|
|
jak i dzisiejszy jest tylko moja subiektywna ocena i może nie mieć pokrycia w realu! |
|
|
w oparciu o kłamliwą tezę[inkwizycja]i wokół tej tezy zbudowała resztę.W tej natomiast nie twierdzę ,że teza jest kłamliwa ,jest natomiast subiektywną promoszyn swojej osoby i próbuje Pani swój wiek powiązać z etosem pracy[komentarze loli i jazgdyni tę Pani tezę potwierdzają i także subiektywnie oceniają swoje zalety],wiek nie ma nic wspólnego ani z etosem jakimkolwiek ani z rozumem,proszę to wreszcie zrozumieć.Pani notka świadczy o jednym albo Pani jest kompletnie oderwana od rzeczywistości i nie zna Pani rzeczywistych przyczyn bezrobocia i konsekwencji jakie ponosimy lub działa Pani w pełni świadomie co jest jeszcze gorszą rzeczą,ja przychylam się do drugiej tezy.Bez wątpienia emeryci maja swoje zalety i tego nie śmiałbym podważać,natomiast jeśli chodzi o zatrudnianie emerytów to nie zwalnia z braku znajomości prawa pracy ,podatkowego itd.Pani sugeruje jakoby zanik etosu pracy był przyczynną bezrobocia,Pani obraża rzesze młodych i starszych którzy swojego etosu nie są w stanie udowodnić bo takiej szansy po prostu nie mają! |
|
|
August by Panu te pieniądze ukradł,nie pożyczył,ale i tak musiałby Pan je za niego spłacać.Czyli sytuacja -wypisz,wymaluj- dzisiejsza.
August grabił i wywoził z Rzeczypospolitej wszystko,co cenne i niezwykłe.Ukrywał to bezcenne polskie mienie w Dreźnie,w tzw."Zielonym Sklepie".
Jeszcze w 1820 roku p.Klementyna z Tańskich Hoffmanowa pisała o ozdobnej broni,naczyniach srebrnych i złotych,klejnotach,arcydziełach z kości słoniowej,bursztynu,pucharze królowej Jadwigi,roztruchanów bez liku i kształtu różnego,a jedne większe i kosztowniejsze od drugich ...
Dzisiaj też nie mamy pewności,że polskie skarby nie zmieniły właściciela ... |
|
|
lala jestem zwykłym szarym człowiekiem, co więcej, znam wielu podobnych, także starających się jak najlepiej pracować |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ależ zarówno ja jak i Pani Lala jesteśmy zwykłymi szarymi ludźmi. To własnie ci zwykli szarzy ludzie zmieniają teraz stosunek do pracy. Na przykład dozorczyni, którą upokarza sprzątanie. Nie będę odbierała jej chleba, ale mnie nie upokarzałoby. Zdarzało mi się zresztą zamiatać podwórze za nią choć ona brała wynagrodzenie. Jak ktoś napisał wiele młodych osób korzysta z opieki społecznej i nie widzą w tym nic złego. Oczywiście- między innymi- jest to reakcja na zarobki nie wystarczające na czynsz . Ale przede wszystkim zanikł etos pracy. |
|
|
jazgdyni Oczywiście Izo - tylko wytrawne wino.
Ja na dodatek, dla małżonki, która ma kłopoty z żołądkiem i dla swoich preferencji smakowych ograniczam się do win białych.
Tutaj preferencje są jasne - Alzacja i Austria. Znasz portugalskie vino verde (np. popularne El Gato)? Zielone wina, leciutko musujące, zbierane, przemrożone już winogrona pod koniec sezonu. Pyszota.
Pozdrawiam
Ps. Niestety, kielicha też czasem wychylę (lecz rzadko i nie po polsku - rozcieńczony wodą) |
|
|
Mozna wiec uznac Lole za GWIAZDE...rynku pracy..
Niestety jedyna Lola nie jest Calym rynkiem pracy..
A rzeczywistosc nalezy do skromnych i szarych ludzi... |
|
|
lala nigdy jakoś nie narzekałam na brak ofert pracy, ani w Pl ani poza nią - może dlatego, że tak mnie banalnie wycjowano - jeśli coś robisz, rób to dobrze? nie jestem wiele młodsza od autorki bloga:-) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Nie, mówią doskonale i chodzą dodatkowo do polskiej szkoły. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Miałam pracować legalnie, ale emeryt ma swoje uprawnienia i pracodawca nie musi płacić składki. Często słyszę to jako argument. Właściciel kiosku na mojej ulicy chciał przyjąć z tej przyczyny wyłącznie emerytkę. Na szczęście my emeryci mamy jakieś zalety. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Piję wino i to wyłącznie wytrawne. Najtrudniejszym dla mnie przeżyciem na Białorusi było wino porzeczkowe, wzmacniane bimbrem, które podali nam bardzo mili ludzie wraz z królikiem, który wyglądał na talerzu jak obdarty ze skory kot. Jadłam i piłam nie mrugnąwszy okiem. Dzieci powiedziały, że nadaję się do korpusu dyplomatycznego w Chinach. ( Podobno tam można napotkać kulinarną niespodziankę. ) Ale ostatnio, na ślubie syna, zasłoniłam się z powodzeniem zakazem lekarza. |