Otrzymane komantarze

Do wpisu: Tak czy owak Zenon Nowak
Data Autor
Anonymous
Pani Izo! W tej tragifarsie nie należało brać udziału. Metodyka i wyniki były przewidywalne. Ale okazuje się po wystąpieniu Prezesa Kaczyńskiego, że nic się nie stało i w ogóle PKP. Tu widać konsekwentne marnowanie poparcia społecznego poprzez kierowanie go na ślepe tory. Kolejne wybory, do których PiS nie przygotował się ani lokalnie, ani centralnie, ani programowo, ani organizacyjnie. Na koniec - po kompromitacji władz w I turze wyborów - zmarnowana została szansa objęcia przywództwa rzeczywistej większości demokratycznej, która bojkotuje farsę niepodległości. Przywództwa na tymi, którzy pozostaliby w domach. Wystarczyłoby powtórzyć manewr z głosowania nad odwołaniem Gronkiewicz-Walc. Ona miała mniejsze szanse. PiS miał tylko liczyć wchodzących do lokali wyborczych. Też nie dał rady. Postrzegam to już nie jako rozbijanie prawicy, bo dotyczy całej Polski. To nie jest ostrożność to oportunizm.
Izabela Brodacka Falzmann
To prawda, nikt nie reaguje na deptanie po kartach wyborczych w urzędzie Gminy Śródmieście. Wszelkie nieprawidłowości w rodzaju dodatkowe karty do głosowania przewożone w bagażniku pewnego policjanta (w poprzednich wyborach) zostały całkowicie zlekceważone. Ktoś kto upiera się przy sprawdzaniu liczenia traktowany jest jak paranoik nawet we własnej komisji wyborczej. Przecież wszyscy chcą iść jak najwcześniej do domu i po wypłatę. Trudno się zresztą upierać przy ważności kilku głosów gdy zawiódł system.
Teresa Bochwic
Czas drugiego krzyżyka minął. Teraz jest czas przywożenia urny już z głosami, a potem sterowanego starannie bałaganu wszędzie. Biedroń - przeciez podali - mial 3 miejsce w Słupsku. A teraz wygral w II turze. Nikt już nic nie pamięta, nic nie zapisuje się, nie fotografuje. Pełny postmodernizm z wierzchu, żelazna dyscyplina wewnątrz. Ma Pani rację, nikogo to już właściwie nie obchodzi, wygrac mają ci, co powinni.
NASZ_HENRY
Poprawię ten link bo ciekawy jow.pl stąd już działa ;-)
Izabela Brodacka Falzmann
Ja myślę, że gdyby kamera pokazała nawet członków komisji palących  karty wyborcze sąd odpowiedziałby, że to incydent lokalny nie mający wpływu na wynik wyborów. Jeżeli przy tak ewidentnej liczbie nieprawidłowości wmawia się nam że " panowie nic się nie stało" oznacza to , że stupor osiągnął pożądany poziom.
Izabela Brodacka Falzmann
Proszę zajrzeć pod link. Świeci na niebiesko więc zapewne działa. Pozdrawiam.
NASZ_HENRY
To trzeba propagować: "Liczenie głosów odbywa się w miejscu publicznym, w świetle jupiterów w obecności dużej liczby kamer." Od dziś ;-)
Izabela Brodacka Falzmann
Tekst drukowany w numerze 48 ( 389) Gazety Warszawskiej
Do wpisu: Syndrom szkokholmski
Data Autor
Droga Pani Izabelo, Zastanawiam się jedynie nad tym, czy to naprawdę syndrom sztokholmski - czy może brak rzeczywistej opozycji? Może rzekoma opozycja w sejmie to też część układu? Pozdrawiam serdecznie.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też serdecznie pozdrawiam. Faktycznie władzuchna wredna nam się trafiła.
Izabela Brodacka Falzmann
Znam ten tekst i się zgadzam. Trzeba wyjątkowej ignorancji, żeby uważać, że tak grubymi nićmi szyte numery przejdą niezauważone. Albo traktować to jako swoisty eksperyment. Tak twierdzę. Pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też serdecznie pozdrawiam. Musimy nasze cenne rączki chować. Może się jeszcze przydadzą:)
Izabela Brodacka Falzmann
Oczywiście, ze nikt nie powinien kwestionować badań exit poll. Statystyka daje narzędzia do wychwycenia nawet takich błędów jak "błąd ochotnika" czyli błąd systematyczny próby w badaniach Kinseya. Jak wiadomo dokonał tego Abraham Harold Maslow. Znajomość statystyki na tym poziomie jest obecnie dostępna studentom niższych lat socjologii. Nie jest to żadna wiedza tajemna. To co opowiadają politycy z prezydentem włącznie świadczy o ich kompromitującej ignorancji.
Matematycy, logicy i statystycy są pewni. I właśnie to należy podkreślać, że to nauka mówi- NIEPRAWDOPODOBNE. Ponadto należy odróżniać i podkreślać różnicę sondaż a badanie exit poll: -exit poll to BADANIE przeprowadzane metodami naukowymi, a nie zwykły SONDAŻ -jest robione natychmiast PO dokonaniu aktu głosowania, a nie w jakimś teoretycznym czasie przed teoretycznym zdarzeniem -było przeprowadzone na ok.87.000 próbie -zawiera wiele pytań, w tym takie by wychwycić nieścisłości w odpowiedziach badającego i je wyeliminować -IPSOS jest trzecią firmą na świecie, przeprowadzającą takie badania -w badaniach tego typu granica błędu to max.2%.
Syndrom ofiary wystąpiłby tylko wtedy gdyby była ofiara i oprawca. Oprawca wprawdzie jest ale nie ma ofiary. Coca Cola jest ? jest, kiełbasa na grilla w niskiej cenie jest?jest, więc o co kaman. Stawiam wszystko ,że tylko zgniłki inteligenckie znów coś wymyślają a przecież wiadomo , że wszystko jest w jak najlepszym porządku a jeśli ktoś myśli ,że jest inaczej niech wspomni słowa prawdziwych kierowników naszej Rzeczpospolitej, które od rana do nocy wdrukowują od lat z dużym sukcesem poprzez media ,że„Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie w interesie klasy robotniczej, w interesie chłopstwa pracującego i inteligencji, w interesie walki o podwyższenie stopy życiowej ludności, w interesie dalszej demokratyzacji naszego życia, w interesie naszej Ojczyzny”Na spotkaniach towarzyskich , niezobowiązujących rozmowach ,na imieninach u cioci nie raz tę rękę klasa nie tylko robotnicza zamierzała mi odrąbać .Jest dobrze a będzie jeszcze dobrzej. Serdeczne pozdrowienia z Pomorza.
jazgdyni
Witaj Izo Jako umysł ścisły, logiczny i pragmatyczny powinnaś zapoznać się z tym, oczywiście, o ile już tego nie znasz. 3obieg.pl Matematyka się nigdy nie myli. Rozkłady zazwyczaj są normalne, krzywa Gaussa, czy dzwonowa, to nie żadna parabola. A punkty nieciągłości, których pełno w matematycznym modelu ostatnich wyborów, to niestety fałszerstwa. Nic innego. Naukowcy wątpliwości nie mają - takich wyników, bez fałszerstw, być nie może. Serdeczności
Wrredność tej waadzy przekracza jakikoleiwke granice. i tyle i aż tyle................... Serdczne ukłony dla Pani
Do wpisu: Lekcja anatomii
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Pan Brandwain może sobie wypisywać co tylko chce. Mieszkając w Izraelu. Ciekawe czy ma coś wspólnego ze wspaniałym znawcą literatury francuskiej . Nazywał się Rachmiel Brandwain. Mam na przykład na półce: Charles Fourier Myśli [w:] Utopia walcząca, wyboru i opracowania dokonał: Rachmiel Brandwajn, Warszawa 1962 . Pan Brandwain wyjechał z Polski po 68 roku. Nie chciał wyjeżdżać. W Izraelu czuł się źle. Straciliśmy z nim kontakt. Jego postać jest bardzo ciekawa. Był natchnionym wykładowcą . Moim zdaniem samoukiem. Mówił po francusku bardzo brzydko. Sam opowiadał, że trafił na katedrę z czołgu sowieckiego. Nie wiem czy to prawda czy żart. Wiedział, że w Polsce panują pewne stereotypy i mógł te stereotypy podsycać dla perfidnego żartu. Ponure to czasy gdy żartu nie można odróżnić od prawdy. I tak studenci go uwielbiali. Zainspirowała mnie Pani do napisania o różnych wyjeżdżających. A sprawą Telegrafu zajmował się sąd. Przecież Pani chyba wierzy sądom.
lala
Deklaracja-fragment Tel Aviv 07.10.2007 Ja, Mei Bar (Brandwain) urodzony 17 października 1951 w Polsce w Warszawie zamieszkały w Izraelu w zamieszkały w Kiryot, legitymujący się izraelskim dowodem tożsamości Nr 068452325, jako były wspólnik firmy Art.-B oświadczam pod pełną odpowiedzialnością co następuje: W czasie działalności firmy Art.-B w Polsce finansowaliśmy partię polityczną Porozumienie Centrum (PC) założoną przez braci Jarosława i Lecha Kaczyńskiego, której byli przywódcami. Obydwaj bracia Kaczyńscy w sposób wyczerpujący byli oficjalnie informowani na bieżąco o faktach finansowania ich i ich partii politycznej pochodzących z Art.-B z operacji finansowej Oscylator. Jednym z dowodów na to jest sprawozdanie złożone dnia 19 stycznia 1993 roku na ręce Marszałka Sejmu Pana Wiesława Chrzanowskiego przez Macieja Zalewskiego, ówczesnego Sekretarza Stanu Kancelarii Prezydenta R.P. oraz posła na Sejm R.P. W czerwcu 1991 roku na żądanie braci Kaczyńskich środki oscylatora w wysokości 17 mld PLZ (ówcześnie równowartość 1,7 mln USD zostały przekazane bezpośrednio Maciejowi Zalewskiemu w gotówce na zakup akcji spółki Telegraf przez Art.-B. Jednocześnie na konto firmy Telegraf dokonano przelew w wysokości 40 mld PLZ równowartość 4,2 mln USD na pokrycie niespłaconego kredytu udzielonego tej firmie przez Bank PBH w Krakowie. Założona we wrześniu 1990 roku Spółka Telegraf finansowała działalność partii PC kierowanej przez braci Kaczyńskich. Prezesem spółki był Maciej Zalewski. W akcie oskarżenia przeciwko Bogusławowi Baksikowi i Andrzejowi Gąsiorowskiemu i mnie cynicznie wliczono tę kwotę jako nierozliczone środki nielegalnie zagarnięte z systemu bankowego !! Oświadczam z pełną odpowiedzialnością, że firma Art.-B została oszukana przez braci Lecha i Jarosława Kaczyńskich. Po braku akceptacji z naszej strony do dalszej współpracy z braćmi Kaczyńskimi oraz dalszego wykorzystywania nas do finansowania ich poczynań, nasza działalność została przez nich nagle uznana za kryminalną i niebezpieczną dla systemu działania państwa polskiego"
Izabela Brodacka Falzmann
Gdyby jeszcze Panu się podobały.....:)
NASZ_HENRY
Mojej cioci Pani dowcipy się podobają ;-)
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też jestem przeciwna wtrącaniu się państwa w sprawy na przykład rodziny. Szczególnie, że państwo w trosce o dobro  dzieci zagwarantowało sobie monopol na handel dziećmi. Jeżeli wykryją, że jakaś matka z biedy sprzedała niemowlę obcym ludziom zgorszenie nie ma końca. A co robią ośrodki adopcyjne, szczególnie zajmujące się adopcjami zagranicznymi? Cena zdrowego  niemowlaka w UE to 7000 euro. Istnieją dowody tego procederu. Podobnie państwo zagwarantowało sobie monopol na przemoc tępiąc wszelkie formy samoobrony. Wiele lat temu jeszcze za PRL do sąsiada włamał się złodziej. Milicja Obywatelska wywiozła bandytę  na noszach. Sąsiad sam bronił swojej własności. Panowie z MO podziękowali mu grzecznie za współpracę.  Dziś sąsiad nie wyszedłby z kryminału. Takie państwo faktycznie nie jest nam potrzebne. Niech więc nie zabiera nam pieniędzy. Jednak projekt powierzenia strzeżenia porządku lokalnym grupom samoobrony pachnie dziś trochę SF. Jakieś "The Day After Tomorrow".
Możnaby podejrzewać, że na tym etapie nie do końca degenerat. Ale sądzę, że nie mając oczywiście dowodów, że ze swoich "świństw" nie był w stanie i nie jest nigdy się wycofać. Dlatego takich tylko prac po mordzie- obojetnie nawet na seminarium- są przerwy na kawę1 Zaręczam, że wielu się przyłączy. Z wyrazami głębokiego szacunku,
Ilość anomalii anatomicznych i medycznych w trzeciej RP jest faktycznie imponująca. Jeden z polityków tak skutecznie przeciążył sobie goleń, że krążył po cmentarzu jak pershing jakiś. Syn polityka, który umieścił się (jakże trafnie) między prawą a lewą nogą, doznał pomroczności jasnej (czy jakoś tam). Jeszcze inny wybitny polityk nosił ze sobą przyrodzenie w teczce i potrząsał nim na konferencjach prasowych. Pewien wybitny polityk nie może ze względu na stan zdrowia zeznawać w sądzie. Ciekawostką jest to, że wszystkie orzeczenia medyczne dotyczące jekże uciążliwych dolegliwości podpisują autorytety medyczne, ludzie uczeni i jakże skromni - nikt nie zna ich imion nazwisk i miejsc zatrudnienia. A jeśli chodzi o liberalizm sam jestem zwolennikiem tego by państwo nie ingerowało we wszystkie dziedziny życia. Państwo bierze na siebie zobowiązania z których potem się nie wywiązuje (bo wywiązać się nie może) a potem oświadcza "róbta co chceta, radźta sobie sami" (ale kasę wyrywa pod przymusem). Przykład: po paru latach zmuszania ludzi do OFE okazuje się, że OFE są złe a nas czeka co najwyżej renta socjalna (o ile ZUS przetrwa jeszcze parędziesiąt lat). To co teraz nazywa się liberalizmem to w rzeczywistości libertynizm, pieniądze obywateli mają wspierać gender, aborcję, in vitro i eutanazję.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też zrobiłabym to chętnie ale było to seminarium naukowe ( naukawe?) Mówiono o teoriach Nasha itp. Mój dowcip dopiekł facetowi. Wybiegł za mną do szatni pytając : " Dlaczego pani mi to zrobiła?. Dla głupiego dowcipu pani mnie ośmieszyła w moim środowisku". Cóż mogłam odpowiedzieć. Powiedziałam: " Proszę zauważyć, że pan sam się ośmiesza".