Otrzymane komantarze

Do wpisu: Lojalność
Data Autor
Jezyk Angielski jest jezykiem mojej codziennosci.Mysle w nim..Wiec po przeczytaniu pani cennej refleksji idiom (metafora) "Skeleton in the closet" ,(Squelette dans le placard)..,byl tym co przemknelo mi przez mysl..Stad to moje ,moze niezreczne sformulowanie "trupy w szafie".. Jakie jest Polski odpowiednik tej metafory ?
Izabela Brodacka Falzmann
Moja znajoma po wyjeździe do Niemiec pracowała przy opiece nad starcami. Najpierw w niemieckim domu starców ( Altersheim ) a potem prywatnie. Miała pod opieką bardzo wiekowego pana. Gdy kolejny raz zapytała go o samopoczucie odpowiedział: " niech pani przestanie się o mnie troszczyć, robiłem rzeczy straszne, jestem zombie, nie żyję od 45 roku , nie miałem odwagi z sobą skończyć". Zostawił pod jej opieką swoje pamiętniki. Po jego śmierci  spaliła je  nie czytając. Rozumiem ją - w dobrym domu nauczono ją, że pod żadnym pozorem nie otwiera się cudzych listów i pamiętników. Czy podejrzewając, że facet był w SS powinna je jednak przeczytać? Albo przekazać historykom?  Chyba tak, ale się na to nie zdobyła.
Izabela Brodacka Falzmann
Nie bardzo wiem co ma Pan na myśli. Jeżeli te kilka kartek, które napisał syn kapo to zgadzam się. Coś go dręczyło. Może to początek rachunku sumienia?. Światło natomiast na pewno nie kierował się wyrzutami sumienia. Zaimponowały mu zachodnioniemieckie sklepy. Dał się kupić innym mocodawcom. Na pewno nie nadaje się na pomnik. Ale szczere opisanie swoich perypetii chciałabym zobaczyć w kilku innych przypadkach-  postaci,  którym wystawiono pomniki za życia.  Nie zauważyłam, żeby Szymborska po przewerbowaniu na dobrą stronę mocy zechciała opisać swój romans ze stalinizmem. Byłoby to bardzo ciekawe. A Mazowiecki- wolałabym żeby wprost napisał dlaczego opowiedział się po stronie oprawców Biskupa Kaczmarka, niż że przechodzi do historii jako wzór osobowy. Czas na otwarcie szaf. I nie narzekajmy że śmierdzi trupem.
Izabela Brodacka Falzmann
Nie jest zresztą prawdą, że intencje nie są brane pod uwagę nawet w sądzie. Jeżeli ktoś nie chciał zabić, ale zdarzył się wypadek z bronią jest inaczej osądzony niż ktoś kto zabijał z premedytacją. Nie wypowiadam się na temat moralności lecz na temat wiedzy o faktach. A ta wiedza została poszerzona przez Światłę niezależnie od tego jak był odrażającym człowiekiem. Przyznaję to z wielkim trudem, co nie oznacza oczywiście, ze rehabilituję Światłę.  Swego czasu zupełnie nie moglam znieść zainteresowania RWE tą postacią. Nie wiem również jakie intencje miało RWE. Jakie intencje sterowały tą rozgłośnią potem , gdy już straciłam do niej serce? .
Izabela Brodacka Falzmann
To było prywatne opracowanie prywatnej osoby na temat jego własnego  ojca. Nie wiem czy prawdziwe. Autor zmienił zdanie. Czy powinnam ujawnić historię jego ojca nie wiedząc czy jest prawdziwa? Czy ujawnienie historii jednego kapo z Oświęcimia, który podobno został stracony za pomaganie więźniom coś zmieni w pojmowaniu historii? Nie miałam zresztą prawa tego zrobić bez stosownych badań.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja nie wybielam Światły. Jak pisałam jest to dla mnie postać odrażająca.Nie podałabym mu ręki. Proszę czytać ze zrozumieniem. Uważam jednak,  że gdyby Światło nie dał się przewerbować nie zlikwidowano by UB - ze szkodą dla nas wszystkich. Jego intencje mnie nie obchodzą. Sądzą go gdzie indziej.  .
Ludzkosc przez tysiaclecia ustalila jasno ze ludzi sadzi sie za czyny a nie za intencje. Jak glosi jedno z lepszych polskich starych przyslow 'dobrymi intencjami to jest pieklo wybrukowane' A rehabilitowac taka kanalie jak Światło ktory uciekl dopiero jak mu sie dupa zaczela palic po zmienie wladzy w sluzbach, czlowieka ktory zakatowal dziesiatki ludzi a jeszcze wiecej zlamal zycie - mam nadzieje ze Pani to wypomna na sadzie ostatecznym.. moze wtedy Panii tlumaczyc sie ze swoich dobrych intencji jakie miala w zamysle wybielajac tego drania.
Marian Konarski
Świetny film "Norymberga" z Gajosem w roli głównej.
...Kardynał Stanisław Dziwisz juz by wiedzial ile srebrnikow takie notatki sa warte "Lojalnie spaliłam papiery."
Zawsze intrygowaly mnie ,prawdziwe przyczyny ukazywania zawartosci wlasnych "szaf pelnych trupow ".. Zauwazylem w tym zjawisku pewna prawidlowosc..Robia to ludzie juz pochyleni nad wlasnym grobem... Nieczyste sumienia,strach przed Sadem Bozym ? .... A tak malo lub wcale empati dla ofiar tych ,ktorych skrzywdzili,zmarnowali i zniszczyli zycie... Tak malo lub wcale zadosuczynienia za wyrzadzone krzywdy.. Jka wartosc ma falszywy rachunek sumienia znad wlasnego grobu ?... Takie oto sa konsternacje "Gorala"... Dziadek uczyl : "zyj tak wnuku aby ludzie nad twoim grobem nie mieli potrzeby ci przebaczac"...
Do wpisu: Czopek gigant
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Kiedyś mieszkający w mojej kamienicy chłopcy zrzucali napełnione wodą prezerwatywy z 5 piętra. Jak to nazwać? Event? Instalacja? Dostali w tyłek bo rodzice nie znali się na sztuce.
Izabela Brodacka Falzmann
Mam pomysł. Podpaska jako dzieło sztuki . Przy okazji promuje zdrowy sposób zabezpieczania się- nie to się chyba jakoś inaczej nazywa. Wobec dzieł sztuki jesteśmy bezradni, nawet językowo.
Izabela Brodacka Falzmann
Niestety prowokuje do dyskusji w której cisną mi się na usta same brzydkie słowa. Ale sa ludzie kulturalni, którzy nawet tampon potrafią opisać pięknymi słowami. Dlatego to oni zasiadają we wszelkich jury.
Izabela Brodacka Falzmann
Panie Marku - jak wyżej. Skąd oni to wszystko wiedzą?. Czy mają jakieś prasówki? Czy to wisi w powietrzu? Jak episteme u Foucault.
Izabela Brodacka Falzmann
Ciekawe, że jury dobrze wie co powinno nagrodzić. Za Stalina było chyba łatwiej. W szkołach i zakładach pracy odbywały się prasówki podczas których każdy mógł się dowiedzieć co w sztuce jest " be" a co " cacy". Na przykład co jest burżuazyjnym przeżytkiem.  Potem rolę konesera przejął niejaki Gadułka. Nie krępował się nazywać twórcę " człowiekiem o moralności alfonsa". Walił prosto z mostu. A teraz? Jakie są kanały informacji?. Skąd Adamowicz wie co ma nagrodzić? Czy ktoś dzwoni do niego i do jury mówiąc " wicie rozumicie"?
Izabela Brodacka Falzmann
Pani Ada (bodajże) nieźle przysłużyła się antysztuce, ale ostatnio milczy. Jak słyszałam miała poważne problemy rodzinne. Natura ( zjawisk społecznych)  nie znosi próżni- o następców nie trudno.
Izabela Brodacka Falzmann
 Ile osób wykosztowało się na zdjęcia , albo przesyłkę eksponatów.? I co? Artyści mają swoje związki. Ciekawa jestem czy ktoś z nich zaprotestuje. Bo my to przecież ciemna masa i się na prawdziwej sztuce nie znamy.
Izabela Brodacka Falzmann
Od czasu " desantu gdańskiego"- to przecież Gdańsk narzuca wzorce. Czym jest warszawskie obieranie kartofli w Zachęcie wobec tamponu? O ile pamiętam Kwaśniewski dał się kiedyś sfotografować na tle mebli znanej firmy. Adamowicz osobiście ciągnął samolot w reklamie firmy zatrudniającej syna Tuska. Słynny wykład Kwaśniewskiego też przegrywa w konkurencji  z rozmowami na cmentarzu. PO to prawdziwa opiniotwórcza elita.
Izabela Brodacka Falzmann
Jak pisał Lec;" gdy był już na dnie usłyszał ciche pukanie od spodu". Lec nie był postacią z mojego sztambucha ale przynajmniej był inteligentny.
Teresa Bochwic
Nie jest pocieszające. Adamowicz stwarza i podtrzymuje wzorce, artyści dostosowują się do oczekiwań, robia to, za co pewna nagroda. Gdańsk chyba króluje? ta bab od genitaliów na krzyżu też chyba z Gdańska? Bo tam nagradzają. Spiski zawsze jasne.
z brylantami i wstęgą należy przyznać za całokształt niejakiej rotennberg jako prekursorce sztuki wystawienniczej tego rodzaju i to przez aklamację.
tworzy muła zdolnego tylko do ciągania samolotu w zaprzęgu podobnych mułów a poganiaczem był równie intelektualny twór!Muł oprócz siły jest zwierzęciem nader złośliwym i potrafi kopać w najmniej spodziewanym momencie,dlatego ta nagroda z czystej złośliwości ,czuje ,że upada ale kopnąć to czemu nie..!.Czopek powinien być podany zwycięzcy doustnie ,raz na zawsze powinien takiemu zaklinować ryło.
Izabela Brodacka Falzmann
Widzę, że kapituła odznaczenia formuje się samozwańczo. Bardzo mnie to cieszy.
Co tam bursztynowy tampon.Bursztynowy stolec,to by było to.Brak ograniczeń w wyborze kształtu,a gdy uruchomimy wyobrażnię i połączymy ze zmysłem powonienia to klękajcie narody.Kiedy następny konkurs?Zawsze sądziłem ,że można spaść tylko na dno,błąd ,dno to tylko początek.
hehe, wszelkie możliwe skostniałości w sztuce obalono już dawno, w zeszłym wieku.... łącznie z samą Sztuką to co zostało to zwykłe hucpiarstwo na garnuszki władzy władzunia łaskawie nagradza najbardziej spolegliwych (tradycyjnie) no i po co robolom cnoty i piękno? takie rzeczy nie tylko w Polsce - piękny przykładzik za dakowski.pl: dakowski.pl