|
|
jazgdyni Wpisujesz się tutaj całkowicie w moja logikę, co przedstawię w następnym wpisie.
A ważny wniosek, który wyciągnąłem z twojego opisu współczesnej Białorusi jest jeden - taki Łukasznko też by się nam przydał.
Uściski "babo"
Ps. Nurtuje mnie jeden problem, czy ziemie skąd pochodzisz były uważane za białoruskie, czy może litewskie? |
|
|
W zamierzchłej przeszłości początku lat 90 tych zawitałem, trochę przypadkowo, na spotkanie monarchistów w Warszawskich Łazienkach.
Spoglądając na obecnych zachodziłem w głowę - no dobrze to wybierzemy jednego na króla a co z resztą?
Myślę, że fucha komornika (takiego od komory a nie długów) czy chłopa pańszczyźnianego byłaby odpowiednią.
Pozdrawim |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Pana błyskotliwe skojarzenia nigdy mnie nie zawiodły:) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Jestem babą z siatą . Z dużą siatą. Ta pańszczyzna był to jak się domyślasz dowód nie wprost czyli reductio ad absurdum. Powiem więcej gdy w zeszłym roku odwiedziłam dawny majątek naszej rodziny stary pastuch , który nas oprowadzał powiedział do kogoś młodego:" idzi siuda , pany prijechali". "Siewodnia niet nikakich panow" odpowiedział młody i bardzo uprzejmie się nami zajął. Byłam z niego naprawdę dumna. Czułam się jak mamuśka, której dziecko pięknie zagrało "kartkę dla Elizy". To wspaniałe, że nasi "tutejsi" wybili się na niepodległość przede wszystkim mentalną, a jednocześnie są życzliwi i pozbawieni resentymentów. Nie doceniamy Białorusi. Żyje im się zupełnie dobrze, ocena Łukaszenki to ich nie nasza sprawa, a wszystkim którzy bredzą o białoruskich standardach polecałabym przejechać się kilka kilometrów i zobaczyć jak wyglądają szosy, jak odbudowane są miasta, ile powstaje nowych domów. I przede wszystkim porozmawiać z ludźmi na ulicy a nie z zawodowymi opozycjonistami, którzy w liczbie podobno 10 sztuk bez przerwy są prześladowani gdzieś w Mińsku. W Brześciu, w Pińsku nikt ich nie zna, nikt ich na oczy nie widział i wielu wątpi nawet w ich istnienie. Naprawdę Białoruś jest o rzut beretem i warto samemu wszystko zobaczyć a nie powielać mity i stereotypy rodem z GW. |
|
|
NASZ_HENRY Jego Królewska Mość - JKM ;-) |
|
|
Anonymous @autor
Dosłownie do dawnych form władzy powrócić się nie da. Natomiast pod wieloma względami grupa sprawująca władzę wykazuje cechy z systemu feudalnego, chociaż z pewnością nie rodem. Uwłaszczenie było podstawą tej władzy zamiast demokracji. Ten stan władzy i posiadania ma oparcie zewnętrzne a nie wewnętrzne - Polska jest dlatego lennem w czyichś rękach z czyjegoś nadania.
Nie dystansowałbym się od samej idei władzy królewskiej, gdyż urząd prezydenta jest od niej pochodny, i jak różne monarchie tak różne są i prezydentury. Intuicyjnie przekonuje mnie system amerykański, a jego aberracji upatruję w zwyrodnieniu stosunków własnościowych dokonanych bezprawnie i nieuczciwie.
Niekoniecznie więc dopatrywałbym się różnic w metodzie i zasadzie sprawowania władzy, ludzie aż tak się nie zmieniają. Zmieniła się forma - na fasadowo demokratyczną i zmieniły się podstawy cywilizacyjne. Monarchie europejskie stały się anachronizmem związanym z cywilizacją łacińską. Obecni feudałowie z tą cywilizacją nie identyfikują się. A poddani? Chcą postępu. To mają co chcą. Wszyscy zadowoleni. |
|
|
jazgdyni Witaj Izo!
Mniemam, że to są takie żartobliwe rozważania ?
Chyba, że Jaśnie Pani ciągle hoduje w marzeniach dworskie życie i chce przestać być w końcu tą babą z siatką?
No, ale żart na bok.
To se ne wrati - jak mówią Czesi. Istniejące monarchie są już tylko dekoracją, a jak widzimy, zwykły Bronek kosztuje tyle samo i wolno mu być prostakiem. Ile by kosztował, gdyby musiał otoczyć się prawdziwym dworem?
Ostatecznie prawdziwy kandydat by się znalazł, choćby z samych szczytów, jak byśmy wzięli pod uwagę linię żywieckich Habsburgów. To by usadowiło Królestwo Polski na równi innych europejskich monarchii.
Ja, osobiście wolałbym na czele Rzeczypospolitej dyktatora, z lekkim zahaczeniem o tyranię. Tak dużo przecież trzeba zmienić, łącznie z wadliwą konstytucją. Nie zrobi tego żaden Sejm, czy żadna partia.
Pozdrawiam serdecznie |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Rosjanie wiele lat czekali na dobrego cara i się nie doczekali. Niektórzy widzieli dobrego cara w Stalinie. Trochę może przesadzał ze zsyłkami ale rządzić i rozkoszować się władzą to on potrafił. Niektórzy widzą dobrego cara w miłościwie im panującym Putinie. Tak też można. Ile my musielibyśmy czekać aż " sam pojawi się" dobry król?
Co do mojej kandydatury. Nie mogę pisać się przez dwa l gdyż bella oznacza piękna. Jak mawiał mój mąż jedyną moją zaletą jest to, że mocno stoję na ziemi czyli trzymam się faktów, a nie żyję mrzonkami. I to przesądza sprawę. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Bardzo miłe sąsiedztwo. Dodam, że mam panny na wydaniu, które twierdzą, że jest Pan przepiękny:) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann To bardzo ważne pytania. Jeżeli odpowiemy nawet że różne grupy interesu w tym również stalinowska grupa interesu która zabawia się w transformersów ( czy się mylę że jest taka zabawka? ) nie zmienia to faktu, że nie istnieje recepta na naprawę tego stanu rzeczy przez powrót do dawnych form wladzy. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Trafione w sedno. Jak udowodnili historycy idei wszyscy twórcy wielkich utopii nie widzieli dla siebie miejsca w postulowanej przez siebie idealnej społeczności. Widzieli siebie w roli doradcy, albo wybierali sobie jakąś posadę która odpowiadałaby ich skłonnościom czy upodobaniom. Podczas gdy reszta miała bezwzględnie podporządkować się zasadom danego systemu. Zaproponowano aby tak właśnie odróżniać koncepcję systemu społecznego od utopii już na starcie, a nie w realizacji. Szkoda czasu na przypominanie że Karol Marks był zwykłym mieszczuchem i to dość zamożnym i do głowy by mu nie przyszło żyć według postulowanych zasad. Również towarzysze Lenin i Stalin nie kierowali się wyrzeczeniem. Mieli całe dwory, pałace i dacze. Tak jak śpiewano w międzynarodówce: " dziś niczym jutro wszystkim my". Potrafili zniszczyć to co było, odebrać co się dało i co zbudowali? Ofiary wielkiego głodu doświadczyły dobrodziejstw stalinowskiej ekonomiki. Ofiary kolejnych czystek dobrodziejstw jego pojmowania władzy. My wszyscy - dobrodziejstw systemu, który zawalił się ostatecznie pod własnym ciężarem.Łatwo sprawdzić, że choćby na przykład twórca koncepcji falansterów też nie widział swego miejsca w falansterze. Chciał być niezależnym obserwatorem. |
|
|
Józef Skrzyszowski Jakby była wolna posada Naczelnego Kata to ja chętnie przyjmę |
|
|
Anonymous Pani Izo!
Sprowadza Pani ideę do absurdu co świetnie się czyta. Wskazała Pani przy tym na ważne aspekty systemu politycznego: komu zaspokaja on dobrobyt i jakie są stosunki własności. I, że z posiadania płynie władza.
Może warto postawić pytanie kto jest właścicielem Polski? I dla kogo napisano konstytucję? |
|
|
gorylisko Szanowna Pani
Co do króla juliana, proponuje na youtube, serial Pingwiny z Madagaskaru, można tam rozkoszować się w pełni panowaniem tegoż króla... noi i doborową grupa komandosów w postaci w/w pingwinów... zawsze oglądam ich na poprawę humoru...udało mi sie nawet przekonać do nich parę osób...
co do pomysłu na chłopów pańszczyznianych... pozwoli pani, ze bedę sąsiade z tytułem hrabiowskim...a co ? komoruski może to ja nie mogę ? |
|
|
Dałaś pani czadu... :-)
Swoją drogą niegłupi pomysł ten król. Oczywiście pod warunkiem, że mądry, czyli: sprawiedliwy, prawdomówny, kochający poddanych i swoją ojczyznę (Polskę ma się rozumieć) oraz znający ortografię(!) i ten jak mu tam, no ten "savoir viver", czy jakoś tak. Viver dyplomatyczny rownież.
Ale, ale... czy królowa może być?
To ja bym głosował na panią! Powaga, nie żartuję.
Niech żyje nam Królowa Izabella! (jako królowa koniecznie przez dwa ,,l".
Pozdrówka
ł-ość |