Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czopek gigant
Data Autor
Podobno ginekolodzy odradzają pacjentom używanie tamponów na rzecz podpasek. Kto wie, może jakiś popadający w nędzę producent tamponów natchnął artystkę(?) Kupniewską i jej obcobrzmiącego współartystę do wykonania nagrodzonego "dzieła"? My tu wydziwiamy nie pomni czasów, gdy słynni twórcy produkowali wiersze, pomniki filmy i -powiedzmy - literaturę - za poklask i hajs szczodrych "animatorów kultury i sztuki" Baaaa... Myśmy czytali, za własne pieniądze chodziliśmy do kina i mało kto wyłączył tv, by nie patrzeć na wręczanie Nobla Pani Wisi. "Sztuka to okno na wolność" ( to moje własne określenie) Czasem to okno jest zamknięte przez reżim, czasem zasłaniane firanami konformizmu, lub zabite dechami braku umiejętności. Ale najsmutniej jest gdy sami twórcy zaświnią je brudem swoich odchodów i wydzielin. No i ktoś im za to płaci...To nie Kupniewska jest "winna" - bo jej wolno robić odbiorców w konia. Winne jest jury, ale jakie ma być skoro akademie sztuk wszelakich profesorowie i krytycy, filmowcy, malarze pisarze, poeci i "biżuternicy" - wszyscy oni latami "jedli w tej samej stołówce"? Sami powiedzcie drodzy Państwo, czy nie lepiej za kupę w słoiku, dostać granta z przeznaczeniem na na lepszą pracę jelit, czy w nędzy pisać wiersze których nikt nie wydrukuje?
Zygmunt Korus
znam od podszewki (nawet pisałem o tym osobno: naszeblogi.pl ), ale proszę zauważyć, że w tych "galeryjnych bzdetach" od dłuższego czasu partycypują Włosi (no i Żydzi - oryginalni lub judeopolonijni), oczywiście robiąc skok na kasę z pieniędzy polskiego podatnika, który po prostu takiej zideologizowanej szmiry zwyczajnie nie chce. Maurizio Cattelan w "Zachęcie", Żydówka z Izraela Yael Bartana reprezentująca "antypolsko" w polskim pawilonie na Biennale w Wenecji, teraz ten Dario Dalessandro na Wybrzeżu - harcują sobie po Polsce (lub niby w jej imieniu na zewnątrz) rozmaici hochsztaplerzy, którym decydenci przyklaskują, i na dodatek płacą za "bursztynowe podpaski". Najwyższy czas głośno krzyczeć: hola! Fora ze dwora! Wasza durnota i kicz nadają się, poza ww, do podrzucania oligarchom pogonionym z Ukrainy - nie Polakom z krwi i kości! Także pozwolę sobie zgłosić moją kandydaturę do wspomnienego, ewentualnego Jury.
jazgdyni
Witaj To jest niesłychane, że takie tępogłowe indywidua, jak Budyń - Adamowicz, usiłują nam narzucać wzorce kulturowe. Wkrótce doprowadzą, że będzie można w towarzystwie, excusez le mot, swobodnie bekać i pierdzieć. Cyniczne, komercyjne beztalencia, co rusz wprowadzają w przestrzeń sztuki, banalne i trywialne produkty, mające poprzez swoją prowokację posiadać fałszywy walor sztuki wyższej. To bezsens, na który na prawdę tylko ciemny lud, czyli całe nasze lemingowe parweniuszostwo da się nabrać. Fuj! Pozdrawiam
Chyba łatwiej by mi było rozbroić bombę podczas napadu padaczki,niż zrozumieć owo "świeże spojrzenie" jury. Dla mnie to ani świeże,ani dowcipne,ani sugestywne ... W swoim ciemnogrodzkim myśleniu mam zakodowane,że pewne sprawy są tabu i takimi powinny zostać. Co do reklam,to w moim domu,kiedy jemy,telewizor musi być wyłączony,inaczej ... odpuszczę sobie co mogło by się zdarzyć. Pozdrawiam serdecznie.
Anonymous
Tfurcy nie potrafią rzeźbić, rysować, wykonywać skeczy kabaretowych. I są tego bardziej lub mniej świadomi. Kiedyś musieliby zapisać się do partii, teraz bez zapisywania ale też muszą mieć właściwą postawę ideologiczną. Ciekawe co to za partia, że promuje antywartości? Z jednej strony brzydota, obsceniczność, upodlenie, z drugiej antypolskość i antykatolicyzm.
tak się zawsze mówi, gdy jakieś beztalencie wyprodukuje coś bezsensownego, prawda? Podobają się mi komentarze pod tamponem i pal sześć kulturę wypowiedzi :)
Izabela Brodacka Falzmann
Pierwsza nagroda tak mnie zbulwersowała, że nie zwróciłam uwagi na drugą i jej ewentualne zastosowania. W  kwestii bursztynu pocieszające jest to, że  wystarczy pójść w Gdańsku na Jarmark Dominikański, albo do sklepu z wyrobami z bursztynu w okolicach Neptuna, żeby zobaczyć ( a nawet kupić)  ładne wyroby. Ludzie glosują nogami. Istnieje rynek na wyroby z bursztynu. Natomiast 10 000 nagrody Adamowicza nie pogrąży znacząco w długach naszego kraju
Pani komentarz ukierunkował moje myślenie w ten sposób, że zauważyłem iż druga (?) nagrodzą - kilogram srebra - przypadła za coś, co wygląda jak wyschnięte kozie bobki (+ jeden mały bursztynek) :-)))))) Wiem, że jest tak wyglądający bursztyn, ale siła sugestii... (itd.). Jakoś nie chce mi się wierzyć, że wśród prac konkursowych nie było przedmiotów... jak by to określić... normalnych. Stąd wniosek, że być może nie tylko część "twórców" kontestowała "skostniałe normy" ale członkowie jury i kapituł wszelakich również. Może nawet przede wszystkim. Bo prostak i niedojda umysłowa, któremu wszystko się kojarzy tak właśnie, jak Pani opisała zawsze może się trafić. Co ma zrobić ktoś, komu brakuje pomysłów a ma boleśnie silne parcie na szkło i w ogóle na karierę? Wiadomo: a to flagę w kupę wetknie, a to kopuluje z krucyfiksem, a to tampon z bursztynu wykona... Natomiast jurorzy są przede wszystkim po to, żeby takowych "odsiać". Jeśli tego nie robią, to jest kłopot, bo może to być przesłanką teorii spiskowej, co byłoby rzeczą kłopotliwą, albowiem wszyscy przyzwoici ludzie wiedzą, że spisków, podobnie jak (powtarzając za StM) WSI i izraelskiej broni jądrowej "nie ma" :-)
Do wpisu: O nie, nie
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Oczywiście, że wypuścić Julię. I na zieloną trawkę. Jednak wątpię. Ten kto raz zaznał smaku władzy jest uzależniony. Przecież blondyna zgromadziła niemałe środki i mogłaby sobie spokojnie żyć. Szkoda mi Ukraińców, którzy są mięsem armatnim przemian nad którymi nie panują. Obym się myliła.
Izabela Brodacka Falzmann
Pozdrawiam i dziękuję.
Izabela Brodacka Falzmann
Nauczycielka była niedokształcona albo zapomniała o 17 września oraz  o czasach gdy armia czerwona była sojusznikiem Hitlera.  Ludzie z kresów tego nie mogli zapomnieć. Następnego długiego okresu nauczzcielka nie uważała zapewne za niewolę u ruskich. Inni uważali. No i najważniejsze jest to co mówiono w domu.
w ósmej klasie,na lekcji geografii nagle ktoś wybuchnął głośnym śmiechem.Okazało się,że jeden z chłopców opowiadał dowcipy o ruskich.Nauczycielka nawet nie podniosła na niego głosu,tylko,jakoś tak przejmująco powiedziała: "dzieci,gdyby nie armia czerwona,bylibyśmy dziś niewolnikami niemieckimi".Tylko tyle i aż tyle.W klasie było cicho,cichutko ... Tyle lat minęło,a ja wciąż pamiętam. Tylko,że w moim domu Tato mówił coś innego,a to On był moim autorytetem.
Izabela Brodacka Falzmann
Powiedziałam, że gorzej bo jeżeli ulica zaczyna mówić głosem resortowych dzieci znaczy to, że socjotechnika działa. Z drugiej strony dość sztywne podziały na byłych partyjnych i bezpartyjnych, byłych wojskowych i cywili pomalutku tracą sens. Jaruzelski nie wyczerpuje pełnego spectrum postaw byłych wojskowych. Urban nie reprezentuje wszystkich dziennikarzy. Znam przypadki ludzi, którym kiedyś odmawiało się przyzwoitości chyba z rozpędu i  niesłusznie. Na przykład  wykładowca WAT, przyzwoity facet, który został skoszarowany przymusowo, a czuje się stygmatyzowany dawnym wyborem studiów wynikającym z biedy.  Przeprowadziłabym badania kto zdaniem " ulicy" zaszkodził krajowi bardziej -szeregowy partyjnik ze "spółdzielni pracy zbędny trud" czy koncesjonowany opozycjonista kreujący się na sumienie narodu? Ja osobiście mam sytuację komfortową.Nigdy w życiu nie zapisałam się do żadnej partii ani organizacji, nawet do Związku Kynologicznego, taką miałam alergię na organizacje. Nie byłam nawet w harcerstwie Żmichowskiej i straciłam historyczny moment gdy Kuroń ( podobno) zrywał zielone krawaty. Nie widziałam tego więc dla mnie jakby tego nie było. Szkoda- moje opinie byłyby lepiej ugruntowane. Proszę zauważyć czym owocuje jedność poglądów w jakiejś sprawie. Czy jesteśmy pewni, że Majdan walczył " o taką Ukrainę",  w której autorytetem moralnym będzie postarzała blondi, która niejedno ma za uszami? To pytanie retoryczne.
Ogniem młodości zapalmy pochodnie FałszSpólkę kolesi zniszczmy zgodnie Głowy już chore od mielenia plew Przy wódce powstał, zginie ten chlew WIELKI ZACHODZIE ! Anglio , Francjo, Germanio ! --------------- I Ty potężna Ameryko też ! --------------Czy widzicie się z maczugami i kamieniami w jaskini ? Gdy w 1920 roku polska krew uchroniła zachód od nawały dziczy sowieckiej – --------------Świat nic nie widział Gdy w 1939 roku wzięto nas w kleszcze zagłady ----------------------------------Świat nic nie słyszał Gdy po II wojnie światowej zachód sprzedał nas sowietom ----------------------------------Świat się wypiął To noblista Albert Einstein - niemiecki fizyk - powiedział w roku 1947: "Nie wiem jaką bronią będzie się walczyć w czasie III wojny światowej, ale IV będzie wojną na kamienie i maczugi" Więc konsekwentnie zło omijajmy W większości siła, moc zbierajmy Kolesie spiskują, samobójcy grasują Biednych głosy niebiosy nie przyjmują WIELKI ZACHODZIE ! Pomogliście sovietom oddać nas w ich objęcia, pomóżcie teraz w imię WOLNOŚCI i WASZEJ UCZCIWOŚCI najpierw Ukrainie, a potem i Polsce wydostać się z czerwonych kajdan ! Głowy już chore od mielenia plew Przy wódce powstał, zginie ten chlew Czerwone odpadki ścieki rynsztoku Śmietnikiem Unii swołocz w amoku ---------------DEKOMUNIZACJA TAK KOLESIOKRĄGŁA SPÓŁKA NIE
Teresa Bochwic
Gorzej od czego? Od niepamięci o ofiarach ich rodziców? Chyba coś się pogubiło w tekście. Jedność była w 1980 i 81 roku, fałszywa zaczęła się koło 1988. Nie zrównywałabym tych dwóch okresów. Ciekawa jestem, jak wyglądałyby badania socjometryczne, gdyby ktoś je przeprowadził, jaki procent jeszcze żyjących starych osób to klawisze, funkcjonariusze, ubecy itd., szczególnie w miastach. Ile lat zyją przecietnie mężczyźni z opozycji, ile cisi Polacy, którzy niczym się zajmowali, a ile aparat? Nie chcę wydawać sądów po tym, co widać na oko... Romaszewski  zmarl nagle w wieku 74 lat, Olszewski (ma 83) po wylewie, jest jeszcze Gwiazda (79), reszta znajomych w tym wieku dawno nie żyje; a ile lat ma Urban, Reykowski, Jaruzelski? I w jak świetnym sa stanie?
NASZ_HENRY
przejęły TV aby o resortowych dzieciach było cicho ;-)
Do wpisu: Wyrób czekoladopodobny
Data Autor
Stare zadania, chyba z rosyjskiego (radzieckiego) zbioru zadan: 1. Pociag z Moskwy do Wladywostoku jedzie dwa tygodnie. Codziennie w poludnie wyjezdza jeden z Moskwy i jeden z Wladywostoku. Ile pociagow tej trasy jadacych w przeciwna strone miniemy jadac z Moskwy do Wladywostoku? 2. Wyruszasz z Moskwy w kierunku polnocno-wschodnim, wyznaczanym przez kompas. Do jakiego punktu dotrzesz, idac dostatecznie dlugo? Oraz jedno z zycia: 3. Jesli wedlug oferty banku, pozyczasz 1000 zlotych na 20%, ktore splacasz w ciagu roku w 12 ratach po 100 zlotych, to na ile % naprawde pozyczyles pieniadze? Nie pamietam, by ktokolwiek udzielil mi prawidlowych odpowiedzi na te pytania, tylko po przeanalizowaniu ich w mysli. Jesli tak, to bylo to moze na studiach. Teraz jest nawet gorzej. Malo kto rozumie odpowiedzi, nawet jesli mu je rysuje na papierze. PS. Milej zabawy. Prawidlowe odpowiedzi wkrotce :)
Izabela Brodacka Falzmann
To, że wychodziły liczby naturalne czy całkowite też miało znaczenie ogłupiające dla słabszych uczniów. Ale plagą są teraz zadania z błędem. Bardzo często jest to poważny błąd merytoryczny i to na maturze. Ale nawet błąd zecerski w książce deprymuje uczniów. Skąd mają wiedzieć czy dobrze rozwiązują zadanie?
Izabela Brodacka Falzmann
:):):)
Izabela Brodacka Falzmann
Tego nie wiedziałam. Ale się nie zdziwiłam.
Izabela Brodacka Falzmann
Kiedyś były również szkoły zawodowe. Była to oferta dla młodzieży nie kwapiącej się specjalnie do nauki. Po 89 roku w mojej dzielnicy całe watahy młodych ludzi wystawało po bramach czekając na Godota. Nie mieli co z sobą zrobić, szkoły zawodowe zostały polikwidowane. Wszyscy trafili do struktur przestępczych. Zaczynali od kradzieży samochodów na zlecenie, potem były cięższe przestępstwa. Wielu z nich siedzi w więzieniach. Spotykam na skwerku ich sterane życiem matki. Rozmawiamy, bo chodzili z moimi dziećmi do szkoły podstawowej. Wszystkie te matki mają żal do systemu, że spisał ich dzieci na straty.
Izabela Brodacka Falzmann
Jest gorzej. W moim dawnym liceum pan woźny rozbijał młotkiem piękne stare wagi analityczne, żeby ktoś nie skorzystał na likwidacji międzyszkolnej  pracowni fizycznej budowanej ogromnym wysiłkiem przez moich nauczycieli. Młodzi i ambitni nauczyciele starają się przynajmniej wykonywać pokazy. Nie mogą ryzykować doświadczeń dla uczniów, gdyż boją się wypadku. Potem na politechniki idą ludzie, którzy nie mieli okazji czegokolwiek mierzyć.
Szanowna Pani, jest blok z piecami węglowymi. Blok ma trzy piętra i dwie klatki, jedne mieszkania muszą zużyć dziennie 18 kg. a drugie 12 kg. węgla .... Dostarczany wozem konnym węgiel ma wartość opałową 26,4 MJ/kg..... Pytanie : jak się nazywa kobyła która ciągnie wóz z węglem dla mieszkańców tego bloku ? JaXY
ale wie Pani, że egzamin praktyczny w technikum zdaje się ... na papierze? Tak, fryzjer opisuje jak zrobić trwałą a kucharz jak coś ugotować ... Uda się potem Pani do takiego fryzjera i zakąsi coś u takiego kucharza? :)
Nie chcę generalizować,ale mam wrażenie,że począwszy od polityki ministerstwa,kształcenia nauczycieli,programy,wszystko dzisiaj jest "czekoladopodobne". Dawno temu,żeby podjąć naukę w Liceum Pedagogicznym dla Wychowawczyń Przedszkoli(były takie szkoły!),trzeba było przejść badania psychologiczne.Pozytywny "papier" od psychologa uprawniał dyrektora podstawówki do wysłania dokumentów do ichniej szkoły. Dzisiaj,najczęściej nauczycielami zostają przypadkowe osoby,a słowo "misja" odnośnie nauczania i wychowania,ma wydźwięk pejoratywny. "Czego Jaś się nie nauczył,tego Jan nie będzie umiał" "Taka Ojczyzna,jakie młodzieży chowanie" Mamy więc czekoladopodobne dzieci i młodzież. Pozdrawiam i dziękuję za poruszanie tych -niezwykle ważnych- tematów.