|
|
To sformulowanie - "gruntowna reforma sumień" - to mrzonka, hipostaza. Rownie dobrze moglby Wielebny glosic, iz "Rozwiązaniem może być tylko" indywidualna swietosc na codzien. To wszystko prawda - tylko co z tego, skoro ten idealny stan jest NIEOSIAGALNY?
Rozwiazaniem jest wprowadzenie sprzezen zwrotnych - tak, by system stal sie ukladem samosterownym, wzglednie stabilnym w okolicach maksimum efektywnosci.
I to da sie zrobic nie odwolujac sie do motywacji etycznych, skoro wiadomo ze przysiega Hipokratesa zostala zamieniona w credo hipokrytesa, ze sobie pozwole na taka parafraze.
Z wyrazami szacunku i sympatii |
|
|
gorylisko no tak, wy austryjacy to macie raj na ziemi...ok skoro tak dobrze to dlaczego jeden austryjak zaczął zaprowadzać raj na ziemi...nie dla szystkich...robił to nie sam, cała nacja mu dzielnie pomagała... niemiecka i austryiacka... czy komendant auchswitz nie był austriakiem przypadkiem ?
może by tak warto przypomniec co się działo z ludźmi po 60-ym roku życia kiedy dojechali na miejsce w wagonach do przewożenia bydła...
jak troskliwie się nimi zajmowano (kłania się cyklon b madame daf...)
a do adolfa z niemiec, do reszty hakaty zresztą też, pytanko, gdzie były jugendmaty kiedy kierowano dzieci do komór gazowych ?
jaśnie frau daf siedź cicho i pomyśl sobie nad tym
tokfm.pl
no i postrasz mnie pajgjafami z kodeksu kajnego... |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Może za kilka lat? W każdym razie to chyba jedyna zaleta przynależności do UE. A obywatele UE leczą się u nas. To paradoks czy norma? |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Jaroslav Hašek zawsze bardzo mnie bawił.Miałam okazję oglądać film "Przygody.." po czesku w towarzystwie rodowitego Czecha. Rozumiałam prawie wszystko i byłam z tego bardzo dumna. Nie pamiętam jednak, żeby jakiemuś symulantowi przebito jelito grube. Medycyna polska jest chyba bardziej zaawansowana. |
|
|
Przygód dzielnego wojaka Szwejka, że lewatywą leczyło się symulantów w lazaretach CK armii. A tu proszę, co za niespodzianka! XXI wiek, środek Europy i dalej te same metody. Zastanawiam się, czy metody lecznicze w CK armii były wysoko zaawansowane, czy współczesna medycyna polska jest zacofana.
PS. Żarty na bok. To, co Pani opisała jest przerażające! |
|
|
Paweł Chojecki "Ale jak wymusić tę reformę sumień?" Zgadzam się, że to kluczowe pytanie. W aktualnym numerze "idź POD PRĄD" poświeciłem temu zagadnieniu tekst "Skąd przyjdzie Nowa Siła?". Musimy zapoczątkować ośrodki "dawania przykładu", kształtowania nowych, młodych elit, które będę promieniowały na resztę społeczeństwa. Oczywiście "osobista iluminacja" jest w takiej formacji niezbędna. Ale reszta społeczeństwa może naśladować tylko zewnętrzne jej aspekty. Tak odmieniły się społeczeństwa Zachodu. Jest to więc możliwe.
Pozdrawiam,
Paweł Chojecki |
|
|
Teresa Bochwic Z pewnością jednak nie było to na Banacha. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Właściwie lekarze, którzy omal nie zabili pacjentki szpitala na Banacha powinni utracić prawo wykonywania zawodu. Wykręcą się odszkodowaniem, które zapłaci skarb państwa czyli podatnik albo szpital czyli tym bardziej podatnik. |
|
|
Teresa Bochwic Uzyskał, ale przed wyrokiem w sprawie podawania pavulonu. Co potem - nie wiem. Stosunek do chorego to ważny element leczenia, jeżeli sie lekceważy jego ból, to mu się przebija lewatywą odbyt albo zabija w ciagu paru dni. |
|
|
...chyba tacy jak Ty. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja też słyszałam, że lekarzom informującym pacjentów o nowych terapiach grozi się utratą pracy. Poza tym lekarz " pierwszego konfliktu" ze swoich pieniędzy opłaca badania. To znaczy gdy zaoszczędzi na pacjencie- będą jego. Opóźnia to diagnozy i skazuje pacjenta na użeranie się od poczatku z opornymi i nieżyczliwymi lekarzami. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Pacjent roszczeniowy to taki , który czegokolwiek się domaga. Karta praw pacjenta jest fikcją. Nie udziela mu się odpowiedzi na najprostsze pytania. Wyprasza rodzinę . Salowe mówią do pacjentów " per ty". Jak na razie to nie moje doświadczenia. Staram się trzymać od lekarzy jak najdalej. Nie mam nawet karty choć całe życie płaciłam składkę. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann A ja naiwna myślałam, ze to dobry szpital. Nie chodzi mi jednak o poziom usług lecz o kuriozalny stosunek do pacjenta. Jeżli poszkodowana osoba ujawni nazwiska swoich oprawców wytoczą jej sprawy o zniesławienie i je wygrają ( jak słynny doktor G.). Podobno pielęgniarz z Łodzi, który podawał pacjentom w karetce pawulon wytoczył sprawę o przywrócenie do pracy i je uzyskał. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ale jak wymusić tę reformę sumień? Czekać na jednostkowe iluminacje? Musi być uruchomiony mechanizm naprawczy. Kwestia tylko jaki. Zamiast dyskutować jak się bawią pan Winnicki i Hofman ( każdy w swoim gronie) lepiej byłoby się tym zająć. |
|
|
Paweł Chojecki Sytuacji nie naprawią procedury - choć oczywiście mogą być pomocne. To, co się dzieje, jest efektem degradacji duchowej i moralnej społeczeństwa. Rozwiązaniem może być tylko gruntowna reforma sumień.
Z poważaniem,
Paweł Chojecki |
|
|
St. M. Krzyśków-Marcinowski Jakiś czas temu skrystalizowało się w mojej łepetynie i zostało wtedy zapisane coś takiego:
Bardzo dobrze mi znana historia choroby konkretnej osoby (65 lat), sugeruje mi i zmusza do podejrzewania o spisek państwa tzn. władz państwowych przeciwko osobom starszym, przeciwko ogółowi emerytów, którzy w wiadomy sposób ciążą budżetowi swoją liczbą. Czy nie wydano czasem dyrektyw dla lekarzy, by w w sposób trudny do wykrycia i udowodnienia, poprzez tylko zaniedbania doprowadzali do jak najszybszych zejść pacjentów, zwłaszcza tych, u których pojawia się choroba wymagająca długotrwałej i kosztownej dla budżetu kuracji?
W grę wchodzą inne ewentualności, inne sposoby osiągania powyżej określonego celu. Jedną z nich być może jest zamierzona deregulacja prawna, finansowa na linii lekarz rodzinny, lekarz specjalista, szpital. Czy system nie premiuje zaniechania działania i brak skuteczności lekarzy rodzinnych? System taki bezwzględnie zasługuje na miano zbrodniczego.
Autor powyższych zdań nie opiera swoich domysłów na podstawie jednostkowego przypadku. Niepokojące praktyki mają miejsce od lat. „Państwowa przestępczość zorganizowana” nie wydaje się aż tak nierealna, gdy się obejrzy dokument o Wiekim Głodzie na Ukrainie. |
|
|
To tylko jedna z wielu historii. W końcu pacjenci są dla celów naukowych i dydaktycznych, a nie po to, by przywracać ich do zdrowia... |
|
|
bardzo mało się o tym mówi, ale degeneracja ludzi związanych z tzw. służbą zdrowia, zarówno pielęgniarek jak i lekarzy jest porażająca. W systemie nie ma absolutnie żadnego mechanizmu, który tych ludzi eliminowałby z zawodu.
W zasadzie władza, jakiegokolwiek szczebla, odpowiedzialna za doprowadzenie do takiego stanu powinna odpowiadać jak za ludobójstwo, to jest przestępstwo, które nie przedawnia się nigdy. |
|
|
St. M. Krzyśków-Marcinowski Mamy tu do czynienia z jednym najgorszych rodzajów przestępstw. Wymierzone są one w najbardziej bezradnych i bezbronnych. Podobne historie dzieją się w całej Polsce.
Doradzam rodzinom pacjentów skrupulatne zbieranie dokumentacji leczenia i pisanie czegoś w rodzaju kalendarium przebiegu choroby - nie wszystko trafia do dokumentów i poruszona emocjami i natłokiem zdarzeń pamięć może zawodzić. Wszystko to może się przydać, podobnie jak mnie, w prokuraturze. Po czterech miesiącach trafiłem tam ze swoimi obiekcjami, dotyczącymi śmierci bliskiej mi osoby. Nieoczekiwanie znalazłem bardzo konkretne oparcie, wręcz wytknięto mi to, że tak późno przychodzę. Świadomość degrengolady panującej w służbie zdrowia jest powszechna. |
|
|
NIKT NIE ZROBIŁ???
A co robi ta banda darmozjadów w rządzie przez 6 lat?? Kradną tylko co się da i nie da??? |
|
|
u mnie w mieście są dwa prywatne szpitale ... jest tam podobno opieka i standard dużo wyższe ...
w każdym razie za granicę na leczenie nie uciekniemy .... już się o to postarano ... |