|
|
Izabela Brodacka Falzmann "Na co Rimbaud. Ani ze mnie papuga ani paw" Przecież to wzorcowa postawa sarmacka. Podobnie jak pan Jourdain bohater "Le Bourgeois gentilhomme" Moliera, który nie wiedział, że mówi prozą szanowny Pan jest wzorcowym sarmatą. |
|
|
Na co Rimbaud. Ani ze mnie papuga, ani paw. Mam swoich. Na ten przykład piewcę komunizmu, laureata Nike, wieszcza który piórem zrealizował to co Stalinowi i Hitlerowi nie udało się przy użyciu komór i mauserów - zmniejszyć liczbę Polaków do 5711687 osobników płci obojga.
Naród Sarmatów, uśmiać się można. Zanim cokolwiek zaczniemy znaczyć w Europie, zanim zaczną nas ...ups....Was, szanować to wzajemny szacunek zamiast pogardy jeden do drugiego potrzebny jest.
Droga wskazywana, przez piewcę stalinizmu, droga którą bieżą Ci, którzy myślą o sobie " Lepszy Sort", szacunek wyklucza. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Dziękuję i serdecznie pozdrawiam |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Egzegezę wybranego wiersza Rimbauda zostawiam Panu. |
|
|
Wiersz Verlaine jako punkt wyjscia do snucia klechd i podań polskich. Pyszne, ale nie lepiej, dla lepszego kopa było posłużyć się Rimbaudem. Wszak blisko siebie byli. |
|
|
Ewary Toruń Dziękuję za piękne felietony. Wielki szacunek! "Musimy przestać wstydzić się naszego patriotyzmu i nie pozwolić się szantażować...". |
|
|
Prawdziwego sarmatę stać na gest miłosierdzia i współczucia.
I ja starając się postępować w tym duchu, a idąc na imieniny do pewnej solenizantki przed paru dniami, która boleje nad zagrożeniem demokracji i nadchodzącymi ciężkimi czasami, na co i Europa się pochyla,
wziąłem w prezencie 2 rolki eleganckiego papieru toaletowego.
Przecież pamiętam ciężkie czasy i brak demokracji i to, co bardzo cieszyło wówczas panie - właśnie `papier wartościowy'. Czemu 2 rolki - bo nie wiadomo, kiedy Kaczor przydzieli następną! a i biały przyda się dla najważniejszych gości w domu!
Bądźcie i Wy, drodzy internauci, współczujący dla znajomych biadających nad zagrożeniem demokracji w naszym kraju. A może jakiś sklep internetowy uruchomi wysyłkę tego niezbędnika na adres obdarowanego?
Dosiego Roku! |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego najlepszego |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Dziękuję bardzo i też serdecznie pozdrawiam |
|
|
Pozwolę sobie przyłączyć się do uszanowania! |
|
|
Pani Izabelo jak zawsze mądre i celne spostrzeżenia.Serdecznie pozdrawiam. |
|
|
gorylisko a propos otwartości polskiej... nie wiem czy pani wie ale Henryk Walezy do piero w Polsce na Wawelu przekonał się do wychodka... dlatego po powrocie do paryza kazał sobie urządzić taki sam na jaki zasiadał w Krakowie...co w Polsce nie było niczym nadzwyczajnym...ale Francja elegancja nauczył sie czegoś od nas własnie... słynne schody Luwru odetchnęły... Francuzi okazali otwartość na nowinki z Polski... |
|
|
gorylisko pani lalunia... wystarczy się przejść po Sopocie, żeby zobaczyć ile jest restauracji z sushi...
a kebaby ?... a co do otwartości... to może pani pogda z jakimś uchodzcą w temacie szeherezady albo podróży Sindbada Żeglarza... a czy słyszała pani o Sindbadzie Tragarzu ?
ale jak widać, Pani Izabela Falzmann wybrnęła z klasa z pani niezbyt yntelygentnego pytania...
a co do otwartości... czy wystapienie do komisji weneckiej jest objawem otwartości czy ksenofobii... ;-)
zapomniałem jeszcze dodać, że hodowla koni aranskich chyba jest także objawem otwartości... |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Chodzi o transakcje potocznie mówiąc "wiązane".Jeżeli lubię kuchnię chińską nie oznacza to , że muszę zaprosić do Warszawy 100 milionów Chińczyków, jeżeli lubię drzeworyty ukiyo-e ( bardzo lubię) nie oznacza to, że .w armii polskiej należy wprowadzić rytuał seppuku. Jeżeli zapraszam kogoś do swego kraju to na swoich zasadach i osoby nam przydatne, a nie każdego kto chce. Tak jak Pani zaprasza na przykład gości na Sylwestra.Nie wyobrażam sobie, że Pani choć jest Pani osobą światłą, tolerancyjną i życzliwą ludziom wpuszcza na Sylwestra każdego w tym niedopitego sąsiada, który awanturuje się na schodach. |
|
|
lala "sarmacka Rzeczpospolita była wyjątkowo otwarta na wpływy innych kultur, z których czerpała pełnymi garściami. Brała z tych kultur jednak tylko to co uważała za stosowne." - jednak była ówczesna Polska tym, czego wyraźnie unika obecnie polskie społeczeństwo, jeśli Pani wskaże gdzie jesteśmy w obecnej chwili "otwarci na wpływy innych kultur" - będę wdzięczna.. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Nie konsultuję swych wypowiedzi z nikim a w szczególności z panem Petru:) |
|
|
xena2012 potrzeba sarmackiego oddechu ? A co na to pan Petru? Przecież to obecnie alfa i omega i bez jego zdania się nie obejdzie. |
|
|
Jabe To jest kwestia norm, które, jeśli są, stanowią trwały punkt odniesienia, pomimo że są rzadko przestrzegane. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Jeżeli działamy w dziedzinie słowa obowiązuje nas troska o precyzję. Tak jak śpiewaka obowiązuje troska o czystość dźwięku, a rolnika troska o plony.I trzymajmy się tego. Panie Boże zapłać. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Może wyraziłam się niezbyt precyzyjnie. Chodziło mi raczej o zdobycze rewolucji seksualnej i traktowanie ich jako część niezbywalnych praw współczesnego człowieka,który jednocześnie nie ma prawa decydować jak ma kształcić dzieci i nie ma prawa mieć kruszek na podłodze w domu (Za to ciężkie "przestępstwo" zabiera się przecież dzieci przez sąd) Rozpasanie w dawnych wiekach było po prostu rozpasaniem i tyle. Wszyscy byli tego świadomi. Traktowanie aborcji jako święte prawo kobiety, a nie jako morderstwo na własnym dziecku, a przynajmniej coś brzydkiego i wstydliwego, eutanazji jako dobrodziejstwo, a nie jako pozbycie się niewygodnego członka rodziny to jednak wynalazek lewactwa. Wynalazkiem lewactwa jest w ogóle formuła " dla ich własnego dobra".Trucicielstwo, morderstwa też są przecież stare jak świat. Podnoszenie ich jednak do rangi cnoty jest wynalazkiem nowym. Powiem więcej i przepraszam za niestosowny temat.Onanizm też jest zjawiskiem znanym, może wręcz przyrodniczym. Nikomu w starożytności czy w wiekach średnich nie przyszłoby do głowy żeby tego uczyć w szkole czy w przedszkolu. To tak jakby uczyć dłubania w nosie czy innych przejawów nie panowania nad fizjologią.Nie wiem czy można nazwać to rozpasaniem. To jakaś porażająco głupia perfidia. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja też serdecznie pozdrawiam. Izabela |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Autor
Szanowna Pani Izabelo!
Gratulując notki pozdrawiam Panią świątecznie,
Krzysztof Pasierbiewicz |
|
|
Marcin Gugulski Z opinią (bo chyba nie z faktem), że "to właśnie z Zachodu przyszły do Polski wszelkie przejawy (nazwijmy to delikatnie) dekadencji, to znaczy rozpasanie obyczajowe połączone z totalitarnym wtrącaniem się w osobiste życie jednostki" można i warto podyskutować, choć są to tematy świetnie Pani znane.
Czy "rozpasanie obyczajowe połączone z totalitarnym wtrącaniem się w osobiste życie jednostki" występowało na ziemiach polskich (lub gdziekolwiek indziej) przed 1789 rokiem tego nie wiem, ale co do samego tylko rozpasania, to może warto sięgnąć nieco wcześniej w nasze dzieje?
Niektóre z praktykowanych na ziemiach polskich form rozpasania obyczajowego (np. siedem żon Mieszka I) były rodzime, a nadciągające z zachodu/południa chrześcijaństwo je tępiło.
Źródeł innej formy rozpasania (np. ponoć szczególnie częstego wśród wczesnych Piastów oślepiania przeciwników) prof. Jerzy Łojek szukał na wschodzie/południu, bo w Bizancjum.
W sarmackim XVII wieku niektóre wzory rozpasania szły z zachodu, ale inne ze wschodu/południa, bo z muzułmańskiego Orientu.
W XVIII i XIX wieku (bo na początku XX wieku już rzadziej) niektóre z - faktycznie szerzonych na zachodzie - form rozpasania docierały do Polski także ze wschodu, bo za pośrednictwem zafascynowanych nimi naszych wschodnich zaborców.
itd. |
|
|
"ale jeżeli zgodnie z obowiązująca schyłkową ideologią nawet płeć człowieka jest kwestią wyboru ... kolor skóry" - tym bardziej - kwestia nazwy - czarne - na białe i odwrotnie! I tak już nikt nie będzie wiedział o czym mówi, bo słowa stracą znaczenie, a więc i słowo Boże. Szatański POmysł! Ale, jak to w mickiewiczowskiej bajce, "przybite kopytem" słowo (ziarno) wzejdzie i wyda owoce. Szczęść Boże! |