Otrzymane komantarze

Do wpisu: Kabaret czyli The Show Must Go
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Właśnie o te maliny chodzi. Nie należy żałować, że się opowiadasz w słusznej sprawie. Ale jeżeli pomogleś gangsterowi? Ostatnio taksówkarz namawiany na udział  w marszu niepodległości powiedział mi: "no i co takiego wywalczyliście, w 68 wyjazdy ale nie dla Polaków, w 81 kasę i przywileje dla ubeków? Wy już lepiej o nic nie walczcie, bo wam nie wychodzi."
Do wpisu: Powrót do Raju
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Tak już jest, że po reformacji następuje kontrreformacja. Ta przeciwfaza mógłby to być na przykład powrót do wartości wspólnotowych- jako przeciwstawienie do narcystycznego egoizmu jednostki.
Izabela Brodacka Falzmann
Faszyści, których Pan się boi uważali rasy za różnowartościowe, a rasy ludzkie to jednak prządek natury. (Gdyby hitlerowcom udało się hodować ludzi jak dobermany moglibyśmy się zastanawiać czy porządki tu się nie nakładają) Z postulowanej nierówności ras czy cech genetycznych wyciągali wnioski, że te gorsze cechy czy rasy trzeba tępić. Tępili również kulturę, którą uważali za zdegenerowaną, ale zbrodnie poprawiania porządku kultury są nieporównywalnie mniej znaczące od zbrodni poprawiania porządku natury. 
Izabela Brodacka Falzmann
No właśnie! A takie głupstwa wmawia się ludziom. Z badań wynika, że "nie potrzebują oni pośrednika w relacjach z bytem transcendentnym". I nie lubią księdza proboszcza.
Izabela Brodacka Falzmann
Jak to się mówi ......relata refero. Nie czuję się zobowiązana do obrony  tez Riesmana oraz Lash'a sprzed 30 lat oraz korespondujących z tymi tezami wyników badań współczesnych polskich socjologów. "Wahadło postępu" powinno być już w przeciwfazie i trochę się dziwię, że tak nie jest. Uważam, że socjologowie zafiksowali się na Riesmanie i wmawiają młodym ludziom hipostazy, które tworzą. Na przykład istnienie jakiegoś mitycznego pokolenia JPII.
Izabela Brodacka Falzmann
Zgadzam się, że inżynier powinien liznąć filozofii a humanista mieć pojęcie o fizyce, a przynajmniej umieć obliczyć procent w banku. A przede wszystkim, że równolegle na dwóch wydziałach - to jest wyczyn i szkoda, że ma być karany.
Izabela Brodacka Falzmann
To że kobieta nie jest identyczna z mężczyzną nie oznacza, że trzeba jedną z płci wytępić.
Izabela Brodacka Falzmann
Sprawa odpłatności nie jest taka prosta. jestem dość blisko tematu. Wielu studentów ze studiowania uczyniło sobie hobby. Daje ubezpieczenie, nie kosztuje i -przy łatwiejszych kierunkach- nieograniczone możliwości dorabiania, podróżowania . To dobrze, ale zawsze jest kwestia, kto za to płaci. Niedawno czytałam komentarze osób, ktore nie chcą płacić za cudze lekcje religii w szkole. A za studiowanie na n-tym kierunku chcą?
Izabela Brodacka Falzmann
Zgadzam się z tezą, że idee są ci sprzedawane, bo to prawo sprzedającego, ale ty jesteś odpowiedzialny za to co kupisz. Nie bardzo wiem co proponuje wykładowca, poza wyostrzeniem samoświadomości. Ciekawe.
Do wpisu: Hop, hop, hop....
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Przyjmuję do wiadomości i się zastosuję. A soją droga szkoda, że nikt nie ma odwagi wyjaśnić sprawy. Jeżeli ten człowiek został skrzywdzony tym bardziej wyjaśnienia byłyby pożądane.
Izabela Brodacka Falzmann
Przyjmuję do wiadomości i się zastosuję. A soją droga szkoda, że nikt nie ma odwagi wyjaśnić sprawy. Jeżeli ten człowiek został skrzywdzony tym bardziej wyjaśnienia byłyby pożądane.
Paweł Chojecki
Smutne, że to oni wciąż kreują nam przywódców... Pozdrawiam! Paweł Chojecki
Izabela Brodacka Falzmann
Można wyliczyć ile razy popieraliśmy gorąco coś, co się obróciło przeciwko nam. Media głównego nurtu wykreowały na przykład Leppera. Pokazywano go setki razy podczas blokad. Potem przestał jak widać być potrzebny i z dnia na dzień znikł. Media pokazywały Macieja Płażyńskiego wypowiadającego się na każdy temat. Potem dostał synekurę i zamilkł. Nie zaszkodzi przyglądać się uważnie i bez bałwochwalstwa temu co się dzieje.
Paweł Chojecki
Mam podobne myśli, choć idę o krok dalej i przyjmuję, że jeśli to nagłaśniają media głównego nurtu i jednocześnie pokazują wzrost poparcia dla Palikota, to musi być między tymi faktami bezpośredni związek. Pozdrawiam serdecznie Paweł Chojecki
Izabela Brodacka Falzmann
Gdyby ludzie zechcieli pisać prawdę, nawet w konwencji ironicznej albo autoironicznej, z sykiem uszłoby powietrze z różnych nadmuchanych autorytetów. Trudno to uwierzyć, ale pewna znajoma dobrowolnie oddała kiedyś swoje dziecko pod opiekę Samsona.Taka była- wbrew krążącym plotkom- siła jego autorytetu. Obchodziłam zawsze psychologów i psychiatrów dalekim łukiem. Może tylko dlatego nie jestem jeszcze zdiagnozowana:):)
Izabela Brodacka Falzmann
Zgadzam się. przyznam, że kibicuję kibicom i tym  kicającym też. Kiedy Wałęsa rozstawiał po kątach Kociołków też się śmiałam. Ale potem przestałam. Zawsze mam obawę, że jakiś szczurołap wyprowadzi te dzieciaki na manowce. Wyłom to jest coś, to bardzo dużo. Jak jednak pilnować szczurołapów?
Izabela Brodacka Falzmann
To nie jest kwestia wieku i różnicy pokoleń. Z wieku wynika tylko pewna ostrożność. pozostaje tylko się cieszyć tym co Pan pisze. I mieć nadzieje, że oddolny protest nie zostanie zagospodarowany i wyprowadzony na manowce, jak to było z Solidarnością. Pozdrawiam.
Do wpisu: Chiński teatr cieni
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Właśnie. Miesiącami słyszeliśmy na przykład co powiedziała pani Jakubiak i co jej odpowiedziała inna pani. Dziś pytamy; "Kto to jest Jakubiak?". Sprawy bez znaczenia są wałkowane, a sprawy naprawdę istotne zarzucane.
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję za wsparcie. Pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Tyz piknie. Pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Ma Pan rację. Dziękuje. Tłumaczę listy E.
Do wpisu: Metoda Pol Pota
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Nie, to nie prawda, że się od Pana opędzam. Chciałabym Pana zrozumieć. Ja podejrzewałam, że Pan się drażni, że mnie Pan dla zabawy prowokuje i przyjęłam tę konwencję- Pan odebrał to jako zbywanie. Jak to mówią w filmach -Coś poszło nie tak .Zacznijmy jeszcze raz. Kiepska ze mnie katoliczka, ale nie jest to konfesjonał, a ekshibicjonistyczne wyznania też nie byłby chyba w tych okolicznościach stosowne i mile widziane. Wyjątkowo dobrze rozumiem zwątpienie, niewiarę i jak to pisała Matka Teresa "noc ciemną". Doskonale rozumiem areligijność. Wiara jako zabobon, przesąd, w najlepszym wypadku tradycja. Jako przejaw bezradności człowieka wobec potrzeby transcendencji jaka w nim tkwi. Zupełnie nie rozumiem natomiast wojny z krzyżem, z kapliczkami,  z cudzymi lekcjami religii. Zacytuję teraz tekst - dla mnie ważny. Proszę sobie wyobrazić, że zapamiętałam go po angielsku i nie umiem go zidentyfikować. Może źle tłumaczę, ale jak Pan wie mam zakaz pisania tu  w obcych językach. Myślę, że Pan go rozpozna, choć czasami wydaje mi się, że mi się przyśnił. "Od zbyt wielkiej miłości życia, od nadziei i strachu uwolnieni, dziękujemy bogom jacykolwiek są, za to, że żadne życie nie trwa wiecznie, że umarli nie wstają z grobów i że każda, nawet najbardziej znużona rzeka dociera w końcu do morza".
Izabela Brodacka Falzmann
Ja na pewno nie wpadłabym do sklepu, bo zakupy to coś czego nienawidzę z całego serca. Natomiast Red Light Discrit  to chyba nie dla mnie? Co do ziemiaństwa- ludzie doszukują się chętnie ziemiańskich przodków natomiast na rzeczową relację z jakiś wydarzeń z dawnych lat reagują niechętnie. Nie mają zmysłu historycznego. Tkwi w nich wmówiona im walka klasowa.
Izabela Brodacka Falzmann
To jest właśnie ten paradoks, którego nie potrafię przekonująco przekazać. Kościół katolicki nikogo nie odpycha. Dopuszczeni są wszyscy, ale nie chcą z tego skorzystać i mają za złe tym którzy korzystają. Jest to dokładnie tak jak ze wspinaczką. Ludzie, którzy wcale nie chcą się wspinać często reagują dość agresywnie na taterników. Pamiętam paniusię, która w Morskim Oku wygłaszała publicznie swoje credo, choć nikt nie chciał jej słuchać. A mianowicie, że taternictwo powinno być zakazane prawnie, a wspinacze ścigani jak pospolici mordercy. Wiedziałam, że ktoś ją uraził lekceważeniem i wystarczyłoby z nią pogadać "pa duszam", ale byłam wtedy za młoda, żeby przeciwstawić się grupie w której dobrze się czułam. Do symboli religijnych jestem przywiązana, wyrośliśmy w tej kulturze. Proszę sobie wyobrazić, że ktoś likwiduje przydrożne kapliczki. Moim zdaniem symbole religijne są zupełnie neutralne, nie dostrzega się ich. Zupełnie inną sprawą byłaby ingerencja instytucji kościoła w życie prywatne, jakieś świadectwa moralności do matury itp. Pisał o tym Parandowski w książce "Niebo w płomieniach". Sądzę, że żyjąc w II RP też buntowałabym się jak on. Jestem zaciekłą indywidualistką. Pozdrawiam.
Do wpisu: Zakład Pascala
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Panie Piotrze, Panie Piotrze, to tak jakby Pan społeczeństwo które  w 90% wierzy w voodoo nakłaniał do powieszenia w ich domach krzyża. Ale byliby zachwyceni. Lubi się pan ze mną drażnić- ja tez to lubię. Pozdrawiam.