Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Smoleńsk, kolejna odsłona

eska, 11.04.2017

Od czego się zaczęło tym razem? Jak zwykle od wrzasków agentury, że komisja powołana przez Macierewicza nic nie robi. Dobrzy patrioci–idioci natychmiast podchwycili kolejną podpuchę, dlatego komisja dr Berczyńskiego została zmuszona do przedstawienia wyników swojej pracy. Oczywiście pokazali tylko fragment. Jedną rzecz udowodnili jednakowoż bezwarunkowo – sposób naprowadzania naszej Tutki, a dokładniej rzecz biorąc sprowadzanie jej wprost do przyziemienia w błocie obok lotniska. To jest bezsporne.
Reszta to hipotezy robocze i Berczyński cały czas to zastrzega, w kółko powtarza, że modele badawcze pozwalają na hipotezę wybuchu, ale to nie są jeszcze żadne dowody.
Nic to, nikt nie słucha, wszyscy wyją o wybuchu, a najważniejszego, czyli celowego sprowadzania do rozwałki w błocie, nikt nie omawia. Trzeba zagadać, to, co oczywiste i udowodnione, a dobrze patrioci-idioci znowu swoje i znowu o wybuchu.
Posłuchajcie, durnie!
Ten samolot miał wylądować nosem w błocie obok lotniska! Dociera? Dlaczego tak się nie stało i co było dalej, to dopiero przed nami, natomiast jedno jest pewne – został sprowadzony do katastrofy/rozwałki w błocie! 
Na lotnisku były rosyjskie służby specjalne, ale nie było żadnych samochodów do przewiezienia delegacji do Katynia, to też jest pewne.  I nie było żadnego naszego z BOR w tym nieszczęsnym baraku udającym wieżę, za to niejaki Janicki spacerował sobie w tym czasie po bazarku i za to dostał awans na generała.
Cała reszta na dziś to bicie piany, przy czym nasi partioci-idioci w niczym nie ustępują idiotom z drugiej strony, a wszystko znowu umiejętnie sterowane przez agenturę.
Ludzie, weźcie na wstrzymanie, bo żal czytać te idiotyzmy...
© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Jakiekolwiek  wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkowanego źródła! To wstyd, że muszę o tym przypominać, ale widać nie ma innego wyjścia w tym bardaku bezprawia, jakim stały się media.
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 17428
Domyślny avatar

Benef

11.04.2017 14:48

Jakoś dziwnie jestem pewien, że tym razem dopisek o prawach autorskich jest zbędny, bo nikt tego nie powieli.
eska

eska

11.04.2017 15:13

Dodane przez Benef w odpowiedzi na Jakoś dziwnie jestem pewien,

O, dzięki, zapomniałam, zaraz dopiszę :)

Powielą, za chwilę, tego akurat jestem pewna.

Domyślny avatar

anakonda

11.04.2017 15:44

" Posłuchajcie, durnie!
Ten samolot miał wylądować nosem w błocie obok lotniska! Dociera? Dlaczego tak się nie stało i co było dalej, to dopiero przed nami, natomiast jedno jest pewne – został sprowadzony do katastrofy/rozwałki w błocie! "
----------------------------------------------------------------------------------------------------
G***no prawda !
" Kontroler: Nie ma warunków do lądowania
 
- Warunków do lądowania nie ma - mówił do załogi prezydenckiego samolotu na ponad kwadrans przed katastrofą kontroler ruchu lotniczego w Smoleńsku - wynika ze stenogramów.
 
Dowódca samolotu prezydenckiego odpowiedział: "Dziękuję, jeśli można to spróbujemy podejścia, ale jeśli nie będzie pogody, to odejdziemy na drugi krąg". "
deon.pl
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dlaczego zaloga nie posluchala ( wzglednie NIE wyciagnela odpowiednich wnioskow ) kontrolerow i nie poleciala na lotnisko zapasowe ???
Pani Esko, co powodowalo ze zaloga zatracila instynkt samozachowawczy, ulanska fantazja czy brak wyobrazni? A moze ktos za plecami krzyczal " laduj dziadu ".???
Odpowiedz na powyzsze pytanie jest zarazem odpowiedzia na pytanie co bylo przyczyna katastrofy, natomiast wszystkie komisje, podkomisje to nic innego
jak gonienie kroliczka i oglupianie PiS-owskiego elektoratu.
Domyślny avatar

Wiśtawio

11.04.2017 16:44

Dodane przez anakonda w odpowiedzi na " Posłuchajcie, durnie!

Was już ogłupili i myślisz że z nami też ta po prostu można jak z wami?
Mikołaj Kwibuzda

Mikołaj Kwibuzda

11.04.2017 16:48

Dodane przez anakonda w odpowiedzi na " Posłuchajcie, durnie!

Ależ to zostało dawno wyjaśnione, widocznie Szanowna Pani nie dość pilnie czerpie ze swych, jakże wiarygodnych, źródeł. Załoga nie posłuchała, bo kapitanowi ręce się jeszcze trzęsły po kłótni z pijanym generałem. Proszę się douczyć, zanim zabierze Pani głos na forum.
Lektor

Lektor

11.04.2017 16:51

Dodane przez anakonda w odpowiedzi na " Posłuchajcie, durnie!

Do anakondy:
scontent.ftxl1-1.fna.fbcdn.net
Domyślny avatar

anakonda

11.04.2017 17:38

Dodane przez Lektor w odpowiedzi na Do anakondy:https://scontent

Szanowny Panie Lektorze prosze o krotka odpowiedz na ponizsze dwa pytania:
a - czy kontrolerzy ze smolenskiego lotniska ostrzegali zaloge prezydenckiego samolotu iz nad lotniskiem panuje silna mgla i nie ma warunkow dla bezpiecznego ladowania,
 tak lub nie ?
b - czy piloci z JAK - 40  rowniez informowali zaloge prezydenckiego samolotu, ze warunki pogodowe nad smolenskim lotniskiem sa trudne, tak czy nie?
eska

eska

11.04.2017 19:01

Dodane przez anakonda w odpowiedzi na Szanowny Panie Lektorze

Posłuchaj, sierotko - nie mówimy o rozmowach towarzyskich, tylko o regulaminowych komendach i informacjach, jasne?
Jak nie ma warunków, to się zamyka lotnisko i podaje wyraźną informację załodze. Samolot nie ląduje na oko, tylko wg komend z wieży. Jasne?
Lektor

Lektor

11.04.2017 19:23

Dodane przez anakonda w odpowiedzi na Szanowny Panie Lektorze

Pani anakondo kochana, pani nie powinna odpowiadać czy komentować wpisów innych lub broń Boże komentować treść notki, ponieważ każdy taki pani wpis to stek idiotyzmów, którymi się pani zdradza, że jest totalnym przygłupem i ośmiesza się na własne życzenie.  Po co ? A zatem nie rób pani tego więcej tylko czytaj wpisy innych  i  ucz  się.
Domyślny avatar

anakonda

11.04.2017 19:57

Dodane przez Lektor w odpowiedzi na Panie anakonda kochany, pan

Panie Lektor, zamiast czepiac sie ad personam mogl Pan po prostu napisac dwa razy " nie ",
ale wtedy musialbym nazwac Pana klamca.
Lektor

Lektor

11.04.2017 21:04

Dodane przez anakonda w odpowiedzi na Panie Lektor, zamiast czepiac

A tak cię prosiłem, nie komentuj i nie odpowiadaj na wpisy innych – i co ?  Każdy taki twój wpis to stek idiotyzmów, którymi się zdradzasz, że jesteś totalnym przygłupem i ośmieszasz się na własne życzenie. Nie pojmujesz, że ludzie tutaj chcą poczytać coś ciekawego a nie twoje idiotyzmy ?
paparazzi

paparazzi

11.04.2017 17:17

Dodane przez anakonda w odpowiedzi na " Posłuchajcie, durnie!

Czemu piszesz półprawdy? Samolot robił podejście do 100m i podał decyzje "odchodzimy". Zamiast tego dalej spadał i zaczęły się awarie. Dodatkowo podpowiem ze NIE BYŁ na kursie i ścieżce jak gwarantowali "kontrolerzy". Śledztwo przeprowadzono urągając fizyce i matematyce. Nawet korony drzewa ściętego prawdopodobnie odłamkiem nie ustalono wysokości.
wielkopolskizdzichu

wielkopolskizdzichu

11.04.2017 18:41

Dodane przez paparazzi w odpowiedzi na Czemu piszesz półprawdy?

"Samolot robił podejście do 100m" Problem w tym że samolot nie powinien schodzić nawet na 300 metrów w warunkach jakie panowały na tym lotnisku. Smoleńsk nie był lotniskiem typu otwartego z urządzeniami naprowadzającymi  - radiowymi i optycznymi - kontrolowanymi przez zewnętrzne instytucje w tym IATA. Lotnicy i generał Błasik jak również cała wierchuszka pisowska zasiadająca obecnie na stołkach ministerialnych o tym wiedziała.
paparazzi

paparazzi

11.04.2017 19:27

Dodane przez wielkopolskizdzichu w odpowiedzi na "Samolot robił podejście do

Bzdury kolego, to jest procedura na calym swiecie.
wielkopolskizdzichu

wielkopolskizdzichu

11.04.2017 19:52

Dodane przez paparazzi w odpowiedzi na Bzdury kolego, to jest

Wprost odwrotnie. nie ma procedury wedle  której samolot schodzi z pasażerami na 100 metrów przy braku widzialności optycznych urżądzeń naprowadzających.
Na większości lotnisk otwartych podlegających audytowi IATA wysokość decyzyjna dla samolotów takich jak tutka nie jest niższa niż 300 metrów.
Decyzja lotników była pozbawiona cech dobrej praktyki lotniczej.
eska

eska

12.04.2017 02:29

Dodane przez wielkopolskizdzichu w odpowiedzi na Wprost odwrotnie. nie ma

Bo oczywiście dookoła były wieżowce i samolot mógł zahaczyć?
A może raczej coming-out kolejnego paskudnego trolla?
wielkopolskizdzichu

wielkopolskizdzichu

12.04.2017 09:21

Dodane przez eska w odpowiedzi na Bo oczywiście dookoła były

Nie ma to nic wspólnego z wieżowcami tylko z techniką lądowania dużych samolotów które naprowadza się wstępnie za pomocą wiązek radarowych a w końcowej fazie załoga samolotu samodzielnie bazując na sektorach świateł lotniskowych składa samolot pod odpowiednim kątem do lądowania. Na większości lotnisk ostateczną wysokością na której lotnik decyduje o odejściu na  drugi okrąg, lub o lądowaniu jest zdecydowanie większa niż 100 metrów i dotyczy to lotnisk o wiele lepiej przygotowanych niż te w Smoleńsku.
Jeśli pilot na wysokości rzędu 300 - 200 metrów nie widzi świateł naprowadzających to rezygnuje z lądowania, Kontrolerzy i ich meldunki nie mają wtedy głównego znaczenia dla podejmowanych decyzji, a to dlatego że czas przekazu informacji pomiędzy rejestracją samolotu przecinającego wiązkę radaru a odbiorem meldunków z wieży jest, w fazie lądowania, zbyt długi.
Zejście na 100 metrów w nadziei na kontakt wzrokowy z urządzeniami optycznymi było decyzją szaleńczą, a zważywszy to że piloci doskonale wiedzieli że przyrządy i procedury w Smoleńsku nie podlegają żadnej kontroli można nazwać tą decyzję nawet morderczą.
Domyślny avatar

Poliszynel

12.04.2017 10:11

Dodane przez wielkopolskizdzichu w odpowiedzi na Nie ma to nic wspólnego z

wpierw zweryfikuj się choćby w Wiki i nie pi...l
pl.wikipedia.org
przy nieprecyzyjnym z NDB to MDH = 300 ft
Domyślny avatar

anakonda

11.04.2017 19:41

Dodane przez wielkopolskizdzichu w odpowiedzi na "Samolot robił podejście do

Dziekuje Panie Zdzislawie, jest Pan jedynym ktory zrozumial moj wpis.
Nie tak dawno kanzlerz Niemiec zostala zaproszona do zlozenia wizyty
u pana Trumpa, jednak wizyta nie odbyla sie w umowionym terminie
poniewaz w tym czasie panowaly trudne warunki atmosferyczne na wschodnim
wybrzezu USA ( sniezyca ).
Pani kanclerz oraz sluzby odpowiedzialne za bezpieczenstwo postanowily,
ze prezydent USA moze poczekac na wizyte, zamiast niepotrzebnie
ryzykowac zycie pani kanclerz.
Gdyby w podobny sposob myslano w Polsce, prezydent L. Kaczynski
i cala reszta elity panstwowej zylaby do dzis i cieszyla sie dobrym zdrowiem.
Niestety zwyciezyla polska bylejakosc i to nie po raz pierwszy.
Lektor

Lektor

11.04.2017 22:34

Dodane przez anakonda w odpowiedzi na Dziekuje Panie Zdzislawie,

Pan Zdzisław jest tak samo gupi jak ty !
paparazzi

paparazzi

12.04.2017 02:00

Dodane przez anakonda w odpowiedzi na Dziekuje Panie Zdzislawie,

Dobre sloDobre słowo ryzykować z Rosja. Love you anaconda or some thing.wo, ryzykowac
eska

eska

12.04.2017 02:25

Dodane przez anakonda w odpowiedzi na Dziekuje Panie Zdzislawie,

Kobieto, opanuj się, doprawdy....
Pani kanclerz własnie jechała na lotnisko, jak dostała telefon od Trumpa, ze ma zawracać, bo lotniska zamknięte.
Juz nie pitol tych głupot, udając naiwną panienkę, bo doprawdy ręce opadają...
Domyślny avatar

anakonda

12.04.2017 06:45

Dodane przez eska w odpowiedzi na Kobieto, opanuj się, doprawdy

Slusznie, rece opadaja jak sie obserwuje PiS-owskie myslowe wygibusy przy uzasadnianiu kolejnych teorii spiskowych dotyczacych przyczyny katastrofy smolenskiej.
Gdyby bylo chociaz ziarenko prawdy w tych Waszych teoriach, to juz dawno zachod na czele z USA by przypisal wine Rosji i glosno o tym krzyczal, a tu nic, cisza.
Jaki z tego plynie wniosek, ano taki, ze byla to tragiczna katastrofa na " wlasne zyczenie " .
p.s.
Prosze tylko popatrzec jak zareagowaly Stany Zjednoczone na atak gazen bojowym w Syrii, zadnych konkretnych dowodow ze to Assad jest odpowiedzialny,
ale wina obarczono jego i posrednio Rosje.
Dlaczego w sprawie katastrofy smolenskiej USA sie NIE wypowiada, czyz nie bylaby to swietna okazja dla USA dokopac Putinowi?
Lektor

Lektor

12.04.2017 11:43

Dodane przez anakonda w odpowiedzi na Slusznie, rece opadaja jak

Jeszcze raz do anakondy bo nic nie zrozumiał: scontent.ftxl1-1.fna.fbcdn.net
"   11-04-2017 [19:57] - anakonda | Link: Panie Lektor, zamiast czepiac
Panie Lektor, zamiast czepiac sie ad personam mogl Pan po prostu napisac dwa razy " nie ",
ale wtedy musialbym nazwac Pana klamca.   "
Z tego wpisu tej tzw anakondy, w którym pisze "musialbym",  wynika, że jest to męska forma anakondy tzw. samiec. Siedzi gdzieś za granicą lewacka gnida,  a że nawet nie posiada polskiej czcionki to jego stan umysłowy dobrze określa powyżej zamieszczony link.
wandaherbert

wandaherbert

11.04.2017 18:06

Dodane przez anakonda w odpowiedzi na " Posłuchajcie, durnie!

dlatego ,ze nie mogla wykonać tego.Nie zatracila instyktu samozachowawczego ,tylko zaistnialo coś takiego co spowodowalo,że samolot rozpadl się na kilka tysięcy części.Ale durnie tego nie zauwazyli ,lub nie chcą przyjąc do wiadomosci
Domyślny avatar

Benef

11.04.2017 18:32

Dodane przez anakonda w odpowiedzi na " Posłuchajcie, durnie!

Z tego co Pani zacytowała wynika, że piloci postanowili sami przekonać się pogodzie panującej na lotnisku. Gdyby byli prawidłowo naprowadzani, to dokonaliby przelotu nad nim, przekonali się naocznie, że nie ma warunków do lądowania i odlecieli na zapasowe. Ale tak się nie stało, ponieważ byli źle naprowadzani. Obecność mgły nie ma znaczenia dla działania radarów.
eska

eska

11.04.2017 20:07

Dodane przez Benef w odpowiedzi na Z tego co Pani zacytowała

Problem polega na tym, ze kiedy postanowili odlecieć, okazało się, że po pierwsze są zupełnie gdzie indziej niż mówi wieża, a po drugie samolot nie słucha i wszystko w nim wysiada. A jak zdołali mimo to się poderwać, to nastąpiło BUM i po wszystkim. I wszyscy się podniecają tym BUM, a przecież bez tego samolot też by się rozwalił, choć może trochę mniej.
I nikt nie chce zauważyć, że bez tego BUM też by się rozbili, a przecież to daje ewidentną ścieżkę do śledztwa zarówno w sprawie naprowadzania, jak i remontu u ruskich.
Nota bene przetarg na remont wygrała firma, która zajmowała się wcześniej organizacja koncertów rockowych w Rosji. I miała podpisaną umowę z firmą Deripaski już przed wygraniem przetargu.

paparazzi

paparazzi

11.04.2017 17:23

Rosyjski Tu-154 wpadł do Morza Czarnego koło Soczi. Śledztwo zostało przeprowadzone sprawnie. Pozwolę sobie zacytować blogowicza co uchwycił z sensem sowieckim ruska mentalność."No nie oszukujmy się . Wszyscy wiemy ze samolot pilotował młody i niedoświadczony , pijany ruski pilot . Jakby tego było mało to ten pilot cały czas czuł nacisk polityczny kierowany przez pijanego generała Walerij Chaliłowa !!! Służby kontroli lotów są w posiadaniu materiału dźwiękowego , z którego jasno wynika że pijany generał Chaliłow koniecznie chciał z bliska obejrzeć fale morza Czarnego i zmusił pijanego pilota do niebezpiecznego obniżenia lotu mówiąc ------- Zniż lot dziadu !!! Tak kategoryczny nakaz z ust pijanego ruskiego generała musiał być wykonany !!! Dlatego też po zniżeniu lotu , samolot zachaczył lewym skrzydłem o wysoką fale , którą przeciął na wysokości 666 cm !!! To spowodowało natychmiastowe urwanie skrzydła przy samej dupie a następnie samolot wykonał całą beczkę po czym rozdupcył się w odmętach morza Czarnego !!! W ostatnich sekundach nagrań tego feralnego lotu słychać jak pijani członkowie chóru Aleksandrowa śpiewają " Padmoskowskije wieczera " !!! Do ustalenia pozostało tylko to czy Putin naciskał pijanego generała Chaliłowa na wykonanie zdjęć fal morza Czarnego !!!"
Domyślny avatar

twardek

11.04.2017 18:42

"...Ten samolot miał wylądować nosem w błocie obok lotniska! Dociera? Dlaczego tak się nie stało i co było dalej, to dopiero przed nami..."
----
Jeżeli jestem adresatem - to dociera !  Tyle, że nie stało się tak, gdyż pilotowi kosztem olbrzymiego wysiłku (połamane palce, jak w wypowiedzi informował dr. Berczyński) udało się jednak wyprowadzić maszynę do odejścia i w tym momencie doszło do głównych wybuchów.
O ile zrozumiałem, to problemem Komisji nie jest ustalenie czy doszło do wybuchów (kilkadziesiąt tysięcy odłamków), lecz co było ich źródłem. Stąd domniemanie i termin najprawdopodobniej - odnośnie do ładunku termobarycznego.
Domyślny avatar

ilona

11.04.2017 20:02

Dodane przez twardek w odpowiedzi na "...Ten samolot miał

Pani Esko: krótko, dosadnie, cytując klasyka(hehe) w punkt
Domyślny avatar

twardek

11.04.2017 22:25

Dodane przez ilona w odpowiedzi na Pani Esko: krótko, dosadnie,

Podpięła Pani tekst pod mój komentarz. Jeżeli jestem "wywołany do tablicy", to zachęcam do przeczytania innego mojego komentarza - w ostatnim wpisie blogera Gniewko, komentarza wniesionego o godź. 11:35
eska

eska

11.04.2017 20:13

Dodane przez twardek w odpowiedzi na "...Ten samolot miał

Dokładnie tak!
Miała być "zwykła" katastrofa, ale pilot dał radę - i wtedy musieli uruchomić wariant B. Niestety, jak ten wariant B przeprowadzono, to można tylko zakładać hipotetycznie, bo obawiam się, ze dowodowo dojść się do tego po latach nie da. Dlatego takie ważne jest udowodnienie wariantu A - i to zrobili !!
Domyślny avatar

Franek_Kimono

11.04.2017 19:32

Proszę Autorki, najważnieszy argument jest taki że samolot zaczął się ropadać przed trasą Kutuzowa, Ruscy ludzie przejeżdzający samochodami zatrzymywali się i zbierali kawałki, które odkładali wzdłuż szosy. Szkoda się z bezmózgami dłuzej kłocic.
jazgdyni

jazgdyni

12.04.2017 08:32

Popełniasz błąd. Samolot nie miał się zaryć dziobem w błocie. To nie o taki efekt chodziło. Może przełamałby się na dwie, trzy części. Może by parę osób zginęło.  Jedyne, co by ruskie osiągnęli, to śmiech i szyderstwo z polskich pilotów. Czy o to chodziło? Mając techniczne wykształcenie, dużo zdrowego rozsądku i żelazną logikę musisz wiedzieć, że serwowana legenda nie trzymała się podstawowych praw fizyki. Nie trzymała się też kupy.
Wszyscy, co podważają dotychczasowe doniesienia dr Berczyńskiego nie mają odpowiedniego aparatu intelektualnego, by przyznać, że jest to najbardziej prawdopodobna wersja zdarzeń.
A, że były trzy, pozornie niezależne fakty - złe naprowadzanie, awarie w powietrzu i w końcu wybuch, raczej na pewno, ładunku termobarycznego, składają się w taką całość, by można zaatakować opinię publiczną wersją o błędzie pilotów, którzy doprowadzili do śmierci wszystkich na pokładzie. Jak widać, mistyfikacja w dużym stopniu się udała.
Pozdrawiam
mada

mada

12.04.2017 11:28

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na Popełniasz błąd. Samolot nie

Najśmieszniejsze jak półgłówki wypowiadają się i wyśmiewają fachowców.  Jak ich zapytać o tabliczkę mnożenia to oni - nie, nie, ja jestem humanista i dalej grają w te swoje farmazony.
Imć Waszeć

Dark Regis

12.04.2017 13:01

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na Popełniasz błąd. Samolot nie

Słuszna uwaga. Chciałbym wtedy po takim "udanym" lądowaniu zobaczyć, jak ekipa spawaczy z GRU ląduje na spadochronach i cichutko wycina palnikami bomby wspomagające "lądowanie", żeby ich nikt potem nie odkrył. Musieliby chyba uśpić pasażerów i załogę znoszonymi onucami.
Imć Waszeć

Dark Regis

12.04.2017 12:50

Do wszystkich zafiksowanych na propagandzie i dymie medialnym. Przeczytajcie sobie jeszcze raz uważnie po literce ten artykuł (w razie problemów z dukaniem poproście mamę): niezalezna.pl Drzwi od samolotów w żadnym scenariuszu nigdy same nie podejmują decyzji o powrocie lub odejściu na drugi krąg. Nie ma takiej procedury, zgodnie z którą uciekałyby dziesięciokrotnie szybciej niż samolot. Sprawa druga, też związana z fizyką. Jeśli komuś nadal mamią się ping pongi i uważa, że części lecące w kupie w jednym kierunku z prędkością ponad 200 km/h mogą się od jakiejś brzózki odpingpongować i wrócić choćby kilka metrów w tył, to niech wraca do szkoły podstawowej i zacznie naukę fizyki od zera. Widocznie dostał złą edukację. Nawet luźna kupa części, uderzająca z tą prędkością w ziemię, będzie zajmowała miejsca w obszarze pewnego stożka od punktu uderzenia. Na pewno nigdy nie wróci 100 m i więcej przed ten punkt. Dla zupełnie opornych na wiedzę i ślamazarnych w myśleniu proponuję eksperyment. Niech się rozpędzi swoim wypasionym niemieckim bumbumem do około 100 km/h i na wysokości jakiegoś znaku wyrzuci popielniczkę pełną petów za okno. Pety nie są ciężkie i mogą lecieć z wiatrem. Ale jeśli znajdzie jakiegokolwiek przed znakiem, to powinien to zgłosić natychmiast do komitetu noblowskiego jako obalenie obowiązujących praw fizyki. Śmiało, uprawianie nauki polega na falsyfikowaniu przewidywań teorii.
Domyślny avatar

anakonda

12.04.2017 16:01

Dodane przez Imć Waszeć w odpowiedzi na Do wszystkich zafiksowanych

Prosze przeczytac moj wpis ( 12-04-2017 [06:45] ) i odpowiedziec na postawione tam pytanie.
Od siedmiu lat dyskutujecie nad " rozlanym mlekiem " i co?  i nic.
Tworzycie kolejne teorie na temat kto jest winien i co bylo przyczyna ze mleko sie rozlalo,
ale nikt nie probuje odpowiedziec na pytanie, jak powinna bylaby zaloga samolotu postapic aby NIE dopuscic do takiego zagrozenia ze " mleko " bedzie musialo sie rozlac.
Powtorze tu jeszcze raz, jesli panstwa zachodnie z USA na czele mialyby choc namiastke podejrzenia ze Rosja maczala swoje paluchy w doprowadzeniu do tej katastrofy,
to podnioslyby krzyk na caly swiat, ale wszyscy jakos wymownie milcza. DLACZEGO ???
Imć Waszeć

Dark Regis

12.04.2017 19:51

Dodane przez anakonda w odpowiedzi na Prosze przeczytac moj wpis (

Bo Niemcy były żywotnie zainteresowane odsunięciem Kaczyńskich od władzy w Polsce, a USA Obamy były zainteresowane tylko spokojem. Dlatego. Potem była cała seria ciekawostek. Od wzajemnych oskarżeń o szpiegowanie w rozmaitych parach, trójkątach i czworokątach (generalnie interesowała nas awantura USA-Niemcy), po jakieś wycieki typu Jurgen Roth. Gdyby nieszczęśliwie okazało się, że Niemcy nie tylko poinstruowały swoje polskojęzyczne media jak zaciemniać obraz "katastrofy" i linczować wścibskich oraz dociekliwych, ale także dostarczyły wsparcia co najmniej logistycznego ryżej juncie, to NATO stanęłoby na krawędzi rozpadu.
OLI

OLI

12.04.2017 21:07

Dodane przez Imć Waszeć w odpowiedzi na Bo Niemcy były żywotnie

Pełna zgoda. Smoleńsk przyniósł największe korzyści Niemcom, choć raczej to nie oni wyciągali własnymi rękami te kasztany z ognia.
Taka duża impreza jak Smoleńsk musiała być poprzedzona jakimś rodzajem porozumienia i współpracy służb polskich i rosyjskich, i nie wydaje mi się możliwe, żeby pozwolono sobie na pełne zaskoczenie innych ważnych sąsiadów (Niemców). Co nie powinno dziwić wziąwszy pod uwagę powiązania służb i polityków w przestrzeni od Moskwy do Berlina.
Numer wystrugano niemal oficjalnie, jakby nie obawiano się reakcji politycznych, ani służb zajmujących się wywiadem czy nasłuchami. Zresztą słusznie, bo zmowa milczenia trwa.
Francik

Francik

12.04.2017 14:09

Jednak ten samolot nie miał wylądować w błocie obok lotniska. Gdyby tak się stało doszłoby do uszkodzenia samolotu i obrażeń pasażerów, ale bardzo prawdopodobne, że nikt by nie zginął. Z pewnością samolot nie rozpadłby się na tysiące części, błotnisty grunt częściowo zamortyzowałby upadek. Piloci  kładąc samolot na błotnistym podłożu uchroniliby pasażerów od śmierci. Złe naprowadzanie to tylko element planu - raczej po to by łatwiej było zatrzeć ślady w pewnej odległości od pasa startowego (gdzie było za dużo świadków), niż by samolot się rozbił w zderzeniu z ziemią.
Domyślny avatar

Sacrapedro

13.04.2017 01:18

1)
I znowu kolejna rewelacja po żmudnych badaniach i poszukiwaniach podkmisji Macierewicza: filmik kontrwywiadu z wsiadania pary prezydenckiej do samolotu, który to filmik został opisany już w raporcie Millera i tam załączony. Na poprzedniej "konferencji prasowej" tego zespołu (na której nie wolno było zadawać pytań) także pokazano rewelacyjne odkrycie nagrania krążącego w internecie od paru lat.
Z następnych rewelacji na filmowej prezentacji Macierewiczowej podkomisji:
- "pancerna brzoza" nie mogła być powodem obrócenia się samolotu na plecy i oderwania skrzydła, bo ono zrobione jest z blachy o grubości 12-14 mm (to jest grubość pojazdów opancerzonych, a skrzydło takiego samolotu w tym miejscu ma 1,5 - 2 mm grubości)
- rzekomy wybuch w kabinie samolotu musiałby spowodować wyrwanie szyb w oknach  zostać zarejestrowany przez rejestrator lotu - niczego takiego nie ma
- jeśli powodem wybuchu była bomba termobaryczna, to z łatwością odnalezionoby charakterystyczne dla takiego wybuchu ślady na zwłokach wszystkich pasażerów: rozerwane płuca i bębenki uszne - takich śladów uszkodzeń  nie stwierdzono
- żaden z członków zespołu Berczyńskiego (jest on specjalistą od konstrukcji betonowych) nie badał żadnych wypadków lotniczych, bo są oni specjalistami w dziedzinach  nie związanych z lotnictwem, w przeciwieństwie do członków komisji Millera i ekspertów byłej prokuratury wojskowej,  którzy byli na miejscu katastrofy i oglądali wrak
- prezentacja filmowa (film animowany!) testów w tunelu aerodynamicznym na wykazanie, że po utracie 1/3 części skrzydła (ok.6 m) samolot mógł dalej lecieć jest kompletnym kłamstwem lub brakiem podstawowej wiedzy z dziedziny awiatyki:  aby nadal móc lecieć samolot po takim uszkodzeniu musiałby w tym momencie mieć prędkość ok.65o km/h, a miał zaledwie 280 km/h, przy czym i tak nie mógłby potem wylądować, chyba że na pasie o długości takiej, jakiej w Polsce nie ma żadne lotnisko
Dochodzą jeszcze dalsze nieścisłości w sprawie długości i wysokości podejścia samolotu do lądowania, decyzji o zawróceniu na drugi krąg (która należy wyłącznie do pilota),
​rotacyjnego opadania drobnych szczątków samolotu po ścinaniu drzew jeszcze przed brzozą​
a nawet zachowania się rosyjskiej naziemnej służby nawigacyjnej.
​ ​Stają się  o​ne  jednak bezprzedmiotowe, skoro przyczyną upadku samolotu był wybuch w jego wnętrzu jeszcze w powietrzu.  Z tych samych powodów bezprzedmiotowym jest doszukiwanie się błędów w przygotowaniu tego lotu.
c.d.n.
Domyślny avatar

Sacrapedro

13.04.2017 01:26

2)
I wreszcie najważniejsza z kolejnych rewelacji: przed kilkoma dniami prokuratura prowadząca ponownie śledztwo w tej sprawie (opierając się zresztą na ustaleniach śledztwa poprzedniej prokuratury) stwierdza umyślne błędne informowanie załogi tupolewa w celu sprowadzenia katastrofy, nie wspominając nic o jakichś wybuchach,
podczas gdy​ zespół Berczyńskiego kategorycznie stwierdza, że właśnie wybuch rozerwał samolot przed upadkiem na ziemię.
 Jak długo więc będzie jeszcze trwał ten chocholi taniec oszukiwania całego i ogłupiania części narodu polskiego?
Już  NATO wytłumaczyło, że nie można ​żądać od tej organizacji wplątania jej w te ​śledztwa, bo NATO nie zajmuje się badaniem​ wypadków lotniczych. Wobec tego minister wojny sprowadza do Polski argentyńskiego prawnika, żeby…wydostał on wrak od Rosji, bo obecny rząd, który będąc jeszcze w opozycji obiecywał, że zaraz po objęciu władzy tego dokona, po półtora roku jej sprawowania nawet nie powziął w tym kierunki żadnych działań.
Gdyby Macierewicz był traktowany poważnie przez naszych sojuszników, to na ogłoszone publicznie rewelacje o zamachu Rosji na naszego prezydenta, wywołałoby to polityczną i medialną burzę w świecie i mogłoby się skończyć bardzo dla nas niebezpiecznie
​.​ A u nas? Kaczyński natychmiast uwierzył „z najwyższą pewnością” w wybuch i nie omieszkał znowu skorzystać z okazji obrażania Polaków stwierdzając, że tylko „ta lepsza część Polaków odczuwała żałobę i ból , a pozostali "ziali nienawiścią”. Do grona domorosłych "ekspertów" czyli zwolenników zamachowej teorii tego wypadku ostatnio (i nie po raz już pierwszy) zapisał się nowy metropolita krakowski w kazaniu na Wawelu w siódmą rocznicę katastrofy czyli w dniu 10.kwietnia 2017 r.
Domyślny avatar

twardek

13.04.2017 14:55

Dodane przez Sacrapedro w odpowiedzi na 2)

Niech Pan uważnie przeczyta swój tekst i opublikuje wersję "poprawioną i uzupełnioną".
Tak między nami, gdyby nawet dać się przekonać do waszej fałszywej melodii, to i tak pozostawało by pytanie: dlaczego zamiast uśmiechu politowania i porady "chcecie, to sobie badajcie" - leje się wam z piana z ust ?
Domyślny avatar

Sacrapedro

13.04.2017 19:37

Dodane przez twardek w odpowiedzi na Niech Pan uważnie przeczyta

13-04-2017 [19:36] - Sacrapedro | Link: Można się było spodziewać
Można się było spodziewać takiej odpowiedzi fanatycznego i bezkrytycznego zwolennika PiS na przytoczone przeze mnie argumenty merytoryczne wybitnych fachowców z dziedziny badania wypadków lotniczych. Panie Twardek: tak poważna sprawa jak ta mogłaby budzić uśmiech politowania i lekceważenie u osób niezwykle prymitywnych, aspołecznych, do jakich zaliczyć można by było Pana, skoro tak traktuje Pan tę tragiczną sprawę. A gdzie Pan, starym zwyczajem pisowskich komentatorów widzi w moim tekście  lanie piany z ust?  W przytaczaniu argumentów, na które nie ma Pan odpowiedzi? Tak myślałem...
Domyślny avatar

twardek

13.04.2017 22:50

Dodane przez Sacrapedro w odpowiedzi na 13-04-2017 [19:36] -

Nie zna Pan faktów, albo ich nie rozumie.
Domyślny avatar

Sacrapedro

14.04.2017 00:39

Dodane przez twardek w odpowiedzi na Nie zna Pan faktów, albo ich

A Pan zna jakieś nowe fakty?  Bo ani ich Pan nie przytacza ani nie odpowiada  na te, które ja przytoczyłem.
Domyślny avatar

twardek

14.04.2017 13:04

@ Sacrapedro
13-04-27[1:18]
„...Dochodzą jeszcze dalsze nieścisłości w sprawie długości i wysokości podejścia samolotu do lądowania ...”
---
Są szczegóły?
Panie, z prezentacji dr. Berczyńskiego wynika, że:
1. Na podstawie, dostępnych do dzisiaj danych, Komisja orzeka, iż samolot został podprowadzony przez wieże na niewłaściwy „kurs i ścieżkę”, co bez względu na to czy doszło następnie do wybuchu, czy nie – prowadziło do kolizyjnego uderzenia w ziemię, czyli katastrofy
2. na podstawie dowodów (odspojenie się elementów samolotu przed brzozą, rozerwanie konstrukcji na kilkadziesiąt tysięcy elementów, w tym casus drzwi - Komisja doszła do wniosku, że najprawdopodobniej doszło do wybuchu, która to hipoteza będzie w dalszym ciągu badana. 
Więc w czym rzecz !? Jeżeli ktoś nie zgadza się z ustaleniem w pkt. 1, to Komisja zaprasza do dyskusji i wszyscy pańscy eksperci mogą je publicznie obalić.
Co do hipotezy w pkt. 2, to nie ma co się zgadzać czy nie zgadzać, bo sama Komisja będzie ją weryfikować w trybie dalszych badań.
---
Ja osobiście od dnia katastrofy, po pierwszych doniesieniach ze źródeł rządowych, czułem, że coś jest nie tak. W miarę upływu czasu nabrałem pewności, że miał miejsce zbrodniczy zamach. Szok jakiego doznałem po prezentacji wynika z faktu, iż ze stanu braku wątpliwości co do tego, że Rosja „zamiata”, ale tylko zamiata, zyskałem wiedzę, że ma ona co najmniej współudział w zbrodni (pkt. 1 jw.) Jako sympatyk Rosji, upatrujący w niej potencjalną odskocznię do wsparcia przed śmiertelnym zagrożeniem z Zachodu, wobec którego już stoimy – przeżywam straszliwego kaca i zamęt, co z tym wszystkim Polsce należy począć. Tym bardziej, że, jak amen w pacierzu, okaże się, że jest drugi współudziałowiec i  są nim Niemcy albo USA (stronę polską postrzegam jako zleceniobiorcę zadań "warszawskich")
--- Proszę nie pieprzyć, że jestem fanatycznym zwolennikiem PiS. Popieram ich, bo działają dla dobra Polski.
Domyślny avatar

Sacrapedro

18.04.2017 00:49

Panie Twardek! Chyba już Pan się zorientował, że nie należy powoływać się na tego konfabulanta i mitomana Berczyńskiego?
Wesołych Świąt Wielkanocnych!
youtube.com?...
Domyślny avatar

Sacrapedro

18.04.2017 01:19

Jak to podkomisja Macierewicza nic nie robi? Przecież ogłosiła wybuchy w samolocie, a nie tylko jakieś głupie, choć umyślne komunikaty rosyjskiej służby naziemnej sprowadzającej samolot. A kto jest twarzą tej podkomisji i wyników jej badań, no kto? Ano przewodniczący podkomisji,  sam pan dochtór Berczyński, ponoć wielki  przyjaciel i wykonawca poleceń ministra od Smoleńska. Onże uczony dochtór, który rozwalił przetarg na Caracale!  A tu nagle MON oficjalnie zaprzecza jego opowieściom, tedy tym samym  i o przyczynach katastrofy.
eska
Nazwa bloga:
Ludzie, myślcie, to nie boli...

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 611
Liczba wyświetleń: 3,882,830
Liczba komentarzy: 6,544

Ostatnie wpisy blogera

  • Trzej tenorzy, czyli przywracanie porządku
  • Nowa ordynacja wyborcza do gmin
  • Divide et impera, czyli sporu ciąg dalszy

Moje ostatnie komentarze

  • Widzi KPZK na stronie MR? To niech posłucha > youtu.be Bo ja już od pięciu lat o tym wrzeszczę. Egzorcyzmy to by się przydały, ale nie mnie.
  • Specjalnie się zalogowałam po dwu miesiącach przerwy! Pan Targalski teraz coś nareszcie zobaczył? A tego, że Morawiecki realizuje KPZK Bieńkowskiej/Boniego - Polska 2030, to pan Targalski nie widział…
  • Zamordowanie bł. ks.Jerzego - 1984, sfingowany proces - 1985, powszechna amnestia - 1986, likwidacja NSZZ "S" i powstanie nowej KKW Solidarność - 1987, propozycja Kiszczaka co do Okrągłego Stołu -…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Kod kulturowy, czyli problemy
  • Krzywa Gaussa czyli mały traktat o złu nienawiści.
  • Ludzie małej wiary, czyli notka bardzo nieprzyjemna

Ostatnio komentowane

  • Alina@Warszawa, Gdzieś się doczytałam, że prokurenci jakiejś firmy deweloperskiej budującej w Ursusie są Holendrami. Kiedy poszukałam głębiej okazało się, że wszyscy mają paszporty izraelskie. 
  • OLI, Już parę razy zabierałam się za skomentowanie Schadenfreude w wykonaniu @eski, ale rezygnowałam, oceniając, że nie warto się wysilać na nabijanie jej "wejść" i "komentów". Jednakowoż tym razem nie…
  • , ZP....co to jest ?

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności