Otrzymane komantarze

Do wpisu: Kogo tu szanować a kogo potępiać?
Data Autor
mmisiek
Mam wrażenie, że od tego celu raczej się oddalamy niż do niego przybliżamy.
megalampus
Ten filmik wyjasni wszystko..polecam ! youtube.com Przeczytajcie komentarze..duch w Narodzie nie ginie :-))
kaliszanin
co też pani pisze - dogmat jest ściśle związany z chrześcijaństwem, poza tym co to ma być ta wiara lewicowa? jest tylko i wyłącznie aktualny biznes, mówiąc wprost realizowany z rozmachem zależnym od objętości sejfu sponsora deal. przecież zaraz po zakończeniu batalii o lgbtq, klimat itp. pójdą ślepo zdobywać kolejny obszar paląc i łupiąc po drodze to co niechybnie stanie im na drodze. mają głęboko w dupie co to będzie byle hajs się zgadzał. poza tym co to dzisiaj jest lewica a co prawica. konia z rzędem...
megalampus
Ja tam szanuje "zdrowy rozsadek"..ktory mi nowi ,ze musimy w koncu stworzyc Panstwo ktorego  bedziemy obywatelami i bedzie nasza wlasnoscia.... Bez tej podstawy nie bedzie szacunku wspolnego i spolecznego ladu opartego na etyce i moralnosci....
Izabela Brodacka Falzmann
Jest jeszcze gorzej. Jeżeli reprezentujesz instytucję jesteś poza etyką. Obowiązują cię procedury i przepisy i tylko za ich złamanie możesz być sadzony. Natomiast czyn traci swój etyczny wymiar gdy jest popełniany w imieniu instytucji. Zrozumiałam to zastanawiając się nad przypadkiem Terry Schiavo. Nie mogłam pojąć jak lekarz może wykonywać wyrok śmierci przez zagłodzenie tylko dlatego, że nakazał to jakiś zbrodniczy sąd. Jak może przykładać rękę do morderstwa? Jak może odpędzać ludzi którzy chcieli zwilżyć usta cierpiącej? Czy taka jest rola lekarza? Godzi się być katem? 
Izabela Brodacka Falzmann
Ma Pan rację, polityczna poprawność jest dogmatem lewicowej wiary. Pamiętam jedyny program z panią ( bodajże) Drzyzgą, który obejrzałam. Dziennikarka przepytywała pedofila: " co czułeś gdy to robiłeś?". Każda z obecnych na sali osób zaczynała swoją wypowiedź od deklaracji: " Ja ciebie nie oceniam". To było przerażające w swej głupocie.
Anonymous
"Chodzi o to żeby ocena była wyłącznie instytucjonalna, do oceniania ma prawo wyłącznie państwo poprzez swoje instytucje" To jest sedno. Chodzi o upaństwowienie etyki.
Pani Anna
Trotelreiner, spokojna pańska rozczochrona, ja na pańskiego bloga w ogóle nie zaglądam - szkoda czasu i atłasu.
RinoCeronte
Ten Pan ma rację... Ludzie w pewnym momencie dostali "małpiego rozumu" i już raczej jest za późno by to jakoś zwalczyć. Nie będę przytaczał przykładów, bo wystarczy przejrzę prasę codzienną. Demokracja sięgnęła bruku... Sławomir Mrożek to wszystko przewidział, ale był zbyt delikatny aby to nam wytłumaczyć.
Pani Anna
Trotelreiner odpowiadanie panu w ogóle mija się z celem, a pańskie  tyrady na temat "tenkraju" i ludzi tę krainę zamieszkujacych tylko to potwierdzają.  Poczucie wyższości i chęć afiszowania się ze swoimi tzw. osiagnieciami chrakterystyczna dla pasierbiewicza i co niektórych troli. Kogo na litość obchdza pańskie "zarobki", a dla pewności dodam, że prawdziwe pieniadze lubią ciszę... Tak widać, że NB spełniaja funkcje teapeutyczne i może dobrze?  
To przypomina czasy  Lutra , tzw Reformacji, hulaj  dusza piekła nie ma, co ciekawe ,, postępowy,,  Luter uznał dzieła Kopernika ,,O obrotach ciał niebieskich ,,za herezję
Pani Anna
Trotelreiner, od czytania pana komentarzy aż bolą oczy i człowiek musi się mimowolnie zastanawiać nad stanem pańskiego umysłu.  Żonie proponowałabym może jakiś porządny kurs jazdy? Mam poważne wątpliwości, czy szanowna małżonka faktycznie jeździ samochodem "po całej Europie", bo gdyby tak było, to miałaby tę watpliwą przyjemność spotkać na drodze młodych, śniadych, brodatych mężczyzn o zamulonym spojrzeniu w podrasowanych pseudosportowych autach. Po takim spotkaniu, zapewniam - człowiek z ulgą przekracza granicę na Odrze. Wiem coś o tym, bo ja też jeżdżę "po Europie" i po Polsce również.
Anonymous
Hipokryzja "nie oceniania" jest znamieniem lewości.  Tak w życiu prywatnym jak i publicznym. Nie od dziś mamy do czynienia z sakralizacją ideologii marksistowskiej i pokrewnych: "Świeckie instytucje wiernie głoszą formę panteizmu, a ich „święte Graale”, ideologia LGBTQ i prawa do aborcji, uważane są za święte i nie można ich krytykować. Przekonywał, że instytucje religijne, takie jak katolickie uniwersytety, propagują zasady oparte na boskości. - Zajmują się formacją katechetyczną – tłumaczył. - Pobożna szkoła robi dokładnie to, co robi bezbożna szkoła. Bezbożna szkoła absolutnie kształtuje uczniów, uczy ich, co cenić, a czego nie. Uczy ich, co czytać, a czego nie czytać. Uczy ich, co jest cnotliwe wg niej, a co złe - tłumaczył." Read more: pch24.pl  
Do wpisu: Powtórka z rozrywki
Data Autor
BBC  zrealizowało film dokumentalny jak Norwegia łamie Prawa Człowieka  z odbieraniem  dzieci    youtube.com
Nabory są bo szukają  frajerów na miejsce tych, którzy mieli  już dość pracy za marne grosze kiedy wszytko  w Norwegii zdrożało ,nikomu już się nie opłaca praca od pierwszego do pierwszego jak masz w Norwegii na utrzymaniu cała rodzinę
Pani  Izabela nie ulega propagandzie tylko tak jest w zrost cen  na życie, na jedzenie, paliwo ,bramki, wynajem mieszkań , to nie to samo co było kiedyś, jak ktoś jest w Norwegii bez rodziny jakoś wyjdzie na swoje, ale jak masz np trójkę chłopaków nastolatków, to znajomi ciągną po godzinach pracy aby wiązać koniec z końcem  jeden z chłopców  rozpoczął studia 5 tys za pokój  plus trzymiesięczny depozyt to już 20 tys koron, drugi chłopak to samo ,kwatera 4 tys plus trzymiesięczny depozyt 12 tys  plus wyżywienie, ubrania ,a pensje rodziców 23 tys,  22 tys.  A  reszta  ludu jedzie na kredytach, żeby jakoś żyć,a jak przyjeżdżają do Polski to kozaczą  przed sąsiadami  czego tam nie ma  i czego się tam nie dorobili !
  Pani Izabelo dokładnie, ludzie wyjeżdżają z Norwegii ,ponieważ eldorado zarobkowe  już się tam  skończyło ,plus odbieranie dzieci  przez urząd socjalny. Serdecznie pozdrawiam.
Norwegia była skazana w Strazburgu 25 razy i ma jeszcze 9 spraw za łamanie Praw Człowieka  i została  zdegradowana przez ONZ  z grupy A do grupy  B za łamanie Praw Człowieka  Obozy pracy  dla  Romów gdzie ich systematycznie  wynaradawiano  istniały do lat osiemdziesiątych XX wieku.
Anonymous
Ad.4 Sęk w tym, że wklepywanie tabletek przez pielęgniarki to bzdura. Nie pierwsza zresztą, która odrywa je od pielęgniarstwa. Ta biurokracja postępuje.
Anonymous
Ad.3 Właśnie! Procedury są po to by jest w 2/3 przypadków stosować, w części modyfikować, a w części łamać. Natomiast wiedza nie zmienia się tak lawinowo w medycynie jak chcieliby pacjenci. Często to dwa kroki w przód i jeden w tył. Z anatomią to Pan trafił. Egzaminator był doświadczony i palący, spokojnie zapalił papierosa, puścił dymek, a w mojej głowie mgła się przerzedziła.
Dark Regis
W skrócie, bo bzdurnych przerośniętych administracyjnie systemów nie ma sensu komentować. 1) Sam słyszę przynajmniej raz w tygodniu przez okno efekty działania tego systemu. Obok przebiega trasa szybkiego ruchu, na której pukają się samochodami swoich rodziców młode barany i rącze gazele. Smaczku dodają gangi motorowe i zygzakujące nocami tiry. Niedawno samochodem zderzyły się tu dwie dziewczyny, praktykantki w jakimś sklepie wielkopowierzchniowym. Jedna zginęła na miejscu, druga w stanie ciężkim jest w szpitalu. Po wypadku, pierwsze co usłyszałem, to nieustający jazgot wszystkich służb ze wszystkich możliwych kierunków - poderwano nawet do wyjazdu wiejskie zastępy straży pożarnych z całej okolicy. Można to swobodnie rozpoznać po typie sygnały i kierunku, z którego dochodzi. Nie będę tego komentował, a do myślenia powinno dać decydentom niesymetryczne traktowanie matki z dzieckiem, która przestraszona wzywa nocą do domu karetkę, a tu okazuje się sraczka z beretką no i typowe "bezahlen! bezahlen!". 2) Nie wiem co realizuje minister, ale na pewno nie realizuje tego, co napisałem. Woziłem nocą starą matkę z kleszczem w plecach na Nocną Pomoc. Na początku przywitał mnie zamknięty płatny szlaban 300 m od szpitala i "Bezahlen! Bezahlen!", a potem tylko 3 godziny czekania i po strachu. Okazuje się, że kleszcza mógł usunąć nawet weterynarz, a dalsze postępowanie i pouczenie można było wydrukować na ulotkach i wysypać w korytarzu. No cóż, tej nocy nie wyspałem się wcale, ale lekcję odebrałem i włączyło się myślenie. 3) Mój pomysł sprowadza się do kompletnego zdjęcia z lekarza konieczności wybierania procedury, którą ma stosować. Lekarz może postąpić wbrew procedurze, ale musi wiedzieć, że za własne decyzje też ponosi się odpowiedzialność. Obecny stan to ani, ani. Procedury powinny mieć źródło w stale uzupełnianej bazie wiedzy, żeby lekarz nie musiał stale stawać oko w oko z tabula raza jak przed egzaminem z anatomii. Jeśli jednak Pan uważa inaczej, to proszę zerwać się dziś w nocy i stanąć na egzamin - zaliczenie nierealne. Poza tym w systemach komputerowych jest mechanizm przerwań i w trakcie jednej procedury można wykonać 10 innych. Jak lekarz ma w ogóle o tym pomyśleć? No chyba, że gra nałogowo w brydża. 4) Dziewczynki na kasach w biedronce już wiedzą, że do wklepania polopiryny do komputera wystarczy czytnik kodów. Tak samo do zrealizowania rejestracji wystarczy karta z chipem. Bzyk i po sprawie. Niech DO mają takie coś, skoro i tak państwo kasuje nas za ciągłe wymiany na nowe. 5) Muszę jeszcze rzucić okiem na te linki, aby się odnieść.
Anonymous
Z tym liberalizmem to jest nieporozumienie. Tłumaczyłem to wielokrotnie: liberalizm to nie marksizm, a w rzeczywistości marksizm pod tą nazwą funkcjonuje. Napisał Pan "...tak zaprojektować system taśm, aby mieć pewność iż będzie dostarczał mu właściwych pacjentów..." Stąd wynikło moje pytanie. W odpowiedzi proponuje Pan zoptymalizować pracę lekarzy. Pańskie rozwiązanie jest w części realizowane przez min.Szumowskiego. Od 2 lat mamy "rewolucję" na SORach i w nocnej opiece całodobowej medonet.pl gazetalekarska.pl Oczywiście można system doprowadzić do każdego stanowiska lekarza. To idea z czasów Hilarego Minca. Nie popieram sterowania lekarzami i pacjentami w każdej sytuacji, to się nie sprawdza. W wypadku ratownictwa to już działa - to specyficzna sytuacja i konieczność koordynacji jest zrozumiała. Moje pytanie zmierzało do tego jak w zaistniałych realiach wyglądać mógłby trik optymalizujący kierowanie ruchem pacjentów w SOR. Jest obecnie system tzw. triażowania, który nazwałem kartkowym. I on ma uzasadnienie. Jest racjonalny. Staje się obowiązkowy. Jest natomiast atakowany w mediach. prawo.pl prawo.pl prawo.pl prawo.pl Problem nie jest w tym systemie triażowania. Problem jest częściowo nierozwiązywalny ze wzgl. na naturę ludzką z prawem zachowania życia na czele. To było problem w PRLowskim Pogotowiu Ratunkowym (kiedy jeszcze karetki miały krzyż na drzwiach) i dyspozytorki borykały się z dylematem do kogo wysłać karetkę, a do kogo nie. Oczywiście zdarzały się błędy i w ocenie zdrowia i taktyczne - zabrakło karetki dla następnego poważniejszego zgłoszenia. To tak dzieje się nadal, tyle, że fabryka się zmieniła na lepsze. Zmieniła się natomiast propaganda - też na "lepsze", roszczeniowość pacjentów (jeździłem obowiązkowo w PR celowo na wsi i rzeczywiście nie miałem ani jednego nieuzasadnionego wezwania - lata 80te), "asertywność" lekarzy wobec pacjentów, zajęcie lekarzy procedurami administracyjnymi. Pielęgniarek to samo dotyczy: siedzą i wklepują tabletki wydawane pacjentom do komputera. To jest brak szacunku dla naszej pracy możliwy tylko w systemie non-profit, bo w nim każda cyfryzacja się zmieści i przyniesie tzw. wymierne korzyści.
Anonymous
Dziękuję za odpowiedź. Pieewsze kilka zdań oczywiste. Następne jak zwykle ciekawe. O SORze muszę przetrawić.
Anonymous
Dziękuję. O pomocy społecznej wiem niewiele. Pozdrawiam.
Anonymous
Dziękuję za dobre słowo. Liberalizmu się nie wypieram. Nie raz czas by się cofnęło.