Otrzymane komantarze

Do wpisu: Wyspa Utoya i jej lekcja
Data Autor
Był wywiad z innymi 3 azylantami opowiadali,że się boją o swoje życie bo mieszkańcy mogą się mścić na nich, po tej zbrodni.W lokalnej szkole zrobiono spotkanie z młodzieżą,tych trzech azylantów opowiadało jakie to mieli ciężkie życie jak musieli zapłacić przemytnikom za przywiezienie ich do Europy jak byli bici przez przemytników i pokazali film z tego obozu nakręcony dobrym sprzętem filmowym.Jak na ciężkie warunki w obozie i źle traktowanie nakręcili niezły materiał,oczywiście nikt na sali nie zadał tego pytania,jak było to możliwe.Młodzież słuchała wszyscy rozeszli się w poczuciu spełnionych obowiązków.Kto otrzymał azyl?Afrykankę przeniesiono do innego ośrodka dla azylantów adwokat,który prowadził jej sprawę przestał odbierać telefony w końcu odesłano ją z powrotem,tych trzech otrzymało azyl.System edukacji w tym kraju to hodowla i tresura obywateli pozbawionych własnej woli.Dzieci są deprawowane przez państwo rodzice nie mogą się napić lampki wina przy dzieciach bo urząd do spraw dzieci je odbierze ale dziecko może palić,pić,ćpać nie wolno mu w tym przeszkadzać.Pozdrawiam ,życząc wszystkim na te Święta Bożego Narodzenia by nie zapomnieli używania szarych komórek i samodzielnego myślenia.
W 2013 Sudańczyk ubiegający się o azyl w Norwegii wsiadł do porannego autobusu i zabił nożem trzy osoby sprawcę ujęła załoga ambulansu policja przyjechała na miejsce zdarzenia ostatnia z dwóch tras dojazdu na miejsce zdarzenia wybrała najdłuższą.Kilka dni później telewizja norweska w głównym wydaniu dziennika pokazano 10 min reportaż i wywiad z czarnoskórym częściowo sparaliżowanym pacjentem ośrodka rehabilitacyjnego,tyłu w kadrze pojawiali się biali pacjenci również nie mniej chorzy od tego czarnoskórego.Prosta socjotechnika wizerunek czarnoskórego nożownika zastąpiono szybko biednym murzynkiem. Obrazek;Czarnoskóry z nożem,czarnoskóry na wózku.Zobaczcie jacy oni są biedni,to nic,że zostaniecie zadźgani nożem we własnym kraju przez osobę której chcecie udzielić azylu należy się pochylić i użalić nad tym sparaliżowanym biedakiem na wózku.Po kilku miesiącach pokazano reportaż z tego miasteczka gdzie doszło do tragedii,mieszkańcy opowiadali,że się boją o swoje życie,w miasteczku znajduje się nadal ośrodek dla azylantów.Wypowiadali się także sami azylanci min.wyglądająca na inteligentną dziewczyna z wyższym wykształceniem,która jako jedyna z azylantów zapaliła symboliczną świeczkę upamiętniającą zamordowanych i współczuła rodzinom ofiar,bardzo krytycznie odniosła się do Sudańczyka,wiedziała,że był manipulantem i niebezpieczny.
Izabela Brodacka Falzmann
Nie rewidowałam kuferków uczniów, ale wiem bo sami się przyznawali, ze wożą ze sobą dezodoranty i depilatory. Faceci jadący w góry. Powinna im wystarczyć szczoteczka do zębów, pasta i szare mydło uniwersalne. To nie ma nic wspólnego ze zdrowiem. Dezodoranty są bardzo niezdrowe. Szczególnie te używane w górach i przez sportowców, o przedłużonym działaniu.
Deidera ... bełkoczesz !!! - byle tylko wyszło na twoje. Pani Izabela ma 100% racji . Uważam iż jest to celowe działanie , wychowanie. Niewolnikami się lepiej manipuluje. A co do tych kosmetyków "mezszczyzn" ... no nie będę się wyrażał. Myślę że w niedalekiej przyszłości , te osobniki co im się odbyt z odwiertem pomylil zapłacą straszną cenę za swoją nachalnosc , tupet czy przez wszystkich rozumiana bezczelność. Pozdrawiam serdecznie Pani Izabelo.
Ale nadal wiedzieli co i jak, to nie było tak, że nagle ktoś ich obudził i powiedział im "Wokół są Niemcy, róbcie mały sabotaż". A tu kluczowy był doskonale wykorzystany element zaskoczenia i chaosu. Kosmetyki i inne takie nic z tym nie mają wspólnego. Co w tym złego, że ludzie chcą dbać o swoje zdrowie? Przypomnę, że większość mieszkańców Warszawy podczas powstania też nie pchała się do walki, ale chowała się, chcąc po prostu przeżyć.
Valdi
"A stosunek strat w powstaniu warszawskim pokazuje, jak to w praktyce wyglądało." Nie douczyli cię szanowna osobodeidaro ! Okazuje się, że nic nie wiesz też o Powstaniu Warszawskim ! Straty wśród powstańców i walczących z nimi Niemców były porównywalne. Mimo przewagi technicznej NIemców. Masowo ginęli cywile, ale nie w walce, tylko w wyniku pacyfikacji .
Izabela Brodacka Falzmann
Mały sabotaż robili harcerze. Nie byli to żadni komandosi lecz też dzieciaki. Tyle, że inaczej wychowywane. Dziś uczniowie przed zimowiskiem pytają czy każdy pokój będzie miał osobną łazienkę. A chłopcy zabierają ze sobą kuferek kosmetyków. Kremy na po nartach i przed nartami. Nie wiem zresztą dokładnie co zabierają przecież nikt ich nie rewiduje. Wystarczy zobaczyć rozmiar tego pakunku.
Izabela Brodacka Falzmann
Przepraszam oczywiście. W polemicznym zapale przestawiło mi się. Jak w radio Radio Erewań. Nie samochody a rowery, nie rozdają a kradną ale poza tym wszystko się zgadza:) Dziękuję za erratę i pozdrawiam serdecznie wraz z życzeniami oczywiście.
Ale zamiast racjonalnie uciec i sie schowac, chowali sie w namiotach. Zeby ich znalezc, morderca musial do namiotow wchodzic. To nie natura (bo wtedy byloby (fight or flight). To "wyuczona bezradnosc" jak sami Norwegowie potem przyznali. Nie tylko tam w interesie panstwa wychowuje sie ludzi zabierajac im czesc autonomii, po to, zeby byli latwiejsi do pokierowania.
Z całym szacunkiem dla Pani i słuszności tez zawartych w Pani artykule, pozwalam sobie zauważyć, iż u H.G.Wellsa (może bufetowa po nim odziedziczyła inicjały) to Elojowie byli hodowani i następnie spożywani przez tych paskudnych Morloków. Eee tam, czepiam się! Pozdrawiam Świątecznie i Bożo-Narodzeniowo!
Do AK szli ludzie, którzy wiedzieli, co mają robić, z pełną świadomością tego, z czym to się wiąże, z odpowiednim nastawieniem do wroga. A stosunek strat w powstaniu warszawskim pokazuje, jak to w praktyce wyglądało. Po raz kolejny przypominam - ci ludzie na Utoyi nie wiedzieli, że to jest jeden człowiek. Nagle, wczesnym rankiem ktoś zaczął ich zabijać. Nie wiedzieli, kto to, ilu jest napastników i co się dokładnie dzieje. Nie mieli czasu ani możliwości zorganizowania się - atak był nagły, dobrze przygotowany i precyzyjnie przeprowadzony. Nie pojechali tam walczyć, ale się spotkać ze znajomymi. To nie byli żadni komandosi ani nawet wyszkoleni do walki ludzie, a dzieciaki. Ich zachowanie było zupełnie naturalne. Co więcej, teren w niczym nie pomagał - w otartym terenie typu plac/ulica/pole widać napastnika i nie jest mu tak łatwo działać z zaskoczenia. Breivik dzięki terenowi miał przewagę - mógł strzelać z ukrycia, zmieniać bez trudu położenie i nikt go nawet nie widział. Posługiwał się karabinkiem o wystarczająco dużym zasięgu. To nie był zanoszący się szaleńczym śmiechem wariat, który idzie przez ulicę i puszcza serię za serią, po czym po kilku minutach kończy mu się amunicja.
Czesław2
Rozumiem , że z zachodu, lecz na zachodzie skąś ta ideologia i atomizowanie społeczeństwa sie wzięły. Ktoś za tym stoi, wyłożył ciężkie miliardy.
Izabela Brodacka Falzmann
Obawiam się, że kontynuacja sieje większe spustoszenia w dziedzinie wychowania. Miękki totalitaryzm okazuje się skuteczniejszy od twardego.
Izabela Brodacka Falzmann
Dla niezbyt mądrej kobiety jest to być może typowy odruch. Ale to nie dotyczy mlodych mężczyzn, którzy byli na wyspie. Takie wychowanie daje jak widać rezultaty. Czyni z młodych ludzi Morloków opisywanych przez Herberta George'a Wellsa, którzy bezmyślnie pozwalają mordować się Elojom.
Izabela Brodacka Falzmann
Chowanie głowy pod poduszką w namiocie nie uratuje życia. Słyszałam wywiad z chłopcem pochodzenia polskiego, ale wychowywanym w Norwegii w "świadomej bezradności". Mówił że postrzelony pierwszy raz leżał na plaży i czekał aż napastnik dokończy dzieła.Czekał przeszło godzinę zamiast schronić się w lesie. Ostatecznie -jak twierdził -Breivik darował mu życie. Jeszcze raz przypominam, że chłopcy z AK rozbrajali Niemców gołymi rękami, żeby zdobyć broń. Jeden człowiek nie może mieć przewagi nad przeszło pięćsetką młodych ludzi w lesistym, terenie. W Oświęcimiu półnagich więźniów pilnowały na placu dziesiątki esesmanów z psami. Gdyby było ich mniej zostaliby rozerwani gołymi rekami. 
Nie zgodzę się o tyle, że Breivik był dobrze przygotowany, atakował z zaskoczenia i miał każdą możliwą przewagę nad zaatakowanymi. To nie jest tak, że on wyszedł sam jeden na przeciwko tłumu i zaczął strzelać, ale atakował pojedyncze, mniejsze grupy lub osoby, zaś nikt nie wiedział na wyspie, co się dzieje, ilu jest napastników itd. Łatwo wydawać takie sądy z za ekranu komputera. Naturalnym było, że ludzie najpierw chcieli chronić swoje życie, bo mieli świadomość, że wobec napastnika/ów uzbrojonych w broń palną, nie mają żadnych szans.
Tak to wygląda, ciężka praca i celowe, długodystansowe działania, a nie żadna nieudolność, za którą niekiedy naiwni domagają się przeprosin.
Przecież to co Pani opisała to CREDO KOPACZki...Zapowiedziała przecież, że w razie ZGAROŻENIA PAŃSTWA spiep... przed agresorem do kuchni, zamknie drzwi i będzie udawała, że jej NIE MA... Sorry. Taką mamy PREMIRkę.
stokolesny
Szanowna Pani Izabelo! poprzednia niesłuszna już władza, w swej obecnej kontynuacji zniszczyła ogromne połacie świadomości obywatelskiej, która dzisiaj niesie spustoszenie moralne i prowadzi do samounicestwienia się Narodu Polskiego, który poddaje się manipulacji odbierając sobie i przyszłym pokoleniom wszelkie prawa do życia w godności z poważaniem stokolesny
Izabela Brodacka Falzmann
I już nie stawia.
Izabela Brodacka Falzmann
Ten styl przyszedł do nas z Zachodu. Nie oznacza to oczywiście, że jako środek zaradczy mamy widzieć kagiebesznika z jego sowiecką moralnością. Ale myślę, że cześć popularność Putina w Rosji bierze się stąd, ze zachowuje się jak facet. Jeździ konno, boksuje się i nie wiem co jeszcze tam robi ale jest tak postrzegany. Ludzie mają dość metroseksualnych przebierańców.
Izabela Brodacka Falzmann
Dokładnie tak. Jestem pewna, że ludzie nie pomagają nikomu zaatakowanemu na ulicy nie dlatego, że się boją agresora lecz boją się, że wylądują w areszcie. Zresztą władze popierają idiotyczne "białe marsze" z kwiatami dla upamiętnienia ofiar, którym nikt nie chciał pomóc.  W Norwegii też zorganizowano taki marsz z białymi tulipanami. Nawet jeżeli jak chcą zwolennicy teorii spiskowych napastników było dwóch to nic nie zmienia. Powstańcy rozbrajali Niemców gołymi rękami. A na wyspie Utoya było kilkuset młodych ludzi. Ale chyba byli to sami mężczyźni metroseksualni.
NASZ_HENRY
Te gender przebieranki chłopców w sukienki mają na celu wychowanie POkolenia które nie będzie stawiało oporu totalitarnym najeźdzcom. Howgh ;-)
Czesław2
Ponieważ taki styl wychowania i totalny zamordyzm "państwa" dociera do wiekszosci europejskich krajów, a nie jest on normalny w tej kulturze, nasuwa się pytanie o źrodło tej zarazy i jej mocodawcow.
Do wpisu: Mądrość króla Salomona
Data Autor
Pani Izabelo,zgadzam się z Panią we wszystkim,o czym Pani pisze.Raz,że pracując przez trzydzieści lat z dziećmi,dwa - znam sposób "przydzielania" dzieci danemu rodzicowi po rozwodzie w latach osiemdziesiątych.Niestety nie wiem,kiedy te zasady się zmieniły. Sędzia wcale nie pytał,kto "chce" dzieci.Oznajmił tylko,że wkrótce (żadnego uzgadniania daty),pojawi się w domu psycholog-kobieta i ma być przyjęta jako ktoś znajomy,a dawno nie widziany.Chodziło o to,żeby obecność obcej osoby nie wzbudziła w dzieciach ewentualnego strachu. Pani psycholog,miła i sympatyczna piła kawę rozmawiając o codziennych sprawach,ale kątem oka bacznie obserwowała dzieci.Czasem rzucała im krótkie pytanie - niby bez związku z sytuacją domową. Na kolejnej rozprawie był już werdykt:pod czyją opiekę trafiają dzieci. Wtedy nikt nie tworzył sztucznych sytuacji w nieznanych dziecku pokojach i tak jak dzisiaj,z psychologiem z nadętym ego,albo przekupionym ... Dorośli tworzą dzisiaj dzieciom koszmarny świat,a przecież one są takie jak kiedyś.Chciałby się bawić,śmiać,lizać lizaki i -co najważniejsze- nie bać się dorosłych.