Otrzymane komantarze

Do wpisu: Wolny rynek handlu pozwoleniami
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też pozdrawiam. I też chętnie uciekłabym spod wszechwładzy banksterów. Poza Węgrami kusi Islandia. O Islandii u nas nawet się nie mówi. O Orbanie bardzo niechętnie. A przecież wskazują drogę. Może ścieżynkę nie drogę, ale dobre i to.
Adam66
Świetny artykuł, jest tylko jeden problem - pisze Pani w czasie przyszłym o firmach, które powstaną zakładając za nas odpowiednie kwoty. Niestety, w dużej mierze jest to już czas terażniejszy, w Polsce jeszcze niedopracowany ale na zachodzie już wdrożony. Mieszkam od lat w Kanadzie, przyjechałem tu "za chlebem" no i zostałem białym niewolnikiem... System tutaj jeszcze nie jest całkowicie domknięty ale zdecydowanie bardziej zaawansowany niż w Polsce. Wprawdzie obrót gotówką jeszcze jest legalny ale z tego co się tutaj dzieje to wszystko wskazuje na to, że długo to nie potrwa. Oczywiście mam możliwość wyjazdu tylko gdzie - pętla się zaciska globalnie... Z polskiego punktu widzenia osiągnąłem sukces, żyję w tzw. wolnym kraju, zdobyłem tutejsze wykształcenie (słono za nie płacąc), mam nieżle płatną pracę, dom, samochód (raczej bank ma, ja tylko za to płacę) - to dlaczego narzekam? Raczej nie nazwałbym tego narzekaniem tylko próbą uzmysłowienia Polakom w Polsce żeby nie ściągali bezkrytycznie tzw. zachodnich rozwiązań, przede wszystkim systemu finansowego bo to zakładanie sobie sznura na szyję. Jak pokazał Orban, można i trzeba się lichwiarzom postawić i to z sukcesem, gdyby język węgierski nie był taki skomplikowany to może bym się tam przeprowadził... ;-) Pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Zwierzątko mieszkało w małym stawku dwoistym ( stąd nazwa) do którego najłatwiej dotrzeć z przełęczy Karb. Faktycznie raczej niejadalne ale unikalne. Zazdrościli nam go przyrodnicy z całego świata. No i się obraziło i wyginęło. I nie ma czego zazdrościć. Faktem jest, że wiele gatunków nieodwracalnie ginie. Ale absurdem jest zgoda na giniecie ludzi dla ochrony jednego z ginących gatunków.Tak jak absurdem jest budowanie przejść dla jeży pod autostradą gdy brakuje pieniędzy na bezkolizyjne przejazdy przez tory kolejowe dla ludzi.
gorylisko
do komentarzarza Kaziemierza Koziorowskiego... kapewu czy woli pan aluzju paniał
gorylisko
hmmm, zajrzałem do wujka google...ciekawe zwierzątko...za lat studenckich przechodziłem niejednokrotnie doliną stawów gąsiennicowych... czy to tam występowało to dziwo ? no i konsumpcyjnie to cóś nie wygląda co do równości zwierząt...zgadzam się, równe i równiejsze... np. czy piesek Kory Jackowskie jest równy czy równiejszy ? czasem mam wrażenie, że w/w Kora bez swojego pieska nie wiedziałaby co myśleć... ;-) o krowach też słyszałem, miały mieć i chyba nawet zakłada im się specjalne majtki (??) gdzie zbiera się gazy tak niebezpieczne... qrka wodna czy ci ludzie naprawdę nie mają nic innego do roboty ??!
Jabe
Skąd ta konkluzja?
Jabe
Szanowny Panie Ewolucyjnie Starszy, Istotnie pewne sprawy mnie intelektualnie przerastają. Dlatego pytam. Odsyła Pan do swojego komentarza na temat ocipienia i puszczania bąków? Nie ma się czym chwalić. Raczyłby Pan swoje myśli zwerbalizować w przystępniejszy sposób? p.s. Informuję, że nie jestem z paczki hejterów wg kopaczki, cokolwiek to znaczy.
Jabe
Libertarianie upodobali sobie wolność, swobodę od dyktatu państwa. Wolność jest celem samym w sobie, nie panaceum na cokolwiek. Błędem jest sprowadzanie tego do wolnego rynku. Nawiasem mówiąc, niektórzy w tym błędzie idą dalej i mylą libertarian z finansistami pokroju Petru. Koncesja jest ustępstwem państwa, które, uzurpując sobie wyłączne prawo do czegoś, pozwala komuś się tym zajmować. Jeśli te pozwolenia istotnie są koncesjami, to rzeczywiście dziwne, że są zbywalne, ale sprzeczności w tym nie ma.
marsie
Albo jak Platforma - Obywatelska! Pozdrawiam Panią!
Izabela Brodacka Falzmann
Hucpa na hucpie jedzie i hucpą pogania.
Izabela Brodacka Falzmann
Grzecznie wyjaśniam. Koncesja, pozwolenie to coś zupełnie sprzecznego z jakkolwiek rozumianym wolnym rynkiem. Sprzedawanie na wolnym rynku koncesji to prawie oksymoron. To tak jak "lodowaty upał" albo "szlachetny zbrodniarz". Naiwni libertarianie uważają, że wolny rynek załatwi wszystko, że jest panaceum na bolączki życia społecznego. Tymczasem jak widać można postulować wolny rynek koncesji. To właśnie zrobili Niemcy. Próbowałam argumentować przez reductio ad absurdum. Jeżeli Pan nie zrozumiał -widać nieudolnie. To przepraszam.
Izabela Brodacka Falzmann
Polowanie prądem jest dość barbarzyńskie bo dużo ryb porażonych zdycha gdzieś w szuwarach i się marnuje. Na Jezioraku to bardzo popularny sposób kłusowania. Co do planktonu - 25 lat temu uczestniczyłam w konferencji naukowej W Darłowie, gdzie chciano posadowić elektrownie jądrową. Oczywiście byłam przeciw. Nie podpisałam jednak protokółu końcowego gdyż jako podstawowy argument przeciwko tej lokalizacji uznano, że zrzuty gorącej wody będą szkodzić planktonowi.
Izabela Brodacka Falzmann
Specjaliści od globalnego ocipienia doszli już dawno do wniosku, że transpiracja ubocznych produktów trawiennych zagraża Matce Ziemi i proponowali drastyczne zmniejszenie populacji krów. Jakby krowy nie były elementami biocenozy, którą rzekomo chcą chronić. Wiemy przecież dobrze,że choć wszystkie zwierzęta są równe są wśród nich równiejsze. Okazuje się, że najrówniejsza z równiejszych jest branchinecta paludosa czyli skrzelopływka bagienna. Jest to gatunek arktyczny o zasięgu cirkumpolarnym, który do roku 1968 występował w Polsce w Dwoistym Stawie Gąsienicowym w Tatrzańskim Parku Narodowym. Walka z globalnym ociepleniem to walka o przetrwanie skrzelopływki. My Polacy nie potrafiliśmy docenić zaszczytu jaki nam sprawiała pojawiając się okazjonalnie w Dwoistym Stawie. Jak okazjonalnie wiem najlepiej bo jako wolontariusz TPN spędziłam upojny miesiąc na próbach jej odłowienia do celów oczywiście badawczych a nie konsumpcyjnych.
gorylisko
witam Szanowną Panią... pełna zgoda, handel tymi certyfikatami to krecenie kasy z powietrza dosłownie... to co mnie dziwi, że ludzie tę bzdurę traktują serio... cała masa fizyków, chemików, klimatologów puka się w czoło... a propos, dzisiaj rano kolega narzekał,"bloody cold" na co ja przypomniałem, że to niemożliwe bo mamy globalne ocieplenie (moim zdaniem ocipienie) i powinien mówić "ciepło inaczej" hmmmm... mam trochę mieszane uczucia wobec damy... ale może opodatkują za przeproszeniem puszczanie bąków ? albo ustalą limity na ilość oddechów na dobę ? W podręcznikach historii za komuny opisywano jak w głupich państwach hellenistycznych opodatkowano powietrze... a co teraz mamy ? a jak pytałem o opłaty klimatyczne to wielu udawało i udaje, że nie wiedzą o co chodzi...
gorylisko
przeczytajcie towarzyszu komentarz powyżej...najwyraźniej widać, że pewne sprawy i to nie za trudne przerastaja pana możliwości yntelektualne... może dmuchanie balonów dla dzieci będzie odpowiednim zajęciem dla pana... przy okazji może zrozumie pan towriszcz czym się różni dęcie balonu z zadęciem yntelektualnym... a tiepier ruki poszwam, szagom na sybir i świeże powietrze, maaarszsz jezeli jesteś pan z tej paczki hejteów wg kopaczki to zaszczytu im pan nie przynosisz
Kazimierz Koziorowski
do Jabe komentatora przedmowcy: jezeli nie rozumiesz o co autorce chodzi to znaczy ze tresc nie jest przeznaczona dla ciebie. gdybys chcial(a) polemizowac albo cos dodac do tresci to mozna byloby ci zaczac wyjasniac o co chodzi. niestety dlatego traktuja nas jak niewolnikow bo wiekszosc nie rozumie o co chodzi
NASZ_HENRY
Hucpa klimatyczna rodzi hucpę certyfikatów ;-)
Jabe
O co Pani właściwie chodzi?
Do wpisu: Kapłan, błazen czy prostytutka
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Niech go sami znajdą. Nie zajmuję się autopromocją.
"Niech sobie artyści żyją w chwale, niech kontemplują we własnym gronie swoje noble oraz nike i niech wreszcie przestaną zatruwać publiczną przestrzeń produktami swoich ideologicznych konwulsji." Wyśle Pani ten artykuł Zelnikowi i Krauzemu?
Izabela Brodacka Falzmann
To Kołakowski uświadomiwszy sobie, że był kapłanem złego obrządku raczył przypisać sobie rolę błazna. Celował w Stańczyka czyli tego, który mówi prawdę. Błazen królewski to instytucja. Błazen PRL to najemna prostytutka. Nawet ten zawód potrafili sprofanować. Osobną sprawą są ich osobiste perypetie. Konfitury na półce pachną, a tu absolut wzywa. Ale to już nie podlega naszej ocenie.
gorylisko
Witam Panią... Trudno nie zgodzić się z Kazikiem... przykład daje także azja który nie chce zejść z pala bo i tak jest nadziany... ;-) swego czasu w skeczach radiowej trójki "rycerzy trzech..." no cóż, nie gryzie się ręki która karmi... zaś olbrychski zachował się jak azja wobec Rzeczypospolitej... jeśli chodzi o instytucję błazna to nazwanie tych ludzi błaznami to niezasłużona nobilitacja... Waldemar Łysiak w swojej pracy pt. "MW" opisał istotę fachu czy stanowiska błazna... polegała ona na mówieniu prawdy... z tego wynika jasno, ze nikt z obecnego towarzystwa opisanego przez Panią...nawet nie zasługuje na to szlachetne miano... po prostu pojęcie prawdy jest dla nich pojęciem obcym... w tejże pracy, Łysiak mówi, "pokaz mi swojego błazna a powiem ci jakim królem jesteś..." pozdrawiam Panią
Do wpisu: Rozwiązanie hybrydowe
Data Autor
Jabe
Biskupi poparli kontrakt założycielski III RP. Coś musieli za to dostać. Religia w szkole wygląda wręcz na sabotaż. Żeby się dowiedzieć, jakie są skutki, wystarczy spytać dowolne dziecko w wieku szkolnym.
"Wprowadzenie religii do szkół traktowane jako zwycięstwo prawicy pogorszyło sytuację" Jest to kontrakt pomiedzy władzą, a kościołem, z którego oboje czerpią zyski - deal ten trwał również za czasów stalinowskich To że cierpi na tym jakość poziomu nauczania religi i pozostałych przedmiotów jest mało istotne.
Izabela Brodacka Falzmann
Miło mi Pana znowu spotykać na tych łamach. Serdeczne pozdrowienia. Izabela