Otrzymane komantarze

Do wpisu: Surowe i gotowane
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
"Przewodnik Beskidzki" to za mało. Przewodnik tatrzański + sweterek służbowy GOPR :):)
Izabela Brodacka Falzmann
Nie ma związku pomiędzy elegancją i fachowością. Jeżeli potrzebny jest mi dobry matematyk, nie będę zwracać uwagi na jego buty. Jeżeli potrzebny jest mi dobry informatyk nie będę sprawdzać, czy ma czyste paznokcie. Jeżeli potrzebny jest mi dobry jeździec nie ma znaczenia jakiej firmy ma siodło. Zbyt wielu eleganckich jeźdźców  widziałam spadających ze wspaniałego siodła gdy tylko  koń machnął ogonem i zbyt wielu idiotów w nienagannych garniturach widzę wśród polityków, żeby stosować takie kryteria.
Izabela Brodacka Falzmann
Odpowiem szczerze. Nienawidzę zakupów, tak naprawdę zupełnie nie interesuje mnie moda, nigdy nie zdarzyło mi się myśleć o  ubraniu w kategorii innej niż uciążliwego kłopotu. Jest to zapewne zwykła abnegacja, być może jest to jakaś fobia, ale za późno, żeby się leczyć. Nie jestem w stanie pojąć jak ktoś może uprawiać shopping jako sposób poprawienia nastroju. Po obejściu kilku sklepów dostaję depresji ( a nie jestem do depresji skłonna) Domownicy wiedzą, że kupuję pierwszą  podaną mi rzecz i w dodatku twierdzę , że bardzo mi się podoba, żeby tylko wyjść. Dlatego nigdy nie proszą mnie o towarzystwo. Zrezygnowałam kiedyś z prestiżowej pracy ( przedstawiciela zachodniej agencji informacyjnej) bo wiedziałam, że nie zniosę codziennego wbijania się w garsonkę.( nigdy w życiu nie miałam garsonki) W realnym socjalizmie przeszkadzało mi wszechobecne chamstwo i głupota. Teraz tęż nie jest lepiej. Natomiast nawet w czasach socjalizmu nie chodziłam (na zachodzie) po sklepach, a nawet nie wchodziłam do sklepów. (. Raz w Monachium dałam się namówić na wizytę w sklepie alpinistycznym i bardzo mi się podobało.) Interesuje mnie moda jako zjawisko społeczne, choć się na niej nie znam  (Czy o ichtiologii ma prawo mówić tylko ryba?) Nie potrafię jednak,  jak widać uchwycić interesującego mnie problemu, więc powinnam dać sobie spokój. "Baba z siatą"  to smutna prawda, a nie poza. Kiedy w filmie "Meet the Parents" Greg Focker mówi zgodnie z prawdą, że jest pielęgniarzem, goście traktują to jako wyborny żart. Mnie też to spotyka. Gdy mówię prawdę wszyscy uważają, że to żart albo minoderia. Niech mnie Pan nie zawstydza nie wypastowanymi butami i nie zasłanym łóżkiem. Postaram się poprawić.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też lubię ładnie ubrane kobiety oglądać z daleka. Gali i pokazów nie. Natomiast osoba w ręcznie dzierganym sweterku budzi moją odruchową sympatię, choć dziergać nie umiem.
Do wpisu: Wstręt
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
To nie wiersze lecz limeryki. Jeszcze były góralskie i słowackie przyśpiewki.  Nie odważę się cytować, nawet po słowacku. Jestem dziś  złośliwa osa, bo męczę się z listami Einsteina. On chyba myślał po niemiecku pisząc po angielsku. PS. "Remove away that black'ning church, Remove away that marriage hearse, Remove away that man of blood,  You'll quite remove the ancient course." Isn't it?
Izabela Brodacka Falzmann
To poważny problem. "Góry są poza dobrem i złem" - powiedział Goethe. I z tym się zgadzam. Po prostu gór nie personifikuję. Artysta jest poza dobrem i złem- mówi czy zdaje się mówić Mann w "Doktorze Faustusie" I z tym problemem nie uporałam się od lat. Oczywiście, że talent nie daje patentu na przyzwoitość i odwrotnie - przyzwoitość nie daje, żadnych szczególnych uprawnień. (Jeżeli ktoś wierzy, że kupony od przyzwoitości odetnie gdzie indziej, ciężko grzeszy pychą i może się srodze rozczarować. ) Zgadzam się, że wiersze Szymborskiej są zręczne, choć dla mnie płytkie. Akurat ta ocena nie ma nic wspólnego z oceną jej postawy w czasach stalinizmu. Natomiast lepieje, kolaże, moskaliki są poniżej wszelkiego poziomu. Zapewniam, że z pijanymi goprowcami tworzyłam lepsze. Takie rzeczy uprawia się w zamkniętym gronie, pilnując żeby nie urazić innych. Oczywiście, że winni są klakierzy, którzy nasładzali się ( świadomy rusycyzm tu na miejscu) bredniami staruszki. Córka Stalina opisywała jak świta jej ojca rechotała ze sprośnych i kiepskich jego dowcipów. W  to , że jest wielkim językoznawcą tęż chętnie uwierzył. PS. Przyzwyczaiłam się, że Biblię najlepiej po Świadkach Jehowy znają niewierzący i nie robi to na mnie żadnego wrażenia.
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję to jeszcze bardziej wredne z jego strony.
Izabela Brodacka Falzmann
Kiedy mój syn mówi mi co ostatnio przeczytał, to choć jest dawno dorosły, podejrzewam odruchowo, że jest to wiadomość dobra, a za chwilę będzie ta gorsza. Kiedy w dzieciństwie dobrowolnie wyprowadzał psa, albo wynosił śmiecie, wpadałam w panikę, bo - delikatnie mówiąc-jest to młodzian z fantazją. Rzucił mi Pan Konstantego i Benedetta dla zatarcia wrażenia jakie zrobi na mnie the "Mother of Prostitutes"? Nie jest Pan moim synem więc sądzę, że wręcz przeciwnie. Jeleński to przecież chleb powszedni, nie mógł mi aż tak zaimponować. Cóż mogę powiedzieć? To miło, że przestrzega Pan zasad higieny i bezpieczeństwa pracy wobec personelu(?).  Chodzi mi o słowo "wychodne".
Izabela Brodacka Falzmann
Tak i w dodatku podobno źle dobiera krawaty. Gdyby kraj był dobrze rządzony i jeden i drugi mógłby dla mnie chodzić w hawajskiej koszuli i dłubać gdzie chce. Jeżeli podwórko jest czyste nie interesuje mnie z jakim akcentem mówi dozorca i z kim sypia.
Izabela Brodacka Falzmann
Chyba mój ekspert się pomylił. Ale i tak nie nadaje się jej zdaniem - do niczego. Pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Proszę koniecznie zadzwonić. Jest już trzon syberyjskiej ekipy i Pani jest wpisana. Będzie Pani najmłodsza z pań. Za to panowie są młodzi. Moi rówieśnicy nadają się do kapci i przed telewizorek. Złośliwa komputerzyca zjadła mi Pani dane. Pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Właśnie Pan premier miał minę pełną znudzenia, pogardy i wstrętu do rozmówców, ktorzy zadawali mu niewygodne pytania. Pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Miło mi to czytać. Ja też serdecznie pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Popieram MW. Czekam na Pana decyzję. Będziemy czytać i komentować. Serdecznie pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Naprawdę to zrobił.  Przemyślałam to sobie. Mój pies, gdy na niego krzyczę - rozpaczliwie ziewa, a potem zajmuje się toaletą intymną. Fizjologią pokrywa dyskomfort. Pan premier był bardzo zniesmaczony koniecznością wysłuchiwania krytycznych wypowiedzi, które- jak dobrze wiedział- mają taki sam wpływ na sprawę ACTA jak moje wrzaski na psa. I tak zrobi co zechce ( mój pies)  i obydwoje o tym wiemy. Pan premier ziewał, wykrzywiał twarz, kręcił się. Nie jest tak nieogładzony, żeby nie wiedzieć jak się zachowywać w sytuacji publicznej. Raczej  jak Putin, który przyjmował bodajże królową z psem, chce pokazać, że to on narzuca standardy. Co do św Augustyna. Wielokrotnie cytowano mi jego "Kochaj i czyń co chcesz" jako usprawiedliwienie różnych czynów, które chyba sam sprawca chciał usprawiedliwić. Bo ja ani takiego usprawiedliwienia nie żądam, ani nie potrzebuję. Henri de Lubac zniecierpliwiony podobną  frazeologią napisał: " Kochaj i czyń co chcesz, powiedział Augustyn.... lecz nie uznaj nazbyt szybko, że wiesz, co to kochać."
Izabela Brodacka Falzmann
Oparłam się na zdaniu młodocianej bywalczyni. Nie sprawdzałam. Czy powinnam przeprosić p. Czubaszek, że podejrzewałam ją o takiego syna? A może p. Karolaka za to, że podejrzewałam go taka matkę? Chyba lepiej już nie przepraszać bo się pogrążam.
Izabela Brodacka Falzmann
Idę do roboty ale wieczorkiem wrócę:):)
Do wpisu: Kabaret czyli The Show Must Go
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Historia prześladowań rodziny jest mi znana z autopsji. Ale raczej o Żydach. W szkole i na studiach miałam więcej przyjaciół Żydów niż Polaków. Nigdy i dla nikogo pochodzenie nie było problemem. I nadal nie jest. Nie zgadzam się jednak na zakłamywanie historii. Na przykład na traktowanie 68 roku w Polsce jako pierwszego zrywu wolnościowego. No może po wyniesieniu Gomułki do władzy.
Izabela Brodacka Falzmann
Nie chciałabym kogoś skrzywdzić. Dziewczyna o której Pan pisze na pewno bardzo przeżywała konieczność wyjazdu. Ja też żegnałam na dworcu Warszawa Gdańska znajomych, którzy wyjeżdżali zrozpaczeni, bo zostawiali tu przyjaciół i całe życie. Ten los zgotowali im jednak towarzysze partyjni a nie społeczeństwo polskie. Pozdrawiam
Izabela Brodacka Falzmann
Cieszę się, że się Pan zgadza. Chciałabym z tych okruchów złożyć jakiś obraz. Czy to możliwe? Pozdrawiam
Izabela Brodacka Falzmann
Proszę zauważyć jak pięknie zgadza się układanka. Zapamiętałam tego filologa klasycznego, mam bardzo dobra pamięć do takich pozornie nie znaczących wydarzeń. Dziękuję za uzupełnienie i serdecznie pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Byłoby warto, żeby ktoś kto widzi to inaczej przekazał swoją wiedzę. Wiem , że było dużo krzywd i inaczej wyglądały te wydarzenia w Warszawie przesyconej komunistycznym establishmentem, a inaczej na prowincji. Spuszczono ze smyczy demony w celu wewnętrznych porachunków, a oberwali najsłabsi- jak zawsze.
Izabela Brodacka Falzmann
Bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam.
Do wpisu: Metoda Pol Pota
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Bardzo dziękuję męczyło mnie to bardzo długo. Serdecznie pozdrawiam.
Do wpisu: Powrót do Raju
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Prawda mnie nie może urazić. Wiele razy czytałam- z pozycji katolickich- usprawiedliwienie Inkwizycji. Nie czas i miejsce, żeby je tu przytaczać- generalnie twierdzi się, że Inkwizycja i tak była bardziej sprawiedliwa od sądów świeckich. A jednak gdy słyszę, że kogoś palono czy torturowano dla jego własnego dobra coś mnie trafia ze złości.  Myślę, że się nie do końca rozumiemy. Chodzi mi o to, że nie da się żyć bez wartościowania. Inaczej wyraził to Koneczny- nie można być cywilizowanym na kilka sposobów. Nie chodzi tu o to co jest wyższe, a co niższe, a na pewno nie o to żeby w imię swojej kultury kogoś prześladować. Chodzi o to, że w pustkę aksjologiczną wciska się zawsze coś gorszego. Można umrzeć za kolczyk w uchu czy szalik złej barwy. Potrzeba identyfikacji realizuje się w ten sposób. Jestem moher ale trzeźwy moher i można do mnie mówić wprost.