|
|
stokolesny Szanowna Pani Izabelo!!!!
Moim skromnym zdaniem jest Pani "Królową Ziemian", ponieważ Ziemianką/Ziemianinem nie jest właściciel ziemi, albowiem jak powszechnie wiadomo wielu obecnych właścicieli to zaborcy cudzego mienia, natomiast Ziemianką/Ziemianinem są Ci co tę Ziemię Ojczystą Umiłowali i tej Ziemi Ojczystej Bronią, a Pani Szanowna Pani Izabelo jest największa Miłośniczką i Obrończynią Tej Ziemi Ojczystej bezinteresownie, a to Największe Cnoty Ludzi Wielkich
z poważaniem
Jerzy Sosnowski |
|
|
"Na przykład Iwaszkiewicz, dla „ratowania substancji” jaką był dla niego majątek Stawisko gotów był podobno na wszystko" Wypisz wymaluj typowy przedstawiciel polskiej wsi. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Nie przeszłabym próby ziarnka grochu. Spałam sobie spokojnie w tatrzańskich kolebach na takich kamlotach, że aż się koledzy dziwili. Chyba żadnej próby nie przeszłabym Pozostaje ta ziemia w doniczce. |
|
|
NASZ_HENRY Mi podpadł! Bo nie zauważył, że cichutko bez rozgłosu wyniosłaś sie z neonu24. Ziarka grochu nie potrzeba żeby się upewnić żeś ziemianka ;-) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Postaram się napisać coś na ten temat. Na temat " wszyscy byliśmy uwikłani". Pozdrawiam serdecznie. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Wieśniacy to teraz prawdziwi ziemianie. Ja jestem "ziemianka z ziemią w doniczce" jak powiedział o mnie (i słusznie) pewien znajomy. Za prawdę się nie obrażam - dlatego @jazgdyni mi nie podpadł. Ale poważnie - jeżeli chłopi nie dadzą sobie odebrać ziemi, jeżeli wygrają wojnę z neokomuną będą dla mnie jedynymi rycerzami. Zresztą tak naprawdę to wieś przeniosła tradycyjne wartości przez mroki komunizmu. Przecież nie sprzedajne intelektuały. Dlatego na wieś skierowane jest rozmiękczanie ekonomiczne. Najpierw renty zdrowotne i strukturalne, żeby niektórzy przywykli do gotówki za nic a potem w łeb. Niejeden zrezygnuje z tradycyjnego etosu pracy i sprzeda ziemię. Tego się boję. Ale patrząc na współpracowników mojej stajennej córki odzyskuję nadzieję. Oni są prości w najlepszym sensie tego słowa. Wiedzą co jest dobre a co złe bez ściągaczek z Czerskiej. |
|
|
jazgdyni No wiesz!!! Ja Brutus???!!!
Rozważam tylko teoretyczną czystość zasad. Zresztą kiedyś napisałem mój pogląd w bodajże "Konformizm i oportunizm".
Niedawno, bodaj w przedostatnim wpisie napisałaś bardzo mądrze - pretensje i zarzuty kolaboracji należy mieć do tzw. intelektualistów. Oni się cynicznie sprzedawali. Reszta narodu chciała tylko, a zresztą jakoś musiała, przeżyć ten komunizm. Jeden idiota, całkowicie kretyńsko atakuje mojego śp. ojca, jak wiesz lekarza, że między innymi był przewodniczącym wojskowej komisji lekarskiej. Gdyby kretyn wiedział ilu młodych ludzi z Gdyni dziękuje, że trafili na tatę w tej komisji, to by nie gadał bzdur.
I zgadzam się z Tobą - córka w Stanach odwala kawał dobrej roboty.
Może aktorka się starała, lecz ja na Komorowską jestem negatywnie uczulony.
Serdeczności |
|
|
NASZ_HENRY Znam frazę o zachowaniu substancji, "Cwał" podobnie jak "Boża podszewka" podlizuje się władzy, @jazgdyni podpadł a wieśniacy to biedniejsi ziemianie. Udało sie w jednym zdaniu ;-) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann And you too, Brutus?. Myślałam, że tylko Pan Zdzichu z Polski tak pilnuje mojej rzetelności.
Moja córka mieszka w Stanach i zajmuje się wyłącznie sprawami amerykańskimi. Ze względu na dobrą znajomość angielskiego ma dostęp do prawdziwego życia. Rozmawia z ludźmi na ulicach, nie tylko - jak inni korespondenci- z Brzezińskim czy Sikorskim. . Oczywiście każdą pracę można nazwać "kolaboracją". Tak twierdził właśnie Michnik. Teza, że za PRL " wszyscy byliśmy umoczeni" może nie do końca jest słuszna. Nawet za PRL "kolaboracja" w sensie pracy - chirurga, czy nie przymierzając kapitana statku różniła się jednak od kolaboracji Iwaszkiewicza czy Putramenta. Patrząc na to skrajnie można twierdzić, że nawet sprzątaczka w szpitalu i kucharz na okręcie " kolaborowali". Oczywiście osobiście wolałabym nie pracować w GW. Ale Polsat oceniam trochę inaczej. Jego dział informacyjny jest dobry i coraz lepszy.Różni się bardzo na przykład od TVN. Poza tym moja córka jest jak to mówią " biała, pełnoletnia i szczepiona". Nie każdy może pracować w stajni jak moja najmłodsza córka.
Film stawiał fałszywą dla mnie tezę, że dla "ratowania substancji" dozwolone jest każde świństwo i że tak zachowywały się niedobitki ziemiaństwa. Maja Komorowska w roli takiego niedobitka starała się być przekonywująca. Ale jej to nie wychodziło, faktycznie. . |
|
|
jazgdyni Wybacz Izo
Twoją wprost orleańską nieskazitelność poglądów i przekonań i skalny nonkonformizm rozumiałbym lepiej, gdyby nie to, że twoja bardzo mądra i śliczna córka pracuje dla Polsatu.
Pozdrawiam
Ps. A może film m.in. był taki fatalny, przez te egzaltowane i fałszywie grające aktorki? |