Otrzymane komantarze

Do wpisu: Leming na surowo.
Data Autor
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Leming, który wyskoczył z zaprawy nim skruszał. Co do obrazka, to ukłon w stronę tych co nie znoszą szurania futra po podniebieniu.
Obrazek, który zamieścił Pan nie ma nic wspólnego z lemingiem. Fota przedstawia afrykański gatunek gryzonia żyjący głównie pod ziemią - golca. Zakładając swoistą przenośnię utożsamiającą MWZWM z golcem, popada Pan w naiwność. Oto - stosując parabolę -bez tych lemingów, Polska, autentycznie jest zjawiskiem opisanym przez Rymkiewicza - niewielkim narodem - dającym się wyrzynać na cudzych ołtarzach. Oczywiście słów następujących po myślniku, Wieszcz Nowy Narodowy, nie napisał. Te lwy, do których, się zapewne Pan zaliczasz, bez lemingów niczym większym niż golcami nie będą, a raczej w hieny i szakale się zamienią.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Ani na F ani na G ani na T. Dziwne... Przejadł się?
Do wpisu: Wyrzucić z Prawa i Sprawiedliwości Poczachowskiego!
Data Autor
Cat
po stokroć amen.....pozdrówka
To prowokator..Przygotowany do kreciej roboty w Niemczech ?:-)) Tlumaczy to kto sie kryje za jego plecami i pociaga za sznurki na Slasku.W tym swietle trudno mowic o zbiegu okolicznosci w milej koegzystencji RAS ze strukturami PIS na Slasku.. Za lepsze rozwiaznie w przecieciu tego "Wezla Gordyjskiego" uwazam powierzenie Staszkowi Pietce z Podbeskidzia funkcji kierowniczej na okres czyszczenia tej stajni.. Gorale Podbeskidzcy z Ziemia Cieszynska i Czestochowska szybko zaprowadza tam porzadek... Prosze zerknac na mape administracyjna Slaska ,jak praktyczny skutek by to przynioslo..:-))
Zygmunt Korus
Podpisz Petycję! Deklaracje poparcia słać na adres: [email protected] Podaję link, gdzie jest podane więcej informacji o petycji w sprawie Jadwigi Chmielowskiej: pressmix.eu...  
Do wpisu: "Obronić prawdę"
Data Autor
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
To jest unikalna wiedza. Mam nadzieję, że odnajdzie Pan jej ślady w opracowaniu historyka IPN. Jeśli nie, to może warto byłoby skontaktować się z panem Korkuciem. "Parabola" do BP jest odległa. Po radosnych występach w stanie wojennym przestał dla mnie istnieć. Szczucie na największych polskich przywódców za jakich uważam Jana Olszewskiego, braci Kaczyńskich, Antoniego Macierewicza i innych bohaterów przedwiośnia i solidarnościowej wiosny oraz związki z ludźmi aparatu PRL i wreszcie metamorfoza od członka PZPR do wspólnoty chrześcijańskiej nie tylko utwierdziło mnie w pierwotnym przekonaniu, ale dodatkowo mocno cuchnęło rosyjską agenturą wpływu. W kontraście do powyższego pojawiły się działania wspomagające budowę wolnej Polski w sferze odzyskiwania tożsamości narodowej. Ich listę umieścił pan Zygmunt Korus. Jednostronność tej laurki wywołała mój protest wyrażony w poprzednim wpisie. Autor w komentarzu wyjawił, że sam złamał plombę cezury 1968, która dla niego była tym czym dla mnie zaangażowanie po stronie reżimu w stanie wojennym.  No cóż, przy wszystkich, nazwijmy oględnie, "zastrzeżeniach" trudno nie zauważyć zaangażowania Bohdana Poręby po 1989 roku w przeciwdziałanie potężnej machinie UBekistanu wymierzoną w poczucie swojej wartości Polaków, dumę i godność, odwracającą sens historycznych dokonań, blokującą odbudowę świadomości historycznej, eksponującą rzeczywiste i urojone wady,  dekonstruującą wszystko co czyni z nas Naród. Jego ostatni projekt "Obronić prawdę", w świetle kuriozalnych kłamstw Grossa i niemieckich produkcji szeroko nagłaśnianych w skali globalnej, jest przedsięwzięciem nie do przecenienia. Jest tylko jedna recepta na zrozumienie takich sprzeczności: przyjrzeć się wszystkiemu bliżej. Niestety odszedł już Bohdan Poręba i nie będziemy mogli zadawać pytań. Sądzę, że pozostawił dość świadectw w oparciu, o które będziemy mogli cokolwiek zrozumieć. A nie o Bohdana Porębę tylko tu chodzi. On reprezentuje pewien typ postawy w naszym społeczeństwie wyrastający ponad fluktuacje statystyczne.
do PZPR szlo sie celowo - to nie bylo tak, jak pomylic ulice - inaczej gnilo sie marnie, bo nic ci czlowieku osiagnac nie dali - a jak sie nie wytrzymywalo tego straszliwego wyobcowania, tos musial wziasc torbe i wynosic sie ! byc moze Poreba, na starosc chcial cos dobrego zrobic; tego nie mozna wykluczyc - swiadomosc, ze nadchodzi czas widzenia sie z Najwyzszym, mogla przyczynic sie do zrewidowania wielu punktow widzenia, co nie oznacza, ze ma sie go widziec jako bohatera - jest wielu bohaterow ze zlamanym zyciem, o ktorych nikt nigdy wiedzial nie bedzie, bo w ciszy swojej duszy umieli powiedziec "nie" !
Z zainteresowaniem ogladne. Niemniej "wiedza" o "Ogniu" w czasach jego dzialania,byla bardzo ograniczona. Przekaz informacyjny nie istnial. Opinie o nim byly formulowane poprzez osobisty z nim kontakt. Nikt nie wiedzial jak zachowywal sie na "Slowacji".. Czynna wspolpraca Slowacji z Niemcami i nasze upokorzenie z tym zwiazane oraz aneksja tradycyjnych Gorali Polskich terenow przez CZECHOSLOWACKICH KOMUNISTOW takich jak czesc Spiszu,Orawy,Beskidu Czadeckiego byla przyczyna resentymentu wsrod nas i tworzyla podatny klimat do relatywizowania przestepstw tam przez niego popelnianych. Istniala rowniez swiadomosc prowadzonej przez komunistow propagandy przeciwko niemu. Rozumiem,ze temat "Ognia" zaistnial w kontekscie SP.B.P jako proba przeciagniecia paraboli w temacie "Sprzecznosci". Czytam pana z zainteresowaniem.Zazdroszcze autentycznej empati i skromnosci. Roznimy sie temperamentem intelektualnym ale nigdy nie odmowie panu mojego szacunku z tego powodu.. Tak jak odmawia sie go na Slasku "gorolom" ..
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Jeśli będziemy w ten sposób ze sobą rozmawiać to UBekistan będzie panował po wsze czasy. Nauczmy się cenić i szanować siebie samych to wówczas będziemy także cenić i szanować tych, z którymi nie zgadzamy się. Sprawy dla nas mogą być niezwykle ważne, ale gdy z kimkolwiek o nich rozmawiamy to najpierw jest nasz rozmówca a potem to o czym rozmawiamy. Jeśli nie zgadzamy się tak dalece, że irytują nas opinie interlokutora to mamy proste rozwiązanie: nie podejmujemy rozmowy. Ten sam cel nadrzędny, wolna Polska, można i trzeba realizować razem także wtedy gdy kierują nami różne przesłanki i motywacje.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
że książka i wykład dra Korkucia jest znany...
..."sztachety","patelenka","podgrzewanie zolci".... Wyrafinowane to narzedzia tej twojej "prowokacji intlektualnej"...hihihi:-)) Niczego innego od ciebie sie nie spodziewalem... Zauwazylem rowniez adresata ("Gorol")twojej "empati na wejsciu"..:-)) Ublizasz tym zwyklym szarymi prostym ludziom,ktorzy swoja ciezka praca i krwia w kopalniach ,hutach na Slunsku ,oderwani od swoich rodzin,ziemi budowali wasz tam dostatek i wasze wygodne zycie.. W podziekowaniu za ich trud,poswiecenie i wysilek ,obdarzyliscie ich pogardliwym mianem "gorole" i odmawialiscie im pelni czlowieczenstwa.. Kazdy z nich zasluzyl w takim samym stopniu na Krzyz Kawalerski ,ktorym tak "majtasz".. Stworzyles sobie Korus i tobie podobni tam na Slunsku "oaze kultury i intektualistow" w oderwaniu od otaczajacej was rzeczywistosci. Dlatego zapewne jak nigdzie indziej w Polsce, spotykacie sie ze strony tych "goroli" z pogarda,obojetnoscia i brakiem zaufania. Nik z was nie mial ochoty i odwagi stanac obok nas na Wujku,Staszicu,Manifescie Lipcowym ..i dac swiadectwo ... Wybieraliscie i wybieracie nadal "prowokacje intelektualne" jako Wasze narzedzie "walki" ze Zlem.. Bawcie sie wiec nadal.. "entelektualnie" i "kulturalnie".. My przygotowujemy sie do "plebiscytu ulicznego" po wygraniu ktorego ,rowniez wam damy kopa w d..e.. Tak wyglada realna rzeczywistosc Korus wsrod nas "Radykalow Mocherow "i szerokich mas "Mlodych" Jak zwykle, Wam "enetelektualistom" taki realny obraz rzeczywistosci umyka..
Zygmunt Korus
w klozecie...
NASZ_HENRY
jedną rzecz zrobił dobrą a drugiej nie zdążył ;-)
Moge tylko powiedziec co o nim slyszalem od Dziadka,Ojca lub moich sasiadow. Nie wspomina sie go u nas w gorach zbyt dobrze czy pozytywnie. Wujek ktorego nie znalem ,czasami z nim "chodzil" jak sie u nas mowilo.. Ojciec mowil,ze Wawrzyn(pseudo wujka) "robil to przeciwko "komunie" a nie z sympati do "Ognia" Dziadek rowniez nie mial dobrega zdania o Ogniu.. Niemniej pamietam,ze uczyl nas ,ze wojna to nie tylko :"biole cy corne)..i dostrzegal walke Ognia z komunistami jako koniecznosc i nie odmawial Ogniowi odwagi.. Generalnie w naszej goralskiej mentalnosci "Walka" zaangazowanie czy aktywnosc jest postrzegana jako bardzo pozytywna cecha charakteru i przyjecie takiej postawy ,bylo od nas dzieci wymagane..
Nie smakuje wam Korus styl ,ktorym czestujecie wszystkim w kolo ? My "gorale"nie smakujemy w waszej "slunskij kulturze" z baru w "Starej Silesi" czy "Krysztalowej"rowniez :-)) Wy Korus nauczcie sie wreszcie zwracac do ludzi w liczbie pojedynczej...bowiem to wasze mowienie za innych mnie nie "pasi".. Acha..czasy sie zmienily...dla "swietych Krow" gloszacych Prawdy objawione rowniez..:-))
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Ten dylemat przez 45 lat PRLu stał przed świadomą częścią Narodu niemogącą pogodzić się z sowieckim, rosyjskim dyktatem i rządami kreatur.  Ludzie próbowali w różny sposób działać. Czy do nich zaliczał się BP? Nie wiem. Może ktoś napisze rzetelnie biografię BP. Co do sinusoidy, czy dla Pana Kuraś jest bohaterem pozytywnym czy negatywnym?
Zygmunt Korus
z mojego bloga jako impertynenta, i widzę, że teraz wozi się Pan po moim nazwisku u kolegów po piórze. Gospodarz podjął ze mną spór intelektualny, który nie ma nic wspólnego z wymachiwaniem sztachetami. Proszę więc zostać za opłotkami, jak najdalej od mojego obejścia. Bardzo Sz. Rzepa proszę. Piszę na swoje konto (pod nazwiskiem) i biorę pełną odpowiedzialność za moralne przesłania (także wahania), jakie wyrażam za pomocą własnych sądów. Ale, żeby była jasność, kieruję je nie do takich jak Pan, podgrzewających sobie żółć na przybocznej, podręcznej  patelence, choćby nie wiem w jakie radykalizmy próbował się Pan stroić. Ja na styku z drugim człowiekiem zakładam empatię zaraz na wejściu, a potem oceniam argumentację, a Pan...? Proszę wybaczyć - brak mi już cierpliwości, by tolerować taki brak kultury, który Pan "roznosi" po tym forum. Tak więc najmocniej przepraszam Autora JW za rykoszet - moją interwencję, ale zostałem bezczelnie sprowokowany...    
Panie J.W. Moge o panu myslec tylko cieplo,chociaz nie znam pana osobiscie..Wzbogaca pan moj "goralski" sposob oceny rzeczywistosci.. Nie moge zaakceptowac krzywej sinusoidalnej tej samej funkcji ,ktora wyznacza Polskosc.. Jaki wspolny mianownik posiada moje cialo ociekajace krwia z pogarda rzucone na koks w piwnicy KM MO a osoba konfabulanta rzeczywistosci w osobie S.p B.Z ? Cialo wujka torturowanego a nastepnie zastrzelonego w lesie przez bandytow z UBP a zmowa milczenia na ten temat ,komunistycznej Kinematografi ,reprezentowanej przez niejakiego B.Z ? Zapewniam...sa "sprzecznosci" ktorych nigdy nie mozna pogodzic..
WYPOWIEDŹ pana Poręby. Niezwykły człowiek, patriota!!!!!!!!! youtube.com
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Nie znam wszystkich wypowiedzi.
Do wpisu: "PRON cię żywi, PRON cię broni***
Data Autor
Zygmunt Korus
teraz rozumiem.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
dla BP. Takie zachowanie zwracałoby uwagę, gdyż wszyscy byli zachwyceni tym co mówił i ze w ogóle był. Wypowiedź była często przerywana oklaskami.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
wspomina: "Siedział w klasie dwie ławki przede mną pod oknem. Odwiedzaliśmy się nawzajem, poznałem jego rodziców (wysokiego zezowatego ojca), a on moich." Dobrze to świadczy o Reżyserze czy źle, pana zdaniem?
Zygmunt Korus
bo nie kapuję:  "Na wspomnianej zgęstce podejrzliwość audytorium wywoływała nawet powściągliwość w zachwycie głównym bohaterem spotkania, naszym wybawcą od wiadomego największego wroga, którego imienia nikt nie wymawia, ale wszyscy wiedzą." Chodzi o spotkanie we Wrocławiu, ale co miała wyrażać ta "powściągliwość w zachwycie głównym bohaterem spotkania" (oczywiście BP - tak?): ludzie byli zgaszeni, bo podejrzewali, że jest jaki? (filosemicki?), a gra "odważniaka" na pasku? Błędnie czytam?