|
|
Izabela Brodacka Falzmann To nie wiersze lecz limeryki. Jeszcze były góralskie i słowackie przyśpiewki. Nie odważę się cytować, nawet po słowacku. Jestem dziś złośliwa osa, bo męczę się z listami Einsteina. On chyba myślał po niemiecku pisząc po angielsku.
PS.
"Remove away that black'ning church,
Remove away that marriage hearse,
Remove away that man of blood,
You'll quite remove the ancient course." Isn't it? |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann To poważny problem. "Góry są poza dobrem i złem" - powiedział Goethe. I z tym się zgadzam. Po prostu gór nie personifikuję. Artysta jest poza dobrem i złem- mówi czy zdaje się mówić Mann w "Doktorze Faustusie" I z tym problemem nie uporałam się od lat. Oczywiście, że talent nie daje patentu na przyzwoitość i odwrotnie - przyzwoitość nie daje, żadnych szczególnych uprawnień. (Jeżeli ktoś wierzy, że kupony od przyzwoitości odetnie gdzie indziej, ciężko grzeszy pychą i może się srodze rozczarować. )
Zgadzam się, że wiersze Szymborskiej są zręczne, choć dla mnie płytkie. Akurat ta ocena nie ma nic wspólnego z oceną jej postawy w czasach stalinizmu. Natomiast lepieje, kolaże, moskaliki są poniżej wszelkiego poziomu.
Zapewniam, że z pijanymi goprowcami tworzyłam lepsze. Takie rzeczy uprawia się w zamkniętym gronie, pilnując żeby nie urazić innych. Oczywiście, że winni są klakierzy, którzy nasładzali się ( świadomy rusycyzm tu na miejscu) bredniami staruszki. Córka Stalina opisywała jak świta jej ojca rechotała ze sprośnych i kiepskich jego dowcipów. W to , że jest wielkim językoznawcą tęż chętnie uwierzył.
PS. Przyzwyczaiłam się, że Biblię najlepiej po Świadkach Jehowy znają niewierzący i nie robi to na mnie żadnego wrażenia. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Dziękuję to jeszcze bardziej wredne z jego strony. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Kiedy mój syn mówi mi co ostatnio przeczytał, to choć jest dawno dorosły, podejrzewam odruchowo, że jest to wiadomość dobra, a za chwilę będzie ta gorsza. Kiedy w dzieciństwie dobrowolnie wyprowadzał psa, albo wynosił śmiecie, wpadałam w panikę, bo - delikatnie mówiąc-jest to młodzian z fantazją.
Rzucił mi Pan Konstantego i Benedetta dla zatarcia wrażenia jakie zrobi na mnie the "Mother of Prostitutes"? Nie jest Pan moim synem więc sądzę, że wręcz przeciwnie. Jeleński to przecież chleb powszedni, nie mógł mi aż tak zaimponować.
Cóż mogę powiedzieć? To miło, że przestrzega Pan zasad higieny i bezpieczeństwa pracy wobec personelu(?). Chodzi mi o słowo "wychodne". |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Tak i w dodatku podobno źle dobiera krawaty. Gdyby kraj był dobrze rządzony i jeden i drugi mógłby dla mnie chodzić w hawajskiej koszuli i dłubać gdzie chce. Jeżeli podwórko jest czyste nie interesuje mnie z jakim akcentem mówi dozorca i z kim sypia. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Chyba mój ekspert się pomylił. Ale i tak nie nadaje się jej zdaniem - do niczego. Pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Proszę koniecznie zadzwonić. Jest już trzon syberyjskiej ekipy i Pani jest wpisana. Będzie Pani najmłodsza z pań. Za to panowie są młodzi. Moi rówieśnicy nadają się do kapci i przed telewizorek. Złośliwa komputerzyca zjadła mi Pani dane. Pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Właśnie Pan premier miał minę pełną znudzenia, pogardy i wstrętu do rozmówców, ktorzy zadawali mu niewygodne pytania. Pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Miło mi to czytać. Ja też serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Popieram MW. Czekam na Pana decyzję. Będziemy czytać i komentować. Serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Naprawdę to zrobił. Przemyślałam to sobie. Mój pies, gdy na niego krzyczę - rozpaczliwie ziewa, a potem zajmuje się toaletą intymną. Fizjologią pokrywa dyskomfort. Pan premier był bardzo zniesmaczony koniecznością wysłuchiwania krytycznych wypowiedzi, które- jak dobrze wiedział- mają taki sam wpływ na sprawę ACTA jak moje wrzaski na psa. I tak zrobi co zechce ( mój pies) i obydwoje o tym wiemy. Pan premier ziewał, wykrzywiał twarz, kręcił się. Nie jest tak nieogładzony, żeby nie wiedzieć jak się zachowywać w sytuacji publicznej. Raczej jak Putin, który przyjmował bodajże królową z psem, chce pokazać, że to on narzuca standardy.
Co do św Augustyna. Wielokrotnie cytowano mi jego "Kochaj i czyń co chcesz" jako usprawiedliwienie różnych czynów, które chyba sam sprawca chciał usprawiedliwić. Bo ja ani takiego usprawiedliwienia nie żądam, ani nie potrzebuję. Henri de Lubac zniecierpliwiony podobną frazeologią napisał: " Kochaj i czyń co chcesz, powiedział Augustyn.... lecz nie uznaj nazbyt szybko, że wiesz, co to kochać." |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Oparłam się na zdaniu młodocianej bywalczyni. Nie sprawdzałam. Czy powinnam przeprosić p. Czubaszek, że podejrzewałam ją o takiego syna? A może p. Karolaka za to, że podejrzewałam go taka matkę? Chyba lepiej już nie przepraszać bo się pogrążam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Idę do roboty ale wieczorkiem wrócę:):) |