Otrzymane komantarze

Do wpisu: A czapeczka gdzie?
Data Autor
gorylisko
o co biega ? jak nie wiadomo o co to wiadomo, że o kasę biega... poza tym miło się czyta to co napisała pani Izabela
Izabela Brodacka Falzmann
Piszę to co widziałam naprawdę. Nie mogę wykluczyć, że - jak mi ktoś powiedział- mam spaczoną optykę.Jak wielu starszych ludzi chciałabym, żeby było dobrze. Inaczej mówiąc- chciałbym spokojnie umrzeć, nie martwiąc się o naszych "tutejszych" z Widybora.To bardzo silne więzi, poczucie odpowiedzialności czysto uczuciowe. Realnie mogę zaprosić kilka osób czy pomóc im w uzyskaniu karty Polaka. I to wszystko. Jednak jestem przekonana, że mam rację i jeżeli nie wtrąci się czynnie jakiś dobroczyńca typu Sorosa sprawy będą szły w dobrym kierunku.
gorylisko
a czy może pani orientacyjnie podać jak z kosztami typu, jedzonko, hotel etc. nabrałem apetytu na twierdzę brzeską, Nieśwież, Pińsk... pzdr
Czyzby Lukaszenko to drugie wcielenie Pinocheta (to jest kompelment)? Ludzie, ktorych Pani odwiedzala, to Polacy jak z tekstu nie wprost wynika: trzeba dobrze pokombinowac ze ci niezwykle honorowi i goscinni to Polacy wlasnie. Jakies zaprzeczenie wiekszosci tych w Polsce. Czy wypowiedzi przedstawicieli polskiej mniejszosci sa manipulowane? Czy tez rzeczywiscie sprzet jest rekwirowany a oni skazywani?
Izabela Brodacka Falzmann
Dla mnie to temat rzeka. Zrobiliśmy na Białorusi kilka tysięcy aktualnych zdjęć. Kilka z nich spróbuję umieścić.
Izabela Brodacka Falzmann
Podobno zarobki prostytutek ma zamiar włączyć nasz sztukmistrz z Londynu do PKB. Ale i to nic mu już nie pomoże.
Izabela Brodacka Falzmann
Nie wątpię, że Łukaszenko potrafi " garnąć pod siebie" - jak wszyscy politycy. Pytania o majątek Putina czy Berlusconiego można uznać za retoryczne. Czy interesujemy się jednak, jaki majątek mają nasi politycy, na przykład w szwajcarskich bankach?.
i jemu podobni pomogli nam dojśc do" dobrobytu"mowie o tzw.klasie robotniczej.Mam 70lat nie byłem w żadnej organizacji typu PZPR,ZMS ,nie chodziłem na pochody 1Maja,ale miałem szanse na zakladowe wczasy,dzieci na kolonie zakładowe jechały [byloo nas pięcioro]Ostatni raz byłem na wczasach w 1981 w czerwcu -naturalnie zakladowe.Mieszkam w bloku gdzie jest duzo dzieci ,niestety to dzieci tzw.klasy,ktora sie nie nachapała i nie podłaczyła do tzw. "prywatyzacji".One bawia sie przed blokiem ,gdzie nie ma piaskownicy czy tp.miejsc.Jak widzę te wypasione i zadowolone pyski Borusewicza,Frasyniuka, Boniego ,Nycza,Bieleckiego ,Wałęsy ,to po przeczytaniu tego artykułu mysle,że moga sie cieszyc Białorusini,że nie wpadli w łapy w/w" bojownikow o demokrację"Calkowicie zmieniam pogląd na temat reżymu Lukaszenki-bo reżymem jest ,ale potrafil coś ,dla szarych ludzi, zrobic
MFW
Rożni macherzy i spekulanci od Sorosa wmawiali i wmawiają Polakom, że o kondycji ekonomiczno finansowej kraju decyduje wielkość PKB na głowę ludności. Oszuści ci nie wspominają, ile z tego wytworzonego w Polsce PKB pozostaje do dyspozycji Polaków i budżetu państwa. Wskaźnik wpływów do budżetu w stosunku do wytworzonego PKB za 2012 rok wyniósł 18.1%(i od wielu lat z roku na rok maleje) a na Białorusi wyniósł 35.4%. Natomiast w kraju takim jak Francja i Niemcy(które to kraje posiadają w Polsce firmy wytwarzające to PKB) wyniósł: Francja- 51.9% Niemcy - 45.1% Niech ci oszuści powiedzą teraz, kto jest bliżej Zachodu, Białoruś czy Polska? Polska ze swym wskaźnikiem 18.1% (ciągle malejącym) jest współczesną kolonią Niemiec, Francji, USA, Włoch itp. Za doprowadzenie Polski do takiego stanu obecna ekipa(i poprzednie)powinny być osądzone przez Naród jako zdrajcy Ojczyzny.
Bardzo dobre teksty, ten i poprzedni. Dziękuję.
Bardzo dobry tekst.Myślę podobnie,jak Pani.Dziękuję.
tagore
Łukaszenko chce rządzić u siebie sam i broniąc swojej niezależności musi manewrować między presją Rosji dzierżawiącej na terenie Białorusi bazy wojskowe, a sępami z Zachodu. Bez dbania o poparcie społeczeństwa już dawno został by pożarty. Odnoszę wrażenie ,że Rosja jest zadowolona z presji UE na Białoruś gdyż ogranicza to pole manewru Łukaszence. Nie wątpliwie prowadzenie interesów na Białorusi przez Polaków to bardzo ryzykowne wyzwanie ale czas płynie.Jeśli Polska znajdzie się pod presją KE po wygraniu wyborów przez PIS porozumienie z naszymi sąsiadami ze wschodu będzie niezbędne i świadomość tego ,że Polacy stanowili w I Rzeczypospolitej mniejszość zarówno w sensie ogólnym jak i w strukturach władzy powinna dotrzeć do wszystkich,posługiwanie się językiem Polskim wynikało ze względów praktycznych i na Moskiewskim Kremlu pisano dokumenty w tym języku w tamtych czasach. tagore
potrafi krytycznie spojrzeć na pomyleńców z UE, których symbolem jest krawiec Lagerfeld poślubiający swoją kotkę, to już ma u mnie plus.
NASZ_HENRY
@Iza idzie za ciosem ;-)
JoannaK
Świetny tekst! Poprzedni Pani wpis sprowokował mnie do przemyśleń, z których sama skleciłam swój ostatni wpis na blogu. Żyjemy w matriksie.
Do wpisu: Białoruś - zmyślenie i prawda.
Data Autor
..to, DLACZEGO z taką zajadłością GW i jej tzw środowisko siąpi jadem na na wszystko co białoruskie? Łukaszenka zapewne nie jest panienką z Sodalicji Mariańskiej i dba o stan swojego prywatnego konta(hehe), ale przynajmniej obronił swoją ojczyznę przed łajdactwami Unii Europejskiej. Szkoda ,że ŻADEN z naszych polityków nie ma takich jaj jak on. Teraz, zamiast długów i zniechęcenia, powolutku dochodzilibyśmy do względnego dobrobytu i zamiast zajmować się peregrynacjami jaźni geyów, toczylibyśmy spory na poważne tematy.
Izabela Brodacka Falzmann
Polecam wszystkim film o Kardynale Świątku   Jurija Goruliowa „Fidei testis. Świadek wiary” . Był pokazywany w TV i można zdobyć jego kopię. Można zapoznać się również z tekstami: pionek.nowyekran.net oraz zawartymi na:  prawica.net. Ja staram się mówić tylko to co widziałam na własne oczy. Być może jednak podane teksty wydadzą się komuś inspirujące lub skłonią go do refleksji.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja zaczynałam podróż od Brześcia a skończyłam w Grodnie. Trzeba dużego nasilenia złej woli, żeby negować to co widzi każdy kto odwiedza Białoruś po kilkunastu latach od roku 94, w którym władzę objął Алякса́ндр Рыго́равіч Лукашэ́нка.  Byłam jak piszę na Białorusi w roku 96 i obawiałam się że ten kraj nigdy się nie podniesie. Mądralińscy, którzy wszystko wiedzą lepiej,  nic nie mówią na temat potwornej nędzy, w której żyli wtedy ludzie.Wędrowali po betonowych szosach z prymitywnymi wózeczkami, żeby zdobyć cokolwiek w czynnych jeszcze kołchozach. Pani u której mieszkałyśmy  z polecenia Biskupa Świątka kupiła pewnego dnia na rynku na kolację jednego śledzia do sałatki kartoflanej i była z tego niezwykle dumna. Nasze menu to: rano kartoflanka, na obiad ołatki, na kolację sałatka kartoflana z jednym śledziem na trzy osoby na dwa dni. Jednocześnie nie chciała nic przyjąć z naszych zapasów. Ze wstydem przypominałam paczki z zachodu, które przyjmowaliśmy w czasie stanu wojennego. Oni byli bardziej honorowi. Skok cywilizacyjny jest niezwykły. Jak ludzie którzy żyją w kraju , w którym drogi publiczne są poniżej poziomu Bangladeszu, czyli w Polsce  śmią twierdzić, że na Białorusi jest gorzej. Mogą sobie na to pozwolić tylko dlatego, że ze względu na utrudnienia wizowe niewiele osób jest w stanie osobiście sprawdzić jak się teraz jeździ po Białorusi i jak się tam żyje.
Pewnie minęliśmy się gdzieś na grodzieńskich drogach końcem lipca. Potwierdzam Pani wrażenia. Byłem w Mińsku, Nieświeżu, Mirze, Grodnie. Sympatyczni ludzie na ulicy, w uniwersytetach i w biznesie, czyste miejscowości, a Warszawa mogłaby się wiele nauczyć, np. w zakresie inwestycji, od Mińska czy nawet Grodna. Mają oczywiście swoje problemy ale popatrzymy tak realnie na ten jedyny na wschodniej granicy, przyjazny Polsce i Polakom kraj. Bogactw naturalnych, poza potasami, prawie nie ma. Ziemia nie ta co na Ukrainie. Z czego oni żyją pytali mnie zaprzyjaźnieni polscy przedsiębiorcy. A najpiękniejsze było spotkanie z przedstawicielami białoruskiego biznesu. Polscy przedsiębiorcy, którzy po raz pierwszy byli na Białorusi w trakcie prezentacji swoich firm, jak jeden mąż dodawali, że są pod wrażeniem tego co zobaczyli i przepraszają Białorusinów za polskojęzyczne media w Polsce, które kłamią na temat Białorusi. Szkoda, że nie było tam tej antypolskiej gebelsowsko-stalinowsko-szechterowsko-banderowskiej kloaki z platformy i watahy ochroniarzy banderowskich ludobójców z sekty tzw. msz RP mini-sterka bandery siko.skiego. Mogli by się wybrać np. do pięknych grodzieńskich kościołów i Katedry. Wysłuchać mszy po polsku, przemyśleć swoje antypolskie, nazistowsko-szechterowskie uczynki i kłamstwa, a potem wrócić do Warszawy, spakować manatki i wyjechać na zawsze nad Morze Martwe.
Izabela Brodacka Falzmann
Bardzo miła kustosz w Mankiewiczach mówiła, ze gdy zbierała zdjęcia i materiały gorszono się, że interesuje się "krwiopijcami". Teraz muzeum interesują się wszyscy. Szkoda, że to zainteresowanie przyszło z takim opóźnieniem.  Zbiory muzeum przypominają pchli targ. Eksponatem jest między innymi poniemiecka maszyna do szycia Singera, popularna w Polsce szczególnie na ziemiach zachodnich.
Izabela Brodacka Falzmann
Czytałam w Polsce, że Łukaszenko ma zakaz wjazdu do krajów UE za niedemokratyczne traktowanie przeciwników politycznych. Czyżby to był następny "fakt prasowy".? Ja też uważam, że nie należy wtrącać się w sprawy wewnętrzne innych krajów. W szczególności Białorusi. Pozdrawiam.
Teresa Bochwic
Przyjechał kiedyś z Białorusi historyk (1998). Porobił nam zdjęcia. Potem się ukazały jako "białoruskie feodały Bochwice".
Izabela Brodacka Falzmann
Nie twierdzę, że na Białorusi jest dobrze czy idealnie. Sama zastanawiam się jak oni wybrną z wszelkich problemów. Między innymi z problemu tępienia przez kraje ościenne, dyktujące im co mają zrobić i hodujące najgorsze stereotypy wywołujące wzajemną niechęć czy wręcz nienawiść. Polityka Sikorskiego wobec Litwy dała wspaniałe rezultaty. Polacy są tam przecież kochani i noszeni na rękach. Dyktujcie dalej Białorusi co ma robić, wspierajcie UE w dyskryminowaniu Białorusinów, popierajcie tromtadrackie wypowiedzi Sikorskiego, który wpuszcza Łukaszenkę albo nie wpuszcza do Schengen, a na Białorusi będą nas kochać tak samo jak na Litwie. Tamtejsze fora dyskusyjne są też pełne agentów wpływu, czy wręcz agentów  piszących pod pseudonimem. Bardzo łatwo jest podgrzewać negatywne nastroje po obydwu stronach. Ale czy to ma sens?
Izabela Brodacka Falzmann
Ja tęż wolałabym żeby mój dwór i majątek pozostał nienaruszony, a nie zamieniony przez sowietów w gnojowicę. Też wolałabym żeby dziadek nie został rozwalony przez tych sowietów, żeby nie wystrzelano naszych rasowych koni i psów. I wolałabym żeby nie wywożono naszych tutejszych na Syberię. Nie przyszłoby mi jednak do głowy zgłaszać pretensje do władz, że wycięli aleję we dworze i że hodują teraz w kołchozie brzydkie krowy , a mój dziadek miał holenderki. Z Nieświeża pozostały tylko mury- można było ich wcale nie odbudowywać. Nieśwież nie należy już do Polski. I nic na to nie poradzimy. Pretensje Polaków do białoruskiego reżimu o wierność zasad restauracji zabytków ma takie same znaczenie jak pretensje Niemców, którzy płaczą nad swymi zdewastowanymi przez  Polaków domami. Zdarzyło mi się trzymać za głowę taką płaczącą panią , która nie mogła pojąć jak Polacy mogli zamienić jej piękny pałac w takie paskudztwo ( hotel)  I cóż miałam jej powiedzieć? Że nie warto było zaczynać II wojny? Można jeszcze pojechać na Białoruś z banerem: " białoruskie chamy klękajcie przed polskim panem" . Życzę powodzenia. Co do języka używanego w kościele. Moi znajomi twierdzą , że to katolicy domagają się obrządku w języku białoruskim, bo nie rozumieją polskiego i że powrót do łaciny czyli msza trydencka załatwiłaby sprawę. Nie mam zresztą zamiaru wtrącać się w sprawy kanoniczne. Natomiast proszę mi nie dyktować o czym mam pisać. Moja rodzina była na Białorusi od bardzo dawna. Mamy wiele wspomnień, dokumentów. Jesteśmy w bardzo dobrych relacjach z mieszkańcami naszej wsi. Bardziej ufam ich opiniom niż opiniom zewnętrznych speców od wszystkiego. Zamek Ujazdowski, Starówka to wszystko też atrapy. Odbudowano je od zera. Wkrótce ludzie zaczną uważać je za autentyki. Sic transit gloria mundi.
Naprawdę Pani nie wie, o czym pisze. Wie Pani dużo o Polsce i tym proszę się zająć. Ilu zna Pani tych duchownych? Ale o tym nie chcę nawet wspominać, bo mogę komuś tam zaszkodzić, a i działania Kościoła są tam bardzo dyskusyjne (usilna białorutenizacja wbrew woli wiernych). Nie piszę o złodziejstwie, bo jest ono i tu i tam. U nas można ukraść więcej, ale tam bliscy władzy łupią swój naród nie gorzej. Jak jednak można porównywać Nieśwież i Warszawę? Tam po dewastacjach pozostały kompletne mury, resztki wyposażenia i w miarę zachowany wygląd zewnętrzny. A co robiono w trakcie przebudowy? Można sobie poczytać i obejrzeć w Internecie. Zgroza! Zaprzeczenie zasad restauracji zabytków! A Zamek w Warszawie to przecież rekonstrukcja od zera! Z przedyskutowanym naukowym programem, według ustalonych zasad, jako rezultat badań z zakresu historii architektury i sztuki. Wszystko to można kwestionować, dyskutować. Ale nie oznacza to zupełnej samowoli budowlanej według widzimisię wykonawcy, jak w Nieświeżu!