Otrzymane komantarze

Do wpisu: Wybiórcze prawo wyboru
Data Autor
NASZ_HENRY
Działa na koniec zamiast kropki spacja: skubi.net Działa ;-)
Cóż, im dalej od duszy tym więcej pachołków z paragrafami ustawiają nam na tzw. drodze życia. A mimo to i tak co krok lądujemy w bagnie. Natomiast tak prywatnie to: Lubię Panią... niezależnie od tematu.
Izabela Brodacka Falzmann
Muszę jeszcze uzupełnić. Prawo wyboru było przywoływane przy okazji obrazoburczego spektaklu. Mogę się zgodzić- ludzie mają prawo oglądać sobie co chcą,  ale za swoje pieniądze. Tymczasem jak się okazało ten idiotyczny spektakl był fundowany w różnych miastach za pieniądze podatnika czyli miedzy innymi moje . Na to nie ma mojej zgody. Jeżeli ktoś chce ozdobić swój salon muszlą klozetową- jego sprawa. Ale nie zgadzam się żeby mordowanie i wypychanie zwierząt było nagradzane stypendium płaconym z mojej kasy. W kwestii uszkodzonego dziecka prze które stracił pracę  profesor Chazan. My podatnicy dopłacamy do procedury in vitro. Zarabiają na tym krocie specjalne kliniki. Kliniki te powinny dawać gwarancję usługi. Albo poszerzyć pakiet usług o aborcję. Teraz zrozpaczeni rodzice zrobią to co zrobiła pani Tysiąc. Dostaną pieniądze od podatnika w ramach odszkodowania.  Odszkodowanie powinna jednak płacić klinika, która sknociła robotę. Albo należy uznać , że procedura in vitro jest nie tylko mało efektywna, ale jest procedurą wysokiego ryzyka i pacjenta dodatkowo ubezpieczać.
Izabela Brodacka Falzmann
To POwinna być jedna POlewka:-)
Izabela Brodacka Falzmann
Znowu coś pokręciłam, jestem niestety niewyuczalna. Wpisz "Tysiąc Alicja" i samo gdzieś wylezie.
Izabela Brodacka Falzmann
Szanowny Panie, oprócz litery prawa jest duch prawa. Słynny wyrok Salomona jest zwycięstwem ducha prawa nad literą prawa. O tym właśnie mam zamiar pisać w nastepnej notce.
Szanowna Pani prawo jest prawem..i powinno nim być z samej jego litery..dopero w sadzie wychodzą jaja..wszystko zależy od stron w danym procesie.OD JEGO INTERPRETACJI!!!przez strony procesowe..np.w procesie pedofila mordercy (trenera Kalaki z Walbrzycha wyciagnieta na jego korzyść przemoc z dzieciństwa jego ojca-okoliczność lagodzaca dla oskarżonego) ;w belgijskim wniosku eutanazyjnym para dorosłych blizniakow ociemniałych i głuchych wniosła do sadu wniosek o eutanazje gdyż nie mogli znieść dyskomforu zycia spowodowanego ciężkim uposledzeniem..mecenasi z obu stron z reszta w każdym procesie musza dbac o interes swego klienta.takie jest prawo.i takie musi pozostać..problemy zwykle wychodzą zawsze gdy chodzi o jego Interpretacje...
NASZ_HENRY
Jeden POdręcznik, jedna Wódzia, jedna POkomuna ;-)
Do wpisu: Bojkot czyli prawo do wyboru piwa
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Właśnie to popieram.
Izabela Brodacka Falzmann
To faktycznie ironia. Niezależna nie konsultuje jednak ze mną swych decyzji. A może to zasada- " brać i nie kwitować".
Izabela Brodacka Falzmann
To faktycznie ironia. Niezależna nie konsultuje jednak ze mną swych decyzji. A może to zasada- " brać i nie kwitować".
Jak na ironię, wielka reklama piwa Lech, reklamująca zresztą także imprezę Owsiaka, przez kilka dni wyskakiwała regularnie na Niezaleznej.
NASZ_HENRY
Głosowanie nogami jest najbardziej skuteczne ;-)
Izabela Brodacka Falzmann
Przyszło mi do głowy, że można zmuszać ludzi przez sąd do podania ręki. Odmowa podania ręki to przecież  " nienawiści mowa ciała". Albo: " mowa ciała nienawiści". Mój syn często mnie napomina- " matka nie żartuj sobie, nie pisz takich bzdur, bo oni to wszystko zrealizują" .
Izabela Brodacka Falzmann
No właśnie, niech wiedzą. Tyle, ze prywatnie pan mógł się zgadzać, ale nie musiał przekazać dalej. Nie zechce  -być może -zostać  posłańcem przynoszącym złe wieści. Ale jeżeli sprzedaż spadnie? Wiem, że wiele firm zrezygnowało z udziału Lance'a Amstronga w reklamie. Tak chyba nazywa się kolarz, który przyznał się do dopingu. U nas prawdziwą karierę w reklamie zacząłby (jak Owsiak)  dopiero po kompromitacji. A może Play ma za zadanie zrekompensować rzeczonemu przyszłe straty finansowe w zbieractwie wynikłe z ujawnienia transferów do  mrówek  i melonów?
Izabela Brodacka Falzmann
Zastanawiające czy fakt "publiczności" placówki ma decydować o tym, że wolno w niej zamiast realizacji celów statutowych uprawiać niczym nie skrępowany seks. Może na tym przeświadczeniu oparta jest nazwa " dom publiczny".  Szpital "publiczny" ma obok leczenia świadczyć usługi w dziedzinie mordowania. O tym przekonana jest jak się okazuje prezydent stolicy. Oj, niebezpieczne słowo.
Izabela Brodacka Falzmann
Nie piję aż tyle żeby zaraz zubożyć. To raczej czarny PR wśród mieszkańców Siemian i Jerzwałdu. Oni- myślę- byliby w stanie zubożyć. Ale nie przeceniam swojej roli.
W jaki sposób zubożyła Pani markę Lech - Kompanie Piwowarską - czyli zamiast niego co Pani piła?
Kiedyś zadzwonili do mnie z Play ale odmówiłam im mówiąc, że splamili się używając Wojewódzkiego do reklam. Pan powiedział, że reklamuje ich też Chylińska. Odrzekłam, że dopóki nie zniknie definitywnie dżolo Wojewódzki, klienta ze mnie mieć nie będą. Pan zaakceptował moją argumentację i pożegnał się grzecznie...:)))
Do wpisu: Była sobie dziewczynka
Data Autor
NASZ_HENRY
Wiem jak uzdrowić polską oświatę! Też chciałbym wiedzieć ;-)
To zapewne Pani zna, ale dla innych. Po manewrach gdzieś na Kresach Rowecki ("Grot") został zaproszony na bal. Bawi się ziemiaństwo, elity, wszyscy "ą" i "ę" po francusku. Nagle tę sielankę przerwał jeden z oficerów, który potknął się i wylądował na podłodze, a z jego ust padło soczyste "Kurwa!". Rowecki na to: "Nareszcie coś po polsku".
Floggings will continue until morale improves. (Eton)
Izabela Brodacka Falzmann
Wiem jak uzdrowić polską oświatę. Ale inni nie wiedzą, że ja wiem. Natomiast z wymiarem sprawiedliwości jest gorzej. To nie moja bajka. Co do opisywanej sprawy. Bandyta miał adwokata z urzędu. Bardzo przestraszonego. Jeden z jego akolitów ( bandyty nie adwokata), niejaki Igor napierał fizycznie na świadków na korytarzu sądu i nikt nie chciał interweniować. Siedziałam na ławeczce i czytałam gazetę. Powiedziałam: ' Odsuń się synu , bo mi zasłaniasz". O dziwo się odsunął. Pozdrawiam
Izabela Brodacka Falzmann
Jak to szło? Rick: How can you close me up? On what grounds? Captain Renault: I'm shocked, shocked to find that gambling is going on in here! No i - thousand kisses P.S. Na pewno coś pokręciłam. Przepraszam. Pewien czytelnik prosił mnie już i słusznie, żebym nie pisała po angielsku. Dlatego przerzuciłam się na rosyjski. To dla mnie język bardziej oswojony, domowy. Tak było na Kresach. Trzy słowa po francusku, dwa po angielsku i  jednym palcem na fortepianie "Kartkę dla Elizy".  No dwoma, niech będzie.
Muszę wylać na Panią wiadro zimnej wody. Najgorsi (i jednocześnie najlepsi/najskuteczniejsi) bywają młodzi prawnicy - "young Turks" - proszę pamiętać, że w opisanej przez Panią sytuacji występował jeszcze jeden ważny aktor: adwokat bandyty. Porsche (przed 30) i tym podobne "accoutrements". (Sam nie wierzę, że to piszę. W końcu Porsche - tylko klasyczne 911, żadne Panamera - to bardzo ładne auto. Ale na dojazdy z Wilanowa do Śródmieścia to raczej "overkill".) Jest takie obiegowe przekonanie (zwłaszcza wśród ludzi b. młodych, często wyborców Muszki Mikke) że aby Polska stała się normalna (cokolwiek to znaczy) wymrzeć muszą wszyscy, którzy pamiętają, choćby tylko z dzieciństwa PRL. A ja twierdzę, że wymrzeć musi (jeśli już ktoś musi umierać) także pierwsza fala barbarzyńców urodzonych po 1989 roku. Z czasem się to wszystko, jak zawsze w przeszłości, ucywilizuje. Amerykanizacja systemu sprawiedliwości, którą sugeruje jeden z Pani respondentów - niewykonalna. A sam system amerykański z jego skrajną adwersaryjnością też pozostawia wiele do życzenia. Chociaż, muszę przyznać, że w USA uniewinnienie w opisanej przez Panią sytuacji byłoby całkiem prawdopodobne. Przysięgli powodowani "moral outrage" często uwalniają takich podsądnych. Nawet jeśli robią to wbrew pouczeniu jakiegoś sędziego aktywisty (bo i tacy tam się zdarzają), to jeśli dobrze pamiętam tamtejsze zasady, mamy "mistrial" i oskarżyciel publiczny ze względów ekonomicznych (b. ważne w systemie amerykańskim!) raczej nie zażąda ponownego procesu. (Zasada "double jeopardy" nie dotyczy przypadków zakończonych "mistrial" - ponownie odwołuję się do zawodnej pamięci.) Niestety, Ci sami przysięgli potrafią skazać oskarżonego na podstawie poszlak, bo nie jest sympatyczny. Jak uzdrowić polski system wymiaru sprawiedliwości (podobnie jak publiczną służbę zdrowia, finanse publiczne i parę innych drobiazgów) nie wie nikt. Pozdrawiam.