Puk, puk!... Finis Poloniæ?
IPN o polskim honorze... – kneSejm górą! Przetrącono grzbiet naszej dumie narodowej. Ustawa o bratniej pomocy nr 1066 nie cofnięta, stale w pogotowiu. W USA dyrektywa 447 – o utrzymywaniu przez nas pasoŻydów – w starterach. Teraz aneks (tzw. polsko-brytyjski) do Traktatu Lizbońskiego, że nikt z zewnątrz nie ma prawa wtrącać się do wymiaru sprawiedliwości Rzeczpospolitej, złamany przez "naszą", "bogoojczyźnianą" (cudzysłowy świadome!) targowicę...
Z mojego punktu widzenia dość! Nie ma co już sobie PiS-em i panem Kaczyńskim (z całym jego rządowym i prezydenckim zapleczem, które można najgrzeczniej określić e tutti quanti) d... zawracać. Jak również drugą stroną tego samego "ziemniaczanego" medalu – POpaprańcami. Tych poznaliśmy jak zły szeląg. Sczyścili nas ekonomicznie. A następcy, rzekomi naprawiacze, częstując łatwowierne masy landrynkami, dekapitują potulnych Lachów ustrojowo.
Jakie wyjście?
Ano,
albo powiększać grono wyalienowanych tubylców, czyli olewać wszystko i wszystkich wokół. Jak sentencjonalnie od lat głosi mój sąsiad góral: "– Co!? Może jeszcze ja własnymi rękami ciemiężcę będę sobie wskazywał...?!";
lub, co radzę, nawet jak ta młodzież stroni od polityki i woli się realizować w strukturach mundurowo-strzelnicowych "terytorialsów" czy skrzykiwać grupy rekonstrukcyjne bądź paintball'owe, robić wszystko, żeby w każdej dziurze znaleźć przedstawiciela Ruchu Narodowego i wspierać go z całych sił. Tworzyć listy i na każdym poziomie powoływać reprezentację trzeciej drogi – nacjonalistyczno-patriotycznej.
By przejęła władzę. Bo innej siły i demokratycznego sposobu osiągnięcia realnej obrony suwerenności kraju nie ma. Żeby Polski, metodą gotowania żaby, nie utracić. Na rzecz jakiegoś wynaturzonego POLIN, które uczyni z nas parobków na ojczystej ziemi. Walczyć z Brukselą, z Niemcami, postkomuną, z Putinem, banderowcami – OK. Jednak przede wszystkim skutecznie przeciwstawić się nadwiślańskiej zdradzie – której główny cyklon, schowany w ciszy przed nawałą, przejawia się w nieskrywanym, buńczucznym filosemityźmie. Osaczanie Polski trwa z różnych flanek, niemniej najbardziej rozsadzana jest jej integralność od środka... Mimikra ustrojowa, despotyczna poprawność polityczna, skrywane multi-kulti, wynarodowienie duchowe (kosmopolityzm), pomieszanie pojęć, zmącenie wartości, kołchoźnikowe ogłupianie... Żeby narodowa, spoista Polska znikła z mapy Europy. Z tym że w całym tym szatańskim projekcie koncepcja POLIN stale i konsekwentnie jest, jako cel nadrzędny przyszywanych "braci wrogich", na horyzoncie.
Dziś podstawowa powinność każdego zawiedzionego ściemą "dobrej zmiany", to głoszenie hasła wszem i wobec: nacjonaliści to państwowcy!
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 33562
Starsza osoba, taka jak ja, to już wie, że jeśli mój przeciwnik łapie za orczyk, to ja, niekoniecznie muszę chwytać za sztachetę.
Jeśli mój wróg mnie pcha, to czasami najlepszą obroną jest pociągnąć go na siebie itd. itp.
PiS w ogóle sprawia wrażenie partii samobójczej dążącej do samozagłady, co jest szczególnie widoczne na przykładzie struktur lokalnych w dużych miastach, gdzie partia robi wszystko aby nie wygrać żadnych wyborów. Obserwuję to od lat w Krakowie, a moje obserwacje - niestety - podziela parę osób które do PiS należą.
Podczas gdy ludzie z PO i komuszki co chwila coś organizowali, nagłaśniali i po prostu byli dla ludzi widoczni, to lokalne komitety PiS zachowują się jak jakaś dziwaczna zakonspirowana tajemnicza sekta; "działają" tak, że mieszkańcy nie mają pojęcia o tym, że w ich dzielnicy lokalny komitet PiS istnieje. Struktury te bronią się rękami i nogami przed nowymi ludźmi, choć wiele osób paliło się do działania. Pisowscy wieczni radni zawiadujący tym interesem po prostu nie są nowymi ludźmi zainteresowani.
Wybory samorządowe w wydaniu PiS polegały na umieszczaniu wiecznych radnych na miejscach biorących, oraz domykaniu listy przez jakieś przypadkowe i nikomu nie znane osoby które pojawiały się na zebraniach lokalnych komitetów a nie mogły wiecznym radnym zagrozić.
Przy okazji ostatnich wyborów samorządowych postanowiono coś zmienić, ale w rezultacie zrobiono coś jeszcze głupszego: do pisowskich wiecznych radnych dokooptowano "nawróconych" cwaniaków z PO, wpuszczając lisy do kurnika. Lisy miały kasę, zainwestowały w kampanię, wygrały; najciekawsze że w ostateczności głosy na nich oddane nie dały PiSowi niczego istotnego.
Nie mam powodu, by być entuzjastą PiSu, natomiast w ostatnich wyborach głosowałem na PiS jako mniejsze zło.
Natomiast, wbrew wielu osobom wypowiadającym się na Naszych Blogach, nie uważam obecnie ruchu narodowego za dobrą i poważną alternatywę.
Obaj Panowie nie macie zaufania do Ruchu Narodowego... I co z Waszego braku zaufania wynika? Fastrygowanie niechęci. Przymykanie oka na wymiar Marszu Niepodległości, jego wymowną frekwencję, czyli siłę "innego" elektoratu. Fakty, Panowie, poproszę o fakty. Łatki przyszywać łatwo... A mnie akurat Winnicki i Bosak się podobają - mądrzy, odważni goście. Jest w gronie nacjonalistów całe mnóstwo zacnych patriotów. Nie malowanych. O niebo lepszych od tego przeklętego duopolu. Co nas pogrąża w błocie mimikry, celowo zamula, urągając instynktom samozachowawczym i przyrodzonemu rozsądkowi. Ja w każdym razie z tej zsuwni wyskakuję na bok.
Po prostu ten ruch nie wygra wyborów.
1. Partia Konserwatywna, prawica, centroprawica oraz centrum i centrolewica
2. Partia Pracy, centrolewica i lewica
To nie przypadek, że po obu stronach równania znajduje się lewica. W naszym ogródku odzwierciedlałoby to umoczenie wszystkich sił w byłym PRL tak, że dopiero trzy pokolenia w przód będą mogły szczerze i uczciwie odwołać się do jakiejś tradycji. Potem z jednej strony lewicę (głównie mentalną) wypieramy dla jasności systemu. Z drugiej strony musi być utworzona jakaś nisza dla tej części patriotycznej lewicy, która odwołuje się do przedwojennej tradycji PPS, czyli lwia część PIS-u niestety. Proszę zauważyć, że trzecia siła "liberalni demokraci" obok skrajnych prawicowców jest tam na marginesie. W obecnym polskim systemie politycznym jest kogel-mogel, wszystko wymieszane, na co wskazuje choćby ten ciągły bezprzedmiotowy jazgot o imponderabilia, obrzucanie się epitetami bez pokrycia (jak Korwin), wreszcie brak zdolności koalicyjnych przy nadmiernej skłonności do stałych rozpadów na frakcje. Po prostu w naszym systemie politycznym trzeba te wszystkie klocki na nowo poukładać z uwzględnieniem ich specyfiki na europejskim gruncie, uwzględnić zakorzenienie w polskiej tradycji, a nie w realiach odległej demokracji amerykańskiej. Trzeba po prostu uciec spod kosy pojęciowej skleconej przez marksistów, że narodowość=faszyzm, jednocześnie narzucając własną narrację, że internacjonalizm=marksizm/komunizm. Potem za pomocą własnego pojęciowego walca zepchnąć postępaków do defensywy w całej Europie (vide Karoń).
Na ich miny. Ci ludzie już przechodzą do historii i to wiedzą. Jeśli chcemy wskrzesić w społeczeństwie nowy entuzjazm, nie możemy opierać się na reliktach z zamierzchłej epoki. Dotyczy to zarówno okresu "roznoszenia ulotek" jak i II RP (Dmowski vs Piłsudski). Autorytety za plecami muszą mieć tylko ludzie słabi i nie umiejący samodzielnie tworzyć nowych wartości. Nam trzeba nowych wodzów z nowymi koncepcjami pasującymi do rzeczywistości. Współczesny świat kompletnie nie pasuje do oglądu świata ludzi z początku dwudziestego wieku. Pogódźmy się z tym. Kropka.
Uchwała 466 i jej interpretacja przez Korusa świadczy jedynie ,że nie ma pojęcia o lobbystach działajacych w Kongresie USA w tym lobbystów diaspory żydowskiej w USA którzy od zawsze finansowali kampanie wyborcze do Kongresu czy Izby Reprezentantów a także prezydenta niezależnie czy to demokrata czy republikanin a my niestety takich nie mamy.
Ta uchwała na szczęście niczego nie nakazuje Prezydentowi USA i niech tak zostanie!
Jedna bomka atomowa a dojdziemy aż do Wilna,
Jedna bombka aby silna a dojdziemy aż do Lwowa !
Berlin nasz bo na historycznych ziemiach Słowian a i można zmusić merkel czy nastepcę od powtórki z Hołdu Pruskiego bo umowa lenna dalej obowiązuje,nieprawdaż...!?
Imperium gdy powstanie to tylko z naszej krwi bo nie starych pampersiatych narodowców.
Normalne państwo nie pozwala sie bezkarnie okradac przez swoich czy obcych bo ma swoje interesy za które trzeba zapłacic wpost tym co cos mogą albo z pomoca wywiadu kompromitować wrogo nastawionych i miliard dolców to zaledwie 4 złotych z nawi,aka by wystarczy klo i na USA i na Unię.!
Nie mamy w spadku po zdrajcach ani ukradzionych setek miliardów ani służb poza CBA ,natomiast takich o wspólnym nazwisku Lepieje aż nadto !
A ja już bez bielma na oczach twierdzę, że duopol ma ustawki: my trochę, wy trochę, teraz PO 8 latach PiS(d) - i tak na przemian... Mamy(-cie) przecież jeszcze w zanadrzu podniesienie kwoty wolnej od haraczu, potem zrezygnowanie z podatku dochodowego od emerytur... itp, itd, takich cukierków z narkotykami można mieć w koszyczku, także ze święconką, bez liku...
youtube.com
"Nie możemy szukać w naszej przeszłości tego, co było najgorsze." Proszę przyjmować nowe prawdziwe informacje o bezczelnie u nas fałszowanej od stu lat historii, a nie zamykać się w ramach sanitarium własnych wyobrażeń bez żadnych realnych podstaw.
PS: Jeszcze jest program Krajskiego (jeśli on nie jest konserwatystą, to nikt min nie jest, a do tego jest katolikiem, podkreślam dodatkowo) a dodatkowo rozmowę z Braunem, gdzie wykładają oni jak chłop krowie na rowie, co się stało z zamówioną mszą trydencką na rozpoczęciu Marszu.
Tak, dwuzydzianie Polakow, powtarzajac za poeta, rzadza Polska razem z szabasgojami.
fronda.pl
Filosemityzm taki jest forma antypolskiego rasizmu.
Cytat: "...to głoszenie hasła wszem i wobec: nacjonaliści to państwowcy!"
I odwrotnie: kazdy propanstwowiec jest rowniez nacjonalista. Propanstwowiec to taki, dla ktorego silna suwerenna Polska jest wartoscia nadrzedna..
Zdobycie wladzy przez nacjonalistow na teraz ma malo szans natomiast jedno jest pewne: utrate wladzy przez PiS na rzecz PO, SLD ... z przylglosciami oznaczaloby likwidacje Polski.
Przepraszam i zwracam honor. Komentarz pojawil sie.
Nie wolno dać się nadal zapędzać w kozi róg, że jak nie PiS, to kto? Skoro jest faktem gotowanie żaby, należy jak najszybciej wyskakiwać z takiego mocno już podgrzanego gara. Jest ogromny elektorat uzdrowieńczy dla Polski, tylko trzeba go jakoś uruchomić. Opatrzność czuwa. Należy jednak na każdym kroku, jak kto potrafi, promować narodowców ile sił w głowach i czynach, żeby nareszcie zdjąć tę niemoc, która z racji deprecjonowania nacjonalistów fatalnie nad współczesną Polską ciąży. Każdy głos patriotycznego wsparcia, taki jak Panów (a także Gniewki), zatacza kręgi poza obszar gry PO-PiS, aż w końcu znajdzie swoje ujście w formie dobrze już zaobserwowanej podczas ostatniego spotkania 11 listopada w stolicy (a także we Wrocławiu). W całym kraju w uroczystościach patriotycznych z okazji Święta Niepodległości wzięło udział 7,5 miliona Polaków. Jaki procent z nich myśląc Polska - widzi PiS? Wydaje mi się, że jesteśmy już o krok od policzenia się, że te garstki cwaniaków u steru, to można by, razem z ich rzekomymi strukturami partyjnymi, chustkami z kół gospodyń wiejskich nakryć. O takim nowym otwarciu należy myśleć i to rzetelnie przygotowywać - PiS nie powinien nam już głowy zaprzątać!
Przechodząc do konkretów: najpierw trzeba sobie zaprenumerować tygodnik "Polska Niepodległa", żeby dać od siebie najprostszą cegiełkę dla sprawy...
Doskonale to rozumiem, dlatego nie mogę dopuścić żeby gmin szafował pojęciem "szaleńców", bo niebawem dojdziemy znów do ściany, a najważniejszą kwestią stanie się ogłoszenie Chrystusa Cesarzem Międzymorza, albo jakaś inna głupota, która nie posuwa nas naprzód tylko dzieli. Chyba Pan rozumie, że to są wrzutki robione przez różne służby i agentury. Jednym z przypadków, który ostatnio pobieżnie analizowałem, był upadek Ruchu Narodowego na Podlasiu. Chodzi oczywiście o Mariana Kowalskiego. Niech Pan rzuci okiem na ten portal i wyciągnie wnioski, co się może zdarzyć, gdy się niektórzy za bardzo wczują, a za mało myślą: niezaleznemediapodlasia.pl
Ostatni wpis jest z kwietnia 2015. Już widziałem w życiu podobne upadki i wiem jak to się odbywa. Dlatego właśnie pisałem o Katarynie i uchodźcach z Kataryny. Zdziwi się Pan zapewne, ale o tym, o czym tu dziś mówimy, rozmawialiśmy już w ścisłym gronie w roku 2014. Właśnie o konieczności przebudowy sceny politycznej w Polsce i deficycie przywództwa. Chwilę później grupa już nie istniała, bo nie było chętnego do wzięcia steru w swoje ręce. Ja się do tego nie palę, bo mój zawód to analiza i doradzanie. W każdym razie znam poglądy (wirtualnie) przywódców RN już ponad 20 lat, bo kiedyś też zachwyciłem się tą ideą i ją przemyślałem. W tamtym czasie Onet był jeszcze polski, choć już współpracował z TVN-em, a na nim miało blogi wielu polityków, jak Korwin Mikke, Winnicki a nawet niektórzy z tych, co dotarli aż tutaj (Jan Bogatko, Zbigniew Kuźmiuk, był też jakiś Janko Walski, to może być zbieżność przypadkowa). Wtedy napisałem na blogu Winnickiego tekst, w którym "przewidziałem" całą obecną sytuację (piszę z pamięci): "Myślałem, że RN jest partią odpowiedzialną i propolską, bo trzeba obecnie poprzeć PIS. Bowiem tylko on jest w stanie wywalić polszewików od władzy, a dopiero potem, gdy PIS nawali wejdziecie wy i zrobicie porządek z jednymi i drugimi. Ale w obliczu waszej jawnej rusofilii nie widzę szans na to i wam nie wierzę." Nagle zagrzmiało i zahuczało i pan Winnicki zablokował mi możliwość dalszego pisania na jego blogu. Nie widzę w tym żadnej ujmy dla siebie, ale wtedy zrozumiałem, że w zasadzie jest on tym samym co PIS i PO. Dokładnie ta sama mentalność odcinania się od każdego myślącego inaczej. Trudno zresztą się spodziewać, żeby ktoś funkcjonujący tak długo na scenie politycznej jak RN nie był w trudnych chwilach żywiony przez jakieś WSI. Coś w rodzaju Nowego Ekranu, albo sponsora z Andów. Mamy podobne podejrzenia wobec Korwina, więc nie jest to żadna nowość. Aby uniknąć podobnych rozczarowań jak z PIS-em należy więc wymóc istotną zmianę w kierownictwie RN, albo jakąkolwiek inicjatywę, która nie będzie miała feleru możliwości zakorkowania jej przez kierownictwo RN. Bo wtedy będziemy mieli tylko inną odmianę "prezesa wszystkich prezesów" i naokoło klany lizydupów (to co teraz). Rzuciłem więc w przestrzeń hasło konfederacji.
Zgadza sie: uruchamiamy elektorat. Ale tydzien przed wyborami patrzymy czy wlasnie ten elektorat dal sie uruchomic. Bo wyskoczenia z kotla pisowskiego na rozgrzana patelnie neonazistowka z obok stojacym glodnym niemieckim zabojadem oznacza natychmiastowy koniec.
Bo jedno jest oczywiste: PO likwidowalo i prawie zlikwidowalo Polske. Panstwo rzeczywiscie bylo zlepkiem ktory zniknal gdyby PiS nie wygral wyborow. Teraz te panstwo jest nieporownywalnie mocniejsze. Problemem sa cele polityczne filosemitow i sami filosemici: Polska ale nie dla Polakow (Polak jako pojecie polityczne a nie etniczne) tylko Polska Palestynska. Mamy wiec docznienia z dwoma procesami i trzecim jakim jest tworzenie partii narodowej. Mam problem z przywodcami partii narodowych, z koncepcja polityki zagranicznej na wzor Wegier co byloby rowniez samobojstwem. Celuje w tym Winnicki.
Dziesięciolecia nie wystarczyły, sądząc po ucieczce w drogi populizm, wpadkach na arenie międzynarodowej i coraz bardziej widocznym róbta co chceta (nepotyzm). Narodowcy z pewnością mają się czego uczyć, ale nie od stronnictw sejmowych.
youtube.com
youtube.com
Chodzi tylko o to, żeby czasowo oddzielić poglądy od celu do osiągnięcia. Po zrealizowaniu celu wszyscy mogą się już tłuc książkami po łbach ile wlezie.
PO mnie tylko potop nawet za cenę upadku dążenia do suwerenności bo jak nie z PIS to z kim mamy dojść .
Ta sama starcza zaciekłośc cechuje echo 24 który wyobraził sobie ,że jak sie przefarbuje to zrobi karierę po prawej stronie -wiedziano kto zacz i trzymano się od niego jak zapowietrzonego!
Ciągle było słychac nawoływania do dlegalizacji RN i ONR gdy opozycja była u władzy ,ciemnota nawoływała ale dla totalniaków którzy wtedy mogli zrobić co chcieli nawet do łba takie rozwiązanie nie trafiało bo mieli co do obu ruchów swoje plany~a gwarantem był romek zwany koniem !
Korus był na marszu i filmował i chyba był ślepy bo nie widział ,że były dwa marsze które sie połączyły i gdzie była większość ,tej która ruszyła jako pierwsza czy ta która dołączyła ...!?
Wojna PO z PiS-em tak wypaliła ziemię, że nie pozostało na niej nic. Znów wygrały: zewnętrzna propaganda, kiepska szkoła i ten wdrukowany w Polaków fatalny polski charakter z okresu zaborów. Cały dzisiejszy problem polega na tym, że odwołujemy się nie do polskiej historii gdzie wołami wypisane są rady i porady na każdą sytuację, lecz do ostatniego komunistycznego okresu. Z takiej materii nie może wyjść nic innego jak niewolnik i parobek. Po prostu - Polacy nie znają historii i nie wiedzą na czym polega wielkość człowieka. Szukanie na siłę bohaterów w okr. "S", to nic innego, jak powielanie kolejnych ausiedlerków... To nie brak szacunku, bo sam w niej byłem i związany jestem emocjonalnie, lecz zdrowy rozsądek. W odbiorze społecznym dziś "S", to głównie okrągły stół. Zupełnie niezrozumiały jest też podział na lewicę i prawicę. Tu trzeba jasnych podziałów: patriota-obojętny-wróg.
Będę pisał artykuł na ten temat, puszczę go w sobotę. Już nic się nie da zrobić na sposób z 1980/81. Natomiast ma Pan zupełna rację, że to właśnie naród musi wyjść z tego g..., ale jak to zrobi ze swoim przygotowaniem i egoistycznym nastawieniem, trudno sobie wyobrazić. Przebudzenie będzie niezwykle dramatyczne.
Podejrzewam, że już wszystko jest ustalone, tylko czekają na odpowiedni moment. Tak, jestem zdania, że w dużej mierze sami sobie jesteśmy winni, bo nie zdołaliśmy na czas wygenerować choć jednego męża stanu. Ważniejsze okazały się piwko i grille i zabawa. Zachód mógł sobie na coś podobnego pozwolić, my - nie. Ja wyjścia nie widzę. Poza PiS-em jest czarna dziura: albo złodzieje, albo nieudacznicy. Po prostu brak materii. Pozdrawiam
-- Szkoda, że do Pańskich rozmówców to nie dociera. -- "Pukajcie, a będzie wam otworzone." :)
Zupełnie niezrozumiały jest też podział na lewicę i prawicę. – Ten podział jest w miarę zrozumiały, tylko że niewygodne jest to, że PiS niezmiennie okazuje się być lewicą.
Ponadto te fobie do Piłsudskiego wykluczają szersze poparcie. – To się nazywa „ziukorealizm”. Alternatywą jest grzęźnięcie w zwodniczych kłamstwach. Fałszywa historia jest matką błędnej polityki.
Dowód: youtube.com
"[...] czasowo oddzielić poglądy od celu do osiągnięcia."
11 Listopada Polacy dali się zjednoczyć, by zamanifestować szacunek dla wspólnej historii - czyli wolności i suwerenności. Organizatorzy Marszu Niepodległości to kadrówka - są lepiej zorganizowani niż cała ta partia PiS-u u władzy - nie mówiąc o garstce POpaprańców, co ich można miotłami z brzeziny pozamiatać.
"[...] nie zdołaliśmy na czas wygenerować choć jednego męża stanu."
Kwestia czasu i ruchawki - sam się taki znajdzie. Problem tylko, czy nie będzie to jakiś kolejny podstawiony przebieraniec... W każdym razie ja potencję elektoratu narodowego być może przeceniam, ale nie widzę obecnie żadnej innej siły zdolnej do uratowania kraju nad Wisłą znad zażydłaconej krawędzi przed przepaścią.
Te ciągle powtarzane szacunki, że narodowcy stanowią 1-2% elektoratu, to takie samo kapitulanctwo, jak gadanie, że poza PiS-em świat nie istnieje. A przecież nie takie cuda i dziwy już nam się w życiu przytrafiały! Sami sobie je przypomnijmy i wymieńmy. Historia jest nieprzewidywalna, co nie znaczy, że nie należy napierać w stronę, której pożądamy. Kaczyński dobrze wie, że Polacy to dupki. Byłem kiedyś na spotkaniu z nim, gdy wyłożył jawnie swoją ocenę rzekomego insurekcyjnego ducha naszego narodu: zryw garstki, reszta uszy po sobie, zdrada i potem łapcie. Omawiam z pamięci, ale wychodziło na to, żeśmy w większości, jako naród, ciepłe kluchy. Dlatego, moim zdaniem, z pełną premedytacją pozwala sobie wodzić nas - ufnych patriotów - za nos.
Tak, mamy kryzys Przywódcy, ale wystarczy znaleźć/wyłonić jednego męża stanu, co będzie lepszy od Prezesa-pseudoNaczelnika. A przecież, jak już od dawna widać, stanąć do tej rywalizacji nie powinno być trudne. Kwestia wiedzy, charyzmy i odwagi. Oraz jakiegoś, w miarę licznego, wsparcia ogółu. I sprawa Polski pójdzie!... Jak z płatka. Chodzi o upodmiotowienie państwa. Stan ustrojowy typu lelum-polelum to raj dla szubrawców, wyniszczający zwykłych obywateli.
Nie da się też "tak o" znaleźć jednego męża stanu. Piłsudskiemu po powrocie z Magdeburga poddali się wszyscy, łącznie z komunistami, bo miał za sobą lata walki i udowodnił swoją wartość. Nie oddali Dmowskiemu, Paderewskiemu, Daszyńskiemu (choć powołał rząd lubelski) - nikomu. I to świadczyło o jego wartości. Dziś tej walki nie było, niewielu miała sposobność pokazać swoją siłę i niezłomność. Nie więc takiego jednego. Ale zgoda, walka wyłoni, tylko rzecz w tym - kiedy?!
Marsz jest wartością. Zobaczyliśmy wreszcie siebie. Pod koniec XIX w. kiedy powstawała ND, nastąpiła refleksja - musimy się policzyć. I zaczął się proces, który trwał ok. 50 lat. Dziś Marsz pokazał jakoby samoczynnie, a więc gratis zrobił dobrą robotę. Ale proces przywódcotwórczy będzie musiał się toczyć dalej. Na przełomie XIX i XX w. powstawały najbardziej wartościowe analizy i syntezy historyczne. Tamte pokolenia miały materiał przygotowawczy. Dziś tego nowego nie sposób czytać. Czasami to dramat. Jednym z niewielu ludzi, którzy pisali prawdziwie była Pawełczyńska, ale tak baaaardzo ciężko się wziąć za czytanie jej książek.
W razie czego rozpędzą nas w ciągu kilku dni i pozamykają. Gdzie Pan ma tu ducha walki? Reszta zrobi to samo, po najmniejszej linii oporu. Ten duch każe wiać lub służyć.
"Gdzie Pan ma tu ducha walki?"
Dlatego tak ważni są kibice, młodzież odpalająca flary na manifestacjach, rozmaici zadymiarze i zawadiacy, itp, itd. Oni są w stanie powalczyć i wyłonić bojowego przywódcę. Szeregi partyjne duopolu Pana obronią, gdy zajdzie taka potrzeba? Absolutnie nie! A uderzenie na naszą jaką taką suwerenność (jej resztki, mimo wszystko) może być właśnie z bratniej, zachodniej strony, w ramach przepisu 1066. Wcielamy Was, bo tak chcą formalni przywódcy z Warszawki, do wspólnej rzeszy brukselskiej bez prawa do rasy i języka. Możecie sobie to zachować na poziomie rezerwatu i cepeliady. Koniec. Kropka. Zarządziła i podpisała przyszła komisarz główny Merkel z adiutantem u boku, Macronem. PiS nas w to wprowadzi fortelem, na bank. A jakby przegrał przyszłe wybory (pytanie z kim?), to przynajmniej jeśli chodzi o PO...ńców, to ten wróg jest już rozpoznany, więc łatwiej mu się będzie wówczas przeciwstawić. Najgorsze wyjście w chwili obecnej to pozwolić się prowadzić dalej przez Szczurołapa czy dać się podgrzewać w garze jak żaba. Obudzimy się z ręką w nocniku, stracimy państwo polskie. To ja już wolę po stokroć Roberta Winnickiego jako wodza narodu! Obserwuję go od dawna, czytam i słucham co mówi i jak się wysławia. To już w tej chwili jest polityk dojrzały, mądry, przy tym jakoś wygląda, bo jest po prostu przystojny, w dodatku odważny, w zasadzie tych wszystkich naszych pętaków, będących obecnie u władzy (bo gnomy z bandy totalsów w ogóle nie zasługują na żadną uwagę) i krążących po państwowym proscenium, leje na łeb. Z Kaczyńskim, tak, tak, włącznie. A im więcej łatek się przyszpila Winnickiemu, tym bardziej rośnie jego wartość, bo ludziom się otwierają oczy kto i po co to robi.
Człowiek tom wielkie dzieło ale co widać po tobie fuszerka się zdarza !Papatki.
Już wiadomo do czego dążą Niemcy. Kuriozalne słowa Merkel o suwerenności krajów!: niezalezna.pl
A jeszcze nie tak dawno przestrzegałem, i dyskutowaliśmy, że w tym kierunku to pójdzie...
naszeblogi.pl
Przewidywalni są ci nasi dobroczyńcy, aż do Bula...
Tak, ja też to przewidywałem w momencie rozpoczęcia dyskusji o Międzymorzu. Pisałem wtedy, że dopóki nic nam nie zagraża, to powinniśmy się trzymać w Unii pazurami, żeby mieć jakikolwiek wpływ na kraje bałtyckie i bałkańskie. Bowiem po wypchnięciu nas z Unii jakikolwiek realny wpływ znika, jako że musielibyśmy wtedy dyskutować z całą Unią. Ponieważ PIS nie podjął żadnych sensownych rozmów w tym temacie, więc i trzymanie się pazurami Unii straciło swój walor. To jest po prostu partia zaniechania i straty czasu. Nas nie stać już na zaniechania i tracenie czasu, bo robi się groźnie. Bardzo mądrze mówił pan Michalkiewicz, żeby - jak nie nadąża za zdarzeniami lub ma inne zajęcia bo choruje - pan Kaczyński wycofał się oficjalnie z czynnej polityki. Wtedy mielibyśmy sytuację zupełnie jasną. Obecnie straciliśmy już tyle czasu i jesteśmy pod taką presją, że bez mordobicia się nie obejdzie. To jest właśnie sukces polityki strusia. Właśnie tą drogą niemieckie służby doprowadzą do wojny domowej: albo 1) uda im się wypchnąć Polskę i za noże złapią totalsi, albo 2) zmuszą Polskę do utraty niepodległości i suwerenności i za siekiery złapią narodowcy. To jest typowa gra służb, która jest możliwa dzięki zachowawczej polityce stratega Kaczyńskiego.
Od 300 lat mamy dwóch potężnych agresywnych sąsiadów, którzy prowadzą z Polską wojny jawne bądź hybrydowe.
Od 300 lat niektórzy nasi rodacy nawoływali do anarchii i do osłabienia polskiego państwa, były to działania w interesie ościennych mocarstw.
Aktualnie, PIS jest jedyną w Polsce partią, która troszczy się o dobro wspólne i tępi grzechy w swoich szeregach. Kto atakuje PIS i Naczelnika, służy za narzędzie obcym siłom.
Proszę Kolegów Blogerów o rozwagę i racjonalne działania. Serdecznie Wszystkich pozdrawiam :) Kazimierz Jarząbek
Apeluje Pan o zgodę i rozsądek... W jakim celu? Ku czemu ma to spolegliwe pojednanie doprowadzić? Traktuję Pana poważnie, bo nie zasługuje Pan na epitet wynajętego trolla. OK. Tylko z takimi poglądami ja się nie zgadzam. Napisałem powyżej, jasno i dobitnie, ponieważ wcześniej tylko wyrażałem wątpliwości lub ostrzegałem, że ja z tego wagonu do Brukseli, już opieczętowanego zleceniem kierunkowym o nazwie POLIN, wyskakuję na łeb na szyję. Wolę złamać kark niż zawieźć się tam w krowiarce co udaje pullmana. Tak, wyskakuję z pisowskiego sagana jako już mocno podgrzana żaba w przestrzeń, gdzie bocianów bez liku, wśród nich także Pan, łagodny gość Jarząbek Kazimierz, symbol naiwniaków. Niech będzie, może Opatrzność sprawi, że moje dzieci i wnuki jakoś tam dadzą sobie radę, i będzie Pana racja... Ale póki co, iż ja jeszcze mam na tyle pary w płucach, szukam i przywołuję sprzymierzeńców do walki z tak przeprowadzanym poddaństwem, na które się nie mogę zgodzić. Nie mogę iść za Pańskimi podszeptami. To droga do zagłady. Bo się narzucająco rymuje ze słowem zdrada.
Kłaniam się. Arrivederci!
c.d.
Aha? Jeszcze jedno, bo może niezbyt dobitnie się stale wyrażam. Dlaczego UE i Polin? Skąd połączenie tego zagrożenia? Bo homogeniczne państwo to zupełnie co innego niż enklawa jidisz w zunifikowanej Europie pod batutą Teutona. Poniał? Bo jak mniemam z deklarowanego tu już kilka razy wieku, ucziłsia ruskowo jazyka... Obiazatielno! Nieprawdaż? Polecam clip pod głównym tekstem. Tyle na razie widzimy w tej bieżącej polityce PiS-PO/PO-PiS>>PO.