|
|
Izabela Brodacka Falzmann Niewolnik własnych skłonności i obowiązującego paradygmatu. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Jest wile przypadków wybudzenia się ludzi przeznaczonych do rozbiórki na narządy. Między innymi dziewczynka Terlecka, która zapadła w śpiączkę po upadku z konia. Z rąk konowałów wyrwał ją ojciec i uratował jej życie. Widziałam wywiad z nią. Zdawała na studia była w doskonałym stanie. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann W domu pani Teresy nie wiem. W innych domach tak. Znam domy gdzie mieszkają sami ubecy. Byłam przewodnicząca komisji wyborczej przy Chocimskiej. To zagłębie ubeckie. Trzeba było posłuchać co ci ludzie mówili. I jak się zachowywali. Było to ciężkie przeżycie. |
|
|
Zygmunt Korus Michael Schiavo nisi nazwisko symboliczne: po włosku znaczy ono "niewolnik". Czyj, czego? Mamony, szatana? Niech sobie każdy dopisze co chce. |
|
|
Zygmunt Korus Chciałbym zadać pytanie, które, choć domyślnie retoryczne, tu nie pada: jak nazywa się to państwo, które ma takie prawo? Zestawienie, dla kontrastu, rosyjskiego poety jest tu jak najbardziej na miejscu, bo daje pod rozwagę wiedzę z historii na wyższym/niższym poziomie otchłani piekielnej . Dodam tylko, że Hitler eutanazję pobrał z wzorca pewnego "autonomicznego" stanu owego państwa, który takie prawo wprowadził na swym obszarze już wiele lat przed 1939 rokiem. |
|
|
Kazimierz Koziorowski tez pamietam tamten wyrok smierci ale pamietam rowniez ze pare tygodni po nim w stanach wybudzil sie po latach czlowiek uznany za rosline. podobnych wybudzen zaprzeczajacych liberalnym teoriom bylo od tego czasu wiele ale media masowego razenia nie kwiapia sie ani do ich rozglasznia ani nikt nie formuluje opini ze te eutanazje to typowe mordy sadowe |
|
|
Znalazłem Pani blog niedawno i wyczutuję wszyściutko od samego początu, po kilka wpisów na dzień (niewiele już zostało). Mam pytanie do starszego artykułu "Pani Teresa". Jak to możliwe, że ubol jest szefem wspólnoty mieszkaniowej? Czy mieszka tam więcej (większość) ubowców? Pisze Pani jednak o dobrych ludziach -- zajęli się przecież starszą sąsiadką.
Pytam o to w kontekście wyborów do sejmu i okręgów jednomandatowych. |
|
|
JacBiel Oczywiście, to trafne spostrzeżenia. Mnie chodzi o podejście systemowe, którego próbę można podjąc dzięki pani spostrzeżeniom: twierdzenie, że cegła jest zmurszała nie jest tym samym, co wykazanie, że większośc cegieł tworzących zrąb systemu jest nic nie warta.
Sposobem cegiełka, po cegiełce, można wydrążyc w murze wyrwę, która spowoduje obalenie całej konstrukcji - i to jest jest najistotniejsze w dyskusji nad prawem pozytywnym, oderwanym od prawa naturalnego i Boskiego. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja tez bardzo lubię zwierzęta i często je ratuję ale za własne pieniądze i na własną odpowiedzialność. Natomiast stosunek świata do zwierząt na tle traktowania własnego gatunku to jakaś aberracja. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ze strony emeryta to szlachetny lecz mało znaczący gest. Wydaje mi się, że bardziej rozsądne jest podejmowanie wyzna jakie nam stawia życie. Lepiej zaopiekować się chorą sąsiadką niż wpłacać pieniądze na rzecz jakiejś fundacji, która zużyje je na cele organizacyjne. Nawet UNICEF w oficjalnym sprawozdaniu kiedyś podał, że bodajże 97% ich dochodów idzie na cele organizacyjne a tylko 3% na cele statutowe. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann System prawny skazał na śmierć głodową osobę zupełnie niewinną. Ten sam system który wprowadza "wizyty intymne" dla skazanych za morderstwo. Ten sam system, który osadził w więzieniu niedorozwiniętego za kradzież batonika o cenie 99 groszy natomiast ukarał naganą naczelnika więzienia, który wiedziony ludzkim odruchem za tego nieszczęśnika zapłacił grzywnę. |
|
|
JacBiel Uchwyciła Pani ważną rzecz, którą jest fakt, że współczesne "humanitarne" systemy prawne skazują na śmierc. Obala to mit nie orzekania wyroków śmierci oraz ich rzekomej szkodliwości dla "humanitarnych" społeczeństw.
Abstrahując oczywiście od losu tej biednej kobiety. |
|
|
Pamiętam tamtą sytuację pamiętam jak bestialsko zamordowano Teri, bo w tym czasie też umierał nasz Papież dobrze,że przypomniała nam pani o tym.W Norwegii pewien emeryt dobrowolnie zrezygnował ze ze swojego leczenia raka, pieniądze przeznaczone na jego leczenie uważał za wyrzucone w błoto wolał aby poszły na leczenie chorych na Aids w Afryce.Jak się dobrze popracuje nad obywatelami to sami wyjdą na przeciw oczekiwaniom.Choć rezygnacja z leczenia wygląda na szlachetny czyn to wątpię aby pieniądze zaoszczędzone na nim ujrzał jakikolwiek chory na Aids.Serdecznie pozdrawiam. |
|
|
gorylisko Witam Szanowną Panią
Dla mnie to jest niepojęte...człowieka o wiele łatwiej uśmiercić od psa...
kłania się tutaj wylewna szczerość osobnika o nazwisku hartman, którem jakiś palant zastrzelił psa
okazuje się, że pies miał operację i męczył się pięć dni bodajże... zaś hartman na swoim blogu dał niezły popis
który odsłania jego oblicze wobec Polski i Polaków...ciekawe co by powiedział gdyby psa zabił np. Żyd...
no cóż...hitler, himmler...lubili zwierzęta... i eutanazję... przykłady w tej materii są zarazliwe
w przypadku który pani opisała, jak mnie pamięć nie myli chodziło dość niezłą wypłatę z ubezpieczalni
stąd ta determinacją aby zabić tę kobietę
Wieczne odpoczywanie racz jej dać Panie a Światłość Wiekuista niechaj jej Świeci na wieki wieków Amen |