciele, którzy po sukcesach w pracy pedagogicznej w szkołach, przyjmują tłumy młodzieży w domu za konkretne pieniądze. Pięć dych to minimalna stawka za "dzieńdobry".
Jan1797
Wstęp Waszeci pomijam, choć cel mi się podoba, musielibyśmy się sprzeczać i zgadzać na przemian o portret młodzieży to mnie jednak interesują rozwiązania, które młodym wkują w duszę odpowiedzialną wolność. Nadchodzący czas jest najpoważniejszym testem nas wszystkich. O ten test młodzieży dziwnie jestem spokojny, zdadzą egzamin. Lobby oświatowe od poniedziałku otrzyma dostęp do rozkładu zajęć online a rodzice możliwość bezpośredniego wsparcia. Proszę Marka, gdzież u mnie akceptacja dla"żeby było jak było", to właśnie dzisiejszy brak wyboru jest w ogniu naszej krytyki a edu online spodziewanym miłym novum. Tu nie ma zwarcia między nami.
Anonymous
Dlatego niech rodzice "trwonią" bony oświatowe na "nieodpowiedzialnych" prywatnych nauczycieli. "Żeby było jak było" też może być dopuszczalnym wyborem i dla rodziców i dla nauczycieli. Teraz wyborem nie jest bo jest jedyną opcją.
Dark Regis
A gdzie ja napisałem, że szkolnictwo ma być w łapskach korporacji lub jakiejś jedynej partii? Uczniowie najczęściej nie mają żadnych inicjatyw, prócz zrywania się z zajęć. Wiem, bo mam stały kontakt z takimi właśnie młodymi. To jest wiek, gdzie patrzy się na kumpli i dlatego obciachem jest nie ganianie z gołą du.. po śniegu z fryzem od barbera, bo moda... To są właśnie prawdziwe problemy młodzieży, a nie jakieś wygórowane edukacje. Dlatego też młode przynoszą ze szkoły do domu cały ten książkowy marksistowski chłam o "uwolnić orka" i widać wyraźnie, kto i jak ich nakręca. Tam się na tym znają, bo marksiści mają "pierwszorzędnych fachowców". Celem jest więc wyrwanie szkolnictwa z marksistowskich (unijnych) łap, żeby nie mieli wpływu na kształtowanie postaw młodych, nawet gdyby powodziła im się marszruta przez instytucje z częstotliwością wygranych w Totolotka przez Wałęsę. Równo tydzień temu mówiłem dokładnie to samo, co myślał dr Przybył. Nie widzę sprzeczności, prócz tej, że PIS to też jest partiokracja i niech stworzy warunki do tego, a nie wyciąga łapska po kontrolę. Nie trzeba być jasnowidzem, żeby przewidzieć, że kolejna partiokracja wyciągnie łapska po jeszcze więcej, zachęcona "takim klimatem", aż w końcu zostanie goła du..., a nie rozproszone szkolnictwo. Najpierw trzeba postawić prawidłową diagnozę, a ta brzmi "kolejna kasta", "kolejne duraczenie".
Jan1797
Samokształcenie wymaga żelaznej dyscypliny, samodzielnego wyznaczania sobie celów oraz stawiania zadań na odpowiednim poziomie trudności, pilnowania ustalonych przez samego siebie zasad i terminów, praktycznej umiejętności samooceny, a także uczciwego podejścia do samego siebie w sensie wiedzy o własnych ograniczeniach. Oczywiście tak i nie podlega to dyskusji, lecz z drugiej strony całkiem spora grupa ludzi bardzo dobrze opisana przez Lecha Makowieckiego w komentarzu potrafi sama z siebie funkcjonować w takim reżimie a instytucje, mogą skorzystać z ich doświadczeń lub nie i dla tych pierwszych ma to drugorzędne znaczenie, bo są jak windziarz w „Nie lubię poniedziałku". Zarówno bowiem uwalanie nie-swoich, jak i marsze przez instytucje dla siania zamętu powinny zostać uznane za zjadliwe wirusy w takim systemie. Jeśli już posługujemy się terminem "swoi", to powinien on obejmować ogół Polaków, Kompletnie nie zrozumiałeś Waszeć, równo tydzień wstecz pisałeś coś zgoła innego. Mówimy o szkolnictwie rozproszonym u Ciebie, doraźnym u mnie interesuje mnie konkretnie inicjatywa uczniów przy udziale nauczycieli, nie zaś korporacyjne czy partyjne popychanie.
wielkopolskizdzichu
 "Wszyscy wybitni ludzie, jakich poznałem w życiu bardzo szanowali swój czas. Nie mieli konta na FB..." Zakamuflowana samokrytyka Pana Piosenkarza. facebook.com
Lech Makowiecki
Imć Waszeć! Wszyscy wybitni ludzie, jakich poznałem w życiu bardzo szanowali swój czas. Nie mieli konta na FB, nie oglądali seriali, zwykle nie zajmowali się polityką. Jeśli zaś chodzi o ich pasję - byli tytanami pracy. I ta przyjemność z wykonywania swego ulubionego zawodu powodowała, że mogli uczyć się i zgłębiać wiedzę z interesującego ich zagadnienia na maksa, nie śpiąc, nie odpoczywając, znajdując wręcz przyjemność w tym działaniu... I tylko to daje efekty...
wielkopolskizdzichu
"a nie np. resortowych, albo jakąś wybraną przez samą siebie mniejszość, jak jest obecnie." Obecnie rządząca kamaryla, zasługuje jak najbardziej, by nazywać ją resortową, wszak weszła w byty poprzedniej, wychodząc z założenia, iż skoro przez wiele lat lokatorzy państwowych instytucji defekowali z okien na  przechodniów, to nie należy czepiać się, że nowi lokatorzy zachowują się podobnie.
Dark Regis
Już odpowiedziałem. Do tego celu należy uczyć młodzież się uczyć, a nie zakuwać i powtarzać głupoty po marksistach. Pierwszym krokiem jest złamanie tego post-polskiego obyczaju, że jak dozorca nie patrzy, to się obija i miga. Samokształcenie wymaga żelaznej dyscypliny, samodzielnego wyznaczania sobie celów oraz stawiania zadań na odpowiednim poziomie trudności, pilnowania ustalonych przez samego siebie zasad i terminów, praktycznej umiejętności samooceny, a także uczciwego podejścia do samego siebie w sensie wiedzy o własnych ograniczeniach. Oczywiście nie każdy, albo raczej prawie nikt (prócz twórców programów i dobrej kadry zarządzającej) nie potrafi sam z siebie funkcjonować w takim reżimie, dlatego pewne ramy muszą narzucić instytucje. Skoro tworzymy szkolnictwo rozproszone, to stwórzmy też rozproszoną strukturę awansu w tej dziedzinie, która nie da się zablokować przez zasiedziałe kliki, kasty i koterie, z których "plemię" oraz marksiści są najgorszą plagą. Zarówno bowiem uwalanie nie-swoich, jak i marsze przez instytucje dla siania zamętu powinny zostać uznane za zjadliwe wirusy w takim systemie. Jeśli już posługujemy się terminem "swoi", to powinien on obejmować ogół Polaków, a nie np. resortowych, albo jakąś wybraną przez samą siebie mniejszość, jak jest obecnie.
Anonymous
Bez krótkich, szybkich codziennych kartkówek samo zadawanie materiału nic nie da. Oczywiście będą ściągali więc jak się robi telekartkówki? Odpowiedzi muszą się mieścić w jednej minucie? Każdy z osobna to byłaby "ścieżka zdrowia"dla nauczycieli a nie "szkółka dla kotów". Przepisywanie to w wypadku indywidualnego podejścia wydaje się rozwiązanie. Każdy inny tekst i po kwiatkach. Gęsim piórem albo na benedyktyn.edu.pl.
Jan1797
Fascynuje mnie temat, dokładnie to czy młodzi ludzie podejmą rękawicę wsparcia rozwoju takiej edukacji w języku polskim również. Można raz na zawsze szkodliwy mit Słowenia czy Słowacja odesłać w przeszłość.
Jabe
Którzy wolni?