|
|
Stare zadania, chyba z rosyjskiego (radzieckiego) zbioru zadan:
1. Pociag z Moskwy do Wladywostoku jedzie dwa tygodnie. Codziennie w poludnie wyjezdza jeden z Moskwy i jeden z Wladywostoku. Ile pociagow tej trasy jadacych w przeciwna strone miniemy jadac z Moskwy do Wladywostoku?
2. Wyruszasz z Moskwy w kierunku polnocno-wschodnim, wyznaczanym przez kompas. Do jakiego punktu dotrzesz, idac dostatecznie dlugo?
Oraz jedno z zycia:
3. Jesli wedlug oferty banku, pozyczasz 1000 zlotych na 20%, ktore splacasz w ciagu roku w 12 ratach po 100 zlotych, to na ile % naprawde pozyczyles pieniadze?
Nie pamietam, by ktokolwiek udzielil mi prawidlowych odpowiedzi na te pytania, tylko po przeanalizowaniu ich w mysli. Jesli tak, to bylo to moze na studiach. Teraz jest nawet gorzej. Malo kto rozumie odpowiedzi, nawet jesli mu je rysuje na papierze.
PS. Milej zabawy. Prawidlowe odpowiedzi wkrotce :) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann To, że wychodziły liczby naturalne czy całkowite też miało znaczenie ogłupiające dla słabszych uczniów. Ale plagą są teraz zadania z błędem. Bardzo często jest to poważny błąd merytoryczny i to na maturze. Ale nawet błąd zecerski w książce deprymuje uczniów. Skąd mają wiedzieć czy dobrze rozwiązują zadanie? |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann :):):) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Tego nie wiedziałam. Ale się nie zdziwiłam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Kiedyś były również szkoły zawodowe. Była to oferta dla młodzieży nie kwapiącej się specjalnie do nauki. Po 89 roku w mojej dzielnicy całe watahy młodych ludzi wystawało po bramach czekając na Godota. Nie mieli co z sobą zrobić, szkoły zawodowe zostały polikwidowane. Wszyscy trafili do struktur przestępczych. Zaczynali od kradzieży samochodów na zlecenie, potem były cięższe przestępstwa. Wielu z nich siedzi w więzieniach. Spotykam na skwerku ich sterane życiem matki. Rozmawiamy, bo chodzili z moimi dziećmi do szkoły podstawowej. Wszystkie te matki mają żal do systemu, że spisał ich dzieci na straty. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Jest gorzej. W moim dawnym liceum pan woźny rozbijał młotkiem piękne stare wagi analityczne, żeby ktoś nie skorzystał na likwidacji międzyszkolnej pracowni fizycznej budowanej ogromnym wysiłkiem przez moich nauczycieli. Młodzi i ambitni nauczyciele starają się przynajmniej wykonywać pokazy. Nie mogą ryzykować doświadczeń dla uczniów, gdyż boją się wypadku. Potem na politechniki idą ludzie, którzy nie mieli okazji czegokolwiek mierzyć. |
|
|
Szanowna Pani, jest blok z piecami węglowymi. Blok ma trzy piętra i dwie klatki, jedne mieszkania
muszą zużyć dziennie 18 kg. a drugie 12 kg. węgla .... Dostarczany wozem konnym węgiel ma wartość
opałową 26,4 MJ/kg.....
Pytanie : jak się nazywa kobyła która ciągnie wóz z węglem dla mieszkańców tego bloku ?
JaXY |
|
|
ale wie Pani, że egzamin praktyczny w technikum zdaje się ... na papierze? Tak, fryzjer opisuje jak zrobić trwałą a kucharz jak coś ugotować ... Uda się potem Pani do takiego fryzjera i zakąsi coś u takiego kucharza? :) |
|
|
Nie chcę generalizować,ale mam wrażenie,że począwszy od polityki ministerstwa,kształcenia nauczycieli,programy,wszystko dzisiaj jest "czekoladopodobne".
Dawno temu,żeby podjąć naukę w Liceum Pedagogicznym dla Wychowawczyń Przedszkoli(były takie szkoły!),trzeba było przejść badania psychologiczne.Pozytywny "papier" od psychologa uprawniał dyrektora podstawówki do wysłania dokumentów do ichniej szkoły.
Dzisiaj,najczęściej nauczycielami zostają przypadkowe osoby,a słowo "misja" odnośnie nauczania i wychowania,ma wydźwięk pejoratywny.
"Czego Jaś się nie nauczył,tego Jan nie będzie umiał"
"Taka Ojczyzna,jakie młodzieży chowanie"
Mamy więc czekoladopodobne dzieci i młodzież.
Pozdrawiam i dziękuję za poruszanie tych -niezwykle ważnych- tematów. |