|
|
paparazzi Dobre, pewnie akrofobia czy kie licho. Staruszka trza , nie żeby nieść a poprowadzić do natury -:), chyba zasłużył . Zresztą ONI robili to samo. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Musiałabym go chyba wnosić na plecach ale pomimo, że był zasuszonym staruszkiem nie dałabym rady. Kiedyś w Tatrach Słowackich szłam sobie przez Czerwoną Ławkę traktowaną raczej transportowo. Pani idąca przede mną przytuliła się do ściany i odmówiła poruszania się dalej. Czerwona Ławka choć bez trudności jest dosyć eksponowana. Miałam ciężki plecak więc dość bezradnie kombinowałam jak jej pomóc. Wtedy usłyszałyśmy: " uwaga uwaga tu ochotnicze, seksualne pogotowie ratunkowe" . Kobieta zaczęła się śmiać i rozluźniła się. Byli to goprowcy z Polski. Na Strzeleckich Polach zrobiliśmy sobie kawę na juwlu. Powiedzieli że jeżeli nie ma wypadku a tylko napad lęku zawsze próbują najpierw delikwenta rozśmieszyć. |
|
|
paparazzi Dzień Dobry, a nie trza było poprowadzić zasłużonego Billiga na Małołączniak przez Kobylarzowy Żleb.Dobrych uczynków nigdy nie za wiele. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Mam przeświadczenie, jestem tego pewna, że ludzie powinni spisywać wspomnienia i je publikować. Rzeczywistość historyczna jest jak dziecięca układanka do której brakuje klocków. Obraz jest przez cały czas niekompletny, niektóre klocki nie pasują bo pochodzą z innej układanki, lecz pomalutku obraz się wyostrza. Ostatnio przeczytałam wspomnienia pewnej kresowianki, blisko stuletniej dzięki którym zrozumiałam tajemnicę agenta NKWD który ożenił się z ziemianką z Polesia a w Polsce pełnił ważne stanowisko. Jego synowie to przyzwoici ludzie, dlatego nie ujawnię ich nazwiska. Sądzę, że nie znali prawdziwej roli swego ojca. Nie jestem zdania, że anatema powinna sięgać do dziesiątego pokolenia jeżeli ktoś żyje swoim życiem i nie wchodzi w buty ojca. |
|
|
NASZ_HENRY "Procesowe" to może być dopiero dalszy ciąg😉
Urodził się w Stanisławowie w rodzinie żydowskiej jako Herman Gerner,
jako agent ateista NKWD nazywał się Henryk Meysztowicz
a zmarł jako Henryk Krzeczkowski pochowany jako katolik w Tyńcu
gdzie "chowają" się redaktorzy Tygodnika Powszechnego
upload.wikimedia.org
cdn. |
|
|
RinoCeronte Dopóki są ludzie, którzy piszą tak jak Pani, wiele można zrozumieć. Stąd, coraz rzadziej używam zwrotu "Nie rozumiem tego świata" :-) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Henryk Krzeczkowski był mentorem ( niestety) Wojciecha Karpińskiego i Marcina Króla. Byli nim zafascynowani w latach młodzieńczych i nie tylko młodzieńczych. Ja nazwałabym go prowadzącym. Mam nadzieję, że to nie jest procesowe i jakiś podstawiony pociotek się o niego nie upomni prawnie. |
|
|
NASZ_HENRY Taki Henryk Krzeczkowski to dopiero klocek, tfu kloc, na którym cała piramida III RP stoi 💥
Pozdrawiam serdecznie 🌼 |