Otrzymane komantarze

Do wpisu: Była sobie dziewczynka
Data Autor
Ja tylko - jak widać nieudolnie - parafrazowałem kapitana Renault. Mille bisous.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja mam cztery córki i dwie wnuczki w tym jedną czternastoletnią. Czyli dokładnie w wieku kiedy X została przy milczącej aprobacie całego miasteczka zabrana z domu matki przez gangstera. Może dlatego jestem trochę przewrażliwiona. X pozwoliła mi pisać o swojej sprawie, zgodziła się nawet na ujawnienie sygnatury akt, czyli jej danych osobowych. Nie ma się ona czego wstydzić. Wygrała z losem dzięki determinacji i heroicznej pracy. Rzadko kto chciałby tak pracować jak ona- jest oficjalnie zatrudniona w firmie sprzątającej i całe dnie czyści cudze brudy. Ponieważ jest bardzo uczciwa i dokładna wygrywa w konkurencji na tym rynku pracy i co raz więcej osób zamawia sobie w firmie jej usługi.   W jej imieniu zdecydowałam się jednak zachować jej dane w tajemnicy. Powiem szczerze - nie ufam sądowi czyli blondynce w todze.  Skompromitowany może "się odwinąć"  i wymyślić jakiś następny syndrom usprawiedliwiający odebranie X dzieci.
Pani Izabelo.Mój rozum nie jest w stanie ogarnąć sprawy o której Pani pisze.To koszmar z najgorszego horroru.Sama mam dwie córki i dwie wnuczki i gdyby coś podobnego miało się wydarzyć ... W podkarpackim,powiatowym mieście,w wydziale sądu rodzinnego,jest sędzina,która sama wybiera sprawy które chce prowadzić.Korupcja? Penie tak,bo dla strony która nie ma z tą atrapą sędzi nic wspólnego,jest zwyczajnie chamska. Kiedy jednak sprawa nie układa się po jej myśli,wyznacza za siebie zastępstwo. Sądowa,polska rzeczywistość. Proszę,Pani Izabelo,przyjąć wyrazy WIELKIEGO SZACUNKU za poruszanie tak bardzo,bardzo,ważnych i trudnych spraw.
Izabela Brodacka Falzmann
Znam kilka propozycji uzdrowienia stosunków w palestrze.  Najbardziej radykalne nie nadają się wręcz do przywołania (  tak są głupie i mało realne). Jednak to  zrobię, bo pokazują pewien styl myślenia. Tak zwany rewolucyjny. Radykalna propozycja- odebrać uprawnienia wszystkim, którzy zdobyli je przed określoną datą i je weryfikować. To przecież już było. Weryfikacji podlegali pracownicy UB czy SB. Bez pozytywnych skutków. Ale chyba o tym napiszę. Działa Pan na mnie inspirująco. Pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
To chodzi o wykorzystanie demokratycznego prawa do głosowania nogami. To znaczy do narzucania pewnych standardów nie drogą zarządzeń i nie przez publicystykę lecz przez skorzystanie do prawa wyboru- znajomych, piwa, biżuterii.  Podobno autor niefortunnej reklamy Lecha dowiedział się od firmy skąd  wyrastają mu nogi. Na następny raz być może się zastanowi. A może nie. Ma prawo tkwić w swoim błędzie. Pan Charles Boycott wiedziałby o co mi chodzi. Jego stosunek do dzierżawców był jego prywatną sprawą. Dziś sporny czynsz regulowałaby karta praw podstawowych czy jakaś inna bzdura. Ale wtedy- i na szczęście jak dotąd - nikt nie może nikogo zmusić do przyjaźnienia się z kimś ani do kupowania jego wyrobów.
zmądrzał, a nie zmienił nicka?
Lech "Losek" Mucha
naszeblogi.pl Poważnie uważa Pan że jak sie ktoś w jednej kwestii myli, to już nigdy nie może mieć racji? Poważnie?
Pani Izabelo: "Pewien znajomy młody prawnik powiedział mi, że najlepsi studenci prawa idą na adwokatów, potem w tej hierarchii są radcy prawni, notariusze. Słabsi idą na sędziów, a najsłabsi na sędziów sądu rodzinnego. Trudno dobrze i uczciwie zarobić będąc sędzią sądu rodzinnego." Najsłabsi idą na komorników i do prokuratury - od zawsze. Wprawdzie praktyka komornicza może być całkiem lukratywna, ale nadal uważana jest za coś gorszego. Śmiem twierdzić, że dlatego dochodzi do tylu błędów i nadużyć w postępowaniach egzekucyjnych. Czyli nawet sprawnie przeprowadzone przez sąd postępowanie zakończone wydaniem trafnego (sprawiedliwego) wyroku może zostać na koniec "spieprzone" nieudolnym jego wykonaniem (egzekucją komorniczą). Przez pewien czas najbardziej pożądana była aplikacja notarialna - po załamaniu się rynku nieruchomości zainteresowanie trochę spadło. Z mojego roku (tak, Pani Izabelo, jestem prawnikiem, czy skromniej, absolwentem wydziału prawa - w końcu nie pracuję w zawodzie od lat) nikt nie pozostał w prokuraturze, czy sądownictwie. Kto nie dostał się na aplikację adwokacką lub radcowską, szedł na sądową, a po egzaminie i asesurze jak najszybciej uciekał do palestry. Więcej nie napiszę, bo choć jako tłumacz funkcjonuję na peryferiach tego świata, nadal obowiązuje mnie "omerta". Pozdrawiam. PS Może min. Królikowski, który jak mniemam podoba się "środowisku" zabrałby się za robienie porządków? (Byłoby to dużo bardziej pożyteczne, niż jego poprawianie, z braku innego słowa, "kompromisu" - niedoskonałego i zgniłego dla obu stron, ale jakoś funkcjonującego.)
"Podobnie jak po reklamie zimnego Lecha nigdy już nie kupiłam piwa tej marki." Madame, I'm shocked. Shocked that beer is being served here. Pozdrawiam.
Matka Kurka, onegdaj onetowy trol , sieciowy bajarz, pseudopisarz a tak naprawde grafoman i mitoman opluwający PIS i braci Kaczyńskich, apologeta Tuska i PO, człowiek udający intelektualiste a w sumie prostak i cham , skupiajacy wokół siebie ludzi podobnego autoramentu i mentalnosci. Dla mnie prywatnie pozer, antytalent pisarski i antypisowski oszołom ale moge byc nieobiektywny bo toczyłem z nim w tamtym czasie /2005-2007/ zawzięty spór ideologiczny będąc po drugiej stronie barykady. Być moze człowiek zmądrzał i sie nawrócił , nie mnie to oceniać. może warto oddac mu głos w tej sprawie i sprawiedliwie wysluchac i osądzic. kapewu? ;)
Izabela Brodacka Falzmann
Nie wiem co złego zrobił Matka Kurka. Jest mi znany wyłącznie ze sprawy z Owsiakiem. Dzięki niemu ujrzały światło dzienne dokumenty dowodzące jak naprawdę wygląda dobroczynność tego ostatniego. Cała miasto oklejone jest banerami reklamującymi pewną firmę telefoniczną twarzą Owsiaka. Kilka osób mówiło mi, ze zrezygnowało z usług tej firmy po tej reklamie. Podobnie jak po reklamie zimnego Lecha nigdy już nie kupiłam piwa tej marki.
Izabela Brodacka Falzmann
To naprawdę trudno uwierzyć. Faktycznie Kafka to przedszkole w porównaniu z ogromem bezprawia sądowego prezentowanego w dokumencie, z którego zacytowałam tylko jedno zdanie.
Naprawdę Pan się na niego powołuje? Tutaj?
Lech "Losek" Mucha
Ale co naprawdę?
gorylisko
ja im nawet kanapki z łososiem czy ośmiorniczka zrobie,,,dołoże kubańskie cygarko...a nawet osobiście odprowadzę na dworzec czy lotnisko i upewnię sie, ze wyjechali...
gorylisko
proszę wybaczyć...ale kogoś pojebało ??!! Kafka wysiada na przystanku przedszkole...  
matka kurka - ten anty-Ojciec Rydzyk? naprawdę?
Lech "Losek" Mucha
Wydaje mi się, że w tej sprawie bliski prawdy był MatkaKurka, gdy się w Klubie Ronina tłumaczył ze swego niegdysiejszego poparcia dla PO. Jednym słowem chodzi o propagandę. O to, że od lat media są skupione w rękach jednej opcji.
dlaczego ta większość nie glosuje na prawo i sprawiedliwość ??
Lech "Losek" Mucha
Kiedyś czytałem artykuł w którym omawiane były wyniki kontroli postępowań sądowych. Okazuje się, że w Polsce znacznie częściej niż w innych krajach wyroki drugiej instancji nie pokrywają się z wyrokami pierwszej. Ale nie to jest najgorsze. W każdym systemie tak jest, że jakaś część wyroków jest zmieniana. Najgorsze jest to, że w Polsce - inaczej niż w innych krajach - w znacznej większości przypadków na zmianę orzeczenia sądu nie wpłynęły nowe fakty, nowi świadkowie, nowe ujawnione w międzyczasie okoliczności.  U nas wyroki sądów drugiej instancji są inne, bo w czasie drugiego procesu, po raz pierwszy ktoś dokładnie przeczytał akta sprawy, ktoś rzetelnie przejrzał dowody i zeznania!  Nie dziwię się natomiast ludziom, którzy odwracają głowy widząc niesprawiedliwość. Jeśli nie mogą liczyć na pomoc państwa, ani prawną, ani policyjną ochronę, ani na utajnienie danych osobowych, ani nawet na to, że gdyby stanęli fizycznie w obronie swojej, lub innego człowieka, to zostaliby sprawiedliwie osądzeni z uwzględnieniem prawa do obrony koniecznej, to czemu tu się dziwić...
Izabela Brodacka Falzmann
Tak, Strzembosz wierzył w samooczyszczenie się środowiska prawników. Baron Münchhausen podobno wyciągał się sam z bagna za włosy. To mniej więcej to samo. Równie prawdopodobne.
Izabela Brodacka Falzmann
Wcale nie żartuję. To orzeczenie zacytowane jest dosłownie z akt. Sędzia jest kobietą. Dodam jeszcze, że dzwoniłam w sprawie X osobiście na "niebieską linię". Nie bardzo wierzyłam, jak wszyscy w to co mi mówiła. Myślałam (o sancta simplicitas), że dziewczyna źle rozmawia, a ja to zrobię lepiej. Zaproponowano X płatne kursy asertywności w jakimś ośrodku. " Trzeba nauczyć się mówić nie"- przekonywała mnie elokwentna jejmość. "Chciałbym zobaczyć cię siostro jak mówisz nie temu oprawcy"- pomyślałam sobie i odłożyłam słuchawkę. Za te wszystkie niebieskie linie płacimy my, podatnicy.
jazgdyni
Chyba sobie żartujesz??? To jest logika wyjęta wprost z Kafki! Jakiż sędzia może coś takiego napisać? Chory na mózg? Pijany?
Izabela Brodacka Falzmann
Dla uzupełnienia. Sąd I instancji oddalając wniosek X argumentuje: „Mając na względzie całokształt zebranego w sprawie materiału dowodowego sąd doszedł do przekonania, że skoro uczestnik od wielu lat, a również od przyjścia na świat jego dzieci, jest takim samym człowiekiem, który dopuszczał się popełniania zbrodni i występków i odbywał długoletnie kary pozbawienia wolności i nie zaszły w ostatnim okresie w jego funkcjonowaniu żadne istotne zmiany - to nie ma ustawowych podstaw do pozbawienia go władzy rodzicielskiej.”
mam nadzieję,że ten sk....ały system niedlugo runie. Za ten burdel w sadownictwie winny jest Tomasz Strzembosz.Nie potrafie mu tego wybaczyc ,a tak prawdę mowiac to podejrzewam ,że on doskonale wiedził kogo oslania