|
|
Pozwoliłem sobie na zwrócenie Pani uwagi, ponieważ od najlepszych wymaga się więcej. Pozdrowienia. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Panie Piotrze, bardzo dziękuję za przywołanie do porządku. Przypomniałam sobie, ze procedura zwana impeachment w przypadku Wilusia nie wypaliła. Nie che mi sie sprawdzać, ale chyba za kłamstwa został czegoś tam pozbawiony. Może zużytego cygara?
W każdym razie obiecuję się poprawić. Potrafię (o dziwo ) wpisać hasło w wyszukiwarkę, ale mnie jakoś to brzydzi. Okazuje się, że nie mogę ufać swej pamięci. Przepraszam czytelników, a Pana serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Pani Izabelo, popełnia Pani ten sam błąd drugi raz. Parę tygodni temu też posłużyła się Pani sprawą Clintona dla wsparcia swojej tezy (z którą teraz nie dyskutuję). Clinton nie "wyleciał z roboty". Zakończył drugą kadencję w terminie i odchodził jako trzeci najpopularniejszy prezydent w historii, po FDR i RR. Inna sprawa, czy zasłużenie. Miał dużo szczęścia, jego obie kadencje zbiegły się z okresem prosperity, żadna w tym jego zasługa.
Proszę wybaczyć, że nie tłumaczę, ale dla Pani nie trzeba, a dla innych (o ile tłumaczenia potrzebują) nie chce mi się.
"William Jefferson Clinton, the 42nd President of the United States, was impeached by the House of Representatives on two charges, one of perjury and one of obstruction of justice, on December 19, 1998. Two other impeachment articles, a second perjury charge and a charge of abuse of power, failed in the House. He was acquitted of both charges by the Senate on February 12, 1999".
Pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Książka o której wspominam nie była pisana z pozycji marksistowskich, jak "Krótki słownik filozoficzny". |
|
|
Sz. Pani Izabelo
Wspomina Pani jedną ciekawą książkę " Pseudonauka i pseudouczeni".
Rzeczywiście są takie ciekawe książki, wyraźnie odróżniające się od innych.
Mnie przypomniała się książka z b. dawnych lat, którą kupiłem za pierwsze zarobione pieniądze (15lat).
Był to "Krótki słownik filozoficzny".
Niestety nie zachowała się w domu rodzinnym, czego żałuję, bo dziś byłby to biały kruk.
W pamięci utkwił mi początek jednego wpisu:
Albert Einstein
Burżuazyjny pseudouczony.....................
Kiedyś to były książki...Eh.
Chociaż i niektórym dzisiejszym też niczego nie brakuje. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Bardzo mnie cieszy opinia lekarza na temat badań posługujących się statystyką. Bo zawsze jest podejrzenie, że zwykły- jak ja- belfer może umie policzyć procenty, może wie co to jest dystrybuanta , może zna podstawowe zasady weryfikacji hipotez, ale nie stosuje ich przecież na co dzień do problemów medycznych. Pozdrawiam serdecznie. I |
|
|
Lech "Losek" Mucha Jak przeczytałem akapit:
"Ten błąd popełniał Kinsey opierając swoje oszacowania liczby dewiacji seksualnych w społeczeństwie na zeznaniach więźniów, przestępców seksualnych, którym za te wyznania płacił. Tak dobierana próba nie może być reprezentatywna dla populacji",
to pomyślałem sobie: "dokładnie tak jak te badanie o dzieciach par jednopłciowych..."
I proszę już w następnym akapicie pisze Pani właśnie o tym badaniu! :-)
Jak mawia stare przysłowie: kto chce uderzyć psa, jakiś kij sobie zawsze znajdzie.
I całe te badania, to jest taki kij, nic więcej. Z nauką to nie ma nic wspólnego.
Pozdrowienia.
L. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja to dobrze wiem. Najłatwiej dostać obecnie grant na " globalne ocieplenie". Naukowcy podciągają swoje prace pod ten wiodący temat i nawet się tego nie wstydzą. Kiedyś znajomy fizyk umieścił w swojej dobrej książce cytat z Lenina czy Engelsa; " Nieskończone są możliwości elektronu". Płakaliśmy ze śmiechu, choć właściwie było to bardzo smutne. Obecnie naukowcy są najbardziej chyba oportunistyczną grupą społeczną. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Tyle,że to zwolennicy prawa naturalnego są zmuszani do postępowania niezgodnego ze swoimi poglądami i swoim sumieniem, a zwolennicy prawa stanowionego, którym nikt nie jest w stanie przeszkodzić w praktykowaniu ich zasad nie zamierzają na tym poprzestać. |
|
|
Anonymous Pani Izo!
Przykład z zespołem PAS szczególnie koszmarny i może jedynie dlatego wyszedł na jaw, że ktoś nie mógł pozostać obojętnym wobec tak jaskrawej krzywdy. Mechanizm pozostaje ten sam. Kłamstwo poparte kłamstwem tworzy wirtualną rzeczywistość na usługach ideologii, za którą idą decyzje prawne i administracyjne osadzające je w świecie rzeczywistym przy użyciu praw i pieniędzy. Homoseksualizm musi być szczególnie ważnym czynnikiem New Dealu, ale nie jedynym. Nikt nie mógłby nawet przypuszczać, że wprowadzi propagandę seksualną do szkół gdyby rodzice mieli prawo wyboru szkoły o światopoglądzie, który uważają za dobry dla swoich dzieci. |
|
|
xena2012 żeby ogarnać,zrozumieć i ocenić wywody i ,,badania''pani Crouch i pana Kinseya muszę trochę przynudzić.Przedtem w zakładach pracy funkcjonował nakaz tworzenia wniosków racjonalizatorskich w określonych odgórnie ilosciach np.na kwartał.Trzeba więc było coś wymyśleć ,opracować,niejednokrotnie były to ciekawe rozwiazania,ale też trafiały sie głupoty byle zapełnić ustalony plan i wyciagnąć pare groszy.Tak jest i teraz tyle że państwa i organizacje hojnie dotują narzuconą lewacką ideologię,więc żeby się do tych pieniędzy dobrać ,,naukowcy'' w rodzaju pana Kinseya czy pani Crauch muszą cos wymyśleć,podeprzeć się rzekomymi badaniami i z hukiem zareklamować.Nie muszę chyba dodawać ,że ta trzecia czynność ma tu kluczową rolę,bo przy pomocy reklamy nawet najwiekszą głupotę mozna przeforsować. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Nich Pan o tym przekona panią Środę. Padnę wtedy przed Panem na kolana. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Słusznie, potwierdzam. |