Otrzymane komantarze

Do wpisu: Tam gdzie rosną poziomki - Kołakowski , ktorego nie znamy
Data Autor
stokolesny
Szanowna Pani Izabelo!!! Jak zwykle, przy użyciu przecudownego polskiego języka literackiego, wyłożyła Pani przepraszam za kolokwializm "kawę na ławę", za co jak zwykle pięknie dziękuję i proszę o więcej, a na marginesie tylko dodam, że podłość komunistyczna jest niczym nieograniczona, z poważaniem stokolesny
Izabela Brodacka Falzmann
To skomplikowana sprawa. Dopóki nie okrzepnie nowe pokolenie traktujące te wszystkie wydarzenia z PRL jako prehistorię.
Grażyna
Rydze wciąż bywają w wielkiej obfitości. O Kasprowy walczyliśmy. Naprawdę. Nikt nie wie -jak to się stało i kto w końcu kupił.( tzn wiadomo -ale nie wszystkim a jedynie tym, co sprzedawali nie swoje)Pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy.
Izabela Brodacka Falzmann
Tak bardzo zazdroszczę tego miejsca zamieszkania. Dziękuję za wiadomość. Władza, która sprzedała Kasprowy Wierch i Myślenickie Turnie ( teoretycznie tylko kolejkę ale jaki właściciel stacji pozwoli, żeby mu się ktoś włóczył na przykład po Myślenickich Turniach)   zdolna jest sprzedać nawet ołtarz Wita Stwosza.
Izabela Brodacka Falzmann
Znam te dzienniki.Chętnie  dzienniki czytuję. Dzienniki Iwaszkiewicza dzięki odwadze jego córki wyszły bez cenzury i są dlatego kopalnią wiadomości na temat tych trudnych czasów. Dzienniki Dąbrowskiej mnie drażnią. Najpierw łaziła na przyjęcia do ambasady sowieckiej a potem lamentowała. Dzienniki Kisiela wywołały niezły ferment. Opisywał swoich przyjaciół dość bezlitośnie, ale trafnie. Często rodzina wykazuje fałszywą troskę o wizerunek twórcy ścigając jego wspomnienia w sądach. W maju będę świadkiem w takiej sprawie- oczywiście po stronie twórcy. Nie wolno mi jednak jak na razie nic napisać na ten temat.
Izabela Brodacka Falzmann
Już wiem kim jest Markuszewski. Dziękuję.  Nic mi nie zrobił. STS to chyba był dobry teatr.Bałam się czegoś nowego niemiłego dowiedzieć.
Bardzo dobrze, moim zdaniem, opisał to Jan Józef Szczepański w swym "Dzienniku" w pierwszej połowie 1955 roku. Jest to najlepsze co na ten temat czytałem.
Bardzo radykalne ma Pani poglądy, niebezpiecznie mieć w Pani wroga. Tuwima i Iwaszkiewicza zalicza Pani do obu kategorii jednocześnie? Moim zdaniem się kwalifikują. Co zrobił Pani Markuszewski, że uznaje go Pani za nieznanego. Jestem daleki od środowiska teatralnego, ale Markuszewskiego zawsze kojarzyłem jako reżysera i twórcę STS-u. Proszę skorzystać z ulubionego źródła wiedzy Bula.
NASZ_HENRY
Było sprawiedliwie czyli każdemu w/g POtrzeb ;-)
ant.an
~~ „Każdy z intelektualistów, który czynnie angażował się w komunizm był idiotą albo świnią. Tertium non datur Pełna zgoda i jaka  aktualność!
Nigdy, PRZENIGDY nie spotkałam w swoim życiu komucha wrażliwego na innych ludzi! To się po prostu nie zdarza.Tam swoje wygodne miejsce znajdują nieroby, chamy i pasożyty!Jedyną ich ambicją jest nażreć się, nachlać, wykorzystać i naładować w torbę. CUDZE!!!Obserwuję ich od lat i nigdy się nie pomyliłam!!!
Grażyna
Jak zawsze-mądry, piękny wpis.Dziękuję. Mieszkam tuż-tuż Lejowej-zmasakrowanej przez halny. Płakać się chce co się dzieje w naszym parku.Poskarżę sie: otóż przetarg(?) na sprzątanie wiatrołomów wygrali Słowacy.Najstarsi górale nie wiedzą- jak to się stało. Ale można kupić wykroty, ścinki, bele na opał za ..uwaga ...za euro. Tu, w Polsce, tu, w Tatrach o które nasi ojcowie tak walczyli. Władza w swej dobroci oddała pracę przy usuwaniu powalonych drzew zagranicznej firmie.Po cichutku.
Do wpisu: Puzzle czyli świat nie przedstawiony
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję za przypomnienie o Siwaku. Jeżeli nie zdobędę- zgłoszę się. I pomyśleć że kiedyś w warszawce rozpowszechniano obrzydliwy i obraźliwy dowcip o makatce antykoncepcyjnej z napisem. : " pomyśl, że możesz zrobić Albina Siwaka". Kody i mody warszawki  zawsze mnie odpychały, a teraz wydają mi się wyjątkowo wstrętne.
Zaglądam na Niezależną przede wszystkim w nadziei na przeczytanie pani tekstu, na dowolny temat. I jeśli coś jest to jeszcze nigdy się nie zawiodłem. To Pani powinna napisać dzieło o PRL. Zaniechanie tej pracy będzie, moim zdaniem, ciężkim grzechem. Wydaje mi się, że wypełnieniem puzzla było by przeczytanie siedmiu książek Albina Siwaka o PRL. Ten prosty człowiek, socjalista nie komunista, odważny i patriotycznie ukształtowany, jeśli nawet myli sie co do wartości swoich paru przyjaciół, to osobistym uczestnictwem w wielu wydarzeniach i uratowaniem od planowego zniszczenia i opublikowaniem wielu unikalnych dokumentów wypełnia wiele białych plam w naszej historii. Sporo pisze też o aferze żelazo, w której kluczowe znaczenie wydaje się mieć słynna lista gen Milewskiego, znajomością której nieroztropnie pochwalił sie był Piotr Jaroszewicz. Proszę przeczytać, szczególnie trzy tomy "Bez strachu" i "Chciałbym dożyć takich dni" .Polecam. Trudno dostać ale można. Jeśli będzie trzeba, pomogę.
Izabela Brodacka Falzmann
To jest wspaniały pomysł. Może napisz do szefa tego portalu. I bardzo czekam na kawałki " w temacie" Póki co ofiarowuję swoje miejsce.
Nasuwa mi się pomysł na coś w rodzaju tematycznego, otwartego bloga. Chodzi o to, by każdy z nas po zalogowaniu, mógł wpisywać tam swoje wspomnienie z PRL ( byle nie nudy ;) ) Wtedy nie będą one rozproszone po poszczególnych blogach. Przecież czytelnicy (np ja) nie czytają całego działu " Nasze blogi" a jedynie te wybrane. Sądzę, że jest to możliwe technicznie. Sama chętnie wpiszę parę niezłych "kawałków w temacie". Pozdrawiam
Izabela Brodacka Falzmann
Masz rację- człowiek nie wie nawet jaką ważną rolę odegrał w peerelowskiej historii.
Do wpisu: Donald Tusk - дурак
Data Autor
"bo jeszcze Panu uwierzę" - "Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli". Też życzę Wesołych Świąt
Izabela Brodacka Falzmann
Prasy hydrauliczne czy obrabiarki były sprzedawane nie tylko do produkcji   " kałachów" jak Pan raczył się wyrazić. A w Pobierowie było bardzo ładnie. Niech pan nie przesadza z krytyką minionego ustroju bo jeszcze Panu uwierzę. Wesołych Świąt życzę.
Lech "Losek" Mucha
Tak. Ale ja coraz mniej wierzę w wygranie wyborów, przez prawicę, z co tu dopiero mówić, o jakichś bardziej skutecznych, wcześniejszych, czy też bardziej radykalnych działaniach. 
ant.an
Ale proponuję dobrze się czegoś trzymać, ci dwaj panowie szykują koalicję.
Tak tak w Libii. Jedna z największych fabryk kałachów w świecie, do której wyposażenie - obrabiarki dostarczał HCP. Jedna z tych inwestycji dzięki, którym zmniejszała się ilość populacji naszych czarnoskórych bliźnich na kontynencie afrykańskim, a dzieci polskie miały na Święta Wielkanocne i Bożego Narodzenia wysuszone rodzynki i daktyle, Bym zapomniał, pracownicy w drodze nagród otrzymywali talony na dwutygodniowe wakacje w psich budach w Pobierowie. Komu to przeszkadzało? Nie mogła by się Pani w argumentacji skupić na rzeczach, na których prawdopodobnie zna się Pani? Na koniach?
ant.an
Za Millera myślałem, że osiągnęliśmy dno, ale się myliłem.
Izabela Brodacka Falzmann
Konie arabskie będą wkrótce chyba naszym jedynym towarem eksportowym. Kiedyś ( za tej przebrzydłej komuny ) sprzedawaliśmy statki i prasy hydrauliczne, budowaliśmy fabryki w Libii i w Iraku. O tym żeby sprzedawać wysoką technologię, przy tym poziomie oświaty, głupi Jasio może tylko marzyć. Jak na razie sprzedaje swoich obywateli na zmywak ( oby tylko na zmywak). .
Izabela Brodacka Falzmann
Już to kiedyś pisałam. Gomułka nienawidził koni przez swoje prostackie resentymenty. Konna jazda kojarzyła mu się z " pańską Polską" a walka z końmi z walką klasową. Wszędzie na świecie konna jazda całkowicie się zdemokratyzowała. Moja znajoma prowadzi ( społecznie) szkółkę jeździecką  dla wiejskich dzieciaków na Mazurach. Miło patrzeć jak dumnie paradują w swoich toczkach i kamizelkach po wsi. Poza znaczeniem sportowym ta jazda w ich oczach zapewne stratyfikuje je społecznie. Rodzice też są z nich dumni. Wcale nie uważają, że to strata czasu. Walcząca z wyścigami HGW zatrzymała się mentalnie na etapie  I Międzynarodówki.