Ostatni komunikat ministerstwa finansów jest jednoznaczny.
Z szacunkowego wykonania budżetu państwa w styczniu-marcu br. w stosunku do ustawy budżetowej na cały 2026 r. wynika, że wielkość deficytu, tj. różnicy między dochodami, a wydatkami wyniosła 69,5 mld zł, tj. 25,6% całego, założonego na br. deficytu w wysokości 271 mld 740 mln zł.
Widać więc wyraźnie, że – co prawda - wszystko jak na razie idzie rządowi zgodnie z wytyczonym przezeń wcześniej porządkiem, jednak 70 miliardowy deficyt budżetowy już po I kwartale br., nie obejmujący przecież stanu finansów instytucji samorządowych czy funduszy pozabudżetowych, takich, jak m.in. środki obracane przez Bank Gospodarstwa Krajowego, to ogromna kwota. Co gorsza tak wysoki deficyt budżetowy stanowi podstawę zwiększania się wysokości długu EDP wyliczanego przez Unię Europejską i obejmującego nie tylko budżet, ale i wspomniane finanse samorządów i środki funduszy pozabudżetowych. To – w sumie – przyczynek do dalszego pogłębiania się coraz bardziej katastroficznego stanu finansowego naszego kraju.
Równolegle naocznie widać, że nie są w stanie przeciwstawić się temu obecnie rządzący, którzy wolą robić dobrą minę do złej gry i sprawiają wrażenie, jak gdyby nie wiedzieli co się dzieje i jaki ten stan niesie konsekwencje.
Jak komentują wykonanie budżetu po I kwartale br. eksperci z PKO Banku Polskiego „po stronie dochodowej odnotowano wzrost wpływów z VAT (o 2% r/r) oraz z akcyzy (o 12,7% r/r), co wynikało ze wzrostu jej stawek. Rosły również dochody z CIT i PIT (w przypadku PIT było to pogłębienie ujemnej wartości dochodów, co oznacza większe przekazy środków do samorządów). Po stronie wydatkowej najbardziej wzrosły koszty obsługi długu (o 59% r/r)”.
Z kolei w niepublikowanym wywiadzie dla naszego portalu ekonomicznego filarybiznesu.pl Aleksandra Świątkowska, ekonomista Banku Ochrony Środowiska SA, powiedziała m.in., że: - Nie ma szans, żeby zejść poniżej 60% w br. Bardziej pewne jest, że dojdziemy do poziomu 70%, niż że zmniejszymy tę relację poniżej 60%. Nie chcę tego relatywizować, bo warto też pamiętać, że te relację EDP do PKB mamy i tak stosunkowo niską na tle innych krajów UE. Niestety tempo wzrostu tego długu u nas jest wciąż wysokie.
Choć przy tym ekspertka zaznacza, iż: - nie będzie to miało o tyle znaczących konsekwencji, że po przekroczeniu owej bariery 60% są one (konsekwencje) w Unii Europejskiej takie same, co po przekroczeniu deficytu budżetowego powyżej 3%. Zatem w przypadku przekroczenia 60% EDP w relacji do PKB nie niesie to za sobą jakichś innych konsekwencji, w postaci nowych kar ze strony Brukseli, oprócz tego, że Polska zostałaby objęta Procedurą Nadmiernego Deficytu, lecz jest nią już przecież objęta.
Tymczasem niepokojące wieści, które po części – można by tłumaczyć rosnącym zadłużeniem naszego kraju - dopływają równolegle ze strony Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Zwracają na to eksperci Pekao SA. Jak napisali, „w najnowszej edycji raportu World Economic Outlook ekonomiści Międzynarodowego Funduszu Walutowego prognozują wyhamowanie wzrostu gospodarczego Polski z 3,6% r/r w 2025 r. do 3,3% i 2,4% w latach 2026-27. Wolniejszy wzrost ma się odbywać w środowisku wciąż podwyższonej inflacji (3,3% r/r średniorocznie) i przy wzroście stopy bezrobocia o 0,3 p. proc. Poprzednie szacunki MFW wskazywały na wzrost PKB o 3,5% r/r w ujęciu realnym w 2026 r., co oznacza, że po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie Fundusz zrewidował prognozę wzrostu o 0,2 p. proc.”. Przy czym, jak piszą dalej eksperci Pekao SA, „skalę rewizji uznajemy za zasadną, sądzimy jednak, że scenariusz wyhamowania aktywności gospodarczej w Polsce w 2026 r. względem ubiegłego roku jest mało prawdopodobny”.
Z kolei eksperci ING Banku Śląskiego zamieszczają cytat, że „możliwość ciągłego dostrajania pakietu „Ceny Paliw Niżej” (CPN) przez Ministerstwo Finansów zmniejsza przejrzystość finansów publicznych i powoduje, że polityka budżetowa jest trudniejsza do przewidzenia – powiedział zastępca przewodniczącego Rady Fiskalnej (RF) Andrzej Torój. Dodał, że w ocenie RF pakiet jest działaniem „doraźnym, kosztownym i niewłaściwie ukierunkowanym”.
Zaś analitycy Banku Millennium dość ostrożnie zauważają, iż „na obecnym etapie dane nie wskazują, by deficyt miał istotnie przekroczyć plan, jednak dochody z VAT pozostają relatywnie słabe, co stanowi główne źródło niepewności po stronie dochodowej, zwłaszcza że eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie może zmniejszyć skłonność gospodarstw domowych do zakupów”.
Niestety skomplikowana sytuacja międzynarodowa jeszcze bardziej negatywnie wpływa na ogólnie kiepski obraz stanu finansów naszego państwa.
Co to jest dług EDP?
AI Overview
Dług EDP (Excessive Deficit Procedure) to unijna, szeroka definicja zadłużenia sektora instytucji rządowych i samorządowych, liczona wg metodologii ESA 2010. Jest wyższy od polskiego państwowego długu publicznego (PDP), gdyż uwzględnia zadłużenie funduszy pozabudżetowych (np. Fundusz Przeciwdziałania COVID-19). Służy do oceny dyscypliny fiskalnej w UE.
Kluczowe informacje o długu EDP:
Dług EDP jest kluczowym wskaźnikiem w kontekście paktu stabilności i wzrostu oraz kryteriów z Maastricht.