Otrzymane komantarze

Do wpisu: Komórki do wynajęcia
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Ja nie neguję niczyjego tytułu własności. natomiast nie wyobrażam sobie wyrzucania ludzi przesiedlania, pozbawiania domu. To wszystko już wielokrotnie było przerabiane. Ja też myślę o ludziach Krymie. Nawet o tych, którzy zagłosowali jak zagłosowali, a przyjdzie im się wynosić. Czy naprawdę jesteśmy gotowi na replay.
Izabela Brodacka Falzmann
To nie o to chodzi nad kim się użalam. Ja użalam się również nad pieskami i kotkami i ptaszkami. Takie moje starcze prawo. Natomiast ludzie którzy chcieli pomóc głodnym dzieciom  na tonącej łodzi byli we Włoszech ciągani po sądach. To, że tych ludzi  z łódek nikt nie chce nie znaczy, że mają być skazani na śmierć. Chorych też nikt nie chce, nikt nie potrzebuje starców ani upośledzonych dzieci. Wnioski? Był taki jeden, który wyciągnął wnioski. Nazywał się Adolf. Współczesna cywilizacja śmierci niebezpiecznie grawituje w tym kierunku. Na przykład eutanazja dzieci w Belgii. Jeżeli rodzice występują o eutanazję, na pewno takiego dziecka nie chcą. Czy to ma oznaczać wyrok śmierci ? I to dla osoby niewinnej. I to w krajach gdzie nie wykonuje się wyroków śmierci nawet na zdegenerowanych mordercach.  Wiele argumentów za aborcją już słyszałam. Jednak powiedzenie  przeciwnikowi aborcji i eutanazji: " to weź sobie takie dzieci do domu, zapewnij im opiekę, pełne utrzymanie i zabezpieczenie na przyszłość" można usłyszeć chyba tylko w TVN. Sama słyszałam jak ktoś w TVN proponował, żeby księża brali na utrzymanie nieuleczalnie chore dzieci. .To samo dotyczy uchodźców. Mają takie same marzenia jak wszyscy ludzie, jak Ukraińcy na Majdanie. Chcą lepszego życia. Czy mamy spokojnie patrzeć jak się topią dlatego, że nikt ich nie chce? Papież Franciszek jest innego zdania.
jazgdyni
Witaj Kontynuując twoje analogie, warto pomyśleć, co teraz dzieje się na Krymie. Przecież 40% to nie-Rosjanie; Ukraińcy i Tatarzy. Mają się wynosić? A te kilka tysięcy ukraińskich żołnierzy, którzy tam prawomocnie stacjonują. Co z nimi? Dajesz przykład Lwowa i piszesz - jak to, wyrzucić ludzi po 70 latach zamieszkiwania? A jak dawałem odpór naszej koleżance, że jest już za późno, by się upominać o zwrot zagrabionych majątków, bo to też 70 lat historii, która poszła dalej, to nikt mnie nie wspierał. Oczywiście, rekompensata jak najbardziej, ale nie przywracanie status quo z ponad półwiecza. Skłonny jestem tutaj zgodzić się z tezą, że wszystkie te rewolucje, zmiany, aneksje, to wyłacznie kradzież i grabież. Nic innego. A wygrywa zawsze bezczelniejszy i wyzbyty skrupułów złodziej. Pozdrawiam
to jest miejsce na mapie,nie ma narodu Palestyńskiego ,to są Arabowie.Użala się Pani nad emigrantami z Afryki Północnej ,proszę brać do domu jedna rodzinę i zapewnić im pełne utrzymanie ,zabezpieczenie socjalne ,wszystko to co mają i wypracowali sobie Europejczycy,przez wieki.Nikt ich nie chce bo nie ma dla nich pracy,czy chcą pracować,akurat.Zna Pani francuski to proszę sobie obejrzeć filmy dokumentalne i wywiady z nimi ,po co się tu pchają i jakie mają marzenia.Do emigracji namawiają ich własne rządy i przywódcy religijni ,pierwsi aby pozbyć się bezrobotnych drudzy aby podbić Europę bez rozlewu krwi .
Do wpisu: Zalesie Górne kontra Zalesie Dolne
Data Autor
Rola mediów w konflikcie bałkańskim w latach 90. XX wieku. stosunkimiedzynarodowe.pl Naiwnie byłoby myśleć, że w przypadku reszty konfliktów jest inaczej. Konflikt na tle religijnym? Ludzie po setki lat mieszkają obok siebie chodząc do kościoła, cerkwi, synagogi czy meczetu. Dzieci uczyły się w mieszanych klasach i szkołach. Ileż mieliśmy i mamy rodzin choćby katolicko-prawosławnych i im samym nagle nie wpadało do głowy, że to jest konflikt, który trzeba zakończyć siekierą. .
za co uznawaliśmy Jugosławię. Kraj ten powstał po I WŚ z narodów nie mających nic wspólnego z sobą. Nic nie łączyło Bośniaków z Chorwatami a tych z Serbami. Każdy z nich należał przez długie setki lat do odmiennych kręgów kulturowych, religijnych i politycznych.
Izabela Brodacka Falzmann
I serdecznie pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też pamiętam przyjacielskich Jugoli - nikt ich nie pytał skąd pochodzą i jaka jest ich wiara. Teraz sympatyczni Chorwaci ( muszą być sympatyczni bo żyją z czarteru łódek) tłumaczą wzajemną nienawiść religią. Czy to możliwe? To za Tito zapomnieli zupełnie o swej wierze i nagle sobie przypomnieli.?
jazgdyni
Witaj W latach 60-tych i 70-tych jeździłem do Jugosławii, głównie na Istrię, bo to wtedy był zachód. Ludzie fantastyczni. Nikt nie pytał i nikt nie mówił, że on Serb, Chorwat, czy Bośniak. Na początku lat 90-tych pracowałem dla niemieckiego armatora. Dwaj najważniejsi na statku: kapitan, był Chorwatem, a starszy mechanik - Serbem. Zwaliste, sympatyczne i kulturalne chłopiska. Zaczął się rozpad Jugosławii. Ci dwaj Jugosłowianie przestali ze sobą rozmawiać. Ba, nawet posiłki spożywali oddzielnie. Nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, dwóch przyjaciół zmieniło się w śmiertelnych wrogów. Taka jest siła propagandy i rozbudzanych resentymentów. Podobne budzenie resentymentów mamy własnie teraz w przypadku Ukrainy. Takimi resentymentami kierują się Litwini w stosunku do Polski. Trudno zapanować nad emocjami, gdy je się perfidnie podsyca. Serdeczności
Izabela Brodacka Falzmann
Bardzo dziękuję i pozdrawiam
Izabela Brodacka Falzmann
Ja nie rozdzieram szat lecz stwierdzam fakty. Natomiast za brzydkiego komucha czyli Tito  wielu z nas uważało Jugosławię za przedsionek mitycznego Zachodu. Komuch komuchowi nierówny i komuchy też prowadziły swoje  gry. Nikt nie neguje, że niektórych z nich uważano  lokalnie za patriotów. Czasami dość szczególnych patriotów, ale patriotów. Nie wszyscy służyli Stalinowi- niektórzy próbowali się wymknąć. Nie wszyscy byli po zmianie systemu gotowi ( jak wielu naszych)  służyć każdemu panu z czapką w ręku. Nie wszyscy dawali się łatwo "odwrócić" - przejść ideologicznie na liberalizm czy wręcz przewerbować.
Izabela Brodacka Falzmann
Bardzo dziękuję za informację. I pozdrawiam.
Trudno zaliczyć Jugosławię i Włochy do starych państw. Mało tego. Włochy obecną strukturę zawdzięczają Garibaldiemu a ten jak wiadomo był paskudnym masonem. Jugosławia fakt istnienia po IIWŚ zawdzięcza brzydkiemu komuchowi, zresztą Francja jednolitą strukturę zawdzięcza nikomu innemu jak wstrętnym jakobitom. Idąc tokiem rozumowania pani Izabeli należało by szaty rozdzierać nad upadkiem Austro-Węgier i stawiać pomniki Bismarckowi jako twórcy idei zjednoczonych Niemiec.
Przeglądanie Niezależnej rozpoczynam od blogu Izabeli. Jeśli coś jest to zawsze strzał "w dziesiątkę... Moje najlepsze życzenia
Marcin Gugulski
Zdaniom "...zwycięstwo separatystów w Veneto mogłoby wywołać efekt domina. Od lat separatystyczne nastroje panują przecież w Katalonii, Kraju Basków, Szkocji i Quebecu." pomogłaby drobna modyfikacja. Żaden wynik referendum w Veneto nie zmieni już faktu, że przeprowadzenie referendum w sprawie niepodległości Szkocji zostało postanowione już w zeszłym roku - i odbędzie się 18 września 2014 roku. Pozdrawiam
Do wpisu: Diabeł ubrał się w ornat
Data Autor
Celarent
że pojedynczy Polak nie ma wpływu na swoją ojczyznę i nie ma sensu w nic się angażować. Mało, lepiej - przezorniej - tego nie robić. Bo "oni" mogą przyjść i zabrać. Uwięzić, wywieźć, rozstrzelać... Wersja zależna od wieku i doświadczeń życiowych. Może i dla samej machiny strachu uczepili się Starucha. Niech inni popatrzą i dadzą sobie na wstrzymanie. Pozdrawiam.
Teresa Bochwic
Obok rzeczywistych niepokojów i zagrozeń pełną parą działa przemysł strachu i suflowana jest teza, że Polska i tak nic nie może.
Odnosze wrazenie, ze amerykanska finansjera uzyla jakis powaznych argumentow ( pieniadze lub szantaz - n.p. wiedza o Smolensku, czy Majdanie), by nasza rynsztkowa "dyplomacja" zmienila nagle front i werbalnie ostro zaatakowania Putina. Tylko werbalnie, bo najmniejszy - nawet symboliczny gest nie poszedl za pustym slowem. W jakim celu, dlaczego, kazano kukielkom nagle odwrocic poglady ? Sadze, ze chodzi tu o skierowanie agresji Rosji na Polske i ostateczne rozwiazanie wlasnie jej rekami "problemu polskiego", to znaczy polskiego katolicyzmu, polskiego patriotyzmu, polskiej przedsiebiorczosci i totalnie calej Polski, ktorej - mimo sporych nakladow i wysilkow - nie udalo sie do tej pory calkowicie zlikwidowac. W tej akcji Rosja ponownie ma szanse stac sie "sojusznikiem naszych sojusznikow". Nie umiem inaczej wytlumaczyc sobie polityki rozwscieczania groznego bandyty przez bezsilnego anemika.
Lech "Losek" Mucha
bo widzą w tym naszym strachu szansę na wzrost słupków w sondażach... i tyle, moim zdaniem. Pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Teraz chcą żebyśmy się bali sąsiadów. Kiedyś chcieli żebyśmy się nie bali. Któż rozumie dobrze lub zna reguły tych operacyjnych gier? . Ale czy można myśleć zawsze wbrew establishmentowi? Tak jak kiedyś. Uważaliśmy, że jeżeli coś napisała "Trybuna Ludu" albo "Prawda" musi być dokładnie na odwrót. I raczej było. Czy "Prawda" mogła kiedykolwiek mówić prawdę? Czy " Prawda" unieważnia prawdę? Czy jeżeli Urban powiedział, że dwa plus dwa jest cztery należało zaprzeczać? Napisałam kiedyś o przypadku Światły, że ze złych pobudek powiększył naszą wiedzę o SB. Ktoś zrozumiał to jako gloryfikację tego bandyty. I to na nasze szczęście ( tak uważam)  sprzedajnego bandyty. Ściskam.
jazgdyni
Nic nie dzieje się spontanicznie. Większość w koło, w tzw. polityce jest dosyć starannie wyreżyserowane. Obecny stan zagrożenia kraju też. Rośnie w ten sposób spolegliwość narodu wobec rządzących. Dotychczasowi lenie i nieudacznicy uczynią z Polski potęgę militarną. Można będzie na tym haśle jechać jakiś czas. A na końcu i tak znowu wszystko spieprzą. Pozdrawiam
Izabela Brodacka Falzmann
  Jak napisał bodajże Wolski - wajcha przestawiona ale wajchowi ci sami.
Trafiła pani w sedno. Marzy mi się twórczość kogoś w rodzaju Piaseckiego (oczywiście: Sergiusza :-) ), czyli chropawa ale spójna narracja, może być nieco siermiężna literacko, to by znakomicie korespondowało z treścią. I żeby przedstawiała ludzi i wydarzenia takimi, jakie były widoczne z "żabiej perspektywy". Piasecki z niezwykłą intuicją umiał dobierać fakty będące osnową jego akcji powieściowych, dzięki czemu sprawnie poruszał się po cienkiej linii oddzielającej beletrystykę od (beletryzowanego) reportażu. W przypadku Piaseckiego byłaby gwarancja, że taka twórczość nie zmieniłaby się w cykl "powieści z kluczem" albo jakieś partyjno - personalne przepychanki, z tego powodu, że autor umiał w genialny sposób syntetyzować psychiki swoich bohaterów z elementów zaobserwowanych u ludzi ze swojego otoczenia. I takie golemy psychiczne aż kipią autentycznym życiem. Na jakąkolwiek rozpoznawalność swoich bohaterów nie mógł sobie Piasecki pozwolić, bo spora część z nich należała - a to do środowiska zawodowych przestępców, a to uciekinierów (o niepewnym statusie) spod sowieckiej władzy, a to pracowników II Oddziału Sztabu Generalnego, a i dwie porno-modelki (którym udało się nieźle wyjść za mąż) trafiły na karty tych powieści. Czyli - można, jak się naprawdę chce.
Izabela Brodacka Falzmann
Szkoda, że nie istnieje literatura opisująca tamte mgliste czasy. To znaczy istnieje- ale na ogół są to powieści " z tezą", z góry przyjmujące ustalony punkt widzenia. Ktoś ze znajomych Francuzów mówił mi, że dla niego próbą literatury byłoby opisanie Marsylii z czasów II Wojny. Opisywano to wielokrotnie - bez powodzenia. Tylko komedia udźwignęła temat - gry wywiadów, wielokrotnych agentów itp. Myślę, że u nas jest podobnie.
Pewien kandydat na prezydenta (nie jestem pewien, ale chyba chodziło o wybory prezydenckie) zirytowanym głosem mówił w "trójce", że nie ma zamiaru "stawać w szrank" z innym kandydatem, który go kiedyś przesłuchiwał :-)))) Wprawdzie okazało się później, że obaj byli figurantami i "wypełniaczami" w rozstrzygniętych przed głosowaniem wyborach, ale ten incydent świetnie charakteryzował atmosferę tamtych czasów.