Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Coraz bliżej okrętów podwodnych dla Marynarki Wojennej

Maciej Pawlak, 27.01.2017
Ostatnie dni przyniosły dwa wydarzenia, przybliżające moment, w którym MON podejmie decyzję o wyborze producenta trzech okrętów podwodnych, które będzie użytkować nasza Marynarka Wojenna (w ramach projektu „Orka”).
Choć wciąż nie rozpoczęto oficjalnego przetargu w tej sprawie, Polska Grupa Zbrojeniowa już podpisała umowę o współpracy z francuskim koncernem DCNS na wypadek, gdyby to jego okręty Scorpene miały zostać zakupione. Niemal jednocześnie władze podjęły decyzję o odbudowie, przez podległą MON Polską Grupę Zbrojeniową (poprzez fundusz inwestycyjny MARS), Stoczni Szczecińskiej i stworzeniu największej na Bałtyku i jednej z największych w Europie grup stoczniowych. Objęłaby ona kilkanaście firm, zarządzane przez MARS, podległy PGZ. Znajdują się wśród nich podmioty z sektora remontu i budowy statków oraz budowy konstrukcji stalowych offshore, w tym Stocznia Remontowa „Nauta” w Gdyni oraz Morska Stocznia Remontowa „Gryfia” działająca w Szczecinie i Świnoujściu. Przez tę grupę budowane byłyby okręty na potrzeby wojska. Minister Macierewicz oświadczył, że mogłyby to być m.in. okręty podwodne.
Przypomnijmy, że, jak informowaliśmy z górą rok temu w Gazecie Polskiej, praktycznie wszystkie pięć łodzi podwodnych należących obecnie do polskiej Marynarki Wojennej, nadaje się do muzeum. Cztery z nich (norweskie, typu Kobben) skończyły, lub wkrótce skończą pół wieku, piąta (jeszcze sowiecka) – ma już 30 lat, zaś w 2018 r. ostatecznie utracą techniczną zdolność do funkcjonowania. W obliczu wciąż trwającej wojny Rosji z Ukrainą i nierozwiązanego problemu zalewu Europy przez uchodźców z krajów arabskich jak najszybszy zakup zastępujących stare okręty nowoczesnych jednostek stał się więc racją stanu.
Tymczasem do ogłoszenia przetargu na dostarczenie polskiej MW trzech okrętów podwodnych (wraz z pociskami manewrującymi), który zapowiedziano już przed kilku laty, o szacowanej łącznej wartości co najmniej ok. 7,5 mld zł, wciąż jeszcze nie doszło.
Wśród potencjalnych oferentów tych jednostek (obok m.in. stoczni z Niemiec i Norwegii) jedynie o francuskiej DCNS wiadomo, że oprócz samych okrętów podwodnych jest w stanie dostarczyć pociski manewrujące - o dalekim zasięgu (ponad 1000 km) i zmiennej trasie lotu.
Podczas niedawnego Forum Bezpieczeństwa Morskiego wiceszef MON Tomasz Szatkowski rozwiał wątpliwości, co do potrzeby posiadania przez polską Marynarkę Wojenną okrętów podwodnych wyposażonych w takie pociski.
Szatkowski zaznaczył wówczas, że „polityka bezpieczeństwa morskiego państwa powinna odzwierciedlać charakter współczesnych zagrożeń i dynamikę zmian zachodzących w środowisku bezpieczeństwa międzynarodowego”. A ponadto w jego przekonaniu „modernizacja Marynarki Wojennej jest wpisana we wzmacnianie bezpieczeństwa państwa, w tym we współpracy z sojuszniczymi zespołami okrętów, zarówno na Morzu Bałtyckim, jak również poza nim”.
Jak pisał dziennik.pl, podczas uroczystości reaktywacji stoczni szczecińskiej (i utworzeniu grupy stoczniowej mającej realizować produkcję na potrzeby Marynarki Wojennej) wystąpił m.in. Antoni Macierewicz, minister obrony narodowej.
Odpowiadając na pytania dziennikarzy stwierdził: - Jesteśmy w trakcie rozmów dotyczących porozumienia mającego doprowadzić do tego, iż Polska rozpocznie budowę okrętów podwodnych wespół z innymi zagranicznymi podmiotami i chciałbym, by na pewno część tej produkcji odbywała się tutaj, w miarę realizacji tego planu. (...) W ciągu roku ta sprawa się rozstrzygnie. (…)Mam nadzieję, że podpiszemy do końca roku. Nie chciałbym w toku tych negocjacji stawiać takiego sztywnego terminu, bo to utrudnia zawsze negocjacje. Ale liczę, że będzie to względnie szybko i akurat do tego czasu Stocznia Szczecińska się zreorganizuje, skonsoliduje - dodał.
Z kolei porozumienie polskiej PGZ z francuską stocznią DCNS zakłada transfer francuskich technologii do polskich spółek stoczniowych skonsolidowanych w Grupie PGZ oraz włączenie spółek Stocznia Remontowa „Nauta” w Gdyni oraz Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej w Gdyni w realizację zamówień związanych z projektami „Miecznik” i „Czapla”. Co ważne dla ewentualnej, przyszłej produkcji okrętów podwodnych dokument przewiduje również zaawansowany udział polskiego przemysłu stoczniowego w realizacji zamówień w ramach projektu „Orka”.
PGZ oświadczyła także w oficjalnym komunikacie, iż porozumienie „związane jest z planami Marynarki Wojennej RP, dotyczącymi modernizacji technicznej floty, która obejmuje również pozyskanie nowych okrętów podwodnych (projekt „Orka”)”.
Nawiązując zapewne do unieważnienia przez MON przetargu na dostawę śmigłowców dla polskiego wojska i odrzuceniu tym samym oferty Caracali francusko-niemieckiego Airbusa, prezes PGZ Arkadiusz Siwko dodał: - Cieszę się także, że, jak się okazuje, potencjalne problemy w kooperacji polsko-francuskiej są czystą teorią.
Według portalu rp.pl strona francuska zapewniła, że wybór jej oferty przez polskie władze otworzy możliwość pełnego transferu technologii podwodnej broni do stoczni skupionych w PGZ. Francuzi zaproponowali budowę pierwszego okrętu dla Polski w stoczniach DCNS, a także równoczesne szkolenie w nich zespołów polskich specjalistów. Drugi i trzeci mogłyby już być budowane w Polsce, z możliwością ich wyposażania przez krajowych poddostawców. Specjaliści ze spółek należących do PGZ zostaliby również włączeni do testów i procedur odbiorczych gotowych okrętów.
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 51218
Domyślny avatar

Zunrin

28.01.2017 05:09

Niestety, ale nie trafiają do mnie ogólniki pana Szatkowskiego jako wytłumaczenie dlaczego mamy wyłożyć masę kasy za pociski o zasięgu ponad 1000 km. No chyba że w planach bojowych mamy opcję ataku na cele w Sankt Petersburgu pociskami wystrzelonymi z redy Świnoujścia z założeniem ich przelotu tylko nad wodą z dala od brzegu. Wtedy wymagania co do zasięgu by się zgadzały. A tak stawiając na Francuzów zamykamy się na ciekawą ofertę Szwedów.
krowa

krowa

28.01.2017 05:28

Czy już wiadomo po co nam te okręty podwodne? Czy za wystrzelenie paru pocisków manewrujących warto płacić 2.5mld pln plus życie całej załogi? Takie pociski da się wystrzelić z wyrzutni kołowych. Jak dotąd nigdzie nie można znaleźć odpowiedzi. Może Pan coś wie? Może jakiś link? Bo to, że min. Szadkowski "rozwiał", "zaznaczył" i "ma przekonanie", to trochę mało. A stwierdzenie, "specjaliści ze spółek należących do PGZ mieli by uczestniczyć w testach i odbiorach gotowych okrętów", to raczej oczywista oczywistość. A może o takie zdjęcie chodzi? defence24.pl Wątpliwości sprzed lat ciągle nie znajdują odpowiedzi.
Mind Service

Mind Service

29.01.2017 02:57

Dodane przez krowa w odpowiedzi na Czy już wiadomo po co nam te

Wiadomo po co Polsce okręty podwodne z pociskami manewrującymi - do odstraszania potencjalnego przeciwnika, który dwa razy się zastanowi, czy atakować Polskę, skoro może to się spotkać z atakiem odwetowym zdolnym zniszczyć cele na jego terytorium jak np. elektrownie atomowe pod Moskwą. To broń ofensywna i dlatego skutecznie działająca na wyobraźnię takiego Putlera, któremu marzy się Wielka Rasija kosztem innych państw, w tym Polski. Te okręty powinny sobie swobodnie pływać po morzach i oceanach świata, jak Morze Barentsa, czy Morze Czarne. Wyrzutnie kołowe, a także samoloty z takimi pociskami łatwo zniszczyć przed, a okręty podwodne nie, i mogą dokonać ataku odwetowego nawet po dłuższym czasie i to przesądza o potrzebie ich posiadania. Nie tylko trzech, ale przynajmniej trzech w bliskiej perspektywie czasowej.
krowa

krowa

29.01.2017 18:28

Dodane przez Mind Service w odpowiedzi na Wiadomo po co Polsce okręty

Jednym z podstawowych kryteriów doboru strategii obronnej jest EFEKTYWNOŚĆ wykorzystywania ograniczonych (i to bardzo ograniczonych) zasobów. 1 - Wyrzutnie kołowe kosztują 100 razy mniej niż okręty podwodne, a ich obsada to max kilkanaście rozproszonych! osób. 2 - Cena topowego karabinka snajperskiego to 15-40 000pln. Za jeden okręt można tego kupić 100 000 szt. Cena Spikea to 400 000pln, czyli 1 okręt = 6000 pocisków przeciwpancernych. 3 - Szanse na to, że pocisk manewrujący jest w stanie przelecieć 1000km nad terytorium chronionym wynoszą 0%. Czas lotu to 60-80 minut. Tomahavki na Bagdad nie latały nad Irakiem, lecz od strony Iranu (100km). Konwencjonalna głowica bojowa (150-500kg - 8-10 mln pln) nikogo nie nastraszy, a na Nord Stream są tańsze sposoby. 4 - Nie planujemy zakupu okrętów o napędzie atomowym. Pływanie po morzu Barentsa itp. to czyste mrzonki, ponieważ do tego trzeba mieć całą infrastrukturę wspierającą (np. statki "rybackie").
Mind Service

Mind Service

29.01.2017 20:35

Dodane przez krowa w odpowiedzi na Jednym z podstawowych

Nie, kochana @Krowo. Podstawowym kryterium doboru strategii obronnej jest SKUTECZNOŚĆ akcji militarnej. Wyrzutnie kołowe są tańsze, ale łatwo je zniszczyć przed. Przeliczanie ceny okrętu na koszt karabinów i pocisków do niszczenia czołgów przeciwnika nie ma sensu w przypadku, gdy prawdopodobieństwo ataku konwencjonalnego przez przeciwnika jest bardzo małe. Z tego względu uważam koszty przeznaczane na Obronę Cywilną, za marnotrawstwo, chyba że będzie to baza na której zostaną zbudowane później profesjonalne jednostki specjalistyczne. Najbardziej realnym zagrożeniem ze strony rosji jest użycie przez nią broni atomowej, a nie atak czołgów czy desant ze strony morza. Żeby się o tym dowiedzieć wystarczy przeczytać doktrynę "obronną" FR, w której zastrzega sobie prawo użycia broni A jako pierwsza w ataku prewencyjnym, czy odstraszającym. Od dawna wiadomo, że doktryny wojenne USA i Rosji uważają "ograniczoną wojnę nuklearną" za możliwą do wygrania. To bzdura, że użycie broni atomowej spowoduje zagładę ludzkości. Od dawna też wiadomo, że terytorium Polski jest przewidziane jako teatr działań wojennych, gdzie będzie użyta broń atomowa. Tak było w czasach, gdy Polska byłą członkiem Układu Warszawskiego, tak jest i dzisiaj, gdy jesteśmy w NATO. Z tego względu posiadanie przez Wojsko Polskie odpowiedniej liczby karabinków, wyrzutni Spike, rakiet na wyrzutniach kołowych, ma bardzo małe znaczenie; zaś posiadanie przez Polskę okrętów podwodnych zdolnych zniszczyć elektrownię atomową pod Moskwą w ataku odwetowym jak najbardziej ma sens. I dlatego posiadanie takich okrętów podwodnych z pociskami manewrującymi jest tak ważne. I taka mała uwaga: w Iraku czy Serbii użyto wiele pocisków manewrujących, ale nikt nie miał zamiaru atakować elektrowni atomowych przeciwnika. W naszym przypadku chodzi o to, żeby Putin wiedział, że nawet jak zniszczy Polskę głowicami jądrowymi, to ta jest gotowa zadać mu dotkliwy cios. Pewnie, że nie śmiertelny, ale to wystarczy, aby ostudzić imperialne zapędy rosji. I o to w tym wszystkim chodzi.
krowa

krowa

29.01.2017 23:46

Dodane przez Mind Service w odpowiedzi na Nie, kochana @Krowo.

Jaki jest cel użycia broni jądrowej w Polsce? Postraszenie innych? Odwet? Stworzenie bufora? Po co zasmradzać kawał terenu skoro można go zająć prawie bez walki? Zagrożenie ze strony paru pocisków po 250kg nie odwiedzie nikogo od użycia takiej broni. Już bardziej prawdopodobna jest sytuacja, gdy komuś z naszych zachce się podpłynąć pod Ormuz. Tak w ramach solidarności. Nie pisz o Moskwie, bo to nie jest możliwe. Zgodnie z tym co piszesz, wysłanie w ostatnich latach do Rosji "śmieci" ze Świerku, to była zdrada.
Mind Service

Mind Service

30.01.2017 02:46

Dodane przez krowa w odpowiedzi na Jaki jest cel użycia broni

@Krowa - Można zająć terytorium Polski prawie bez walki? Blitzkrieg, czyli najazd ruskich czołgów na Polskę Ci się marzy? rosja nie jest w stanie nawet najechać w ten sposób Ukrainy. O okupacji nie wspominając. Do tego potrzeba trzech rzeczy, który rosja nie ma: 1. pieniędzy, 2. pieniędzy i 3. pieniędzy. Putler i jego przydupasy w ruskim sztabie generalnym oczywiście marzą. - Marzą o odbudowie Wielkiej Rasiji, o czym można nawet przeczytać w Internecie. Nawet opisują sposoby militarne: zajęcie siłą Ukrainy, Białorusi i Państw Bałtyckich, a następnie zaszachowanie NATO atakiem jądrowym na Polskę, aby powstrzymać kontruderzenie. Polska od dawna jest do tego przeznaczona, przykro mi. rosjanie uważają Polskę na kraj im wrogi, przeszkadzający w kontaktach z Zachodem, głównie z Niemcami do których mają sentyment i resentyment, i dlatego przeznaczony do fizycznej eliminacji a nie do zdobywania i okupacji. Okupacja już była, w czasie zaborów i ZSRR i się nie sprawdziła...
A dlaczego nie mam pisać o Moskwie? Niby dlaczego jest to niemożliwe? Z Warszawy do Moskwy jest 1262 km, z Morza Bałtyckiego bliżej. Zasięg pocisków manewrujących typu MdCM będących na wyposażeniu okrętu Scorpene to max. 1500 km. Ale nie tylko muszą to być takie pociski, mogą to być np. Tomahowki, jeśli Amerykanie je nam sprzedadzą. Więc zasięg rażenia Moskwy i obiektów strategicznych znajdujących się w jej bliskim sąsiedztwie jest zupełnie realny. Elektrownia jądrowa Obninsk (ros. Обнинская АЭС, Obninskaja AES) – znajduje się w mieście Obnińsk, około 100 km od Moskwy. Następna elektrownia jądrowa znajduje się w obwodzie smoleńskim, około 100 km od miasta Smoleńsk, i około 320 km od Moskwy. Z Warszawy do Smoleńska jest 876 km...
I zgadzam się, że wysłanie w ostatnich latach do Rosji "śmieci" ze Świerku, to była zdrada i niewyobrażalna głupota.
Domyślny avatar

gajw

28.01.2017 10:24

W co będą celować te rakiety dalekiego zasięgu, bo Polska nie ma systemów obserwacji satelitarnej? Chyba tylko w nieruchome cele czyli miasta - dość wątpliwe zastosowanie zabawek za miliardy. Dotyczy to również kupionych już rakiet Jassm do F16. Pewnie wyślą jakiegoś J23,który będzie nadawał. Pozostaje wiara w sojuszników którzy użyczą świeżych danych satelitarnych ale na to można zdać się bez wydawania miliardów albo wydać je dużo lepiej, inwestując choćby w WOT bo tam każda wydana złotówka o wiele mocniej zniechęca potencjalnego napastnika do agresji. Chyba że się wybieramy na Moskwę o czym mi jeszcze nie wiadomo. Jeśli tak to: wodzu prowadź !
Imć Waszeć

Dark Regis

28.01.2017 11:50

Dodane przez gajw w odpowiedzi na W co będą celować te rakiety

A po co Izraelowi niemieckie łodzie podwodne, skoro islamiści ganiają po pustyni na wielbłądach, hę?
krowa

krowa

28.01.2017 17:53

Dodane przez Imć Waszeć w odpowiedzi na A po co Izraelowi niemieckie

Izrael ma chęć na zaatakowanie Iranu. Obama mu na to nie pozwalał, a co będzie teraz, nie wiadomo. Poza tym Izrael dostał te okręty podwodne za darmo, wiec dlaczego miał odmówić. Dają - brać.
Mind Service

Mind Service

28.01.2017 12:02

Gdyby miały to być francuskie okręty Scorpene, to byłby najlepszy wybór. Przyglądam się tym przymiarkom do zakupu nowoczesnych okrętów podwodnych przez MON już od jakiegoś czasu i przyznaję, że francuska oferta najbardziej mnie się podoba dlatego jej kibicuję. Oby jak najszybciej doszło do podpisania umowy. Okręty podwodne z pociskami manewrujacymi są pilną potrzebą. I są niezmiernie groźne dla rosji, dlatego należy spodziewać się wściekłych ataków ruskich trolli i działań rosyjskiej agentury starających się storpedować to przedsięwzięcie.
minimax

minimax

28.01.2017 12:36

Witam Tak na marginesie: Czy korweta Gawron [a właściwie jej kadłub], co to koszt budowy w miliardy poszedł, została ukończona? Zezłomowana? Rozliczona? A moż wciąż ją "budują" ??? Wiadomo coś?
Imć Waszeć

Dark Regis

28.01.2017 15:46

Dodane przez minimax w odpowiedzi na Witam Tak na marginesie: Czy

Zamiast pytać, po prostu należy obciążyć kosztami winnych zaniedbania projektu i będzie po sprawie. W końcu budowa słomianych Misiów ta taka nowa świecka tradycja. Więc niech nową tradycją stanie się też ponoszenie odpowiedzialności za decyzje. Wystarczy tylko sumiennie pilnować praw autorskich, a nie tworzyć jeszcze większe enklawy urzędniczej bezkarności. Po ostatnich wydarzeniach widać wyraźnie, że bezwzględny immunitet i brak rozliczeń skutków działalności w naszym kraju powinny być tylko i wyłącznie przywilejami króla, czyli Jezusa Chrystusa.
Mind Service

Mind Service

29.01.2017 14:46

Dodane przez Imć Waszeć w odpowiedzi na Zamiast pytać, po prostu

"bezwzględny immunitet i brak rozliczeń skutków działalności w naszym kraju powinny być tylko i wyłącznie przywilejami króla, czyli Jezusa Chrystusa" - Ha ha ha! Ty to potrafisz poprawić mi humor :)
Imć Waszeć

Dark Regis

30.01.2017 15:59

Dodane przez Mind Service w odpowiedzi na "bezwzględny immunitet i brak

No cóż, mówię jak jest. Nie widzę w dzisiejszej Polsce żadnej kasty, która byłaby odporna i nie połasiła się na jakieś plewy. Dlatego wszelkie immunitety i generowanie wierności za pomocą większej głębokości koryta można spokojnie między bajki włożyć. Określiłem to bardziej poetycko, ale sens pozostał.
Domyślny avatar

MAUR

28.01.2017 13:04

To może warto przypomnieć los naszych okrętów wojennych wybudowanych na II WŚ? Czy którykolwiek z nich dał jakikolwiek pożytek walczącej Polsce? Czy też raczej pierwszą reakcją było spieprzanie za granicę gdzie udałoby się je uratować? Tego co było zdolne do pływania po pierwszym ataku Luftwaffe. Z jakiego powodu teraz miałoby być inaczej? Bo tak mówi kilku marynarzy? Jedna z większych bzdur MON. Szkoda pieniędzy. Lepiej przeznaczyć te środki na wojska rakietowe.Będzie znacznie taniej i o wiele skuteczniej. Z Marynarki Wojennej, w naszych warunkach, jedyny sens mają kutry: patrolowe w czas pokoju, rakietowe i torpedowe w czas wojny. Kilka baz rakietowych wzdłuż wybrzeża zabezpieczy je skutecznie przed inwazją drogą morską. Zresztą i tak jest to najmniej prawdopodobna droga inwazji gdy lądem ze wszystkich stron jest łatwiej i taniej.
Mind Service

Mind Service

28.01.2017 17:30

Dodane przez MAUR w odpowiedzi na To może warto przypomnieć los

Bzdurą to jest Twoje bajanie. Jaka inwazja drogą morską? Okręty podwodne nie są po to aby strzec naszego wybrzeża. Ani też po to aby rakietami razic ruskie bombowce. Zresztą porównując dzisiejsze okręty z tymi sprzed prawie stu lat zdradzasz swoje skrajne niekompetencje. OPL oczywiście jest potrzebna Polsce, ale nie zamiast, jak sugerujesz.
Domyślny avatar

MAUR

28.01.2017 19:49

Dodane przez Mind Service w odpowiedzi na Bzdurą to jest Twoje bajanie.

Skoro moje bajanie bzdurą to czym jest Twoje? Nie wyjaśniasz po co są okręty podwodne ani czym się zasadniczo różnią od tych z II WŚ. OPL to nie to samo co baterie rakietowe ochrony nie tyle wybrzeża ile całego pasa wód terytorialnych i sporo poza nim. Mając na myśli oczywiście baterie rakiet w miarę przystające do współczesnych czasów. Takie co np. potrafią zlokalizować dowolny okręt, również podwodny, i go zniszczyć. Jeżeli mamy w tej kwesti dyskutować to podaj choć jeden racjonalny powód celu posiadania przez Polskę okrętów wojennych. Nie tylko podwodnych. Poza wymienionymi przeze mnie.
Domyślny avatar

Domasuł

28.01.2017 20:18

Dodane przez MAUR w odpowiedzi na Skoro moje bajanie bzdurą to

No wlasnie, Mirku, tez jestem ciekaw Twoich argumentow.
Mind Service

Mind Service

28.01.2017 23:14

Dodane przez Domasuł w odpowiedzi na No wlasnie, Mirku, tez jestem

To nie bądź ciekaw. Nie mam ochoty na dyskusję z trollem i wyjaśnianie rzeczy oczywistych.
Domyślny avatar

zbieracz śmieci

29.01.2017 12:14

Lobby nie odpuszcza ,nie udałoa sie wcisąc pięciu niemieckich co potafiły sie zanurzyc ale wypłynąć na powierzchnie to juz niekoniecznie bo napęd na nie był pewny[ogniwa wodorowe].Wcisneli je swego czasu Grekom i stały przy nabrzeżu z powodów jak wyżej.Projekt upadł bo USA wyraznie powiedziało ,ze rakiet nie da do nie ich okretów.O francuskich okretach wiemy tyle co nic jak i o ich rakietach. Nie bedziemy mocarstwem morskim o zasięgu globalnym i dobrze a na Jezioro Bałtyckie to takie okrety to wywalone pieniadze na bezdurno.Pociski manewrujace na brzegu i lotnictwo to tak, bo i taniej ,więcej i skuteczniej .
admin

Admin Naszeblogi.pl

29.01.2017 12:39

Dodane przez zbieracz śmieci w odpowiedzi na Lobby nie odpuszcza ,nie

Proszę nie rozsiewać bzdur/manipulacji. Bałtyk jest akurat świetnym miejscem do operowania na nim przez okręty podwodne. A już z rakietami manewrującymi w szczególności, zdecydowanie podnoszą zdolności obronne/odstraszania Polski.
Mind Service

Mind Service

29.01.2017 12:51

Dodane przez admin w odpowiedzi na Proszę nie rozsiewać

Oczywiście, że Bałtyk doskonale nadaje się dla operowania przez okręty podwodne, a poza tym niby dlaczego polskie okręty wojenne miałyby się ograniczać tylko do Bałtyku? Putler nie wyraził by zgody czy jak?
admin

Admin Naszeblogi.pl

29.01.2017 13:57

Dodane przez Mind Service w odpowiedzi na Oczywiście, że Bałtyk

Właśnie, nie mówiąc o tym.
Ale nawet na Bałtyku są OK. Wbrew pozorom akurat na płytkim morzu są b trudnym celem do wykrycia a o dużej sile rażenia. Są na pewno skuteczniejsze niż stałe instalacje rakietowe na lądzie.
admin

Admin Naszeblogi.pl

29.01.2017 14:30

Dodane przez admin w odpowiedzi na Właśnie, nie mówiąc o

UWAGA - taka ciekawostka. Wszystkie 7 nicków powyżej, z wyjątkiem rzecz jasna zbieracza i Minda, zarejestrowało się niecałe 2 godziny temu. Tak właśnie wygląda najazd troli..
Mind Service

Mind Service

29.01.2017 14:34

Dodane przez admin w odpowiedzi na UWAGA - taka ciekawostka.

Ha ha ha! Temat wrażliwy, to zainteresowanie "zatroskanych" duże...
Domyślny avatar

Domasuł

29.01.2017 14:58

Dodane przez admin w odpowiedzi na UWAGA - taka ciekawostka.

Ruska horda w ataku
Imć Waszeć

Dark Regis

29.01.2017 15:55

Dodane przez admin w odpowiedzi na UWAGA - taka ciekawostka.

To ja Panu jeszcze podpowiem, że zawsze jak jest akcja w sieci, to na pierwszy ogień trolle z firm biorą sobie nicki w postaci imion i to z małej litery. Głównie żeńskie. Jakaś taka przypadłość. Potem to się zmienia i pojawiają się "zatroskani", "oburzeni", wreszcie "patrioci" i "prawdziwi polacy". Jest też pewien sposób rozpoznawania ich po literkach. W momencie gdy chcą się rozliczać za post, a są na tymczasowych nickach z ogonkiem i do tego przez kilka proxy serwerów, to stosują pewną konwencję, która pozwala im się rozliczać z wierszówki. To są charakterystyczne błędy lub zlepki znaków. Czytał Pan może tekst Kataryny pt. "Jestę hejterę"? wneiz.pl Google to widzi tak: gadzetomania.pl
Domyślny avatar

zbieracz śmieci

29.01.2017 15:18

Dodane przez admin w odpowiedzi na Proszę nie rozsiewać

Na Bałtyku sa dwa miejsca znane wszystkim gdzie okret podowdny moze ukryc sie bezpieczne a skoro znane to nie sa bezpieczne. Jezioro Bałtyckie to nie bezkresny Atlantyk a jezioro gdzie w dobre dni mozna zobaczyc brzegoi Szwecji. Bezpieczniej jest wystrzelic taki pocisk z pojazdu na podwoziu kołowym i schowac sie dalej ,taniej ,bezpieczniej z takim samym skutkiem . Co do francuskich pocisków ,może mi umknło ale nie przypominam sobie aby gdzies zostały użyte i przez to sprawdzone,ani podczas obu wojen w Iraku ani w Syrii. Mieć taki pocisk to jedno ale aby trafił w cel potrzeba map dostarczonych przez satelity w trzech wymiarach i sieci GPS [wojskowej}. Tego Francja nie ma bo w Mali musieli prosic o wsparcie stelitarne i nie tylko USA. Zasięg 1000km a co to za zasięg dla takiej broni wystarczy do ataku na Kaliningrad a to zadanie mogą juz teraz spełnić F-16 z nowymi pociskami. Juz raz miller z kwaśniewskim chcieli zapłacic z gory za pociski powietrze ziemia które nawet nawet nie były projektowane ale dla sprzedających w Izraelu były ,za 1 mld dolców .
Irek

Monopoli

29.01.2017 12:37

Nie jestem wielkim znawcą okrętów podwodnych, ani nawodnych, choć wydaje mi się, że Francja oferuje najlepszą opcję razem z kodami źródłowymi
Mind Service

Mind Service

29.01.2017 12:42

Dodane przez Irek w odpowiedzi na Nie jestem wielkim znawcą

@Irek - dokładnie tak
Domyślny avatar

aśka

29.01.2017 12:45

Nawet ze względu na unieważnienie przetargu na śmigłowce, firma z Francji nie powinna być w żadnym stopniu odsunięta od kolejnych przetargów. "potencjalne problemy w kooperacji polsko-francuskiej są czystą teorią"
Mind Service

Mind Service

29.01.2017 14:18

Dodane przez aśka w odpowiedzi na Nawet ze względu na

@Aśka - Też mam taką nadzieję. Co do śmigłowców, to uważałem, że caracale to była najlepsza oferta, No ale lobby związkowe wymogło na min. Macierewiczu zakup śmigłowców zupełnie nieodpowiednich dla wojska. Nie wiem z czego wynikają te opoźnienia, może chcą jednak zastosować rozwiązania, aby śmigłowce choć trochę były uzbrojone...
Domyślny avatar

mkosa

29.01.2017 12:54

PGZ podpisała umowę o współpracy z francuskim koncernem DCNS, tak więc możemy się domyślać, że ta firma najbardziej "odpowiada naszym wymaganiom. Współpraca z polskimi firmami jak i kody źródłowe to jest bardzo ważne przy ewentualnyej możliwości użycia broni.
Domyślny avatar

Matt

29.01.2017 13:07

"Francuzi zaproponowali budowę pierwszego okrętu dla Polski w stoczniach DCNS, a także równoczesne szkolenie w nich zespołów polskich specjalistów. Drugi i trzeci mogłyby już być budowane w Polsce, z możliwością ich wyposażania przez krajowych poddostawców. Specjaliści ze spółek należących do PGZ zostaliby również włączeni do testów i procedur odbiorczych gotowych okrętów." - przedstawiona oferta klasyfikuje ich na pierwszym miejscu jako lidera, nie słyszałem o ofertach Norwegii i Niemiec aby oferowali również wyposażenie w postaci broni. Szczerze mówiąc nie mam zaufania do Niemiec.
Domyślny avatar

Zenon

29.01.2017 13:13

Dobrze gdyby produkcja odbywała się w Polsce. Jednak przy obecnym stanie naszych okrętów podwodnych i ich wieku, obawiam się, że nie ma miejsca na oczekiwanie i zastanawianie się. Trzeba działać, bo może dojść do tragedii i później będzie szukanie winnych, dlaczego Polacy pływali tak wyeksploatowanymi jednostkami.
Mind Service

Mind Service

29.01.2017 14:12

Dodane przez Zenon w odpowiedzi na Dobrze gdyby produkcja

@Ruskie lobby pracuje usilnie, aby Polska nie miała okrętów wojennych, w tym podwodnych. Wciskają kit, że są niepotrzebne, za drogie i nie mogą podobno pływać po Bałtyku...
Domyślny avatar

MR

29.01.2017 13:21

jestem tylko ciekawa, kiedy będzie rozstrzygnięcie przetargu na śmigłowce i na okręty..? Pięknie ładnie zapewniają, lecz to na obecną chwilę słowa bez większego odbicia w rzeczywistości. Smigłowce miały być do końca roku i cisza...
Domyślny avatar

Basia Kasia

29.01.2017 13:38

Z dwojga złego fajnie gdyby te okręty dały chociaż miejsca pracy dla wielu Polaków. Wydawanie tyle pieniędzy na parę okrętów, które w razie wojny nie będą w stanie nic zrobić, nie ma głębszego sensu.
Mind Service

Mind Service

29.01.2017 14:08

Dodane przez Basia Kasia w odpowiedzi na Z dwojga złego fajnie gdyby

@Basia Kasia - No właśnie tak tak ma być w przypadku oferty francuskiej. Tylko Francuzi gotowi są sprzedać nam swoją technologię i kolejne okręty mają być budowane w polskiej stoczni. Nie tylko transwer technologii ale i kody źródłowe. Niemcy, czy Szwedzi chcieli by sprzedawać nam gotowe okręty, może to było by taniej w momencie zakupu, ale potem zarabiali by na naprawach i serwisie, No i nie mielibyśmy możliwości pozyskać ich myśli technicznej, rozwijać jej i sprzedawać kolejnych okrętów innym jako "Made in Poland" i na tym zarabiać. Francuska oferta to budowa całego przemysłu stoczniowego w Polsce, bo pamiętajmy, że budowa okrętów, to nie tylko stocznie, ale i setki kooperantów dostarczających podzespoły i usługi.
Domyślny avatar

kamila Pieńkowska

29.01.2017 16:45

To bardzo dobra wiadomość, miejmy nadzieję że współpraca będzie owocna i długoterminowa
Domyślny avatar

-miły

29.01.2017 16:49

To może być dobra decyzja, reaktywacja stoczni i co za tym idzie utworzenie wielu miejsc pracy w stoczniach, ale również w wielu firmach, które przy takim przedsięwzięciu jak budowa okrętów podwodnych bedą niezbędne. To się nazywa upiec kilka pieczeni na jednym ogniu. Takie decyzje mogą tylko nadać tempa naszej gospodarce.
Jabe

Jabe

29.01.2017 17:10

Dodane przez -miły w odpowiedzi na To może być dobra decyzja,

To te okręty będą produkować „nasze” stocznie? Cały naród buduje stocznie!
Mind Service

Mind Service

29.01.2017 18:16

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na To te okręty będą produkować

@Jabe - a dlaczego jesteś przeciwny aby istniał w Polsce przemysł stoczniowy i by Polacy budowali u siebie statki i okręty wojenne?
Jabe

Jabe

29.01.2017 23:40

Dodane przez Mind Service w odpowiedzi na @Jabe - a dlaczego jesteś

Nie jestem przeciwny. Niech budują ci, co chcą. Będę kibicował. P.S. Ale oczywiście na własne ryzyko i za własne pieniądze.
Domyślny avatar

Aneta Kotek

29.01.2017 17:56

Aby wszystkie decyzje podjęte w sprawie marynarki Wojennej były konkretna zarówno w założeniu swoim jak, i w praktyce, gdyż jest to bardzo istotna sprawa.
Domyślny avatar

Julia Kosińska

29.01.2017 18:35

Bardzo dobrze że dba się o budowę stoczni, dobrze byloby w ten sam sposób zadbano o to, aby zwierzyć miejsca pracy dla ludzi
Domyślny avatar

twardek

29.01.2017 20:11

O ile się orientuję, to potencjał ofensywny Rosji jest dostateczny dla „wystarczającego” zniszczenia USA, co Amerykanie uznają choć, jak się uważa, przy takiej okazji mogą zniszczyć Rosję kilka razy „bardziej”). Tak, czy owak dzięki równowadze strachu mamy pokój. Co do nas, zrównoważenie potencjału ofensywnego Rosji przez Polskę jest, jak sądzę, w dającej się sensownie pomyśleć perspektywie nieosiągalne. Przy tym działanie w kierunku zyskiwania takiej zdolności poprzez rozwój broni ofensywnych, może co prawda zniechęcać Rosję do agresji (dowodu na chęć której brak) ale w przypadku konfliktu mamy zagwarantowane, że bez względu na skalę ran jakie zadamy Rosji - na naszym terytorium nie zostanie kamień na kamieniu. Zresztą, ścisła współpraca USA i Rosji, której perspektywa była coraz bardziej widoczna, w miarę umacniania się pozycji D. Trumpa, i zaczyna się już wypełniać, czyni nasze wysiłki jakby mało zrozumiałymi. Co prawda w umysłach dwu co najmniej ministrów plącze się strategia mocy i bezpieczeństwa Rzeczypospolitej - zagnieżdżona na tezie trwałej, wzajemnej wrogości USA / Rosja - co było, jest i będzie bez sensu. Rezultat jest taki, że obaj panowie już ręce mają w nocniku a co będą jeszcze w nim mieli?
Imć Waszeć

Dark Regis

29.01.2017 20:38

Dodane przez twardek w odpowiedzi na O ile się orientuję, to

W wojskowości nie ma pojęcia "chęci". Jest za to plan przygotowany na wszelkie ewentualności. Plan taki musi być znany wcześniej, gdyż wojna nie jest kempingiem harcerskim, lecz wymaga zabezpieczenia środków do prowadzenia walki, linii zaopatrzenia, uzupełnienia i szeregu innych spraw przed dostatecznie długi czas. Plan inwazji na Polskę z całą pewnością jest i może zostać wdrożony w życie w odpowiednim momencie. Podobnie są też plany inwazji na kraje skandynawskie, bałkańskie, kaukaskie, nawet na całą Europę i wiele innych wariantów, które są dla sztabowców możliwe do wyobrażenia. W ten sposób wojna, która np. rozpoczyna się od zajęcia państw bałtyckich ma już rozpisane scenariusze na wypadek każdej odpowiedzi państw NATO. Przygotowane są odpowiednie środki i ustalone procedury. W wojsku nikt nie kieruje się sympatią, bo akurat w jakimś kraju są mili i wyrozumiali ludzie, sprzyjający Rosji, ale dąży się do osiągnięcia założonych celów strategicznych. Właśnie dlatego zajęcie i spacyfikowanie Białorusi przez wojska sowieckie w czasie ćwiczeń 2017 jest jak najbardziej możliwe, gdyż realizuje się w ten sposób cel strategiczny, istotny z punktu widzenia dalszych postępów armii i prowadzonej polityki nacisków oraz zastraszania. Wszelkie zaś bredzenie o przyjaźni między narodami, braciach Słowianach, współżyciu w przyjaźni, wspólnych celach, to tylko nieistotna zasłona dymna dla naiwnych, żeby mieli w życiu jakieś zajęcie.
Mind Service

Mind Service

29.01.2017 22:22

Dodane przez Imć Waszeć w odpowiedzi na W wojskowości nie ma pojęcia

@Imć Waszeć - chociaż raz napisałeś z sensem i z czym mogę się zgodzić. Oczywiście Białoruś jest tu punktem newralgicznym w naszym położeniu geopolitycznym. I Polska ma niezły orzech do zgryzienia: popierać reżim Łukaszenki i przyciągać Białoruś w orbitę wpływów Zachodu, zwłaszcza poprzez kontakty gospodarcze i polityczne, czy popierać białoruską opozycję i marginalizować ten kraj wpychając go w łapy Putlera. Demonstrowana niezależność Łukaszenki jest nam bardzo na rękę, co oczywiście nie może podobać się rosjanom. Dlatego trzeba bacznie obserwować rosyjskie posunięcia na Ukrainie. 
Co do "Braci Słowian", to warto o tej więzi wspominać w kontaktach z Białorusinami i przypominać rosjanom, że Słowianami nie są, chociaż bardzo by chcieli.
Imć Waszeć

Dark Regis

30.01.2017 15:36

Dodane przez Mind Service w odpowiedzi na @Imć Waszeć - chociaż raz

Jeszcze raz. W sprawie podjęcia decyzji o okupacji, to nie ma kompletnie znaczenia, kogo my będziemy wspierać lub nie na Białorusi. Jedynym czynnikiem przesądzającym o tym będzie kalkulacja prawdopodobieństwa osiągnięcia celów strategicznych i to odległych od Białorusi. W przypadku jednak, gdyby Polska porzuciła polską mniejszość w wyniku jakiejś podejrzanej kalkulacji, że udobrucha tym Ruskich lub Łukaszenkę, to sama sobie narobi problemów na wieki. Nikt nas tak nie pokocha za okazane względy, jak znienawidzą nas zostawieni sami sobie Polacy. Dotyczy to zarówno polityki prowadzonej wobec Polaków przez pana Łukaszenkę, jak i tej wyobrażanej przez wolnych Białorusinów. Nasze cele nie muszą być zbieżne, ale musi być jasność co do tego, jaką politykę chcemy prowadzić i jak rozłożymy priorytety. To właśnie nazywa się doktryną.
Mind Service

Mind Service

29.01.2017 21:22

Dodane przez twardek w odpowiedzi na O ile się orientuję, to

Zupełnie niepotrzebnie ulegamy narracji przeciwieństw USA / rosja. rosja tylko dlatego jest groźna bo posiada broń atomową i imperialne ambicje, poza tym to kraj Trzeciego Świata. Głupotą i zupełnie nieuprawnioną nobilitacją jest uważanie rosji za pełnoprawnego przeciwnika Ameryki. Najlepszą metodą jest po prostu rosjan ignorować. Rosjanie nie są do niczego potrzebni Amerykanom, mogą tylko im przeszkadzać dokonując ludobójstwa, jak w Syrii, gdy ruskie bombowce bombardowały syryjskie szpitale. Co niby rosjanie mają do zaoferowania Ameryce w jej rywalizacji z Chinami? Zupełnie nic. Mieli by gdyby rosja Chinom mogła podskoczyć, a to jest tylko w sferze fantazji ruskich trolli. Gdyby tylko zaczęli fikać, to Chińczycy zdepczą rosję jak robala. Chiny i rosja to potencjalni wrogowie i już niedługo Syberia zostanie przez Chiny odzyskana. O potrzebie sojuszu rosji z USA nadają najwięcej ruskie media i ruskie trolle i żyją ułudą, że rosyjska awantura w Syrii skłoni Zachód do współpracy. Niby co z tego Zachód by miał? ISIS jak był w Syrii tak jest nadal, reżim Assada też. A Polska nie musi równoważyć sił rosyjskich, wystarczy jak będzie w stanie rosji sensownie zagrozić. Dlatego okręty podwodne z pociskami manewrującymi są tak dla Polski ważne i tak bardzo dla rosji niebezpieczne.
Domyślny avatar

zbieracz śmieci

29.01.2017 22:02

Dodane przez Mind Service w odpowiedzi na Zupełnie niepotrzebnie

Ty to wszystko tak sam z siebie czy słyszysz g osy i je nam przekazujesz.Salwa odpalona z trzech okrętow tych zachwalanych pocisków z ładunkiem konwecjonalnym o zasięgu do tysiaca km.miałaby powalić Rosję na kolana...!? Puknij się w czerep i przestań bredzić.
Domyślny avatar

twardek

30.01.2017 00:18

Dodane przez zbieracz śmieci w odpowiedzi na Ty to wszystko tak sam z

Reakcja na wypisy owego "Mind Service'a" zabrała Panu kilkadziesiąt sekund, których naprawdę dla niego szkoda. Ja osobiście odsyłam go ciągle do sponiewierania jakie mu zgotował komentator Jarek Ruszkiewicz na S24, gdzie podobno rzeczony Mind nie może komentować.
Mind Service

Mind Service

30.01.2017 01:47

Dodane przez twardek w odpowiedzi na Reakcja na wypisy owego "Mind

@Twardek - No teraz już całkowicie się zdemaskowałeś i zdradziłeś powiązania z ruską płatną agenturą działającą bezkarnie (czego zupełnie nie rozumiem, dlaczego bezkarnie) na NeOnie25.ru
A żadnego "sponiewierania" przez tego głupka Ruszkiewicza nie było, co już dość dawno temu skomentowałem na NB. Wystarczy zajrzeć do tutejszych moich komentarzy. Idiocie Spirito Libero nie ma sensu nawet odpowiadać i karmić trolla, którego płatna haniebna działalność antypolska nie tylko została już dość dawno zdemaskowana i ośmieszona ale i została oceniona jako zupełnie nieskuteczna przez samych rosjan, więc mu podziękowali za "współpracę", ha ha ha! Zostało mu więc tylko cieciowanie, dlatego tak rzadko zabiera głos. 
I komentować też nie mogę na S24? Ty to jesteś bajkopisarz. Masz kurzą ślepotę, że moich komentarzy nie widzisz, czy jak?
Jeszcze napisz, że czekam na pozwolenie od samego Putlera :)
Domyślny avatar

zbieracz śmieci

30.01.2017 06:16

Dodane przez twardek w odpowiedzi na Reakcja na wypisy owego "Mind

Nasz mądralinski dostawał tak po łapach w salonie 24 ,że odechciewało mu sie pisac głupoty bo nawet zadaniowiec musi miec co nieco w czerepie. Dla takich jak on Nowy Neon to najlepsze miejsce do jego projekcji i szambo tamtejsze to jego naturalne środowisko gdzie może ładowac swoje akumulatory ,takie ich Spa.
Domyślny avatar

twardek

30.01.2017 17:41

Dodane przez zbieracz śmieci w odpowiedzi na Nasz mądralinski dostawał tak

Nie mogę pojąć jak takiemu durniowi nadal płacą ?
Mind Service

Mind Service

30.01.2017 22:58

Dodane przez zbieracz śmieci w odpowiedzi na Nasz mądralinski dostawał tak

Przecież Opara temu Ruszkiewiczowi też podziękował i publicznie napisał, że jest pijakiem i obibokiem. No ale ten żałosny pajac nie wie co to honor i przyzwoitość, dlatego nie ma się co dziwić, że zareagował na zasadzie świni: napluć takiemu w twarz, to powie, że deszcz pada. A teraz jeszcze rozsiewa plotki że mu kacapy nadal płacą. Baju, baju...
Mind Service

Mind Service

30.01.2017 00:32

Dodane przez zbieracz śmieci w odpowiedzi na Ty to wszystko tak sam z

@Zbieracz śmieci - Widzę, że się denerwujesz i zaczynasz atak personalny, bo nie potrafisz podać żadnych merytorycznych i przekonujących argumentów. A to oznacza, że trafiłem w samo sedno. 
Ha ha ha! Jak ja lubię ruskich trolli i miłośników Putlera rozwalać!
Domyślny avatar

zbieracz śmieci

30.01.2017 06:30

Dodane przez Mind Service w odpowiedzi na @Zbieracz śmieci - Widzę, że

Do wiosny trochwe czasu więc kup sobie model do sklejenia i jak sie pokażą kałuże to sobie nim w nich popływasz nelsonie nasz blogowy,admirale szuwarowy,marszałku trójpolowy !
Mind Service

Mind Service

30.01.2017 23:08

Dodane przez zbieracz śmieci w odpowiedzi na Do wiosny trochwe czasu więc

@Zbieracz śmieci - Do jakiej wiosny, głąbie? Od dwóch tygodni już jest wiosna. Kwiaty przed domem w ogródku mają już 10 cm wysokości i lada moment zakwitną. Tydzień temu kosiłem trawę, bo była bardzo duża...
Lubisz sklejać modele jak dzieciak? Po co ja z takimi w ogóle rozmawiam?
Alicja P.

Alicja P.

29.01.2017 20:17

Bardzo dobrze, że zostaną zakupione okręty. Tylko mam obawę odnośnie naszego budżetu czy będzie wstanie wytrzymać całą modernizację wojska w tak krótkim terminie.
Domyślny avatar

TomaszK.

29.01.2017 20:40

Ze względu na obecną sytuację międzynarodową modernizacja całej Armii WP jest niezbędna. Oczywiście jak zwykle opróżniona o kilka lat. Ale to okazuje się być problemem światowym. Zakup okrętów również jest pilnym zakupem. Tylko że MON miał w pierwszej kolejności zakupić śmigłowce.
Mind Service

Mind Service

29.01.2017 21:42

Dodane przez TomaszK. w odpowiedzi na Ze względu na obecną sytuację

@TomaszK - dlatego uważam, że 2% PKB przeznaczanego na obronność jest niewystarczające wobec zwiększających się z roku na rok wydatków rosji. Polska również powinna stopniowo zwiększać ilość pieniędzy przeznaczanych na wojsko, najpierw do 3%, a w perspektywie kilku lat do 4% PKB. I sukcesywnie zwiększać swoje siły militarne. Trzeba mieć na uwadze starą maksymę: "umiesz liczyć to przede wszystkim licz na siebie".
Domyślny avatar

Janusz Wąsek

29.01.2017 20:57

Piękne plany, oby się zrealizowały
Domyślny avatar

Ryszard

29.01.2017 21:09

Zapewne również chodzi o poprawę stosunków polityczno-gospodarczych po rezygnacji z zakupów śmigłowców AH. Ale ważniejsze jest obecnie to, żeby MW miała nowoczesny sprzęt co poprawi obronność PL.
Domyślny avatar

Tadeusz Owsianka

29.01.2017 21:12

Plany piękne, teraz trzeba zrobić wszystko aby była szybka ich realizacja.
Domyślny avatar

Domasuł

29.01.2017 21:52

Dodane przez Tadeusz Owsianka w odpowiedzi na Plany piękne, teraz trzeba

Oo nawet Tadziu Owsianko się pojawil. Uszanowanie!
Domyślny avatar

Jaco

29.01.2017 21:21

Trzymajmy więc wszyscy kciuki żeby z okrętami podwodnymi nie było tak jak z helikopterami. Że niby już tuż ,tuż zaraz będą i nadal głucha cisza.....
Domyślny avatar

zbieracz śmieci

29.01.2017 21:32

Dyskusja pomyka wesoło i raczj ku potrzebie okretów podwodnych tylko ,e to jest tylko i wyłącznie chciejstwo ,chciejstwo oparte na przeświadczeniu ,że jesteśmy Zosie Samosie i co sobie zamarzymy to możemy mieć. Nie mozemy robic co nam sie podoba gdyz jesteśmy przypomneczłonkiem NATO gdzie dowodza Amerykanie dysponujace najsilniesza armia i marynarka wojenna to oni zdecyduja co mam kupic czy zbudować sami ,czy to im bedzie potrzebne do realizacji ich planów strategigcznych jako uzupełnienie i nasz wkład. Od czasu wstapienia do NATO to tam zapadają decyzje do czgo wykorzystywane były nasze okrety podwodne a nie według widzimisie naszych admirałów pływały jako okrety osłonowe albo tropiły ruskie czy chińskie,irańskie zabawki wspólnie z marynarką wojenną innych krajów NATO nawet z Australią. Amerykanie wiedza jak i resztą Europy ,że Francja aby ochnąc swój sprzet korumpuje kupców na potege a oni tego nie lubią i tepią. Na caracale była wyznaczona pula i z tej puli mielismy miec 70 sztuk śmigłowców aż zrobiło sie nagle tylko 50 sztuk i nic wam nie daje to do myślenia...!? Kombinujcie sobie kombinujcie na zdrowie .Papatki trolle i zadaniowcy.
Mind Service

Mind Service

29.01.2017 21:59

Dodane przez zbieracz śmieci w odpowiedzi na Dyskusja pomyka wesoło i

@zbieracz śmieci - jasne, o wszystkim decydują Amerykanie, pewnie też zaczynają wojny i organizują majdany, jak ten na Ukrainie w 2014-m roku. Skąd my znamy tą ruską narrację zadaniowaną z Petersburga? 
A to, że polskie okręty i samoloty biorą udział w misjach to akurat dobrze, bo ćwiczą i w ten sposób podnoszą swoje zdolności obronne. rosjanie pewnie by chcieli by rdzewiały w portach i były wycelowane w nie ruskie rakiety...
Zgadza się, że cena za caracale była nieprzyzwoicie wysoka, ale była to jedyna sensowna oferta. Świdnik i Mielec nie były w stanie zaproponować tego co chcieli wojskowi, w tym problem. Poza tym Francuzi chcieli budować fabrykę w Łodzi, co oczywiście było zagrożeniem dla zagranicznych zakładów w Mielcu i Świdniku...
A na zadaniowca to mi Ty wyglądasz, pisząc takie bzdury mające na celu zniechęcenie decydentów do zakupu nowoczesnej i skutecznej broni, bardzo niebezpiecznej dla rosji.
Domyślny avatar

zbieracz śmieci

29.01.2017 22:42

Dodane przez Mind Service w odpowiedzi na @zbieracz śmieci - jasne, o

Już o to pytałem ale moze ty wiesz madraliński czym dysponuja te francuskie-wypornośc,naęd,awionika ,zjak długo moga przebywac w zanurzeniu ,odpornośc na namierzenie ,jakie systemy maja obronne a jakie zaczepne,z jakich lat pochodzi ich cała elektronika,czy nasi fachowcy byli na ich pokładach w rejsach bojowych aby zweryfcikować opowieści francuzów o ich sprzecie . Nikt nie był ,nikt nic nie wie ,randka w ciemno tylko ,że droga. Francja od co najmniej 29 lat podobnie jak Niemcy nie inwestuja w swoja armie ,jada na oparch i dawcach ale zleżały towar opchnąc frajerom zawsze gotowi-nie frajerom ale przestepcą. Dla mnie frankofil ma taka sama wartość jak rusofil po tych samych matkach i ojcach. Za swoje to możesz sobie kupić nawet podwodny ekologiczny na wiosła plus 100 dłubanek bo tyż ekologiczne i ze żródeł odnawialnych.
Mind Service

Mind Service

30.01.2017 00:24

Dodane przez zbieracz śmieci w odpowiedzi na Już o to pytałem ale moze ty

@Zbieracz śmieci - może Ty nie wiesz, ale dane techniczne i możliwości bojowe okrętów podwodnych Scorpene nie są żadną tajemnicą. Wystarczy jak poszukasz w sieci. Dlaczego ja mam Cię wyręczać? 
dropbox.com
Domyślny avatar

Radek

29.01.2017 21:40

Dobrze że PGZ jest tak zaangażowana w modernizację WP, zrzeszając wiele Polskich firm dobrze służy to również rozwojowi naszej gospodarki. Wybudowanie dwóch okrętów w Polsce z krajowymi dostawcami ma tylko pozytywne atuty dla powrotu części finansów do budżetu.
Domyślny avatar

Radek

29.01.2017 21:41

Dobrze że PGZ jest tak zaangażowana w modernizację WP, zrzeszając wiele Polskich firm dobrze służy to również rozwojowi naszej gospodarki. Wybudowanie dwóch okrętów w Polsce z krajowymi dostawcami ma tylko pozytywne atuty dla powrotu części finansów do budżetu.
Domyślny avatar

Wiktor Gołaszewski

29.01.2017 21:45

Gdy się czyta ten artykuł to chciałoby się aby już się ten sen piękny zrealizował wiadomo potrzebny jest czas i partnerzy do realizacji ale głęboko wierzę w to iż realizacja nastąpi szybko.
Domyślny avatar

Piotr

29.01.2017 21:55

Każdy nowoczesny sprzęt jest niezbędny w WP. Zakup trzech nowych okrętów podwodnych jest bardzo dobrą decyzją. Pogarszające się stosunki międzynarodowe z Rosją to dodatkowy atut na modernizację Armii.
Domyślny avatar

Marcel Kostrzewa

29.01.2017 22:06

Gdyby te wszystkie plany o których, piszą w tym artykule spełniły się to będzie to coś pięknego
Domyślny avatar

Eliza Grządkiewicz

29.01.2017 22:35

Nie znam się zbytnio na marynarce wojennej jak większość kobiet lecz sądzę, że gdy się wszystko zrealizuje o czym piszą w artykule to rysuje się piękna przyszłość
Domyślny avatar

twardek

30.01.2017 00:26

Sądząc po wpisach jakże tu licznych, nowych uczestników NB, zaryzykowałbym przypuszczenie, że AM desygnował tu połowę swojego obecnego sztabu.
Mind Service

Mind Service

30.01.2017 01:49

Dodane przez twardek w odpowiedzi na Sądząc po wpisach jakże tu

@Twardek - Co, jest ich więcej od płatnych ruskich trolli, i to Cię tak dziwi?
Jabe

Jabe

30.01.2017 19:44

Dodane przez twardek w odpowiedzi na Sądząc po wpisach jakże tu

MON zakupił program „Happy Citizen”.
Domyślny avatar

Martyna C.

30.01.2017 14:41

Ciekawe co w momencie gdy swój żywot zakończą obecnie używane okręty podwodne, a wciąż nie będzie nowych. Czy MON ma przygotowaną koncepcję rozwiązania tego problemu?
Domyślny avatar

MAUR

30.01.2017 16:21

Dodane przez Martyna C. w odpowiedzi na Ciekawe co w momencie gdy

Czemu ciekawe? Wówczas problem rozwiąże się sam. Okręty podwodne nie są Polsce do niczego potrzebne. Zostanie trochę kasy do bardziej sensownego wydania na bardziej skuteczne elementy obrony. Mówię to jako były marynarz. Wiem, że nie zgodzi się ze mną mój bratanek. Ale on jest komandorem Mar.Woj. i chciałby do emerytury jakąś łajbą dowowdzić. A dość młody jeszcze i więcej służby przed niż za nim.
Domyślny avatar

twardek

30.01.2017 22:46

Dodane przez MAUR w odpowiedzi na Czemu ciekawe? Wówczas

Jesli juz mialbym wymadrzac sie na dyskutowany temat, to przyjmujac, ze sztucznie podsycany konflikt Polska-Rosja jest jednak obiektywnym stanem rzeczy opartym na realiach (choc, powtarzam - nie jest!), w koncepcji zrownowazenia niszczacego potencjalu Rosji przyjalbym podstawowy fakt naszego braku "glebi" strategicznej z uwagi na wzlednie male terytorium. Obejsciem tego stanu rzeczy bylaby flota podwodna, w sile 3-4 "wilczych stad", zlozonych z kilku, kilkunastu okretow podwodnych kazde, operujacych "autonomicznie" na wlasciwych akwenach Atlantyku i Pacyfiku. Oczywiscie, uzbrojone w glowice atomowe oraz wspierane i chronione dostatecznie sprawnymi systemami monitoringu i sterowania atakiem. Latwo zauwazyc, ze rozwiniecie takiego potencjalu (przyjmujac, ze jestesmy w stanie byc na biezaco ze zmianami w technologiach tej branzy + bron jadrowa (!) oraz ze zdolamy sfinansowac taki program) bedzie trwac, nie wiem 15 - 20 - 30 lat ?. W takim horyzoncie czasu flota podwodna moze miec juz kapitalnie umniejszone znaczenie ze wzgledu na rozwoj broni kosmicznych a o wejsciu takze w ten wyscig nasza gospodarka moze sobie takze tylko pomarzyc. --- Az mnie korci by zaadresowac do wlasciwych osob, aby - jezeli juz niektore z nich zamierzaja naszym kosztem bawic sie w rozwoj floty wojennej - skoncentrowali wysilek na odpowiedniej modernizacji i uzbrojeniu kutrow rybackich, morskich i rzecznych, oczywiscie. --- Amie mozna postawic na nogi na tyle, ze ewentualny najezdzca, przede wszystkim Niemcy, latwo skalkuluje nieoplacalnsc zdobywania n. terytorium i jego okupacji. Ale nie flota podwodna jest nam do tego potrzebna.
Mind Service

Mind Service

30.01.2017 23:01

Dodane przez Martyna C. w odpowiedzi na Ciekawe co w momencie gdy

@Martyna C - To trzeba będzie załogi na nowo wyszkolić. Ważne, że jednak Polska będzie miała okręty podwodne, a rosji pozostanie płacz...
Domyślny avatar

Domasuł

31.01.2017 01:18

Jak czytam komentarze miejscowych znawcow strategii obronności kraju to można się tylko zlapac za glowe, bo swiadomosciowo jesteśmy 50 lat za murzynami, i tylko się można spakować i uciekać na drugi koniec swiata. Albo modlic.
Maciej Pawlak
Nazwa bloga:
Maciej Pawlak
Zawód:
dziennikarz
Miasto:
Błonie

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 670
Liczba wyświetleń: 1,364,670
Liczba komentarzy: 2,299

Ostatnie wpisy blogera

  • 4. Kongres „Nauka dla Społeczeństwa” - wzajemna zależność nauki i społeczeństwa
  • Stopy ani drgną do końca roku, lub dłużej
  • Na przeszkodzie głównych inwestycji infrastrukturalnych w Polsce

Moje ostatnie komentarze

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Coraz bliżej okrętów podwodnych dla Marynarki Wojennej
  • Mniejsze zło?
  • Pracują i wydają w Polsce pieniądze

Ostatnio komentowane

  • NASZ_HENRY, Z Marsa widać lepiej bo błądzące gwiazdy mniej płodzą, tfu błądzą niż gwiazdki NB ⚠️... biuletynnowy.blogspot.com Bezczelne są te krety i zuchwałe ;-)
  • NASZ_HENRY, "Sci-AI - jak Akademia odzyskuje mechanizmy samonaprawcze” ...😉... AI jest zbędna bo badania naukowe pokazują gdzie jest pies pogrzebany: dakowski.pl
  • NASZ_HENRY, @Mars'ie ciągle trzeźwy, jak on to robi?😉 3xTAK 1. "Mamy DER SAFE – olbrzymi kredyt na 45 lat, do którego Niemcy nie przystąpili, a na którym zyskają – "polski" rząd w kilka dni podpisał…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności