|
|
Izabela Brodacka Falzmann Gospodarze mówili z rezerwą o Ogniu. To starzy ludzie, niezwykłej kultury i dobroci. Powiedzieli :"to trudna sprawa, tego nie sposób tu na ziemi rozsądzić". Ufam im. Chciałabym jednak poznać ten dokument przed Sądem Ostatecznym. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Są klucze i wytrychy. Wytrych jest łatwiej dostępny. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja też serdecznie pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Odnoszę wrażenie, że fejginięta podnoszą głowę. W Rosji też wnukowie występują w obronie czci Stalina. Dużo można zrozumieć, ale to przekracza granice mojej tolerancji. Pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Zawsze podziwiałam naszych gospodarzy w Ochotnicy, że ich nikt nie musi uczyć co jest czarne, a co białe. Chciałyśmy z koleżanką kupić rozpadająca się chałupę, którą sprzedawała gmina. Nie możecie tego zrobić bo to jest po Żydach, których zamordowali Niemcy i nikt tego nie tknie. Wycofałyśmy się. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Mój ojciec przeżył karną kompanię w Oświęcimiu. Muszę kiedyś o tym napisać. Jesteśmy świadkami czasów, które przemijają. Trzeba dawać świadectwo. Pan też powinien to zrobić. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Doskonale rozumiem Ojca. To cudowne, że los oszczędził mu tej strasznej próby jak jest konieczność zabijania w obronie siebie, czy własnej zbiorowości.
Właśnie o to mi chodzi, że moim zdaniem ten co zepsuł powinien usunąć się w cień, a nie pchać się do naprawiania. I dlatego nie lubię Szymborskiej, choć zdarzały się jej zręczne wierszyki. A Nobel teraz nic nie znaczy. Od dawna jest to nagroda w służbie nowej religii jaką jest poprawność polityczna. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Dziękuję i jak zwykle pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Osoba o której nie napiszę też trafiła podobno do Hitlerjugend jako 12 letnie dziecko. Ja nie mam pretensji do Papieża- natomiast nie wiem czy był, czy musiał być. Mam za to pretensje do Guntera Grassa, że był taki butny w pouczaniu nas, hodując swego trupka w szafie. Ale to jakaś prawidłowość. Maleszka też moralizował. moralizowała Szymborska, a piękne kazania pisał ksiądz Czajkowski. Dlatego z szacunkiem słucham tych, którzy potrafią powiedzieć:" podoba się wam lub nie, ale tak było i kropka, a teraz mnie powieście". Słyszałam taką wypowiedź na spotkaniu. Powiedział to wcielony do Wermachtu, który wiedział, że po drugiej stronie walczy jego brat wcielony przymusowo do Armii Czerwonej. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Wydaje mi się na podstawie moich doświadczeń ( a miałam spore poletko doświadczalne), że przede wszystkim mają silną potrzebę opowiedzenia się po stronie dobra i źle znoszą relatywizację ocen. Pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Całkowicie się zgadzam. Byłam wychowywana na literaturze, w której dobro było odróżnialne od zła.
Przykładem książki, w której nieustannie igra się z dziecięcą potrzebą identyfikacji jest Harry Potter. Ledwie czytelnik przywiąże się do jakiejś postaci okazuje się, że właśnie ona jest wcieleniem zła i perfidii. Nie obecność magii, lecz zaburzenie identyfikacji czynią tę książkę złą i niewłaściwą dla dzieci. Pozdrawiam |
|
|
Teresa Bochwic Dzieci mają najwyraźniej naturalną umiejętność odróżniania dobra od zła. Mój wnuk też zawsze pytał: "ale czy to oni byli dobzi?" Teraz juz podrósł i coraz lepiej widzi, że bywa w łatki. |