|
|
Rola mediów w konflikcie bałkańskim w latach 90. XX wieku.
stosunkimiedzynarodowe.pl
Naiwnie byłoby myśleć, że w przypadku reszty konfliktów jest inaczej.
Konflikt na tle religijnym? Ludzie po setki lat mieszkają obok siebie chodząc do kościoła, cerkwi, synagogi czy meczetu. Dzieci uczyły się w mieszanych klasach i szkołach. Ileż mieliśmy i mamy rodzin choćby katolicko-prawosławnych i im samym nagle nie wpadało do głowy, że to jest konflikt, który trzeba zakończyć siekierą. . |
|
|
za co uznawaliśmy Jugosławię. Kraj ten powstał po I WŚ z narodów nie mających nic wspólnego z sobą. Nic nie łączyło Bośniaków z Chorwatami a tych z Serbami. Każdy z nich należał przez długie setki lat do odmiennych kręgów kulturowych, religijnych i politycznych. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann I serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja też pamiętam przyjacielskich Jugoli - nikt ich nie pytał skąd pochodzą i jaka jest ich wiara. Teraz sympatyczni Chorwaci ( muszą być sympatyczni bo żyją z czarteru łódek) tłumaczą wzajemną nienawiść religią. Czy to możliwe? To za Tito zapomnieli zupełnie o swej wierze i nagle sobie przypomnieli.? |
|
|
jazgdyni Witaj
W latach 60-tych i 70-tych jeździłem do Jugosławii, głównie na Istrię, bo to wtedy był zachód. Ludzie fantastyczni. Nikt nie pytał i nikt nie mówił, że on Serb, Chorwat, czy Bośniak.
Na początku lat 90-tych pracowałem dla niemieckiego armatora. Dwaj najważniejsi na statku: kapitan, był Chorwatem, a starszy mechanik - Serbem. Zwaliste, sympatyczne i kulturalne chłopiska. Zaczął się rozpad Jugosławii. Ci dwaj Jugosłowianie przestali ze sobą rozmawiać. Ba, nawet posiłki spożywali oddzielnie. Nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, dwóch przyjaciół zmieniło się w śmiertelnych wrogów.
Taka jest siła propagandy i rozbudzanych resentymentów.
Podobne budzenie resentymentów mamy własnie teraz w przypadku Ukrainy. Takimi resentymentami kierują się Litwini w stosunku do Polski.
Trudno zapanować nad emocjami, gdy je się perfidnie podsyca.
Serdeczności |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Bardzo dziękuję i pozdrawiam |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja nie rozdzieram szat lecz stwierdzam fakty. Natomiast za brzydkiego komucha czyli Tito wielu z nas uważało Jugosławię za przedsionek mitycznego Zachodu. Komuch komuchowi nierówny i komuchy też prowadziły swoje gry. Nikt nie neguje, że niektórych z nich uważano lokalnie za patriotów. Czasami dość szczególnych patriotów, ale patriotów. Nie wszyscy służyli Stalinowi- niektórzy próbowali się wymknąć. Nie wszyscy byli po zmianie systemu gotowi ( jak wielu naszych) służyć każdemu panu z czapką w ręku. Nie wszyscy dawali się łatwo "odwrócić" - przejść ideologicznie na liberalizm czy wręcz przewerbować. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Bardzo dziękuję za informację. I pozdrawiam. |
|
|
Trudno zaliczyć Jugosławię i Włochy do starych państw. Mało tego. Włochy obecną strukturę zawdzięczają Garibaldiemu a ten jak wiadomo był paskudnym masonem. Jugosławia fakt istnienia po IIWŚ zawdzięcza brzydkiemu komuchowi, zresztą Francja jednolitą strukturę zawdzięcza nikomu innemu jak wstrętnym jakobitom. Idąc tokiem rozumowania pani Izabeli należało by szaty rozdzierać nad upadkiem Austro-Węgier i stawiać pomniki Bismarckowi jako twórcy idei zjednoczonych Niemiec. |
|
|
Przeglądanie Niezależnej rozpoczynam od blogu Izabeli. Jeśli coś jest to zawsze strzał "w dziesiątkę... Moje najlepsze życzenia |
|
|
Marcin Gugulski Zdaniom "...zwycięstwo separatystów w Veneto mogłoby wywołać efekt domina. Od lat separatystyczne nastroje panują przecież w Katalonii, Kraju Basków, Szkocji i Quebecu." pomogłaby drobna modyfikacja.
Żaden wynik referendum w Veneto nie zmieni już faktu, że przeprowadzenie referendum w sprawie niepodległości Szkocji zostało postanowione już w zeszłym roku - i odbędzie się 18 września 2014 roku.
Pozdrawiam |