To tylko podchody

 
9 lutego 1970 roku zaczął się proces taterników. Nazwa wzięła się stąd, że młodzi zapaleńcy przenosili przez Tatry tak zwaną bibułę. Były to samizdaty przeznaczone dla Czechów oraz teksty naszych publicystów przeznaczone do rozpowszechniania albo do druku na Zachodzie, oraz na odwrót, wydawnictwa Paryskiej Kultury przeznaczone do rozpowszechniania w kraju. Docierały one zresztą do Polski nie tylko przez Tatry lecz różnymi drogami. Trudno mi teraz uwierzyć, że ryzykowaliśmy odsiadkę przemycając z Zachodu pisma Leszka Kołakowskiego i Romana Zimanda czyli dysydentów systemu. Ściślej mówiąc ludzi, którzy najpierw ten system instalowali, a potem się na ten system trochę obrazili. Do mnie na przykład przychodziły z Francji paczki z proszkiem do prania.  Książki zawieszone były w środku na gumkach, do pudełka dosypywano odrobinę prawdziwego proszku tylko po to, żeby szeleścił przy potrząsaniu paczką przez celników. Czasami paczkę zatrzymywano i otrzymywałam wtedy stosowny protokół. Książki niezwykle rzetelnie rozprowadzała wśród studentów i pracowników polonistyki znajoma studentka z tego wydziału, Alinka.
Ale –revenons à nos moutons (wróćmy do naszych baranów). Wprawdzie nie były to barany z hali Pisanej, a tylko dzielni konspiratorzy ale dorównywali im naiwnością. Poprosili o pomoc w noszeniu bibuły goprowca Michała Jagiełło nie zwracając uwagi na fakt, że był on członkiem PZPR. Ci naiwniacy wierzyli również gorliwie w inne mity, uważali na przykład, że klawisze wynoszą teksty Michnika z więzienia i dostarczają do Paryża. Poza tym klawisze przy każdej okazji padają przed Michnikiem na kolana, bo ma on taką charyzmę. Jagiełło też powinien zdaniem naszych konspiratorów docenić zaszczyt jaki go spotkał i ganiać z bibułą na Słowację przez Przełęcz Mięguszowiecką Pod Chłopkiem. Jednak Jagiełło nie docenił. Zeznawał jako świadek przeciwko taternikom, bo jak sam powiedział kierowała nim partyjna lojalność. Zapytany przez sędziego czy uważa, że ta działalność zagrażała ustrojowi państwa odpowiedział „ e tam,  to były takie podchody”. Pamiętam jak oburzeni byli tym lekceważeniem uczestnicy rzeczonych podchodów. Jagiełło został wynagrodzony za swoje zeznania niezłymi posadami w Warszawie. Potem- jak wszyscy-  odnalazł się w opozycji. Nie ufałam mu jak psu. Jak goprowiec może być członkiem PZPR i w dodatku kapusiem?. Po latach przyznałam jednak Jagielle rację. To były tylko podchody.
Sukcesy Orbana na Węgrzech, ruch żółtych kamizelek we Francji, wybór PiS w Polsce a nawet wybór Trumpa w USA nasi postkomunistyczni pseudointelektualiści interpretują jako bunt plebsu przeciwko elitom czyli ich zdaniem przeciwko nim samym. To zabawne, że w tej interpretacji plebsem mogą się okazać potomkowie rodowej arystokracji, a za elitę uważają się instalatorzy komunizmu w Polsce oraz ich dzieci i wnuki. Również ci którzy przybyli do naszego kraju w walonkach, na sowieckich tankach. Ale choć jest to zabawne- nie jest najważniejsze. Ta interpretacja jest z gruntu fałszywa, to po prostu nieprawda. Wszystkie te wiosny, jesienie (a właściwie cztery pory roku) ludów ostatnich czasów , to bunt oszukanych przeciwko kłamcom. To bunt naiwniaków, którzy bawili się w podchody uważając, że zbawiają świat.
Samozwańcze postkomunistyczne elity chętnie posługują się wierszem Adama Mickiewicza pochodzącym z Liryków Lozańskich.
Ręce za lud walczące, sam lud poobcina.
Imion miłych ludowi — lud pozapomina…
Wszystko przejdzie! Po huku, po szumie, po trudzie
Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie.
 
Gdyby ktoś się pytał – ci ciemni mali ludzie to miedzy innymi ja.
Jako ciemna i mała -nie zgadzam się z poetą. Powinien napisać: „ręce walczące o swoje interesy, zaszczyty i władzę kosztem oszukiwanego ludu sam lud wreszcie odtrąci”.
Ruch żółtych kamizelek to protest naiwniaków, którzy uwierzyli w ideały rewolucji francuskiej w owe osławione: „Liberté, égalité, fraternité, ou la mort”. W napisach na francuskich budynkach urzędowych zawsze pomijano „albo śmierć”, chcąc dyskretnie zapomnieć, że owocem rewolucji francuskiej była przede wszystkim śmierć. Śmierć arystokratów na gilotynie, śmierć chłopów w Wandei, a obecnie śmierć dzieci w łonach matek  oraz starców, których życie stało się niepotrzebne władcom tego świata.  Z równości i braterstwa nie zostało nic.
Obywatele amerykańscy wybierając Trumpa dali wyraz utracie swego zaufania do ideałów zapisanych w słynnej preambule do konstytucji zaczynającej się od słów: „We the People of the United States of America”.
Obywatele Węgier nie musieli nawet łamać głów tworząc spiskowe teorie. 17 września 2006 roku usłyszeli w radio, jak urzędujący premier Węgier Ferenc Gyurcsány  przyznaje się wprost i to w wulgarny sposób, że jego rząd kłamał przez dwa lata, tylko po to, aby wygrać wybory i zdobyć władzę w kraju. Gyurcsány  powiedział dosłownie: „Kłamaliśmy rano, nocą i wieczorem.”
Przedstawiciele rządzącej w Polsce przez dwie kadencje Platformy Obywatelskiej wyrazili to samo jeszcze bardziej dobitnie: „Polska to państwo teoretyczne, to…. kamieni kupa”.  Nie sposób i nie warto wyliczać wszystkich kłamstw i oszustw tego rządu. Tusk , Kopacz i inni członkowie PO kłamali rano, nocą i wieczorem, dokładnie jak rząd Gyurcsány   .
Nie jest to jednak tylko problem grupy drobnych kłamczuchów i cwaniaczków rządzących przez osiem lat naszym krajem.
Na całym świecie kona obecnie w konwulsjach frazeologia społeczeństwa otwartego, bez granic, kultywującego wolność i równość obywateli, a propagatorzy tej frazeologii, odsłaniają pomału swoje prawdziwe oblicze. Dobrze widać, że chcieliby trzymać całą ludzkość w ryzach. W ryzach ludzkich słabości, światowej epidemii, innej plagi albo użytecznej technologii.
Kiedy widzimy setki ludzi pokornie paradujących na ulicach w namordnikach, kiedy stoimy w kolejce do kościoła, czy do urzędu, kiedy słyszymy różne sprzeczne ze sobą i nielogiczne zarządzenia mamy prawo zastanawiać się czy to nie są następne, tym razem światowe manewry, czy nie bawimy się w kolejne podchody?
 
 
 

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika NASZ_HENRY

31-05-2020 [12:47] - NASZ_HENRY | Link:

To są tylko ćwiczenia obrony cywilnej.
Jak marsjanie przylecą będzie jak znalazł

 

Obrazek użytkownika izabela

31-05-2020 [13:34] - izabela | Link:

Zapomnieliśmy już o sławetnym lądowaniu Marsjan. Jak pamiętamy 30 października 1938 roku słuchowisko radiowe zrealizowane według książki Herberta George’a Wellesa pt. "Wojna światów" siało panikę wśród milionów mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Ludzie uciekali z domów w popłochu. Kilka osób zmarło na atak serca. Nieliczni nie uwierzyli. Wśród nich był podobno 8 letni  Clint Eastwood.

Obrazek użytkownika cyborg59

31-05-2020 [17:40] - cyborg59 | Link:

Niestety to tylko miejska legenda. 
https://kulturawplot.pl/2013/1...
https://www.tvp.info/39714463/...
Myślałem, że patent z proszkiem do prania był stosowany na zachodniej granicy. Jak tak, jak już wiadomo, to piszmy swoje legendy. Zobaczymy jak się będą rozwijać ;-)))
Przy kościele rozładowywaliśmy dwudziestotonowy kontener z darami. Kartony zawierające po dziesięć pudełek proszku były ciężkie,  niektóre nawet bardziej ciężkie. Pracowaliśmy z duszą na ramieniu, bo miały tam być materiały poligraficzne. Bystre oczy celników wyłowiły te kartony z którymi nie radzili sobie wątlejsi koledzy. Do reszty transportu znikającego w czeluściach kościelnego, celowo nieoświetlonego magazynu, nie czepiali się. Nadszedł punkt szczytowy kontroli. Polecają otworzyć zakwestionowane kartony a potem pudełka z proszkiem. Tylko proszek do prania. Nic innego. Do pełna. Po brzegi. Celnicy pogadali, przyjęli poczęstunek, popili i pojedli z nami. Po rozładunku dwudziestu ton zawsze był jakiś poczęstunek. Celnicy odjechali, milicja się nie pojawiła. Co właściwie zaszło ? Na zachodzie uznali, że proszek do prania bardzo nam się przyda, a oni nie mają co zrobić z kilkuset kilogramami. Dosypali proszku do pełna do kartonów bez kontrabandy.
Teraz będę czekał na twórcze rozwinięcie legendy przez opozycjonistów gawędziarzy. 
 

Obrazek użytkownika izabela

01-06-2020 [08:32] - izabela | Link:

Dlaczego nazywasz to legendą? To słowo ma odcień pejoratywny. Sugeruje konfabulację czyli zmyślanie. Jak w znanej anegdocie o partyzantach : " 20 stopni mrozu a my żytem".  A tak po prosu było. Zachęcając gawędziarzy do "wspomnień" zniechęcasz tych którzy mogliby spisać prawdziwe wspomnienia. Każdy z nas ma swoją historię prawdziwą i jeżeli tej prawdy się trzyma powinny one złożyć jak puzzle w spójną całość. To ważne dla historyków, którzy piszą historię prawdziwą a nie alternatywne wersje historii na użytek bieżącej polityki. Pozdrawiam serdecznie

Obrazek użytkownika cyborg59

01-06-2020 [11:34] - cyborg59 | Link:

UPS! Znowu byk.
Oczywiście powinienem wysławiać się pełnym zdaniem, pamiętając co jest podmiotem dyskusji. Legendą miejską okazała się panika po emisji słuchowiska "Wojna światów" ! To miałem na myśli. Bardzo amerykańskim dowodem jest fakt, że nikt nie pozwał stacji radiowej za poniesione szkody. Wracając do naszych, przeżytych przypadków, próbowaliśmy w "klubie dyletanta" prowokować spisywanie wspomnień. Niewiele z tego wyszło. Trudno, ale szkoda. Pozwolę sobie wrzucić tu pewne wspomnienie. W 2006 uzyskałem w IPN dostęp do tego co pozostało z moich akt. Potwierdziło się to co już dobrze wiedziałem, ale nie wyjaśniło nic co chciałem wyjaśnić. Klocek do puzzla wskoczył nieoczekiwanie. Do Polski z Niemiec przyjechał kolega z wspólnego pokoju na Politechnice, też elektronik. Wysiadł z samochodu. Wtem podbiegł do nas były SBek, mieszkający o dwa numery dalej. 
- Heniu, a skąd ty znasz pana inżyniera ?! - zapytał kolegę, a ten wykonał zwrot, wsiadł do samochodu i odjechał.
Sprawa kolegi sama się zamknęła, a przy okazji wiem, że sąsiad nie prowadził mojej sprawy. Dodatkowo, sąsiad wie, że ja wiem. To mi wystarcza.
Pozdrawiam i przepraszam za brak precyzji w wypowiedzi.

Obrazek użytkownika Jan1797

01-06-2020 [20:11] - Jan1797 | Link:

Szanowna Pani, Szanowny Henry,
Skoro mamy problem z uszanowaniem drobnego polecenia Jana Pawła II
„chrońcie Solidarność, jedyne co macie” to jaki sens ma zapis dziedzictwa?
Może kiedyś. Marsz żółtych kamizelek kojarzy się wprost z zielonym ładem
kamieni kupą i likwidacją inwestycji...
Bez urazy, zmieniłem Jan.

Obrazek użytkownika Marek1taki

31-05-2020 [13:26] - Marek1taki | Link:

"czy nie bawimy się w kolejne podchody?"
Bawimy. Wystarczy spytać o poglądy naszych przywódców, którzy ratują nas przed nami samymi. Okaże się, że Leszek Kołakowski będzie dla nich wzorem, a obok Oskar Lange.
Nie zostawia się miejsca na alternatywy inne niż Duda i Trzaskowski i możemy sobie wybierać do woli.
Albo Morawiecki i Tusk i nasza suwerenność wobec UE gwarantowana.
Podobnie w mediach do wyboru do koloru, byle czerwonego.

Obrazek użytkownika izabela

31-05-2020 [17:23] - izabela | Link:

Od pierwszych " częściowo wolnych" wyborów musimy wybierać pomiędzy dżumą i cholerą. Taki nasz los. Rafał Ziemkiewicz wtrącił w tytule swojej książki na temat tego losu pewne słówko,którego nie ośmielę się powtórzyć.

Obrazek użytkownika Marek1taki

01-06-2020 [08:17] - Marek1taki | Link:

Wybór mniejszego zła zaczyna ciążyć coraz bardziej bo wydarzenia nabierają tempa a wraz z nimi konsekwencje decyzji wybrańców przestają być odległe. Stąd niewątpliwie wzrasta rola propagandy.
Nie wiem jak to było ze stonką, którą zrzucali w latach pięćdziesiątych Amerykanie, kto w to wierzył.
Obecna pandemia pokazuje wielowarstwowość prania mózgów. Nie wiem czy coraz więcej proszku w bibule czy coraz więcej bibuły w proszku.
Z darów stanu wojennego pamiętam proszek OMO i stąd hasło, że oddziały ZOMO piorą lepiej niż OMO.
Pozdrawiam.

Obrazek użytkownika Teutonick

31-05-2020 [14:46] - Teutonick | Link:

Od początku działań mających przeciwdziałać skutkom tzw. pandemii nie mogę się oprzeć wrażeniu, że najbardziej adekwatnym określeniem obejmującym cały ten chaos byłoby hasło pt."to są tylko ćwiczenia". Pozostaje pytanie w imię "manewrów" przed jakimi realnymi procesami, przygotowywanymi właśnie do wdrażania, tresuje się tak na zapas społeczeństwo, jednocześnie sprawdzając jego podatność na wszelkiego rodzaju zakazy, nakazy i mniej lub bardziej ordynarne manipulacje. I na ile ta "nowa normalność", która ma podobnież teraz nastąpić, będzie się pokrywała z tym "zaiwanianiem (w cenzuralnej wersji) za miskę ryżu", co do której wygadał się był swego czasu przy kawce i czymś tam innym obecnie urzędujący nam, skądinąd robiący sympatyczne wrażenie, pan premier. I czy u nas w kraju (i nie tylko u nas) nie mamy aby nadal czasem do czynienia z sytuacją obecną tutaj przez całe lata, zgodnie z którą ktokolwiek by nie został "wybrany" przez naród, tak czy inaczej realny ster rządów znajduje się zupełnie kaj indziej, a za państwo namiestnikostwo (i to już miałoby dotyczyć tylko i wyłącznie naszego krajowego podwórka) robią z lepszym lub gorszym skutkiem różni mniej lub bardziej "odszczepieni" od Partii-Matki pogrobowcy rzekomej nieboszczki UW i środowisk z nią w taki czy inny sposób związanych, w myśl zasady, że to co się rozgrywa na krajowej scenie politycznej, to właśnie nic innego, jak takie "podchody" czy inne niewinne harce dla gawiedzi, a tak naprawdę nikomu z tego towarzystwa nie ma prawa stać się jakakolwiek krzywda i w tej wcale nie-nowej rzeczywistości mamy okazję obserwować jedynie walki frakcyjne, w których najwięcej zależy od tego na czyim pachcie i pod czyją ochronką kto się aktualnie znajduje.

Obrazek użytkownika izabela

31-05-2020 [17:18] - izabela | Link:

Pewien mocno znieczulony( i permanentnie się znieczulający)  guru kontraktowej opozycji zapytany o demokrację powiedział: "chamów trzeba za mordę trzymać i do roboty gonić,ot i cała demokracja". Jak widać to ponadczasowe stanowisko opozycji wywodzącej się z dysydentów systemu. Pan premier za młody na te rodowody niepokornych albo jak to raczył napisać Putrament "małowiernych" ale to duch epoki, episteme.

Obrazek użytkownika Jabe

31-05-2020 [13:48] - Jabe | Link:

Manipulacja polega na tym, że sugeruje się publice, że skoro tamci kłamali i oszukiwali, to ci, którzy z nimi tak ostentacyjnie walczą są lepsi.

Państwo polskie istnieje teoretycznie. Praktycznie nie istnieje – dlatego, że działa poszczególnymi swoimi fragmentami, nie rozumiejąc, że państwo jest całością. Tam, gdzie państwo działa jako całość, ma zdumiewającą skuteczność.
― Bartłomiej Sienkiewicz

Czy te słowa świadczą o braku troski o państwo?

Obrazek użytkownika izabela

31-05-2020 [16:57] - izabela | Link:

Oj świadczą, świadczą jak i reszta ustaleń i umów zawartych w miłej atmosferze, przy ośmiorniczkach. Nie będziemy się jednak chyba bawić w cytowanie tych wszystkich intelektualistów , a może nawet wizjonerów i proroków.  Nie wiem czy nie musiałby wkroczyć admin ze względu na słownictwo. Ale akurat o tę diagnozę nie mam do pana Sienkiewicza pretensji.  Jest wyjątkowo trafna. 

Obrazek użytkownika Jabe

31-05-2020 [18:47] - Jabe | Link:

Czyli te słowa świadczą o panu Sienkiewiczu – tak, jak inne zdarzenia przy ośmiorniczkach – bo są wyjątkowo trafne. Hmm.

Obrazek użytkownika Teutonick

02-06-2020 [19:03] - Teutonick | Link:

Co zaś do Wojny Światów, to warto chyba sobie przypomnieć jeden z szulkinowskich klasyków pod tym samym tytułem i skonfrontować sceny tam się rozgrywające z tym, co chociażby wyprawiało się u nas przez ostatnie tygodnie. No wizjoner, jak mi Bóg miły. A o Eastwoodzie to nielicha ciekawostka, facet pewno mógłby nam dużo więcej opowiedzieć o takich i wielu innych mechanizmach, gdyby tylko faktycznie mógł i chciał.
U nas ludzie też marli. Na zawały, udary, wylewy, nawet na wyrostki. Ujawnił się z tym jedynie były wokalista Rezerwatu, bo i trafiło na osobę w taki czy inny sposób znaną, o reszcie nikt się nie zająknie, co najwyżej fanzoli się o "ofiarach przemocy domowej". O samobójstwach spowodowanych odgórnie wywołaną u osób bardziej podatnych depresją, ale także np. bankructwem i utratą biznesów, w które niejeden zdążył zainwestować oszczędności całego życia, też nie warto się dłużej rozwodzić. Nikt tych ofiar nie zliczy bo i po co. Liczą się jedynie statystyki zgonów z powodu "chorób współistniejących", w ostatnim czasie doprawione martyrologią państwa-dziennikarstwa z "kultowej" ponoć trójki. Jak to miało brzmieć? Moja śmierć jest gorsza niż twoja?

Obrazek użytkownika izabela

31-05-2020 [17:03] - izabela | Link:

Nigdy nie słuchałam trójki ba muzyka tam propagowana mi po prostu nie odpowiada i nie odpowiadała nawet w czasach młodości. Nie chciałabym jednak nikomu przeszkadzać w słuchaniu czego tylko chce ( byle nie za głośno i nie pod moim oknem).  "Moja śmierć jest gorsza niż twoja"- to świetne, Kazik jeszcze Panu to  podwędzi :)

Obrazek użytkownika Teutonick

01-06-2020 [19:50] - Teutonick | Link:

A ja słuchałem. Tak mniej więcej do 12 r.ż. Potem odkryłem Dwójkę - radio pozbawione reklam, serwisów co godzinę z powtarzającymi się, zwykle bzdurnymi informacjami i brandzlujących się brzmieniem swojego głosu tudzież nasładzających własną wspaniałością prowadzących, tworzących - jak to najlepiej widać w ostatnim czasie - swoiste towarzystwo wzajemnej adoracji "ludzi na pewnym poziomie", lansujących zazwyczaj chłam niewiele lepszy od tego katowanego bez ustanku w stacjach komercyjnych. W Polsce - od kiedy Czwórkę zawinięto do neta, tworząc na jej miejsce rzekomą przeciwwagę dla agorowskich szczekaczek miast zwiększyć jej dotychczasowy zasięg i toczyć zacięty bój o słuchalność wśród tych nieco młodszych i ambitniejszych pokoleń, których gusta muzyczne, publicystyczne itp. niekoniecznie wyznacza i zaspokaja "Lato z Radiem" - nie istnieje, skierowana do nieco bardziej masowej grupy słuchaczy niźli wąskie grono melomanów, stacja radiowa o zasięgu przynajmniej aspirującym do ogólnopolskiego, w której puszczano by coś innego niż poprockowy chłam na zmianę z evergreenami, przerywane najczęściej gimbaziarskimi popisami prowadzących, naśmiewających się do rozpuku z opowiadanych przez samych siebie "dowcipów". I jeśli obecna władza nie potrafi na odcinku medialnym dostrzec nawet tak prostych prawideł i zamiast wypełniać tego rodzaju rynkowe luki woli pakować miliardy w disco-polo-tv wraz z jej "misją" polegającą głównie na mieszaniu pospólstwu w głowach, tzn. że tak naprawdę nie zależy jej na tym aby wychować sobie świadomego rzeczy i jako tako wyrobionego radiosłuchacza czy też telewidza. W sumie czemu się tu dziwić skoro gusta wyznaczają tutaj - obok wydawałoby się rozsądniejszego spośród braci Kurskich (a właściwie w kontrze do niego) - takie tuzy intelektu i geniusze strategii jak mister Czabański (ten od zwierząt futerkowych) czy miss - taki tam niewinny żarcik - Lichocka (ta od palca... w oku). Przy takich fachurach jak nikt inny obeznanych z rynkiem medialnym i ucierających się - w wyniku podejmowanych przez to elitarne grono różnorakich rozpaczliwych działań - obliczach poszczególnych mediów, których cechą wspólną pozostaje - nieprzypadkowo jak widać - charakteryzowanie się przymiotnikiem "publiczny", o ich całościowy obraz można być rzeczywiście całkowicie spokojnym...

Obrazek użytkownika cyborg59

01-06-2020 [17:21] - cyborg59 | Link:

Przed ingerencją na pierwszym miejscu listy przebojów, głosami słuchaczy był utwór :
BARTAS SZYMONIAK - WOJOWNIK Z MIŁOŚCI 
https://www.youtube.com/watch?...
Od dawna nie słuchałem listy, więc sprawdziłem za co przeniesiono wojownika na ...szóste(!) miejsce.

Obrazek użytkownika Marek1taki

02-06-2020 [19:46] - Marek1taki | Link:

Zajezdnia Kultury. Dobre. I tuzy dziennikarstwa śledczego nie wyguglały. Ciekawe.
Nawet jednak bez tej zajezdni samo puszczenie fragmentów wideoklipu spuszczonego po brzytwie dałoby wyobrażenie o czym mowa. Tylko wtedy roszada z Panem Kubą by się nie sprzedała medialnie.
Gratuluję.

Obrazek użytkownika RinoCeronte

31-05-2020 [18:08] - RinoCeronte | Link:

Wszystko to już wiemy... Czy jednak można przewidzieć co będzie? Ja jedynie wiem, że dotychczasowe przewidywania za pomocą tzw. sztucznej inteligencji zawodzą całkowicie.
Może na zdrowy rozum da się coś wydedukować?

Obrazek użytkownika Trotelreiner

31-05-2020 [20:51] - Trotelreiner | Link:

Wtedy powstał dowcip o bacy hybającym na czeską stronę:
Idzie Jasiek między skałami...rozglondo sie na wszyć strony...już ma hybać na Słowację...a tu wychodzi patrol WOP z oficerem na dodatek.
- O! jASIEK! A TY KAJ LEZIES? [Tam wszyscy sie znają...jedna rodzina...MO i WOP}
-Wisz co Stasek? Tero to do rzyci!

PS.Co tam maseczki...poziom umysłowy naszych obywateli...najlepiej kształtują media...najlepszy dowód?
Wszystkie portale,telewizje ...uczciły peanami i łzami śmierć Jerzego Pilcha...ja jestem starym Krakowianinem i wiele o nim mogę powiedzieć...to,że alkoholik i komuch...to wszyscy wiedzą,ale czego nie wiedzą?!
Nawet w TVP płakali nad nim...de mortuis nihil nisi bene...zna ....Pani komentarz Oktawiana Augusta na to twierdzenie?

Pzdr
 

Obrazek użytkownika wielkopolskizdzichu

01-06-2020 [01:41] - wielkopolskizdzichu | Link:

Dziwnie emocjonalny ten wpis Pani Izabeli.
Czyżby strach że wynik wyborów pisany na Nowogrodzkiej jest niepewny?
Strach że Lepszy Sort może stracić przyczółek władzy? 

Obrazek użytkownika Lech Makowiecki

02-06-2020 [20:08] - Lech Makowiecki | Link:

Pani Izabelo.
Pisze Pani: samozwańcze postkomunistyczne elity chętnie posługują się wierszem Adama Mickiewicza pochodzącym z Liryków Lozańskich:

(...) Ręce za lud walczące, sam lud poobcina.
Imion miłych ludowi — lud pozapomina…
Wszystko przejdzie! Po huku, po szumie, po trudzie
Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie.
 
Cóż, samozwańcze postkomunistyczne "elity" zawłaszczają dziś bezczelnie wszystko: podszywają się faryzejsko pod patriotyzm, chcą "naprawiać" kościół (który najpierw psuli, instalując tam TW), pochylają się (werbalnie) nad ubogimi - uwłaszczając się jednocześnie na majątku narodowym... Swego czasu miałem za złe Jackowi Kaczmarskiemu, że śpiewa w ostatniej zwrotce "Murów": "A mury rosną, rosną, rosną... Łańcuch kołysze się u nóg..." Dziś już nie mam...

Dobro blatuje się teraz ze złem; wiele niegdysiejszych legend "Solidarności" stoi dziś po złej stronie mocy... Może to o takich właśnie woltach pisał swego czasu nasz Wieszcz?...   PS Zafascynował mnie ten tekst Mistrza Adama... Nagrałem go nawet kiedyś (jako piosenkę) w Telewizji, którą trudno posądzać o sentyment do komuny... Było to jeszcze za rządów Donalda Tuska... :)))
Poniżej link:
https://www.youtube.com/watch?v=XVgez4RkQbo

 

Obrazek użytkownika Valdi

02-06-2020 [20:51] - Valdi | Link:

Ciekawi mnie kiedy współpraca Jagiełły wyszła na jaw. No bo jeśli jawnie zeznawał na procesie to chyba jeszcze w jego trakcie .... A skoro tak, to dlaczego uhonorowano go tymi fruktami w postaci licznych stanowisk w III RP ? Kilka lat temu widziałem go na manifestacji "obrońców demokracji".
Pozdrawiam