Otrzymane komantarze

Do wpisu: Gdybym była Jarosławem Kaczyńskim
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
No i dla tego dla przeciętnego zjadacza chleba politycy niczym się od siebie nie różnią. Każdy chce się dorwać do władzy i tyle, a polityka to szulernia. Dlatego nie idą do wyborów.  .
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Gdyby prawdziwy facet pozwolił się przerobić przez niewiasty w słodkiego landrynka, wyplułyby go pierwsze. Nie zatacza się od ściany do ściany wizerunkowo, gdyż wizerunek nie jest dla Jarosława Kaczyńskiego sprawą priorytetową. Czas się wreszcie z tym pogodzić, gdyż właśnie to jest wyróżnikiem PiS, dla mnie niezmiernie istotnym i sądzę, że nie tylko dla mnie. Wiem, że dla wizerunku nie podepcze tego co uważa za ważne. Nie ma zatem co oczekiwać podporządkowania się PRowi. To co wyprawia się na Śląsku JEST skandalem i trzeba o tym mówić bez względu na PR. Trotyl BYŁ na badanych próbkach. Proponuję z tej zdaniem wielu "wady", niedostatków PR i nie stawiania GRY politycznej jako takiej pond wszystko uczynić zaletę. To właśnie wyróżnia nas wszystkich. Mylę się? Ci, którzy GRĘ stawiali wyżej, Kluziki, Kurscy itp., odeszli już!  Część tych co odeszli, wrócła (np. Ujazdowski) gdyż zrozumiała, mam nadzieję, że stawiając najwyżej PR i GRĘ  przestają różnić się od PO i SLD. 
Izabela Brodacka Falzmann
Dlatego twierdzę, że powinien przestać zajmować się tym co ktoś powiedział albo sobie myśli. Tamtych i tak nie zadowoli nawet gdyby zatańczył kankana na stole.Powinien wprost powiedzieć narodowi co ma zamiar zrobić w konkretnych sprawach. Są ludzie, których bardziej od cudzych ślubów i kotów interesuje konkretne działanie. I na nich trzeba stawiać.
nie ujawnią planowanej linii obrony ani planu operacyjnego. Nie powieszą ich na słupie ogłoszeniowym. To nonsens - spaliłyby przed startem. W tej szulerni - do ostatniej chwili obserwuje się przeciwnika ile jeszcze fałszywych kart wyciągnie z cholewy. Przedwczesny ruch - to mat i dintojra.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też składam najserdeczniejsze życzenia. Iza
Izabela Brodacka Falzmann
W systemie JOW liczy się glosy publicznie. Nie ma żadnej możliwości fałszerstwa. Fałszerstwo w centrali nie wchdzi w grę bo wybór zachodzi na poziomie okręgu.
Izabela Brodacka Falzmann
Pana argument jest racjonalny. Spróbuję odpowiedzieć tekstem.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja nie walczę z Kaczyńskim. Ja się o niego troszczę i usiłuję go wspierać w swoim interesie. Już jest, jest opozycją, może uda mu się wygrać, czego mu i sobie życzę. Te salowe o których Pani pisze straciły resztę nadziei. No i może chcą zaszpanować, pokazać, że należą do tych lepszych. Gdyby widziały konkret myślałyby inaczej. Na przykład działki. Nam grozi utrata 300 metrów kwadratowych. Wobec utraty ziemi na kresach ( było jej trochę więcej) łatwiej to przeboleję niż sąsiedzi działkowicze. Gdyby byli pewni, że Kaczyński ich obroni zagłosowaliby na niego jak jeden maż. Ciągle to słyszę. Bez komunikacji, bez czytelnego programu Kaczyński to dla nich taki sam Tusk tylko mnie zręczny.
Izabela Brodacka Falzmann
Zgadzam się. Skakanie mam sens emocjonalny. Pewnie dlatego młodzież skacze na koncertach. Co do reszty też się zgadzamy. Pozdrawiam.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
tylko o przekazie w ogóle. Może nie dość mocno zaakcentowałem. Ludzie, przynajmniej część, nic nie wiedzą, jak w PRLu. Gorzej. W PRLu ludzie wiedzieli, że telewizja kłamie i jak chcieli dowiedzieć się czegoś włączali RWE. Teraz znaczna część społeczeństwa zupełnie błędnie jest przekonana, że dysponuje wystarczającą wiedzą by kształtować własne opinie i dokonywać wyborów politycznych. Żadne programy i genialne nawet strategie nic nie pomogą, jeśli pomijać będą tę zasadniczą przyczynę panoszenia się bolszewickich pomiotów od 23 lat: fałszujące rzeczywistość media. By ludzie mogli dokonywać racjonalnych wyborów MUSZĄ  znać stan rzeczy i rozumieć w jaki sposób kształował się.  Dopiero wówczas będą w stanie ocenić programy poszczególnych partii i szanse ich realizacji. W czasie wyborów prezydenckich nie znalazł się ani jeden dziennikarz w mediach masowych, który zadałby Komorowskiemu słynne 50 pytań Aleksandra Ściosa, które pozostawione bez odpowiedzi zamieniają  wizerunek jowialnego, dobrodusznego przedstawiciela prawego skrzydła PO w skrajne przeciwieństwo człowieka ściśle związanego i reprezentującego interesy polskiej jacziejki GRU, czyli WSW. Pozdrawiam serdecznie, JW
Izabela Brodacka Falzmann
Kaczyński zachowuje się rozsądnie i do sądnego dnia będzie organizował marsze zamiast niepodległości. Jak ktoś napisał.: "P i S u ulice - PO kamienice. " Być może rozkład preferencji wyborczych jest taki sam wśród glosujących i niegłosujacych. Jeżeli Pan tak mówi- na pewno tak jest. Nie wiem natomiast czy Kaczyński zachowuje się rozsądnie. (Wcale go nie atakuję- traktuję raczej jako ostatnią szansę). Trudno się ustrzec podejrzenia, że wizerunkowo zatacza się od ściany do ściany. Pracowicie budowany wizerunek polityka środka, ugodowego, skorego do dyskusji  runął dzięki prowokacji z trotylem. Może nie była to zresztą prowokacja, zapewne trotyl był, nie o to chodzi. Potem Pis wykonywał ruchy pojednawcze. Teraz K wystąpił jako radykał w sprawie mniejszości polskiej. Ja bym poszła na całość. W oczach głównego nurtu nic mu i tak nie pomoże. Powinien wsłuchać się w głos ulicy właśnie. Ale nie w głos ulicy wołającej "Jarosław"lecz w głos tych, którzy wiedzą czego oczekują. Ile milionów mrówek ma masę równą masie słonia? Czyli gdyby na szalkę wagi dokładać po mrówce, kiedy przechyli się na stronę mrówek? To zagadnienie przypomina wstęp do teorii katastrof  Rene Thoma. Dokładamy wielbłądowi po słomce do ładunku. Kiedy upadnie?
Wlasnie dlatego obserwuje, ze czekam na konkrety idace za tworzonym programem. Ciekawi mnie rowniez, czy mozliwe jest aby czlowiek, ktorego znam od trzydziestu kilku lat jako uczciwego szczerego patriote -idealiste (dostal juz w zyciu za to po lapach), moze czegos dokonac w strukturach partii wodzowskiej. Czy moze tez jego dzialania rozbija sie o beton struktur partyjnych? Bo o trzeciej mozliwosci, ze on w ten beton wsiaknie, stajac sie jego czescia, nie chce wierzyc. (PS. W poscie powyzej zrobilem literowke. Chodzi o 10 kwietnia 2010.)
myslec. Z tych 50% tylko 30% moze zmienic wszystko.
Centralne podsumowanie glosow musi byc kontrolowane.
jasne prawo. To wlasnie justicja gwarantuje i chroni kandydata w JOWach przed przestepcami. Justicja w Polsce nalezy do najbardziej skorumpowanych na swiecie a prawo jest bagnem. Dlatego uczciwy, dobry kandydat w JOWach bylby zwierzyna do odstrzelenia, doslownie, nie w przenosni, wlacznie z rodzina. Nie ma dla niego zadnej ochrony. Dlatego nie moze wygrac, wycofa sie albo zginie. Dlatego JOWy bylyby tym srodkiem "konserwujacym" lokalne dyktatury, przestepcow, kacykow i postkomune. List wyborczych nie mozna szantazowc. Dlatego sa w obecnej sytuacji TERAZ jedynym rozwiazaniem dla Polski. Doswiadczenia z JOWami na Ukrainie sa dobrym potwierdzeniem: Cytat: "Pomarańczowa rewolucja, która przebiegała pod hasłem skończenia z patologią systemu rządów Leonida Kuczmy, jako jeden ze swoich celów uznała likwidację JOW-ów" niezalezna.pl
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
niż Pani podpowiada. Jest złudzeniem wciąż powracająca myśl jakoby niegłosujących mogła przejąć jedna partia odwołująca się do ich potrzeb. Wielokrotnie prowadzono badania w Polsce i na całym świecie dowodzące, że rozkład preferencji politycznych wśród niegłosujących jest identyczny jak wśród głosujących. Innymi słowy, preferencje wyborcze i aktywność wyborcza to dziedziny zupełnie niezależne. Problemem Prawa i Sprawiedliwości, problemem Polski nie jest błędna strategia tej partii tylko dotarcie do wyborców ze swoim przekazem. W ogóle, z przekazem innym od "jedynie słusznego". Problemem jest to, że ludzie nie mogą dokonywać właściwych wyborów w swoim interesie, w interesie grup społecznych, w których funkcjonują, w interesie regionu, w interesie całej polskiej zbiorowości, jeśli nie mają dostępu do uczciwej, rzetelnej informacji. Po drugie PiS nie jest dobrym adresatem apelu o skorelowanie działań nie tylko dlatego, że trudno wyobrazić sobie by słoń korelował swoje podskoki z mrówką, a nie odwrotnie. Przede wszystkim dlatego, że obstrukcje robią mrówki! Mimo to wciąż próbuje. Przykład z wrocławskiego podwórka. Legendarny przywódca Solidarności Walczącej, Kornel Morawiecki startował w ostatnich wyborach prezydenckich. W swoich ulotkach wściekle atakował świeżo niedorżnięte pod Smoleńskiem watahy, a w drugiej turze nie poparł Jarosława Kaczyńskiego, czyli de facto poparł Szczynukowicza! Mimo to Prezes nawet wbrew lokalnym strukturom PiS przeforsował umieszczenie Morawieckiego na listach wyborczych PiSu, kosztem innych legendarnych przywódców podziemia takich jak Marek Muszyński czy Eugeniusz Szumiejko, którzy moim zdaniem mieli większe szanse wejść do Senatu. Niestety, Kornel mimo silnego wsparcia nie tylko nie dostał się do Senatu, ale w swojej kampanii, w ulotkach dystansował się od PiSu, podpierając się wściekle atakującą PiS "Wyborczą"! Pozdrawiam, JW
1. Skakanie ma sens... Polacy odnajduja sie emocjonalnie, widza, ze nie sa jednostkami, tworza Narod. To jest fundamentalnie wazne po 20 latach nihilacji swiadomosci narodowej przez wrecz rasistowski, antypolski rzadzacy establishment. 2. Cytat: "Zamiast walczyć o rozczarowany elektorat PO postawiłabym na te 50% ludzi, którzy w wyborach nie uczestniczą, bo nie widzą żadnej szansy na poprawę swego tragicznego losu. Jestem pewna, że zagłosowaliby na człowieka, który taka szansę im dałby." *** TAK ! TAK ! TAK ! Olbrzymim sukcesem rzadzacego estblishmentu jest narzucenie dzieki wtyczkom w PiS przekonania, ze wrecz obowiazkiem jest walka o te 5% wyborcow glosujacych teraz na herr Tuska i inne postkomunistyczny partie i calkowite olewanie 50% wyborcow, polskich wyborcow. Dlatego w kampaniach wyborczych PiS kierowanych przez wtyczki nie ma do nich (tych 50%): dlatego zostaja w domu. Kampanie wyborcze PiS prowadzone sa tak, jakby je ostachowicz pisal. Dlatego wlasnie z PiS wtyczki doprowadzily do wyrzucenia olbrzymiego talentu medialnego jakim jest Jacek Kurski (wygrana 2005 byla jego zasluga). Ostchiewicz i herr Tusk moga odetchnac. PiS przegra nastepna kampanie jak wszystkie dotychczasowe. Wlasnie z tego powodu. PiS bedzie walczyc o 5% i olewac 50% z jednej strony, a z drugiej zrobi wszystko, zeby herr Tuskowi nie zaszkodzic, czy tez jego nastepcy a JK bedzie wypoczywac na kozetce u Lisa i udzielac przedziwnych wywiadow przekrecanych przeciwko PiS przez rzecznikow prasowych PiS.
Ja od dłuższego czasu badam w swoim otoczeniu kto nie chodzi na wybory. Żadna z tych osób nawet przy najbardziej racjonalnych hasłach nie poójdzie na wybory.Oni wogóle nie zrozumieliby o czym Pani mówi. Jakaś genetycznie modyfikowana roślinnośc to wogóle dla nich abstrakcja. Chyba nie było bardziej dotykającejludzi sprawy jak przedłuzenie wieku emerytalnego, a reakcja w rozmowie właśnie z kobietami 30 40 letnimi tym elektoratem o którym Pani mówi , czyli nie chodzacych na wybory, była taka. W telewizji mówili,ze to konieczność,tak robi cała Europa a Kaczyński opowiada głupoty, że on by zmienił te przepisy. On tylko chce dorawć sie do władzy.Kim są ci ludzie. Dwie panie pielegniarki, trzy salowe, kilku włascicieli małych sklepików, no i kilku panów stałych bywalców kiosków z piwem.Na wybory nie chodzą nigdy bo to szkoda czasu.Według nich ,prawie jednakowe uzasadnienie. Żaden polityk jeszcze niczego dobrego dla normalnych ludzi nie zrobił ale najgorszy ze wszystkich jest ten Kaczyński, chce tylko władzy, jest głupi bo tak mówili w telewizji.Złodziej nie, ale głupi, zacofany i kłótliwy.Nikt z nich nigdy nie chodzi na zadne zebrania wyborcze,na zgromadzenia w spółdzielniach mieszkaniowych, nie należy do zadnej organizacji ,żadna z pań pracujacych w szpitalu nie należy do zadnych zwiazków zawodowych.Państwo całkowicie abstrahujecie w swoich radach od siły oddziaływania środków masowego przekazu.Zawsze przy Kaczyńskim wszyscy jego krytycy jak Ziemkiewicz, Lisicki, Janke i wielu innych udają,ze syhtuacja jest prawie normalna i tylko jego n ieudolnośc powoduje,ze przegrywa. Gdyby to było takie proste to juz dawno by powstała partia, której przywódca nie popełniał by błedów Kaczyńskiego i zgarnął te 20 proc dotychczas niegłosujacych i zagroził pozycji nie tylko Kaczyńskiego ale establishmentu.Tak sie jednak nie dzieje.Wprost przeciwnie mimo stałej krytyki Kaczyńskiego przez tych 'dobra rada'wyzej wymioninych, nie tylko nie udaje sie im wykreować, mimo usiłowań, takiej nowej siły politycznej opartej o elektorat dotychczas niegłosujacy ale oni sami zostali całkowicie wyautowani bez pardonu.
NASZ_HENRY
Jarosława Kaczyńskiego już nie interesują koalicje. Stawia na całość. Jeszcze głośno tylko tego nie mówi ;-)
Izabela Brodacka Falzmann
Dakowski nazywa to integracją przez podział. Może to zapożyczył,ale słuszne:) Pozdrowienia
Jan Kalemba
Wydawalo się wyczyny Hajdarowicza skonsolidują dziennikarzy z "Presspublica". Z pogardliwych pohukiwań Ziemkiewicz wobec "W Sieci" i zapowiedzi Lisickiego można natomiast wnosić, że to środowisko podzili się. Pozdrowienia
nie umiałabym milczeć - jak On. Naplułabym - temu i owemu...Narodowi powiedziałabym - I czego patrzycie jak wół na malowane wrota. Że się zrobi? Że ktoś za was zrobi - porządne wybory? doda mądrości radnym, działaczom, przywódcom grupek i grup? I kto czyni rozłamy? Kto ujada zza płota? Kto się spodziewa, ale nie od siebie? Kto zaklinował każdy mój ruch? Komu można powierzyć mało, aby udowodnił, że da radę więcej? Kto stworzył balon opinii międzynarodowej - że Kaczyński to koniec demokracji? Komu się nie podoba, że chodzę do kościoła albo że się nie ożeniłem? Kto insynuuje, że ... i podważa moją uczciwość? - Jakie pole działania otrzymałem od was? Mówicie, że siedzę i czekam. Owszem - siedzę za kratkami śledzących każdy mój ruch abym się potknął na prowokacji i był skończony. Ale siedzę ucząc się, układając całość z rozsypanych elementów, uniemożliwiając unicestwienie. - I czekam - aż obrót spraw pozwoli uchwycić ten moment, aby ruch, który wykonam był sensowny - nie straceńczy.
Izabela Brodacka Falzmann
W Kanadzie jest większościowa ordynacja wyborcza ( J O W ) , która sprzyja odpowiedzialności polityków. Jestem - w przeciwieństwie do J K - jej zwolenniczką. Ale nie jestem ortodoksyjna. Chętnie słucham argumentów przeciwników. Muszą to jednak być argumenty rzeczowe. Serdecznie pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Byłam kierownikiem komisji wyborczej z ramienia jednego posłów PIS. Chciałam obejrzeć to z bliska. W mojej komisji na pewno nie było żadnego przekrętu. Razem ze znajomymi zaproponowaliśmy statystyczną metodę niezależnej oceny wiarygodności wyników wyborów. Nikt się tym nie zainteresował. Znajomy - uniwersytecki profesor matematyki -umówił się w PIS na spotkanie w sprawie edukacji. Oddelegowano do rozmowy z nim miłą panią, która pod stołem spoglądała na zegarek. Okazała się być filologiem i nic ją nie obchodził program matematyki. "Musimy wygrać , a potem będzie raj na ziemi"- wydaja się twierdzić wszyscy z opozycji.  Ale my nie chcemy raju- chcemy konkretu. Pozdrawiam serdecznie.
Izabela Brodacka Falzmann
Uważam, że spotkania w sprawie choćby rolnictwa, czy polityki gospodarczej były na niezłym poziomie. W spotkaniu na temat służby zdrowia fachowcy mówili rzeczy, które zwykle się przemilcza. Te zeszyty to niewielki krok do przodu. Mi chodzi o konkrety- nie o etykietki i pobożne życzenia.