|
|
komitet powołać który bedzie zbierac pieniążki dla adwokatów wybawców Pani poczucia estetyki, może wystarczy też na zapłacenie za nich grzywien. Ewentualnie nawet order za zbluzganie jakiegos homosia. wszak bohaterstwo równe bohaterstwu Powstańcom Warszawskim nie powinno zostać niezuważone i nienagrodzone. Nie od parady było by też stworzenie list kto jakie ma zapatrywania na istnienie "tęczy" wszak to dosteczny sprawdzian patriotyzmu, polskości i jak to nazwała Pani adoratorka przynależności do warstwy społecznej. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Nie można porównywać plastikowego śmiecia z budynkiem. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy postulować wysadzenia pałacu kultury choć ta ruska grecja (określenie Kisiela) jest też ohydna. Tęcza to śmieć. HGW z zapałem niszczy zabytki kultury ( ostatnio budynek na Placu Zamkowym) natomiast zaśmieca miasto jarmarcznymi instalacjami. Widać, że rządzi nią jakiś straszliwy resentyment, jakiś kompleks. Ostatecznie sowieccy żołnierze wyrzucali przez okno fortepiany i palili w pałacach księgozbiory też zeby rozładować swoje kompleksy. Można im współczuć ale nie znaczy to, że na taką terapię należy się godzić. To miasto a nie dom wariatów. |
|
|
stosunek wyrazi Pani jak lewak podpali jakiś nowoczesny kosciół o wątpliwej urodzie, na którego to budowę składa się po części całe nasze społeczenstwo bez względu czy wszyscy obywatele sobie tego życzą czy też nie. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann To nie o to chodzi kim ja się czuję. Chodzi o to, że nie życzę sobie za moje pieniądze ohyd w miejscu publicznym. Nic mnie nie obchodzi czyjeś zamiłowanie do kiczu na jego własnym podwórku. Te koła na ścianie też mnie raczej bawią. Sam by tego nie powiesiła, ale przecież nikomu nie zabraniam. Gdyby Pani HGW fundowała to paskudztwo z własnych pieniędzy i we własnym ogródku wszystko byłoby w porządku. Ale stawiam dolary przeciw orzechom, że na ścianie ma portret przodka w kontuszu - kupiny na pchlim targu. |
|
|
Powołują się na sztukę bo proste. Czymże bowiem jest sztuka? Kiedyś sztuka była dążeniem do doskonałości da Vinci dziesiątki razy przemalowywał usta Mona Lisy zanim osiągnął efekt jaki go satysfakcjonował. Apollo i Dafne, Berniniego to doskonałość kunsztu rzeźbiarza który potrafił wykonać z marmuru takie detale jak liście laurowe. Czym dziś jest sztuka czy to nadal dążenie do doskonałości? Bez jaj takie coś to czasem jest jeszcze we wzornictwie przemysłowym gdzie np w samochodach łączy się aerodynamikę z estetyką. W pozostałych przypadkach sztuka to cokolwiek co się da jako sztukę sprzedać. Kiedy rządzi marketing to pojawia się z jednej strony skandal jako dźwignia handlu a z drugiej chęć kręcenia lodów. Lody zaś kręci się najlepiej z publicznych pieniędzy.
Co robić aby nie płacić? Z jednej strony warto by unikać mecenatu z publicznych pieniędzy. Tak do końca nie da się tego zrobić ale co innego obrazy czy nawet freski na ściany w budynku publicznym a co innego prościutka konstrukcja stalowa naćkana plastikowymi kwiatkami. Nota bene niemal pewne jest że "artystka" wynajęła ludzi i szkielet tęczy robili ślusarz i spawacz którzy nie zostali uwzględnieni jako "twórcy" ;). Tak na marginesie z punktu widzenia sztuki najlepsze są dwa rozwiązania. Prywatny mecenat bo wtedy ktoś zamawia i wymaga a jak nie jest zadowolony to dzieło idzie do poprawki lub do śmieci. Drugie rozwiązanie to niezrozumiały przez współczesnych niedojadający artysta, który umrze młodo. To co ostanie z jego twórczości albo pójdzie na śmietnik albo po latach osiągnie niebotyczne ceny. |
|
|
gust będzie decydować o przynależnosci do warstwy społecznej, grupy politycznej i o czym jeszcze? Może o wypłacie, prawach wyborczych etc? To zadaje się w Niemczech hitlerowskich i Rosji stalinowskiej w Polsce zreszta też gust decydował o tym, o prawie do życia również. "Miło słyszeć", że idee te, tak bliskie są Prawdziwym Polkom i Polakom.
"Tęczy" nigdy na oczy nie widziałem,w zwiazku z tym nie oceniam jej wartości estetycznej. |
|
|
Decydować będzie jaki się ma gust a przez to do jakiej warstwy społecznej się kwalifikujesz. Skąd pomysł, że ludzi nie można właśnie w taki sposób oceniać. To lewactwo twierdzi, że wszyscy mają być równi, mieć równe szanse a wszystkie poglądy (szczególnie lewackie) są równoważne, gdyż nie ma prawd objawionych. I cóż tak razi się w historiach tu opisywanych, że nazywasz je opowiastkami? Jakiż kompleks Cię gryzie? To naprawdę nie jest niczyja wina, że podoba ci się tęcza. |
|
|
Mnie osobiście oburza rozmiar tej prowokacji. Obrzydliwa tęcza w środku stolicy to jedno, ale obrzydliwa tęcza w środku stolicy na placu Zbawiciela to już zupełny inny kaliber. Sama w sobie gejowska tęcza stojąca w miejscu o innej nazwie nie byłaby aż taką bezczelnością postawiona tam gdzie stoi obraża uczucia religijne.
Za każdym razem, gdy słucham ludzi "robiących w sztuce" szokuje mnie, że oni sami o sobie mówią artyści. Wydaje mi się, że oni są tylko twórcami, artystą mogą kogoś nazwać odbiorcy. Żyją te wszystkie pijawy z dotacji i nie kalają się wolnym rynkiem, który zweryfikowałby ich talent. Siedzą we własnym grajdołku i mają nas za idiotów.
Przeglądałam wczoraj Politykę. Na stronie 4 mamy tom rysunek przedstawiający dwóch krzyczących i wskazujących na siebie palcem mężczyzn. Jeden mówi "On obraża moje uczucia religijne" a drugi : "On obraża moją inteligencję" Wniosek inteligent nie ma uczuć religijnych a głupek ma. Religia to głupota a sztuka w stylu adoracja jest dla inteligentów. Prostowanie zwojów i pranie mózgów. |
|
|
nie o wartości estetyczne mi chodzi i sposób finasowania różnych dzieł. To tz Patrioci Polscy miedzy innymi wraz z pani kolegami blogerami zrobili z "tęczy" symbol. Z tz. szkarady zrobiliscie punkt odniesienia, oceny człowieka.
Zresztą to do Pani też podobne vide opowiastki o wakacjach na Kanarach, głosowaniach za jakąś piosnką, o etetyce koła na ściania, miejskiego pochodzenia i kwalifikowania w związku z tym ludzi.
Ma Pani wraz z innymi podobnymi sobie Prawdziwymi Patriotami z blogów następny powód do czucia sie kimś lepszym. Stosunek do kawałka rusztowania z sztucznymi kwiatami decydować będzie o tym czy się jest godnym miana Polaka. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann To Einstein powiedział, że pojęcie nieskończoności kojarzy mu się przede wszystkim z nieskończoną głupotą. Ciekawe jest dla mnie, że różni dziennikarze i naukowcy opowiadają teraz publicznie jak oni albo ich dzieci płakali po tej pięknej tęczy. I się tego nie wstydzą . Uroda tęczy weszła do katechizmu . Tak jak kiedyś przyjaźń polsko radziecka. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Wystawianie własnych odchodów jako dzieła sztuki to niestety zjawisko nie nowe i - powiedziałabym- światowe. Ale czy musimy małpować tylko głupoty. Nie potrafimy korzystać ze sprawdzonych gdzie indziej rozwiązań ekonomicznych i społecznych, nie potrafimy zbudować nawet dachu nad stadionem, ale plastikowe śmieci w centrum miasta potrafimy podziwiać. A jeszcze jakiś idiota proponuje taki śmieć w każdym mieście. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Proszę Pana szanownego. Nie wiem gdzie Pan mieszka. Ja niestety blisko tej ohydy. Proszę sobie wyobrazić, że omijam Plac Zbawiciela, żeby tego nie widzieć. Czy kupiłby Pan sobie coś takiego do ogródka? Nie może być tak, że gminne gusta rządzących nami durniów będą nam narzucane za nasze własne pieniądze. Na marginesie. Palenie tęczy to przecież event artystyczny. Trzeba pochylić się nad tym z szacunkiem i podziwem. |
|
|
dowie i szerszej publice wyjawi jaki cel mają Pani koledzy blogerzy ci od patriotyzmu, w wrobienu z tego szkaradztwa symbolu bo to przeciez nie homosie z tego dziwactwa zrobiły swój symbol tylko różne katy, goryle, kokosy i inni im podobni. |
|
|
Rządy antyPOlskiej kloaki paserów, szmalcowników i kłamców POtrzebują artystycznego wsparcia odchodów z kloaki szechteroPOdobnych miernot. |
|
|
Umieszczenie genitaliow na krzyzu (albo golej baby), wrzucenie krzyzyka do sloika z moczem, wtykanie polskich flag w psie kupy, itp, itd, moze jeszcze Papiez przygnieciony "dupnym glazem", to wszystko jest tak TFUrcze jak wlozenie nowemu uczniowi glowy do kibla w szkolnej toalecie.
Prawdziwy problem lezy w przewroceniu do gory nogami tradycyjnej skali wartosci, w dodatku za nasze pieniadze. Zwykla bezczelnosc! Przychodzi mi do glowy porownanie z Chinami, gdzie rozstrzeliwuje sie kilka tysiecy skazancow rocznie m.in. za takie zbrodnie jak "handel narkotykami, niepłacenie podatku, rozpowszechnianie pornografii lub kradzież krowy"; a potem wysyla sie rodzinie rozstrzelanego fakture za zuzyty naboj. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Czy dałoby się tęczę zamilczeć na śmierć? Chyba nie . Ostatnio omijam Plac Zbawiciela, żeby nie oglądać tej ohydy. Wątroba mnie od tego widoku boli. Ale masz rację, że należy lansować dobrych artystów. Może tworzyć wirtualne galerie? |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja też twierdzę, że chodzi o kapuchę. Jednak słyszałam w TV jakiegoś pożytecznego idiotę z kręgów artystycznych, który opowiadał jak jego dzieci płakały po tęczy. Autorzy palmy, sztucznego jeziorka , czy ohydnej tęczy powołują się za każdym razem na sztukę. Taką sztukę potrafi wykonać każdy ślusarz nie obrażając ślusarza. Co zatem zrobić, żeby nie płacić? |
|
|
Ten kto spalił "tęczę" uczynił autorce lans i przysporzył kasy. Pożytecznym idiotom i pederastom stworzył "miejsce kultu". Rozumiem, że "tęcza" budzi gniew i obrzydzenie - ale warto pomyśleć zanim poddamy się emocjom. Podobnie dobre intencje ma grupa modlitewna. Mam przekonanie graniczące z pewnością, że tak Markiewicz jak i organizatorzy wystawy są zachwyceni reklamą za darmo, którą mają dzięki nim. Od czasu do czasu nasi "luminarze sztuki" przedstawiają kolejny wybzdryk, krytycy chwalą go na "łamach" i w "spatifach" a wszyscy oni z czerwonymi uszami czekają na protesty "niedouczonych zaściankowych ćwoków" - czyli NAS ! Bez tego sławy nie będzie - o tym wie każdy "artysta". Tak to się kręci. Może zamiast protestów i modlitw warto zainteresować się artystami którzy naprawdę coś potrafią i zamiast się lansować - tworzą sobie coś cichutko i w biedzie?
. |
|
|
Przecież w tym wszystkim nie o jakąś tam sztukę idzie. Tu idzie tylko i wyłącznie o kapuchę. Po każdym spaleniu tego potworka jest on odtwarzany i na ten cel idzie kasa z podatków. Każdorazowo są to kwoty idące w dziesiątki tysięcy zeta. Jak widać na obrazkach metalowemu szkieletowi ogień nie szkodzi a plastikowe kwiatki w hurcie kosztują grosze. Zwłaszcza kiedy mogą być najgorszego gatunku bo i tak za tydzień dwa pójdą z dymem. Bez wątpienia i "artystka" i ktoś w ratuszu widząc w TV płonącą "ekspozycję" nie ronili łez. |