Otrzymane komantarze

Do wpisu: Maleńki element puzzla
Data Autor
Anonymous
Pani Izo! Mamy kampanię wyborczą. Zatem rozumiem potrzebę argumentów ad personam.
Do wpisu: Idź złoto do złota
Data Autor
Anonymous
Pani Izo! Do wizyty u UBeka: :-) Do JKM: to słuszne pytanie. To pytanie podstawowe. W Polsce jest wystarczająca ilość ludzi by funkcjonariuszy służb i ich współpracowników oraz członków PZPR, ZSL i SD i ich spadkobierców nie angażować do spraw państwowych. Nie znam partii, która takie kryteria spełnia. Czy to takie trudne prowadzić działalność bez akceptacji służb obcych, które przejęły ludzi starego systemu i skaptowały nowych?
Izabela Brodacka Falzmann
Taktyka : " brać i nie kwitować" okazała się w wydaniu pewnego dawnego polityka skuteczna. Niezbyt mi się podoba, ale w polityce nie ma podobno moralności i liczy się tylko skuteczność. Dojenie UE to oczywiście utopia. Można co najwyżej odzyskać co nieco z zabranych nam na eurosojuz funduszy. Natomiast ujednolicanie prawa jest dopiero prawdziwym idiotyzmem. Wiadomo, że prawo piszą silniejsi. Choćby handel emisjami CO2 na który ochoczo zgodziliśmy się (jak i na całe globalne ocipienie)  jest przykładem takiego jednolitego prawa niekorzystnego dla naszej gospodarki.
"To taktyka jego PR" Taktyka wyborcza niszowego polityka, który podaje to co łykają jego potencjalni wyborcy jest kiepska, ale co powiemy o zapowiedziach polityków poważnych, zbawców ojczyzny obiecujących biliony na rozruszanie gospodarki, wygłaszających tezy o wydojeniu z UE miliardów Euro wraz z deklaracjami o sprzeciwie wobec unijnych projektów ujednolicenia prawa. Kto opowiada większe dyrdymały?
Izabela Brodacka Falzmann
Właśnie. Ja nie brałam udziału w pierwszych częściowo wolnych wyborach gdyż rok przed wyborami dowiedziałam się ( w pociągu z Krakowa) od znajomego z takiego " jawnego - podziemnego" wydawnictwa o szczegółach układu dotyczącego wyborów i o tym, że Jaruzelski zostanie prezydentem. Nikt nie chciał mi wierzyć. Znajomy z Solidarności, który w przeddzień wyborów do 3 w nocy namawiał nas,  żebyśmy poszli z mężem glosować twierdził: " Jaruzelski- nigdy do tego nie dopuścimy" . My jednak wiedzieliśmy swoje a on miał " zdziwko" ( jak mówi moja wnuczka) gdy nasze informacje potwierdziły się.
Izabela Brodacka Falzmann
Były takie teorie, że wydawanie pism podziemnych w sposób jawny było dowodem głębokiego szacunku ubeków do tych jawnych konspiratorów. Ja uważam i wiem, że na ogół  było wynikiem jakiegoś układu, na przykład z Urbanem. Wyszkowski mówił mi kiedyś o znanym środowisku zarabiającym na łamaniu embarga amerykańskiego na elektronikę kierowaną potem do Sojuza. Dostawali paczki , które potem ktoś od nich odkupował. Też wydawali znane "jawne pismo podziemne".
Izabela Brodacka Falzmann
Oferta liberałów jest dla młodych ludzi pociągająca. Swoboda ekonomiczna i jak najmniej państwa w w państwie. Obecnie młodzi ludzie też się fascynują tymi hasłami.  Poparcie Korwina dla  człowieka, który dla mnie stracił nazwisko  ( ściskał mu łapę czy wykonywał inne gesty typu namaszczenia)  spowodowało  popularność  tego ostatniego wśród młodzieży  w ostatnich wyborach parlamentarnych. A swoją drogą nagrodę Kisiela dostał kiedyś Bielecki. Wprawdzie była to nagroda pośmiertna, ale syn Kisiela znał przecież fascynacje ojca.
Wlasnie z powodu, w jaki te miniaturowe broszurki otrzymywalem i dlatego, ze cale przedsiewziecie wygladalo na wpol oficjalnie, nigdy nie probowalem tych rzeczy kolportowac, chociaz te tlumaczenia neoliberalow wydawaly sie wtedy ciekawe. To chyba byl poczatek mojej (bardzo) mlodzienczej fascynacji neoliberalizmem (ale nie Korwinem), ktora skonczyla sie okolo roku dziewiecdziesiatego, jak zrozumialem na czym polegala transformacja.
Dziwne to były czasy - taki Kisiel przecież bezgranicznie popierał UPR, i trudno tę bezgraniczność było pojąć już wtedy.
Dziwne to były czasy - taki Kisiel przecież bezgranicznie popierał UPR, i trudno tę bezgraniczność było pojąć już wtedy.
Francik
Ja sobie przypominam, że w stanie wojennym na książkach i pismach Officyny Liberałów JKM podawał nawet numery tych swoich działających telefonów jako kontakt do wydawnictwa - "podziemnego". I proszę ubecy - tacy fachowcy - nie potrafili tego "podziemnego" wydawnictwa namierzyć. Tacy jacyś gapowaci byli. A Korwin to tak wyśmienity konspirator był, że bibułę drukował wprost na oczach ubeków, którzy w niczym się nie zorientowali. Chore z nienawiści i podejrzliwości oszołomy z pewnością wyciagnęłyby z tego wniosek, że antysocjalistyczna opozycyjność Korwina to jakaś bajeczka dla naiwnych. Ale przecież trzeba być światłym jasnopolakiem a nie wstrętnym ciemnogrodzianinem. Te fakty są całkowicie normalne, tak jak zdobycie majątku dzięki kilkudziesieciu z rzędu wygranym w kasynie.
Izabela Brodacka Falzmann
A to dowcipniś. :):):)
Izabela Brodacka Falzmann
Kubiaka nie wyczuło wielu. Na przykład twórcy " Metra". Był taki spektakl, który wypromował wiele gwiazd.  Oczywiście go nie oglądałam gdyż nie trawię podkasanej muzy. A może wiele osób stosowało czynnie zasadę: " brać i nie kwitować"? Pozdrawiam serdecznie.
jazgdyni
Witaj Izo! Dawkujesz nam swoją ogromną wiedzę, jak ja co rano kropelki z propolisem. ................... Szanowny Małżonek miał wspaniałego nosa, co źródła podkreślają. Wyczuł Kubiaka na kilometr. A, jak się właśnie okazuje, to był nie tylko zwykły ubek, a także łącznik, albo spinacz na styku mafia gangsterska i ubecja ( poważnie myślę, czy to nie było jedno i to samo). Popatrz, a Tusk Kubiaka nie wyczuł. Może miał katarek? ............... A co do Korwina... Był taki amerykański film o kasynie na bocznokołowcu na Missisipi. Jednym z najgorszych szulerów był typek, z wąsikiem, króliczymi zębami i z muszką. Jak się dowiedziałem, że JKM jest także niemalże profesjonalnym brydżystą, to zawołałem: - Rany Boskie! Skąd Amerykanie wiedzieli!? Też kiedyś byłem młody i chorowałem na Mikkiego. Jak każdy gówniarz, co to myśli, że świat jest prosty. Ale on już tak gówniarzy skanuje od 30 lat. .............. A Michałkiewicz mi podpadł bo znowu Mikkiego promuje w telewizyjnym spocie. Oj Michałkiewicz, Michałkiewicz... Pozdrawiam
NASZ_HENRY
Korwin POlecał jako najpewniejszą skrzynke pocztową do korespondencj z nim, tą na serwerach w Rosji; adres @korwin.kgb.ru lub coś POdobnego ;-)
Do wpisu: Cienki czerwony sznurek czyli kampania wyborcza i prawda
Data Autor
Szanowna Pani Izabelo, Nie wdając się w spór co do istoty rzeczy (okopaliśmy się na swoich pozycjach i nie zanosi się na szybki odwrót żadnej ze stron), muszę wytknąć Pani pewną nieścisłość. Rozumiem Pani nieodpartą chęć dokuczenia urzędującemu premierowi (mam nadzieję, że to określenie jako "zdanie prawdziwe" nie wywoła sprzeciwu) poprzez zestawienie go z kłamczuszkiem Clintonem, ale Clinton NIE "odszedł tylko dlatego, że nie nauczono go, że w obecności pań nie używa się cygara. No i potem trochę kłamał." Clinton przetrwał impeachment i zakończył drugą kadencję w terminie. Zgodnie z konstytucją o trzecią nie mógł się ubiegać (jeśli mógłby, prawdopodobnie wygrałby, odchodząc miał trzeci w historii prezydentury Stanów Zjednoczonych "approval rating" po FDR i RR).
Pani Izabelo. Toz to postepujacy paraliz,likwidacja panstwa. Juz tyle tego jest ... Powodzie to bardzo mały przykład w całej skali dokonan tych ludzi mieniacych sie przywódcami kraju. Nie potrafie zrozumiec rodakow. Czy nie chca Polski ?!. Jak to mozliwe ze pozwolilismy takim typom jak premier i prezydent rzadzic naszym domem. Jak to mozliwe ze pozwolilismy przestepcom opanowac struktury Panstwa Polskiego. Mozna powiedziec ... zachodze w głowe i nie moge zrozumiec. Gdzie popełnilismy błąd ze tak wychowalismy młodych , dzis okreslanych jako MWZM.
stokolesny
Szanowna Pani Izabelo!!!! W tym cudownym kraju nad Wisłą, jest z każdą chwilą tragiczniej od chwili objęcia rządów przez obecną koalicję, a w tej chwili to ruiny i zgliszcza w niektórych regionach kraju, a najgorsze jest to, że przyszłość jest pod wielkim znakiem zapytania, a już na pewno nikt dzisiaj nie wie, kiedy podźwigniemy się z tego totalnego zniszczenia wszystkich dziedzin życia społeczno-gospodarczego, za poważaniem stokolesny
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też tego nie pojmuję. Na Zachodzie  nie brakuje nieprawidłowości w kręgach władzy ale polityk skompromitowany musi odejść. Ostatecznie  Clinton odszedł tylko dlatego, że nie nauczono go, że w obecności pań nie używa się cygara. No i potem trochę kłamał. Jakaś minister odeszła z rządu tylko dlatego, że zatrudniła na czarno Portorykankę. To co robi ( zdarza się) zwykły Smith  nie przystoi władzy.
Nie mogę zrozumiec ,że mimo tych wielokrotnych kłamstw i niedotrzymywania obietnic , spoleczenstwo popiera go nadal.Może ci co go popieraja nie są od niego lepsi.Dluga droga przed Polską ,wychowac uczciwych obywateli-patriotow Pozdrawiam
Izabela Brodacka Falzmann
Zgadzam się  Jak zwykle w sedno:-)
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też serdecznie pozdrawiam i dziękuję za informację. Smutne informacje. Sypie śniegiem, ale ten śnieg też stopnieje, a woda gdzieś musi spłynąć. No i przyroda nie koniecznie słucha władzuchny. W Gładyszowie już jest katastrofa. W Witowie czy Chochołowie ludzie są chyba bardziej zapobiegliwi. Ale pewne sprawy muszą być załatwiane centralnie. Na przykład oczyszczanie rowów jest w gestii stosownych służb. Znajomi boją się, ze jeżeli wezmą się sami do roboty zostaną oskarżeni o samowolę budowlaną albo o coś jeszcze gorszego.
NASZ_HENRY
Tusk to nie duże dziecko to duży POsożyt ;-)
Grażyna
Potoki w Tatrach zawalone konarami z zimy,woda leje się (jak to woda) gdzie jej wygodniej-a więc -po łąkach, po drogach. Dzielni strażacy jezdzili wczoraj na sygnale w tę i nazad-(to prawda że pięknie przyodziani) Co to znaczy ,żeby oddaną niedawno drogę( w Witowie) ratować przed powodzią? Słowacy porobili niedawno potężne koryta -jakoś umieli przewidzieć którędy woda spływać będzie.U nas- narada w urzędzie przy kawusi.Ustalone z góry -że ma nie być powodzi- więc są "lokalne podtopienia."Leje 2 dni i na szczęście w górach sniegiem sypie-bo jakby to spłynęło wodą-to masakra.Pozdrawiam z gór.
Do wpisu: Герой нашего времени czyli 25 lat „ wolności”.
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Serdecznie pozdrawiam. Mam nadzieję, że nie będę świadkiem swobodnego wykupu polskiej ziemi przez różne międzynarodowe konsorcja. Mam nadzieję, że Polacy obudzą się i nie zechcą zostać narodem bez ziemi.