Otrzymane komantarze

Do wpisu: Odgiąć i przegiąć
Data Autor
Ślaski uderzeniowy zespół. Coś jak młociarze z Liverpool
bardzo lubiłem grupę rockową braci Skrzeków SBB, podobno był to skrót od słów Szukaj, Burz, Buduj tak mi się skojarzyło, a wpis świetny, jak zwykle u Pani Izy pozdrawiam
Sądzę że Pani zbytnio upraszcza sprawę, choć przyznaję iż niejednokrotnie nie można inaczej. Być może wiele niesprawiedliwych tego rodzaju osądów wynika z miejsca zamieszkania, t.zn. z miasta gdzie każdy był ministrem, jest ministrem lub będzie ministrem albo chociaż urzędnikiem. Proszę jednak pamietać, że istnieje jeszcze t.zw. prowincja. A użyty slogan „ wdowy po PRL” - sądzę, że dotyczy tych ludzi, którzy żałują PRLu. Otóż jestem pewien, że do tych wdów nie należą zapewne, w większości, resortowe dzieci i im podobni, którym teraz powodzi się w najczęściej lepiej niż za Gierka. Żałowało PRLu natomiast wielu z moich kolegów ze zlikwidowanej stoczni, których niejednokrotnie spotykałem na Manhattanie (polskim). To dla nich w PRLu bywały od czasu do czasu cytryny, a teraz od czasu do czasu dorywcza praca. To oni dostawali po 25 latach mieszkanie, natomiast obecnie ich niektóre dzieci po 40, jak spłacą kredyty. Wielu z tych dzieci natomiast mieszka przy rodzicach bo nie stać ich nawet na początkową ratę. My nie żałujemy bo otrzymaliśmy od PRLu wykształcenie, mieszkanie, umieliśmy się odnaleść w obecnej rzeczywistości i dlatego nie żałujemy PRLu (być może tak jak Wrzeszczowicz). Boć przecież tych rzeczy, które otrzymaliśmy od komucha, się nie zrzekliśmy. A co do Armii Czerwonej - "matki". Być może była to "matka" Armia na tej samej zasadzie, na jakiej oczekiwał jej powstańczy poeta, który pisał " Czekamy ciebie, czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci...". I proszę pamiętać ci moi byli koledzy ze stoczni, żałujący PRLu, to też ludzie.
Izabela Brodacka Falzmann
To prawo ponadczasowe. Dziękuję za przypomnienie.
Izabela Brodacka Falzmann
Miło mi, że przynajmniej tu możemy spokojnie sobie porozmawiać. Właśnie o umiar mi chodziło. Przykłady historyczne tylko ilustrują moją tezę. Nie mam zamiaru kruszyć kopii o rewolucję francuską. Zauważ ,że stanowiska się spetryfikowały. Rewolucja jest be, ekologia be , inkwizycja cacy. Dla świętego spokoju mogę się z tym zgodzić ale czasami mam ochotę drążyć głębiej.
jazgdyni
Witaj To jest chyba niemożliwe. Jako fizyk, wiesz o tym dobrze. Pierwsze wychylenie jest zawsze najmocniejsze. Stąd zawsze będzie to przegięcie. A jeszcze jak się siły źle obliczy, to wahadło zatoczy krąg i wtedy jest dopiero wesoło. Ale przeginanie jest chyba w naturze ludzkiej. Nie potrafimy wyczuć naturalnych granic i przeginamy, aż do skutku, czyli gdy już przestaje być dobrze. Pozdrawiam
NASZ_HENRY
wrogiem dobrego ;-)
Do wpisu: Gruszki na wierzbie
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Wszystko sprowadza się do tego ile osób będzie głosić te kłamstwa wcale w nie nie wierząc. Bo mają kredyty, boją się stracić pracę, boją się ostracyzmu w środowisku akademickim. Gdyby wszyscy wyśmiewali ideologię gender nawet w prymitywny sposób może dałaby się utłuc śmiechem. Bo Miczurina i Łysenki nie było bezpiecznie wyśmiewać. Na moich zeszytach od biologii był portret Miczurina, ale nie powtarzałam nauczycielce ( z ZMP) co usłyszałam na jego temat w domu.
Izabela Brodacka Falzmann
Po czasach PRL powinniśmy być impregnowani na łysenkizm wszelkiego rodzaju. Podobno jednak na socjologii gender odnosi tryumfy wśród młodych kobiet. Pewien student opowiadał mi, że koleżanki omal go nie zabiły gdy wypowiedział się przeciwko odbieraniu dzieci biednym rodzicom. Były tak agresywne, ze wykładowca stanął w jego obronie. Gdy pytałam jakie to kobiety odparł, że na głowie mają wielobarwne czuby. Niestety nie jestem au courant bieżącej mody i nie wiem jaki jest związek pomiędzy czubem a światopoglądem. 
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję - bardzo trafne.
poczciwy Monty Python demaskuje gender ;)) specjalnie dla Pani Izy: youtube.com
jako młody chłopak bardzo dokładnie starałem się zrozumieć na czym polega naukowość komunizmu i sprawdzić jak doszli do pewności, że nie ma Pana Boga. Na samym końcu tych nauk - albo na samym dnie raczej, było zdanie o materii, która się z jakiegoś powodu ruszała... że metodą prakseologii stwierdzono, że ruch jest immanentną cechą materii.. i już - ale - im manum- łac. rozdaję... - przez kogo??? Czyja to ręka poruszyła ta materię????Pamiętam powiększające się oczy naszej pani profesor od filozofii marksistowskiej... od tego czasu przestałem wierzyć, że to filozofia, że to wymyślone nie dla prawdy... i zacząłem szukać tej rozdającej Ręki... a jak znalazłem- to zrozumiałem, że mam z Niej wszystko- dostałem bardzo wiele- i moje serce przepełnia wielka wdzięczność i miłość do Stwórcy. A najważniejsze, że Stwórca wysłał tu swojego Syna, który dał się zabić za naszą godność- równe prawo każdego człowieka do miłości. Dziś z telewizorków oglądamy oczy pana Hartmana, który pojadł wszystkie rozumy i w naukowy sposób uzasadnia, że wie lepiej jak wychować moje dzieci i wnuki. Ta jego wiedza taka immanenta jest- rozdaje ją nieproszony- jakby miał jakiś ukryty cel i robił to na zlecenie... bo nie dla prawdy... cielaczki mogą sobie umierać za stodołą... zimny chów dla Polaków... znów chodzi o lebensraum dla jakiegoś innego narodu???Panie Hartman? Panu nie chodzi o godność - równe prawo każdego człowieka do miłości. Tylko o lepszość i gorszość. A na tym fundamencie powstały wszystkie Auschwitze tego świata.
świetne i ostre jak zawsze
NASZ_HENRY
to Środa ;-)
Do wpisu: Mityczny rynek
Data Autor
jak i dzisiejszy jest tylko moja subiektywna ocena i może nie mieć pokrycia w realu!
w oparciu o kłamliwą tezę[inkwizycja]i wokół tej tezy zbudowała resztę.W tej natomiast nie twierdzę ,że teza jest kłamliwa ,jest natomiast subiektywną promoszyn swojej osoby i próbuje Pani swój wiek powiązać z etosem pracy[komentarze loli i jazgdyni tę Pani tezę potwierdzają i także subiektywnie oceniają swoje zalety],wiek nie ma nic wspólnego ani z etosem jakimkolwiek ani z rozumem,proszę to wreszcie zrozumieć.Pani notka świadczy o jednym albo Pani jest kompletnie oderwana od rzeczywistości i nie zna Pani rzeczywistych przyczyn bezrobocia i konsekwencji jakie ponosimy lub działa Pani w pełni świadomie co jest jeszcze gorszą rzeczą,ja przychylam się do drugiej tezy.Bez wątpienia emeryci maja swoje zalety i tego nie śmiałbym podważać,natomiast jeśli chodzi o zatrudnianie emerytów to nie zwalnia z braku znajomości prawa pracy ,podatkowego itd.Pani sugeruje jakoby zanik etosu pracy był przyczynną bezrobocia,Pani obraża rzesze młodych i starszych którzy swojego etosu nie są w stanie udowodnić bo takiej szansy po prostu nie mają!
August by Panu te pieniądze ukradł,nie pożyczył,ale i tak musiałby Pan je za niego spłacać.Czyli sytuacja -wypisz,wymaluj- dzisiejsza. August grabił i wywoził z Rzeczypospolitej wszystko,co cenne i niezwykłe.Ukrywał to bezcenne polskie mienie w Dreźnie,w tzw."Zielonym Sklepie". Jeszcze w 1820 roku p.Klementyna z Tańskich Hoffmanowa pisała o ozdobnej broni,naczyniach srebrnych i złotych,klejnotach,arcydziełach z kości słoniowej,bursztynu,pucharze królowej Jadwigi,roztruchanów bez liku i kształtu różnego,a jedne większe i kosztowniejsze od drugich ... Dzisiaj też nie mamy pewności,że polskie skarby nie zmieniły właściciela ...
lala
jestem zwykłym szarym człowiekiem, co więcej, znam wielu podobnych, także starających się jak najlepiej pracować
Izabela Brodacka Falzmann
Ależ zarówno ja jak i Pani Lala jesteśmy zwykłymi szarymi ludźmi. To własnie ci zwykli szarzy ludzie zmieniają teraz stosunek do pracy. Na przykład dozorczyni, którą upokarza sprzątanie. Nie będę odbierała jej chleba, ale mnie nie upokarzałoby. Zdarzało mi się zresztą zamiatać  podwórze za nią choć ona brała wynagrodzenie. Jak ktoś napisał wiele młodych osób korzysta z opieki społecznej i nie widzą w tym nic złego. Oczywiście- między innymi-  jest to reakcja na zarobki nie wystarczające na czynsz . Ale przede wszystkim zanikł etos pracy.
jazgdyni
Oczywiście Izo - tylko wytrawne wino. Ja na dodatek, dla małżonki, która ma kłopoty z żołądkiem i dla swoich preferencji smakowych ograniczam się do win białych. Tutaj preferencje są jasne - Alzacja i Austria. Znasz portugalskie vino verde (np. popularne El Gato)? Zielone wina, leciutko musujące, zbierane, przemrożone już winogrona pod koniec sezonu. Pyszota. Pozdrawiam Ps. Niestety, kielicha też czasem wychylę (lecz rzadko i nie po polsku - rozcieńczony wodą)
Mozna wiec uznac Lole za GWIAZDE...rynku pracy.. Niestety jedyna Lola nie jest Calym rynkiem pracy.. A rzeczywistosc nalezy do skromnych i szarych ludzi...
lala
nigdy jakoś nie narzekałam na brak ofert pracy, ani w Pl ani poza nią - może dlatego, że tak mnie banalnie wycjowano - jeśli coś robisz, rób to dobrze? nie jestem wiele młodsza od autorki bloga:-)
Izabela Brodacka Falzmann
Nie, mówią doskonale  i chodzą dodatkowo do polskiej szkoły.
Izabela Brodacka Falzmann
Miałam pracować legalnie, ale emeryt ma swoje uprawnienia i pracodawca nie musi płacić składki. Często słyszę to jako argument. Właściciel kiosku na mojej ulicy chciał przyjąć z tej przyczyny wyłącznie emerytkę. Na szczęście my emeryci mamy jakieś zalety.
Izabela Brodacka Falzmann
Piję wino i to wyłącznie wytrawne. Najtrudniejszym dla mnie  przeżyciem na Białorusi było wino porzeczkowe, wzmacniane bimbrem, które podali nam bardzo mili ludzie wraz z królikiem, który wyglądał na talerzu jak obdarty ze skory kot. Jadłam i piłam nie mrugnąwszy okiem. Dzieci powiedziały, że nadaję się do korpusu dyplomatycznego w Chinach. ( Podobno tam można napotkać kulinarną niespodziankę. ) Ale ostatnio, na ślubie syna, zasłoniłam się z powodzeniem zakazem lekarza.