Otrzymane komantarze

Do wpisu: Tak to się dziwnie plecie...
Data Autor
wielkopolskizdzichu
Och takie tam drobiazgi. Przecież wiadomo ze każdy Pan, hen tam na kresach, ręce sobie urabiał po łokcie by niżej lokowanym społecznie nieba uchylić, a po nocach nie sypiał planując jak tu oddać za Polskę życie. 
Jedlicki z wykształcenia socjolog wyjechał w 1962 roku a w 1968 katedra socjologii na UW przestała istnieć bo wszyscy wykładowcy wyjechali !  Mam zachowane pocztówki słane z Izraela do mojej Babci przez jej znajome z miasta Udz zmuszone przez mężów do wyjazdu-to jedno wycie z tęsknoty za Polską ! Te które miały dorastające dzieci jechały do Izraela przez Paryż i we Francji młodych pozostawiano aby nie mogli zostać do służby w wojsku wciągnięte-chciały ustrzec je przed wojną której same doświadczyły
Izabela Brodacka Falzmann
Oj były były. W każdej rodzinie był również jakiś utracjusz albo wujek rezydent,który chodził ze strzelbą po polach i pisał wiersze.Mówiło się o takim "oryginał". Jeżeli ktoś przestawał być nieszkodliwym dziwakiem i zagrażał dobremu imieniu rodziny wysyłało się go na przykład do Australii. Ale po co mam się produkować. Proponuję na początek : " Nad Prypecią dawno temu...." Autor Antoni Kieniewicz. Wydawnictwo Ossolineum. Cieszę ię,że się Pan odezwał. Zaczęłam się niepokoić.
jazgdyni
Takie właśnie typki tylko czekają by się dołączyć do potwarzy i kłamstwa. Naturalna gnidzia natura. Pamiętasz to pokaż nam. Przytocz to oszczerco i notoryczny łgarzu.
wielkopolskizdzichu
"porządnej kresowej rodziny" Zabrzmiało to niczym "6 węzłów na godzinę".  Niech no ktoś  podałby przykład nieporządnej kresowej rodziny.
megalampus
Kolego "Kamyk"..Troche szacunku dla drugiego czlowieka przydalo by  sie tobie..Ja tez pamietam jak atakowales pania Dziedziczke za corke i jej rzekomy brak poprawnosci politycznej.. Zarzucanie klamstwa,chorobe psychiczna,grozby na dodatek Kobiecie  i to publicznie kwalifikuje sie na "bana" ciebie przez Admina tego forum o co postuluje.. Niezly z ciebie gagatek..jak Dr Jekyll and Mr Hyde chcialoby sie powiedziec..Tokujesz,slinisz sie,slodzisz i probujesz wejsc :tam' bez masla jak przyslowowiowy palec ,pewnym ludziom .ktorych reprezentuja twoim zdaniem " niebianskie poziomy wlasnej cwierc-inteligrncji) a ublizasz w tym czasie "maluczkim" ..Gdzie ta twoja "rycerskosc" "Kamyk" ? Gdzie tolerancja? Przykre to jak elitom twojego pokroju puszczaja "zwieracze".. Gdzie ja biedny robaczek mam szukac wzorcow zachowan ? ps. Panie admin..kreuje nam pan tutaj precedensy jak chocby z Krzysiem.P..Dla rownowagi w naturze i poczucia ludzkiej sprawiedliwosci prosze zawiesic  lub wydac" ostrzezenie " dla "Kamyka" za ten jego Misogenizm  i niewyparzony jezyk..SVP..
jazgdyni
Czy pani świadomie kłamie, czy pamięć szwankuje, czy - "się pomyliłam"? Nie pierwszy raz pani rozpoczyna jakieś idiotyczne ataki na mnie, bez słowa zaczepki z mojej strony, po prostu nie znając kontekstu bezczelnie włączając się do grzecznościowej wymiany zdań. Ma pani kłopoty zdrowotne, to proszę poszukać pomocy. Jeżeli pani nie przestanie się czepiać, poproszę redakcję, by na to chamstwo zareagowała.
Pani Anna
Adoracja? Naprawdę ciekawe, bo jeszcze pamiętam, jaki całkiem niedawno kazał się pan tutaj Pani Izabeli tłumaczyć, dlaczego jej córka jest reporterką we wrażej telewizji. Internet nie zapomina, ja także, bo ten komentarz był kuriozalny. Pani Izabela jak zwykle inteligentnie odpowiedziała, że córka dorosła, biała i szczepiona... No i proszę, a teraz nastąpiła "adoracja"... Może faktycznie, niech lepiej zajmie się pan żoną, bo nie istnieje taka jednostka chorobowa jak "przesyt adoracji", natomiast lizusostwo owszem tak.
jazgdyni
Żona ma objawy przesytu adoracji. A piękną i utalentowaną reporterkę adoruję zdalnie i elegancko na TT. To Lampa Plus ma obleśne marzenia.
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję za link. Nie wyraziłam się ściśle.Miałam na myśli opowieść taką jak świadectwo  Jaworskiego anie źródła pisane. W rozmowach prywatnych też zawsze napotykałam na coś co można nazwać omertą albo tabu. O pewnych rzeczach mówi się w rytualny sposób nawet wśród dobrych znajomych.
Zygmunt Korus
"Po raz pierwszy spotkałam się z uczciwymi wspomnieniami Żyda dotyczącymi tych lat, i to jest dużo." Znalazłoby się więcej... Natomiast przy takim postawieniu pytania - naszeblogi.pl - wychodzi nul. Przy okazji: barok ma urok.
Izabela Brodacka Falzmann
Moje felietony wyszły pod tytułem "Od A do  Ą".Ściskam.
megalampus
"Kamyk"..Adorowanie w twoim wieku " czyjejs corki w "sieci" i glosne dawanie temu wyrazu tutaj ,jest niezrozumiale albo i wiecej.. A mozna  w zamian ten tracony bezmyslnie ( albo i gorzej) czas poswiecic na adorowanie wlasnej zony ? :-))
jazgdyni
Witaj! Fajnie się Ciebie czyta. Napisz coś większego. Antoniego Uniechowskiego znałaś? Lubiłem go czytać, ale już jego grafiki tata schował przede mną. Uściski Ps. Ciągle adoruję córkę. Odpowiada mi uśmiechem na TT.
Do wpisu: Me too
Data Autor
Teresa Bochwic
:-))
Izabela Brodacka Falzmann
Ja mam inny stosunek do historii, w tym do historii rodziny.lubię gdy składa się gigantyczny puzzle losów ludzkich.Trzeba tylko być czujnym, nie uprzedzonym i jak rasowy hitoryk korzystać z wielu źródeł.Co do kontrolujących kontrolerów  - zgoda. Ja też pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Horolezka to plecak przeznaczony do wspinaczki.Bardzo mocno uszyty, z kółkiem do którego można doczepić linę. Horolezki kupowało się na Słowacji w dwóch wersjach- bez komina jako podręczny plecak wspinaczkowy i z kominem czyli wewnętrznym drugim plecakiem który można było wyciągnąć i wtedy służyła jako wór transportowy. Pierwsza moja horolezka była szara, bez komina. Kolejna czerwona, już nieprzemakalna z kominem. Potem były zielone i granatowe ale już nie kupowałam nowych. Czerwona przeżyła do dziś i służy jako worek transportowy przy wyjazdach na łódkę nad Jeziorak.
Jan1797
  W pierwszej kolejności ustalono listę ustalających. W drodze konsensusu zrobił to pierwszy ustalający. Kto, łatwo sobie przypomnieć; wzzw.wordpress.com Oraz zwietrzyć współczesne false flag. Szat darł nie będę, szkoda szmat;)) O kultywowaniu różnych rodzinnych mitów należy zdecydowanie zapomnieć co łatwo osiągnąć dzięki regularnemu powtarzaniu sobie to „kit bajera, oko się szkli” zbytecznie. A jeżeli co Car czy Cesarz rodzinie odebrał, to dawno było i widocznie z win własnych przodków powinniśmy z pamięci wyrzucić. Część zaangażowanych w działania opozycji, już zrozumiało „utrwaloną historyczną potrzebę lokowania wskazanych” do wykazania się talentem zarządzania ten krajem co muszą udowadniać niedowiarkom swych talentów od lat trzydziestu, czy to w ZBOWiD -zie, samorządzie czy partiach powstałych na plecach walki o wolność. Nie można wytrącać znicza historii być może „podpiętym antysystemowcom” za to „genetycznie przygotowanym”;)) Pozdrawiam.  
Silentium Universi
Dała mi Pani do myślenia swoim tekstem. W moim odręcznie spisanym przez esbeka zeznaniu, które znalazłem w IPN, są obszerne braki, a odmowa wydania paszportu nie zawiera uzasadnienia. Do tej pory sądziłem, że byłem zbyt drobnym robaczkiem, aby notowano, co mówię, a odmowa paszportu nie wymagała po po prostu żadnych powodów (byłem też zaskoczony, że esbek podczas "rozmowy" nie próbował mnie zwerbować). Teraz już pewność straciłem. Czekam zawsze na kolejny Pani tekst. Pozdrawiam
Izabela Brodacka Falzmann
Przyjmuję w pokorze, że byłam tak nieistotna, że nawet żaden ubek nie chciał się pochylić nad moimi danymi. Zostawmy mnie, ma Pan rację, że po otwarciu zbiorów specjalnych nie było słychać żadnego szumu . Pewnie jestem na domiar złego głucha.
Izabela Brodacka Falzmann
Nie ośmieliłabym się podejrzewać IPN. Usłyszałam tam jednak, że termin " ważne względy społeczne" dotyczył handlarek kremem Nivea w Bułgarii   czy w Budapeszcie.Nigdy niczym nie handlowałam, a zagranicę jeździłam w Słowackie Tatry. Oczywiście zdarzało mi się kupić sprzęt na przykład horolezkę z kominem naruszając w ten sposób czeskie przepisy chroniące ich programy społeczne propagujące turystykę wysokogórską i alpinizm ale nikt mnie na tym nie złapał. Horlezka po tygodniowym użyciu wyglądała na wiekową. Czesi wzięli się na sposób i wypuszczali w różnych latach horolezki w różnych kolorach. Teraz po kolorze horolezki (np. podczas wyprawy na grzyby aż do Świdra) rozpoznajemy się pokoleniowo. 
Jak powstał IPN to zatrudnieni tak spece nie wiedzieli gdzie i czego szukać a jak juz skapowali to wymieniono derekcje i przyszli nowi a ci wiedzieli jak szukac i gdzie ale i jak usuwac i co też.Szafa zastrzeżonych -czego i kogo tam nie miało być -wiedzieli ci którzy tam akta wkładali ale i ci co wymieniali ,miał byc wielki huk a tu nawet pacnięcia nie było słychac gdy drzwi do szafy otworzono -efekt,kilku mało znaczacych pionków wypatrzono. ...!? Może w Pani przypadku chciano oszczedzić Pani rozczarowania co do kilku nazwisk gdyby je ujawniono bo wszędie są dobrzy ludzie ,nieprawdaż!?
Dziwię się Pani zdziwieniu ,przeciez na odmowie było nazwisko esbeka a po co komu dziś  było jego  poznanie,to taka wczesna wersja ochrony danych osobowych które teraz doprowadzono do absurdu .
Izabela Brodacka Falzmann
Otrzymałam dwa ostatnie formularze paszportowe .Przedtem dostawałam odmowy "z ważnych względów społecznych" ( cokolwiek to miało znaczyć). te odmowy się widać nie znalazły.
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam