|
|
Izabela Brodacka Falzmann Tu chodzi raczej o zużycie się słów. I o to, ze czasem jest zbyt późno, żeby je ratować. Dokładnie to samo pisał Sołżenicyn gdy uratowany od komunistycznej opresji został skazany na życie i myślenie w obcym języku. Miał świadomość, że język rosyjski umiera i postulował ratowanie słów. Język umiera czasem z przyczyn naturalnych. Pytałam kiedyś uczniów co to jest " koromysło". Było mi potrzebne jako przykład dźwigni. Nikt nie wiedział. Bo kto dziś nosi wodę? Pozdrawiam |
|
|
Dzień dobry,
Ad vocem " Tout le monde dit et repete - Je t'aime. Il faut faire attention aux mots. Ne pas les repeter a tout bout de champs. Ni les employer a tort et a travers, les uns pour les autres, en racontant des mensonges. Autrement, les mots s'usent. Et parfois, il est trop tard pour les sauver" Erik Orsenna - La grammaire est une chanson douce.
Pozdrawiam. |
|
|
Krzysztof Ligęza "neoliberalizm podobnie nadaje nowe znaczenia odwiecznym słowom."
Owszem. Oraz z tym dopowiedzeniem, że wskazane pułapki niewolą nawet tych, którzy zdają sobie sprawę z ich istnienia.
Proszę zauważyć, jak często my sami zgadzamy się tytułować "politykami" pospolitych oszustów, złodziei i bandytów, a "polityką" ich oszustwa, ich złodziejstwo i ich bandyctwo. Jak powszechnie pozwalamy wmawiać sobie, że polityka nie jest rozumną i odpowiedzialną troską o dobro wspólne, tylko procesem zdobywania i utrzymywania władzy, w którym każda metoda bywa dopuszczalna, niezależnie od jej konotacji moralnej. Tak jakby w tej jednej sferze ludzkiego życia etyka nie obowiązywała. I tak dalej, i tak dalej. |
|
|
.."nalezy odmowic wykonania takiego rozkazu".. piekne to slowa.ale diabel tkwi w szczegolach jak zwykle!jesli dobrze rozumiem to ludzie winni rodzic sie z wysokim poczuciem etyki i moralnosci! bo niby skad maja brac wzorce? kto im ma powiedziec co jest dobre a co zle?jesli Profesor prawa chowa glowe w piasek i udaje strusia?skad student prawa ma brac wzorce? on moze znac wszystkie kodeksy na pamiec! cale kpk moze pani wyrecytowac i co z tego? co z tego jak nie umie myslec? nie umie interpretowac tego prawa? bo kto mial go tego nauczyc? wie pani ilu jest w polsce nauczycieli akademickich? tych od prawa? to latwo policzyc! i co? odwalili swoja robote, wzieli pensje, sa czlonkami z ramienia i po linii roznych madrych "gremiow" , czesto i gesto nawet miedzynarodowych!wow! Pan prof. Iksinski (nawet muszke zaklada) , Pani prof.Ygrek tak szanowana ze jest czlonkiem tytularnym i nawet wiecej roznych komitetow w Gornej Volcie i innym Zimbabwe!a w polsce jest jak jest! i kto to ma zmienic?zwykli ludzie?oni zmienili (lub nie ) swojego burmistrza , wojta, radnego itp! a kto ma oczyscic swiat nauki?kto ma powiedziec ze krol jest nagi?jesli profesor medycyny bierze lapowki za zabieg, i nawet sa stawki oficjalne!powtarzam profesor!i jest na to przyzwolenie! jesli sady wydaja takie wyroki ze prosty czlowiek pyta o co tu chodzi? wiec pytam kto temu jest winny? tylko PO? tylko iles tam lat pod rzadami komuny?jak przyjezdzam do polski to pytam. dlaczego ciagle nie ma w polsce drog! kiedy upadla komuna? to co? nie ma w polsce politechnik?nie ma inzynierow? brakuje kamienia? piasku?smoly, asfaltu?nie ma w polsce ruskich! juz nie ma! a moze sie myle? polska jest w unii? a moze i tu sie myle? na kazdym kroku, na kazdym kroku jaakiego by nie poruszyc tematu to rece opadaja!patrze przez okno....krowa , kon, kura kaczki, pies......dluzyzna , prosze pana dluzyzna. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Wolno powiedzieć, ale proszę się zastanowić jakie konsekwencje ma ustalenie, że konkretny sędzia jest głupi. Kowalski powie: " zmienić sędziego" albo " wprowadzić dodatkowe egzaminy na prawo" albo" wprowadzić na prawie dodatkowe zajęcia". Tymczasem na tych dodatkowych zajęciach student prawa będzie indoktrynowany syndromem Gardnera. Bo nowotwór zaatakował już mózg.W końcu lat 60-tych niemiecki neomarksista Rudi Dutschke sformułował hasło „marszu przez instytucje”. Nowatorstwo idei polegało na tym, że lewica miała objąć władzę nie w wyniku rewolucyjnego przewrotu, niszczenia instytucji starego systemu i tworzenia instytucji nowych, ale przejmowaniu instytucji starych i zmiany ich charakteru. Jednym słowem – stary system ze swoimi tradycyjnymi instytucjami miał stać się w istocie systemem komunistycznym. To samo postulował Ortega y Gasset. I to się dzieje. Do Kowalskiego ma dotrzeć, że skazany jest na swój rozum i swoje sumienie. Jeżeli pacjent krzyczy podczas pobierania narządów znaczy, że żyje i nic pielęgniarza nie obchodzą definicje śmierci. W taki sposób amerykański pielęgniarz uratował życie pacjentowi przeznaczonemu "do rozbiórki", który żyje i udziela wywiadów. Podobnie - cokolwiek nie twierdziłby Gardner czy nie Gardner nie wyrywa się matce z rąk dziecka i nie wiąże jak barana ( Kobyla Głowa) . Należy odmówić wykonania takiego rozkazu. Ale w tym celu trzeba mieć w sobie odrobinę ducha anarchistycznego indywidualizmu. Rozumieć, że za swoje czyny odpowiada się samemu i żaden system w ostatecznym rachunku nas nie usprawiedliwi. |
|
|
czyli nie wolno mi powiedziec ze taki a taki sedzia wydaje glupie wyroki!jest niedouczony! mam wszem opowiadac ze to wina "jakiegos" Gardnera? i to wszystko? i zwykly Kowalski zrozumie to? pomysli , pokiwa glowa i....?
droga Pani jesli chce pani cytowac Joyce'a drobnym pijaczkom pod budka z piwem to prosze bardzo! prosze brac ten kaganek i ..pod strzechy! ale czy to nie bedzie para w gwizdek?chce pani tym samym jezykiem zwracac sie do intelektualistow, biznesmenow, lemingow, prostaczkow, prostych ludzi ze wsi, drobnych pijaczkow?prosze nie brac tego do serca....mimo wszystko lubie czytac pani teksty:) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Nie jest możliwe żeby lekarz na OIOM nigdy nie słyszał o problemach tak zwanej " śmierci mózgowej". Tyle, że nic go to nie obchodzi bo ma procedury, które go kryją. Znajoma anestezjolog przeszła na emeryturę bo nie mogła znieść tego w czym musiała uczestniczyć. Uciekła -ale nie pomogła tym pacjentom, którzy po stwierdzeniu śmierci mózgowej stają się prawnie żywymi trupami, czyli zbiorem tkanek. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja też nie będę robić, dziękuję. Tak to powinno działać. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Sytuacja jest tak powszechna, że nie wystarczy wskazać palcem na przykład lekarza, który zdecydował rozebrać pacjenta na części zamienne. Lekarz ma za sobą procedury, przełożonych , przepisy. Taka jest pragmatyka. To są już sprawy cywilizacyjne. Panią Kątną wskazałam z imienia i nazwiska jako szkodnika. To ona właśnie implantuje nieistniejący syndrom Gardnera w sądach polskich. Sędzia rodzinny ma wprawdzie imię i nazwisko, ale takich spraw jest w Polsce tysiące. Proszę wpisać w wyszukiwarkę: "Kobyla Góra odebranie dziecka" i obejrzeć wstrząsający film. To dziecko zostało odebrane właśnie w powołaniu się na syndrom Gardnera. Uważam, że ważniejsze jest żeby ludzie dowiedzieli się jaki był z tego Gardnera ptaszek niż żeby wskazać jakąś niedouczoną sędzię która zawierzyła broszurkom. |
|
|
witam pania, ja jak zwykle lyzeczke dziegciu....
co mi sie podoba ? to co pani napisala :) co mi sie nie podoba ? te komentarze , tych co to sa za a nawet i przeciw! bez zadnej nuty refleksji......wypada tu powtorzyc "slowa, slowa, slowa...!
francuzi by powiedzieli ; "ce que vous faites - c'est une langue de bois" !
opisuje pani zjawiska ktore dzieja sie tu i teraz..i slusznie! ale opis jest taki troche "bezosobowy"!tzn jakis "sad" kogos skazal, "ktos" na sile cos wprowadza lub propaguje lub wciska na sile! itp!zwracam uwage na te formy bezosobowe;sad, ktos, itp, jakas uczelnia, jacys profesorowie ! przeciez sad ma imie i nazwisko do cholery!przeciez profesorowie maja nazwiska i pracuje na tej czy innej uczelni! a co robia rektorzy , senat czy tez inni profesorowie o niekwestionowanycm autorytecie? pozycja strusia? czy tez oni sa ponad to! waga nauki zaslania im oczy? oni nie beda sie babrac w tym pospolitym dyskursie dotyczacym na przyklad tego Hartmana!? do cholery jak ja mam szanowac niby tych profesorow , te "autorytety moralne" jak oni sie boja wlasnego cienia?profesor z dorobkiem naukowym ktory woli sie nie wychylac bo go moga "wyrzucic z uczelni"? wykladowcy , profesorowie prawa ktorzy wypuszczaja(daja zaliczenia) takie miernoty ktore zostaja "sedziami? to nie sa "oni" to jest ta a nie inna "zosia kowalska" ktorej udalo sie skonczyc prawo , pozaliczac kursy , aplikacje i ciut po znajomosci zostala sedzia! dlaczego zaden profesor nie walnie dlonia w stol i powie co mysli? bo sie boi? ja gardze takimi ludzmi! stad sie bierze cale zlo i to przyzwolenie na zlo!inaczej to tylko slowa, slowa, slowa...... |
|
|
Anonymous Właśnie. Przecież to już było. Przy okazji przypomniało mi się jak oczekując na egzamin filozofii przeprowadzany dla wygody egzaminatora w szkole partyjnej znalazłem ogłoszenie "Uprasza się o zwrot książek do biblioteki. Te osoby, które książki z biblioteki wypożyczyły". Uśmiałem się ale nie poczułem się pokrzepiony. Współcześni towarzysze też są i straszni i śmieszni. |
|
|
terenia Szanowna Pani
Trochę obok tematu Pani notki,niemniej warto zauważyć i propagować ważną inicjatywę na FB "Świątecznych zakupów nie
robię w E-mpiku
facebook.com
Otóż kampanię świąteczną (Boże Narodzenie) E-mpiku mają firmować dwie osoby niejaka M.Czubaszek i satanista Nergal (wiemy doskonale jakie prezentują "wartości")
pozdrawiam i kłaniam się pięknie.
terenia,Kraków |
|
|
problem w tym, że decydenci w OIOM w ogóle nie znaja zagadnienia.Nie przeszkadza to, by byli "wybitnymi " przedstawiecielami problemu. Znam to z autopsji- 40 lat pracy !
Seerdeczne ukłony dla Pani! |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann James Kalb jest autorem książki pod inspirującym i właściwie wszystko wyjaśniającym tytułem: "The Tyranny of Liberalism: Understanding and Overcoming Administered Freedom, Inquisitorial Tolerance, and Equality by Command". Pokuszę się kiedyś żeby ją streścić. Kiedy moje koleżanki z ruchu obrony życia "Gaudium Vitae" walczyły o właściwe ustawodawstwo mówiłam zawsze: " troszczmy się o to żeby eutanazja, aborcja nie były przynajmniej przymusowe" . To co 30 lat temu wydawało się nam paradoksem, intelektualnym żartem okazuje się ponurą prawdą. Pozdrawiam serdecznie. |
|
|
gorylisko Witam Pania ze slonecznej...hmmmm,akurat niezle leje, Madery... pani tekst jak zwykle znakomity... tak,slowa, slowa, slowa... one nic nie kosztuja, za to czasem tak potrafia wykrzywic rzeczywistosc, ze klekajcie narody...
swego czasu znakomity pisarz, Michail Bulhakow wynalazl termin... towar drugiej swiezosci... te slowa o ktorych pani wspomina to wlasnie towar drugiej a nawet i trzeciej swiezosci... to cos, co jest zwyklym oszustwem ubranym w parodie szat przyzwoitosci...
takie cos, co to mowi o tolerancji a nawet nie potrafi wyjasnic co ona jest ta cala tolerancja... myli to ze zwykla akceptacja, afirmacja i zwyklym serwilizmem wobec moralnosci motlochu...tego samego motlochu ktory kiedys wrzeszczal ukrzyzuj go, ukrzyzuj go...
klaniam sie nisko Szanownej Pani...
|
|
|
jazgdyni Znaczenie słów...
To nie jest takie proste, jeżeli wierzyć Chomsky'emu.
Potrzeba stuleci by wyprać słowo z oryginalnego znaczenia.
A socjotechniczne zabiegi komuchów? Czy ktoś poważny brał to na serio? Oprócz oczywiście politruków, którzy to mieli wdrukowane.
Ja, prywatnie, obawiam się inwazji technicznej. Internet, tablet, smartfon, chip wszędzie może kompletnie i na trwałe zmienić cywilizację. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann To prawda, zauważ,że komuna też zmieniała znaczenie słów. Jak zauważył socjolog Jakub Karpiński ( nie tylko on, ale jego czytałam) zmieniała słowa przez dodanie przymiotnika. Demokracja była ludowa i to " ludowa" unieważniało słowo demokracja, moralność była socjalistyczna, a sprawiedliwość społeczna. Sprawiedliwość społeczna dopuszczała rabunek, moralność socjalistyczna morderstwa sądowe, a ludowa demokracja -zamordyzm. Teraz neoliberalizm podobnie nadaje nowe znaczenia odwiecznym słowom.
Pozdrawiam |
|
|
jazgdyni Witaj Izo
Czy może się mylę, ale zauważyłem pewną frustrację, zagubienie i niepokój. Zresztą bardzo słuszne.
Powiem ci tak (jak mówi moja wnusia) - mamy to nieszczęście żyć w przełomowym momencie próby upadku cywilizacji. Piszę próby, bo jeszcze walczymy, także z Twoją pomocą, by do tego upadku nie dopuścić.
Rozpad cywilizacji, to przede wszystkim zmiana zasobu wartości i właśnie - to co piszesz zamiana znaczenia słów. Nowy kod czeka, a w międzyczasie relatywizm pojęć i znaczeń.
Uważam, że musimy zmobilizować wszystkie zdrowe siły Europy, z silnym poparciem kościoła, jezeli chcemy, zeby nasze standardy się zachowały.
Po cichu liczę na rozpad EU i kompletny upadek neo-liberalizmu.
Uściski |