|
|
dzieci i młodzieży ... wyniki badań są alarmujące ... |
|
|
"Dlatego musimy dopuścić - przy wszystkich tego wadach- centralne finansowanie i centralne sterowanie służbą zdrowia czy szkolnictwem."
Tak...
Idziemy do lekarza. Gdy tylko zaczynamy narzekać na cokolwiek, lekarz zwyczajowo odpowiada znanym powszechnie stylem "Sorry, takie mamy limity (z NFZ-u)".
Gdy szef największej partii opozycyjnej z dużymi (przynajmniej teoretycznie) szansami na przejęcie władzy mówi "Zlikwidujemy NFZ", to co na to lekarze? Cisza...
Dlaczego? Ano, właśnie dlatego. Bo Prezes mówi, że musimy przejść na 'budżetowe finansowanie służby zdrowia'.
A gdyby tak powiedział, że zlikwidujemy NFZ i przejdziemy na system, w którym 'pieniądz idzie za pacjentem'? To 'białe miasteczka' mielibyśmy nie tylko w W-wie, ale w każdej dziurze zabitej dechami i jeden wielki jazgot z żądaniami likwidacji tejże partii i to pomimo, że do wyborów jeszcze dwa lata.
'Centralne finansowanie' to nic innego jak niczym nie kontrolowana rzeka pieniędzy, z których najpierw zostaną zaspokojone czyjeś oczekiwania płacowe, a nie skrócone kolejki do gabinetów.
Nie łudźmy się. Te oczekiwania to 'uciekający horyzont'.
Szkolnictwo? A czemu nie 'bon edukacyjny'? Aha... Znów ta przeklęta konkurencja. Znów trzeba się starać, a te tępe chamy (czyt. rodzice) będą mogli wybrać szkołę dla dziecka i od tego zależeć będzie istnienie placówki. To przecież koniec świata!
Znów system/urzędnik ma wiedzieć lepiej ode mnie...
Nie jestem totalnym przeciwnikiem udziału państwa w życiu obywateli, ale dość już socjalizmu.
--------------
Tak już na marginesie. A propos służby zdrowia.
Może to spiskowa teoria, ale coś mi się wydaje, że PiS po ewentualnym przejęciu rządów może w ramach służby zdrowia zrobić dowolnie gruntowną, rozsądną i uzasadnioną reformę, a może równie dobrze nie robić nic. Strajk lekarzy z żądaniami podwyżek płac rozpocznie się NATYCHMIAST po wygranych przez PiS wyborach. Bez względu na stan państwa i zasobność społeczeństwa. |
|
|
szara_komórka Ja pamiętam już jumę 1950r. W czym się różni od tamtej jumy to co robią teraz (dla naszego oczywiście dobra)?
Wyższy poziom "technologiczny".
:) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Juma - to właściwe określenie. Dzięki młodym rozumiem co to znaczy " zajumać" i jestem z tego dumna. Uczę się nowego języka obcego. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Dziękuję:) |
|
|
"Pieniądz towarowy [..] (np. zboże lub bryły soli) nie pozwalająca posługiwać się nimi i przechowywać ich w długich okresach, trudność w transporcie [..] "
portalwiedzy.onet.pl
Pozdrawiam Panią serdecznie. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ale sól? Jak się ten pieniądz nazywa? Na przykład teraz mamy pieniądz fiducjarny. Tłumaczyłam książkę na ten temat ale zapomniałam. Oj sklerozo sklerozo. |
|
|
szara_komórka jak gdzieś u siebie pisał Coryllus.
Te wszystkie głupie pomysły (dla kogo głupie dla tego głupie)sprowadzają się właściwie do tego.
Może powinienem raczej napisać: czas WIELKIEJ JUMY - zmieniajmy ustrój?
No cóż takie są prawa rewolucji. Chociaż, czy mieliśmy u siebie rewolucję? Niestety prawo o pieniądzu można zastosować do społeczeństwa. Wokoło siebie obsesyjnie widzę działania praw Murphy'ego i Parkinsona
Jakoś jestem od pewnego czasu sarkastycznie nastrojony.
Zazdroszczę Pani optymizmu, życzę zdrowia i wytrwałości. |
|
|
Państwa rozbiorowe, Rosja i Niemcy płaciły Polakom za pracę wódką. |
|
|
NASZ_HENRY Są też dodatkowe podręczniki (angielski, informatyka, religia), których SknerusTusk (co obrabował emerytów na 150 mld zł) nie zafunduje. Ale telewizor nastawiony fabrycznie na jedną stację TVN24 to może kupić ;-) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Naprawdę głos rozsądku. faktycznie zapomniałam o walucie. Nic mnie nie usprawiedliwia. Może trochę to ,że nic nie remontowałam i stąd ta amnezja. Należałoby porównać działanie różnych walut takich jak sól, czysta i co jeszcze? Jak się takie waluty nazywają? Musze się douczyć. |
|
|
Teresa Bochwic Czyściocha to była wtedy waluta! Remont pokoju - 20 butelek czystej. Wstawienie drzwi na działce - 4 butelki. Skopanie kawałka ogródka - 1 butelka. Bieżące naprawy - 1-3 butelki. Jak mialam zaniedbać gromadzenia tej waluty w tapczanie? za pieniadze nikt nie chciał robić. No i można było zamienić na bony (nibydolary) Pewexu - bon za butelkę. Trzy bony - koniak dla pana doktora. Konieczność życiowa.
Chociaż władzunia pilnowała, żeby szybko wypic. Wprowadzili, pamięta Pani, karę za "spekulacyjne zapasy", kontrolowali niektóre tapczany. Te trójki robotniczo-chłopskie.
To dopiero była rozpacz. |