Otrzymane komantarze

Do wpisu: We władzy paradygmatu
Data Autor
Dark Regis
Badanie świata głupków jest niemal w równym stopniu ciekawe, jak podążanie za stadem słoni na sawannie i opisywanie ich dalszych losów. Z tą różnicą, że słonie są inteligentniejsze. W wymienionym przypadku "stosowania" nauki chodzi raczej o dogmat, a nie o paradygmat. Przynajmniej w sensie zaproponowanym przez Kuhna. Zresztą u nas jest niemal to samo, co w ZSRR, czyli szczepionki, jakieś magiczne zabiegi, lekarze i ich procedury. Dogmaty się zmieniają wraz ze zmianami paradygmatu. Na przykład jeden z lekarzy głosi, że największym błędem jest izolowanie wcześniaków od środowiska, czyli w tym wypadku ich matek. Mówi, że należy raczej wymyślić metody sztucznego  immunizowania wcześniaka za pomocą jakiejś terapii bakteryjnej, żeby warunki jak najbardziej przypominały te po naturalnym porodzie, gdzie flora bakteryjna w ciągu paru godzin przechodzi ze skóry matki na dziecko. Tymczasem nadal obowiązujący paradygmat zaleca zwalczanie wszelkich bakterii wszelkimi znanymi metodami. Stąd w użyciu są dogmaty: inkubatory, szczepionki, antybiotyki i związane z tym procedury, w tym państwowo sterowane. Kto ma rację? Czas pokaże, ale ja skłaniam się obecnie ku poglądom owego lekarza. Zwłaszcza, że jest immunologiem oraz pediatrą. Zresztą antybiotyki są niemal równoważne metodom indukowania właściwej flory bakteryjnej, gdyż to właśnie z substancji, które jedne bakterie produkują przeciwko drugim, stały się one narzędziem medycyny. O dziwo, wielu lekarzy o tym nie wie. Czyli jak w ZSRR, wiedza w takim przypadku rzeczywiście przechodzi z głupka na głupka. youtube.com
"paradygmat samo-naprawczych właściwości przyrody" Odpowiem, że i jest, i nie jest jednocześnie. Zależy co przezeń rozumieć. Jeśli uszkodzenia są niewielkie, dotyczące np. do 50% zgromadzonego materiału genetycznego, to o ile istnieje jego kopia "np. w drugiej ze sparowanych nici DNA", to struktura łańcucha zostanie odbudowana. Odzysk informacji 100%, znalezionych nowych rozwiązań 0, produkcja informacji 0 Następnie mamy do czynienia ze zmianą jakościową KATASTROFALNĄ na skalę światową. Moim zdaniem było takich zmian KILKA. Pierwszazwiązana była z pojawieniem się wody w stanie ciekłym przegrzanym, kiedy to ciśnienie temperatura i promieniowanie pozwoliły na uformowanie się rozpuszczalnych związków z pogranicza organicznych i nieorganicznych [formaldehyd, amoniak, eten, układ redox siarczan/siarczek, metan/CO2]. W ten sposób warunki pod przybycie organizmów beztlenowych zostały uformowane. Pierwszy etap terraforming mogl się rozpocząć, redukcja agresywnego SO4++ do łagodniejszego, a też kwaśnego S--, utlenianie metanu do CO2. Drugim i poniekąd trzecim było pojawienie się wody w temp. poniżej stu st Cels. i uformowania sie czegos na kształt dwóch zwalczających się królestw: Dotychczasowego królestwa siarkowego oddychającego przemianą redox S+6/S-2 oraz nowego, brutalnie stosującego broń chemiczną królestwa tlenowego. Mało kto zdaje sobie sprawę, iż obecnie żyjemy z warunkach tak dalece odbiegających od pierwotnych, że można by nas wziąć za przybyszów z kosmosu, co nie jest wykluczone. Nie wiem, kiedy na Ziemi pojawiło się życie siarkowe, ale na pewno wcześniej niż tlenowe. Jego resztki przetrwały w solankach wód złożowych na głębokości do kilku kilometrów [np. wody geotermalne]. Zyją tam nawet unikalne bakterie wodorowe, chemsyntetyzujące w obecności wodoru, uzyskiwanego w częściowym utlenianiu metanu do tlenku węgla i wodoru. Konsorcja takich drobnoustrojów mogą żyć miliony lat w izolacji. Obecne życie jakie znamy ukształtowało się pod wpływem najskuteczniejszego biocydu wynalezionego przez nature - tlenu. ślady tego agresywnego charakteru odnajdujemy w biochemii komórek układu immunologicznego, gdzie rodnikowy atak tlenkowy jest podstawową formą eksterminacji obcych drobnoustrojów. Zycie tlenowe eksplodowało potencjałem form w tzw. karbońskiej eksplozji gatunków ok 600mln lat temu kolejnym czynnikiem katastroficznym była katasfrofa karbońska, kiedy to wygineło 98% form żywych, a świat odrodził się z pozostałych 2%. W historii ZIemi takich cykli ekspansja-zagłada jest kilka. Każdy z nich skutkował wytworzeniem NOWEJ informacji w postaci NOWYCH rozwiązań układu zależności [nowe organizmy]. Ale NIGDY nie było GWARANCJI, że kolejny kataklizm pozwoli na JAKIEKOLWIEK rozwiązania. A wtedy - zagłada ostateczna. Dlatego uważam, iż paradygmat samonaprawczy w przyrodzie istnieje, i nie istnieje zarazem. Absolutny nie istnieje. Istnieje ten, który działa do pewnego stopnia, ale nie wszystko naprawi. Pozdrawiam MiniMax
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też mam nadzieję że Pani się myli. Oby tak było. 
Izabela Brodacka Falzmann
Głupotę w stanie czystym ilustruje anegdota o tym jak gazda siedząc na gałęzi drzewa odcinał gałąź pomiędzy sobą a pniem. "Uważajcie gazdo, spadniecie" powiedział turysta ale gazda nie zrozumiał o co mu chodzi i oczywiście spadł wraz z odciętą  gałęzią. " Prorok jakiś ki diabeł" skomentował rozcierając tyłek. Głupota w stanie czystym to głupota ludzi, którzy nie są  w  stanie przewidzieć skutków swego postępowania. Na ogół  zasłaniają się dobrymi intencjami , ale jak wiadomo dobrymi intencjami jest wybrukowane dno piekła. Natomiast ma Pan rację, że zachowawczość, inercja, autorytet władzy sprzyjają wrodzonej głupocie. Lekarz, który kazał podawać dziecku żółtko jajka w 3 miesiącu życia był idiotą. Ale miał za sobą autorytet jakiegoś innego idioty, który ten schemat żywienia wymyślił. Czy Pan wie, że w ZSRR podawano położnicom dzieci dopiero po tygodniu, bo jakiś idiota wymyślił, że siara jest szkodliwa dla zdrowia. Nikt nie śmiał się przeciwstawić temu paradygmatowi.
Niedługo zniknie wszelka strefa wolnego słowa, a nasze blogi bedą wyczyszczone z osób niepoprawnych politycznie i bedzie to zrobione rękami dobrej zmiany.Finałem zaś bedzie wygrana PO, bo po to jest ten cały cyrk medialny. Obym sie myliła.
Dzień dobry, witam Panią i Was. Zaciekawiło mnie sformułowanie "głupota w stanie czystym" w sensie utrwalonego paradygmatu gołosłownego. Jestem zdania, że opisane zjawisko bardziej jest z dziedziny nauk humanistycznych niż ścisłych, a które można wyjaśnić na gruncie kulturowo-wyznawczym [szamanizm] jak i psychiatrycznym [psychologicznym?] - zjawisko wyparcia, zachowawczość, inercja, autorytet władzy, tradycja. Z moich doświadczeń wynika, iż czysta głupota stanowi sumę ignorancji i arogancji, z tym że SKUTKI głupoty spadają głównie na otoczenie, a nie na głupka.
Do wpisu: Podcinanie korzeni
Data Autor
Jan1797
Trudno nie zauważyć  podobieństwa, Tor Służewiec w mej stolicy i sytuacja Wisełki w ukochanym mieście. Czy  spin doktorów obu samorządów stać na ekonomiczny cud u liberałów, czyli działania naprawcze, wątpię.Jak w pani temacie, sąsiedzi z południa taktują biznes wyścigów konnych? charvat-group.cz Rzeczywiście widać z roku na rok widać powolny, acz rozkwit Wielkiej Pardubickiej, przy znacznym zainteresowaniu publiczności. Podobno my kochamy konie; youtube.com.
Izabela Brodacka Falzmann
Łączenie funkcji jest niebezpieczne. W Sopocie rewitalizacja pięknego toru sprowadziła się do tego, że stajnie zajmują komercyjne tatersale ze swoimi kucykami natomiast na torze odbywają się zawody hippiczne, wyścigi chartów i koncerty. Nikt nie dba profesjonalnie o stan nawierzchni toru, Na trawie jest pełno drobnych kamyczków. Taki kamyczek jak wbije się w strzałkę kopyta konia w wyścigu, a więc poruszającego się z dużą prędkością może uszkodzić kopyto albo spowodować złamanie nogi. Nonsensem jest likwidowanie tego co było dobrze zorganizowane na rzecz jakiejś hybrydy. Niestety to tendencja powszechna. Na przykład Legia wyprzedawała swoje puchary po 10  przeciętnie złotych. Likwidator zdawał się nie rozumieć,że jeden puchar nie ma żadnej wartości natomiast ich kolekcja jest bezcenna kulturowo. Pisałam już, ze nie interesuje mnie piłka nożna. Ale i tak pucharów żałowałam jako reliktu pewnej kultury. To nie jest gra interesów jak podejrzewają niektórzy. To lament nad niszczeniem naszych korzeni.
Jan1797
<W Polsce na przykład do  Nowej Huty gdzie bez kontroli własnej społeczności poddawani byli indoktrynacji. Wykorzeniano ich również przez likwidację sacrum.> Szanowna Pani, Wyszło im zgoła odwrotnie, najpierw bój o krzyż, później Arka i przegrywają SPOKO w wyborach Nowej Huty do dzisiaj. Skądinąd wzbudzając zazdrość w starszej, mojej części miasta. <Komuna upadła, ale jej sposób myślenia i resentymenty przetrwały. Jej następcy nie chcą przyznać, że tradycje ziemiańskie odegrały w Polsce ogromną rolę kulturotwórczą.> Jestem wdzięczny, że Pani to napisała. Mniemam „powstało wokół toru towarzystwo wzajemnej adoracji” z planem biznesowym na kasę. Nic to dla nich zwijanie tradycji, a nawet części funkcji państwa. Nie wiem jednak, jak to możliwe, by nie połączyć funkcji torem WK z działającym oddziałem straży konnej lub policji. Czytałem, boryka się Pani z tematem od kilku lat, trzymam kciuki? Pozdrawiam, Jan.  
Izabela Brodacka Falzmann
Wiem o tym ale polonez " Pożegnanie Ojczyzny" jest bardzo w Polsce popularny. Sadzę, że wielu nie zna nawet autora, a jeżeli zna nie wie o jego perypetiach.  Faktem jest, że Łukaszence to wszystko nie przeszkadza. Nasz  Mickiewicz też jest oczywiście poetą białoruskim i jego pamięć a także dwór w Zaosiu koło Nowogródka są pielęgnowane. Łukaszenko rozumie, że społeczeństwo spaja kultura i nie mają sensu resentymenty klasowe. Kultura kresowa z konieczności była ziemiańska czy arystokratyczna bo lud tutejszy był niegramotny. Pojawiał się wprawdzie pewien pisarz ukraiński, który początkowo nazywał się Mickiewicz.W tym nazwisku nie ma nic niezwykłego, Mickiewiczów na Białorusi jest pełno, to nazwisko wywodzi się z tak zwanego " otczestwa". Mickiewicz to syn Miszy czy Michaiła. Potem Mickiewicz zmienił nazwisko na Jakub Kołas i stał się pisarzem socrealistycznym. W Polsce wydano jego powieść; " W poleskiej głuszy".
wielkopolskizdzichu
Czyżby w dzieciństwie karmiono Panią na siłe ostrygami i kazano je popijać toskańskim winem?
gorylisko
zapomniałem dopisać... śp. prof. Jerzy Łojek który najlepiej zbadał i udokumentowa czasy rozbiorów i zdrady... opisał przypadek Michała Kleofasa Ogińskiego...niestety to co zbadał nie  stawia Ogińskiego w najlepszym świetle...delikatnie mówiąc... skojarzenie... "Milczące Psy"...purpurower srebro byłoby tutaj bardzo na miejscu...
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję za zaproszenie,skorzystam na pewno.
gorylisko
bardzo ciekawy tekst, w sam raz na Szkołę Nawigatorów, tam koniarzy niema z tego co widzę... a przydałoby się, pa Ja z Gdyni nadal nie wyjaśnił na czym polega szalbierstwo Coryllusa  (i moje także skoro się do tego przyznaję) pozdrwiam serdecznie 
Do wpisu: Drodzy nieobecni
Data Autor
jazgdyni
Widzę, że nie dorosłem do rzeczowej dyskusji z panem. Wobec tego niech pan sobie poczyta choćby Ebenezera Rjota, albo Lecha Stępniewskiego. I przekona się, kto jest naiwny. Pozdrawiam
gorylisko
czy jest pan pewien, że piszemy o tych samych osobach ? no "Historia Węier" albo "Hohenzolernowie" albo pamiętniki Hipolita Korwin-Milewskiego... wulgarność ??  gdzie kiedy ? zeszyciki...akurat Coryllus dba o staranne oprawy książek które on wydaje...natomiast książki które sprzedaje to już trochę inna inszość...jak na razie nie popisał się pan...zupełnie jak jkm krytykujący prof. Biniendę... na zasadzie z szalbierzami się nie rzmawia... natomiast co do szalbierstwa, panu jest bliżej... proponuję oszczędzić sobie insynuacje wonec mojej skromnej osoby imputując mi naiwność...jak krytykować to konkretnie, coś za coś jak na razie pana wyjaśnienie mnie nie zadowala bo jest szablonowe jak z gw***  mnie nie jest przykro z tego co pan napisał...najwyrazniej, prawda pana nie interesuje... opracowania historyków, badania w kierunku wyjaśnienia meandrów historri Polski i świata także... rozumiem, że pana ideał to tutejsz drrrr w sensie "tylko dla kumatych idla nienaiwnych"   ale jako katol który próbuje zawrócić zbłakaną owieczkę, proponuję zapoznać się z pracą pt. "Wojny Czyngis Chana" autorstwa przedwojejjnego majora WP... można się dowiedzieć zdumiewajacych rzeczy...w/w książka jest do kupienia w innych księgarnach nawet w wersji cyfrowej...
Dark Regis
Komentarze pod spodem napawają otuchą. Swoją drogą to powinno się publikować wizerunki i pełne dane takich donosicieli, tak samo jak donosiciele publikują wizerunki i dane osób wyznających inne poglądy niż lewackie. Jak równość, to równość.
jazgdyni
Przykro to powiedzieć, lecz cała ta twórczość tych niespełnionych literatów oparta jest na fałszu większym od Kapuścińskiego. Nie dość tego, logika tam jest raczej, że tak powiem, nie euklidesowa, a raczej Mobiusa. Proszę mnie do czytania nie odsyłać, bo w ramach pomocy głodującym, nabyłem te zeszyciki, nawet z dedykacjami. Ja się zniechęciłem. Oni zaczęli być wulgarni, no i ... wyszło szydło z worka. To jest wyłącznie działalność komercyjna. Kasa, Misiu, kasa. Taki Dan Brown, czy pani Rowling robią to samo, tylko lepiej. Przykro, że właśnie pan znalazł się również w gronie naiwnych wielbicieli. Wraz z egzaltowanymi paniusiami braunistkami i niedoświadczoną młodzieżą.
Czesław2
Proszę sobie poczytać, co jest propagowane w Polskich liceach.Polska dogoni zachód za kilka lat. dorzeczy.pl Dziwicie się, że w tzw naukach humanistycznych ( dobre jaja ). jest tak, jak wyżej?
Ma pani za złe  Marii Dąbrowskiej ,że poszła raz na spotkanie do komunistów ? Czy to, że napisała o  nich w swoich dzienniku ,żal pani tych komuchów ,ze zostali opisani ?? Dąbrowska nie publikowała przecież tego w prasie to raz,po drugie wobec stalinowców stosować savoir vivre to trochę przesada.Stefan Kisielewski też pisał w swoim dzienniku o osobach z którymi się spotykał ,które go zapraszały,nikt mu tego nie wytyka. Polska to dziwny kraj, możesz być anty Polakiem pluć na Polskę, a potem uczczą takich minutą ciszy w sejmie. Można robić filmy antypolskie jak ,,Ida,, by potem dostać kasę na inny film i cmokać z zadowolenia  w tzw prawicowej prasie, że Polski film został doceniony na zachodzie Ale Dąbrowskiej nie przepuścimy jednego spotkania .Serdecznie panią pozdrawiam !
gorylisko
Pani Izabelo, proszę zajrzeć do księgarni Coryllusa... moim zdaniem jest co czytać... i oczywiście zapraszam na spotkanie w  Baranowie Sandomierskim 09/03/19... w ramach Latającego Uniwersytetu Leszczynowego szkolanawigatorow.pl  oczywiście pani blog byłby mile widziany... ciekawe czy nie wylecę z niniejszego blogu pewnie dlatego, żem niekumaty...  
gorylisko
hmmm,  a może mi pan tak łopatologicznie wytłumaczyć  na czym polega szalbierstwo Coryllusa, Toyaha...moje też... Coryllus zorganizował na początku grudnia spotkanie w ramach Latającego Uniwersytetu Leszczynowego...bardzo udane zresztą o czym świadczy fakt, że mój siostrzeniec, (druga licealna) jedzie ze mną na drugie spotkanie...tak mu się spodobało... proponuję użyć zasady 3P, czyli Poczytaj, Posłuchaj, Pomyśl...
Dla mnie po tym co powiedział na tym spotkaniu o Piłsudskim skreśla go jako rzetelnego dziennikarza, kilka jego  błyskotliwych wypowiedzi niestety nie ratuje  go w moich oczach
paparazzi
Po prostu facet ma swój umysł nie opętany kokieteria. Nie musi być poputczykiem stać go na to co potwierdza Pani wpis. Tez go lubię za inteligencje.
Izabela Brodacka Falzmann
Mam słabość do Ziemkiewicza ze względu na jego wielka inteligencję i talent. Czasami pisze rzeczy niepopularne.(mam na myśli "Polactwo") ale warte rozwagi.Czasami broni paradoksalnych albo nie odpowiadających nam tez. Ale to facet z głową. Ja też serdecznie pozdrawiam.