Otrzymane komantarze

Do wpisu: Zwykła zbrodnia i ludobójstwo
Data Autor
tricolour
Zamiast wszczynać licealną dyskusję a'la "Medaliony" może lepiej wziąć przykład z tego starego Włocha, który odstąpił swój respirator młodszemu. Młody żyje, stary nie i porządek rzeczy został zachowany bez uciekania się do cudzych dylematów i załamywania rąk. Czy Szanownej Pani przeszkadza napis "Dźwig osobowy, nośność 10 osób"?
Anonymous
Dobrze postawione pytanie i celna odpowiedź.
megalampus
Z innej "beczki"Józef Iwulski - 30 sierpnia 2016 r. prezydent Andrzej Duda powołał go na stanowisko prezesa Sądu najwyższego kierującego pracą Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych  
Jabe
Nie rozumiem, czemu moralniej jest, gdy to lekarz decyduje, komu dać szansę na przeżycie. Problem polega na tym, że państwo obiecuje opiekę, choć z góry wiadomo, że nie będzie potrafiło się z tej obietnicy wywiązać. Procedury są konsekwencją istnienia służby zdrowa – państwowej. Jednak, jak to zwykle bywa, nie nawołuje się do leczenia przyczyn, lecz psioczy na objawy.
Lech Makowiecki
Adolf Hitler (22.08.39r, narada wyższych dowódców wojskowych): „...Bez litości zabijać wszystkich mężczyzn, kobiety i dzieci polskiego pochodzenia i polskiej mowy... Tylko w ten sposób zdobędziemy przestrzeń życiową, której potrzebujemy. Polskę wyludni się i osiedli Niemcami...” 
Anonymous
"procedury decydowania o selekcji" Postawa Piłata jest obecnie elementem kształcenia lekarzy. Naukowym uzasadnieniem jest herezja zwana Evidence Based Medicine. To wierzenie w dane jak te o kronawirusie głoszone przez WHO.
Pani Anna
Tutaj też za chwile rzucą się na Panią wszelkiej maści trolle, zdzichuwielkopolski czuwa. Przypomniał mi się film, tytuł bodajże "Czas próby", oparty na faktach. 18 lutego 1952 r. we wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych uderza potężny sztorm, który rujnuje nadmorskie miasteczka i niszczy statki. Jest wśród nich zmierzający do Bostonu tankowiec Pendleton. Sztorm dosłownie rozrywa jednostkę na pół. Ponad 30-osobowa załoga zostaje uwięziona w rufowej części statku, która szybko zaczęła tonąc. Drugi mechanik Ray Sybert, jedyny starszy oficer na pokładzie, szybko orientuje się, że to właśnie on musi przejąć dowodzenie nad przerażonymi marynarzami i zmotywować ich do porzucenia wzajemnych urazów, aby mogli wspólnie stawić czoła jednej z najstraszliwszych burz w historii tej części świata. W tym czasie informacja o katastrofie dociera do bazy Straży Przybrzeżnej USA, skąd wyrusza misja ratunkowa. Mimo że szanse powodzenia są znikome, czterech ludzi pod dowództwem kapitana Bernie Webbera płynie w drewnianej łodzi ratunkowej, wyposażonej w wadliwy silnik i szczątkowy sprzęt nawigacyjny, by zmierzyć się z żywiołem. Udaje im się odnaleźć tankowiec dosłownie w odstatniej chwili, na pokładzie jest 30 członków załogi, łódź może zabrać na pokład najwyżej 12 osób. Kapitan Webber nie dokonuje żadnej "selekcji", po krótkim wahaniu podejmuje decyzję, że albo wszyscy, albo nikt. Zabrał na pokład całą ocalałą złogę i wbrew wszystkiemu, w warunkach straszliwego sztormu udaje mu się dopłynąć do brzegu. Cała akcja graniczy z absolutnym cudem. Tak jak nie lubię filmów, tak ten wyjątkowo wrył mi się w pamieć.
NASZ_HENRY
Piękno matematyki polega na tym, że nie ma takich dylematów: Specjalnie dla Pani wieczorny numerek MZ - 8338 Dla porównania diagnozy (statystycznej na szczęście) fizykwyjasnia.pl  
Do wpisu: Król Julian na prezydenta
Data Autor
Anonymous
Notoryczną ściemą były wszystkie wybory i uważam, że pretekst z pandemią by zwolnić leśne babcie i leśnych dziadków od liczenia głosów jest dobry. Za mało czasu aby zrobić ustawkę z liczeniem. Pandemia jest kompilacją wojny biologicznej ze ściemą. Kiedyś wymyślono bombę N, pandemia to majstersztyk nowej generacji.
kaliszanin
@Marek1taki, jestem coraz bardziej przekonany, że przy drugiej turze wyborów społeczeństwo zechce sobie na złość odmrozić uszy. chyba, że pis bierze taką ewentualność pod uwagę i coś wielkiego się wydarzy pomiędzy 10 a 24 maja.  moim niezmiennym zdaniem te wybory nie powinny się odbyć. albo jest pandemia i będzie ściema z wyborami albo jest ściema z pandemią i będą wybory. 
Anonymous
Jak wielkim przełomem w historii demokracji IIIRP będą te pierwsze wybory korespondencyjne świadczą ostatnie sondaże. Zwykle urealnienie sondaży miało miejsce na 2 dni przed wyborami.
wielkopolskizdzichu
Widzę, że Pani Izabela z niejednego pieca chleb jadła.
Jan1797
Szanowna Pani, Oby tak się stało. Jedynie punkt piąty, czytając dzisiejszego Zdzicha i Jacka z Poznania jest wg mnie zdecydowanie bezkompromisowy.  
Jan1797
Zapewne przyzna Pani, kiedy odbierający w banknotach świadczenia mówią o zagrożeniu kopertą wyborczą, jest to co najmniej dziwne, tyle o wyborach korespondencyjnych. Wybory a dokładnie referendum z 1946 roku, w którym ponad 70% powiedziało nie pseudo reformom, sfałszowane, skutkowało ostatecznie opinią sowietów o dopasowaniu Polaków do komunizmu. Dzisiaj podobny wynik w konfrontacji z pRUską butą, jest możliwy, a nawet lokalnie (oczywiście z wyjątkami) potwierdza się referendalna historia, to o znaczeniu wyborów; pl.wikipedia.org Oczywiście chętnie przeczytam opinie na temat opracowań pana Marka Łatyńskiego „Nie paść na kolana” czy Andrzeja Paczkowskiego „Referendum z 30 czerwca 1946". Wirus spowalnia, wiem, lecz nadal jest zagrożeniem bardzo poważnym. Chciałbym usiąść pod lipą, po chwili ruszyć w stronę parku by w końcu dotrzeć do zwalonego w Piaskach, spojrzeć na rzekę.... jak jedna z wielu grup zawodowych, to opinia o kwarantannie?  Pozdrawiam.
tricolour
@Kaliszanin No, napisalem. I nie wiem, co złego z tego moze wynikać. Nawet tu na forum chwalą sie swoimi chorobami, jakie one wredne były, ale pokonane zostaly bez lekarza... ku chwale swojej, a lekarzom na pohybel.
mmisiek
Rzeczywiście się odechciewa, niemniej w sumie to nie miałem zamiaru zniechęcać Pani do aktywności. Dzisiaj to wygląda mało prawdopodobnie, ale może coś z różnych doświadczeń kiedyś się przyda, bądź co bądź nigdy nie wiadomo. Wykładu nie znam i wciągam na listę na wolną chwilę. Natomiast komisje i reszta dekoracji musi być - takie mamy czasy, że nawet Korea Północna jest "demokratyczna".  
wielkopolskizdzichu
"Obecnie walka się toczy o głosowanie korespondencyjne." Walka nie toczy się o wybory tylko o być lub nie być Lepszego Sortu. W wyborach majowych szansę ma Duda ale im później tym bardziej jego notowania polecą w dół.  Jesienią gdy dojdą do świadomości społeczeństwa w tym labilnego elektoratu który dał się zwieść rozdętym socjalem skutki i pandemii i tegoż socjału, to wybory mogą stać się sądnym dniem dla tej pożal się Boże rasy panów. Po ataku na Grodzkiego widać do czego zdolny jest PiS. PiS, mając swojego prezydenta będzie w stanie wyprowadzić jesienią na ulicę wojsko by trzymać społeczeństwo za mordę przy ziemi, bez swojego prezydenta, będzie trudno to wykonać.
Izabela Brodacka Falzmann
Widząc to wszystko odechciewa się udziału w tej świeckiej tradycji jaką są wybory. Po co te komisje, flagi, listy wyborcze i urny. Natomiast w sieci można znaleźć wykład pana Tomasza Kazimierskiego ( wykładowca z Southampton) na temat liczenia głosów w dojrzałej demokracji jaką jest GB. Polecam.
kaliszanin
@tricolour niechętnie ale znalazłem ów komentarz z 26-02-2020 [17:07]. zwłaszcza ostatnie zdanie... co do sacrum to są na NB kółka różańcowe bardzo hermetyczne - ostatnio ujawniło się kółko samodiagnozowanych u dr googla tetryków. jak trafia taki zgredzik do mojej żony to prosi go w myśl pewnego dowcipu by swoją diagnozę i sposób leczenia potwierdził u dr yahoo a nie zawracał jej głowy. 
mmisiek
"Brak rozwagi w tej sprawie może się skończyć, że wybierzemy na prezydenta jakiegoś króla Juliana." Nie tyle my wybierzemy co nam wybiorą. Jak na przykład, nie przymierzając, swego czasu w Słupsku. I może o to właśnie chodzi bo jeszcze nie słyszałem aby za fałszowanie wyborów ktoś u nas siedział w kryminale, a pomysł filmowania pracy komisji został zgrabnie utopiony. Podobnie jak wiele innych. Tymczasem gdyby tą całą demokrację traktować poważnie to fałszerstwa powinny być uznawane za jedne z najcięższych przestępstw gdyż podważają same fundamenty systemu. A tu wyższe realne sankcje są za... pomyłki na fakturze vatowskiej. Jak widać nikomu z tzw. "klasy" politycznej na tym nie zależy i jest więcej jak pewne, że pomysłami Autorki też nikt się nie zainteresuje. Zresztą jest w tym nawet jakaś logika, zwłaszcza z punktu widzenia naszych zagranicznych patronów (tak sobie gdybam), bo cóż to by było gdyby polski lud wybierał sobie kogo chce nie bacząc na zakulisowa ustalenia możnych... A co do przechowywania kart to zdaje się, że bardzo szybko są niszczone. To całkiem inny świat i inne realia niż dla zwykłego Kowalskiego, który wszystkie kwity musi grzecznie trzymać do kontroli przez sześć lat.
tricolour
@Kaliszanin Nie przypominam sobie (a pamięć mam dobrą) bym Kolegę potraktował per noga. W mojej pamięci jest - jako ostatni - fakt, że jedną uczelnię od drugiej dzieli ulica Curie-Skłodowskiej, bo o tym mówiliśmy. Więc nie zajmuję stanowiska w tejże (nożnej) sprawie, bo nie wiem, co Kolega ma na myśli. Ale może coś na rzeczy jest, nie wykluczam - na razie nie wiem. Marynarzowi do czterech liter też nie pretendowałem, choć przyznaję, że ceniłem (i w pewnym sensie nadal cenię) marynarskie pióro. Jednakże kolega marynarz uważa siebie za centrum wszechświata i ma wredną cechę oceny osiągnięć innych wyłącznie z poziomu zarobionych przez siebie dolarów. Nie jest to przestrzeń do żadnych relacji, o czym się przekonałem z pewną przykrością, nie przeczę. Nasza Autorka jest przez wielu ubóstwiana i mnie nic do tego. Jednakże gdy jej wypowiedzi są wewnętrznie sprzeczne, to wytykam to, bo tak mam fabrycznie. I najczęściej grubą kreską, bo tak lubię, godząc się na ostracyzm, który jest dla mnie oczywisty takich razach. Pewnie efekt moich "docinek" jest żaden, ale też nie mam ambicji, by był inny. BTW: zauważam, że wątki naszej blogerki są uznawane przez wielu na tym forum za teren sacrum. Jeśli tak ma być, to tym bardziej powinny być przemyślane i sensowne, a czasem -  i to nie rzadko - zalatują geesem. Mnie sacrum w geesie jakoś gryzie więc o tym piszę. "spadek formy ostatnio zauważam u Pana" - dziękuję za cenną uwagę. Postaram się poprawić.
kaliszanin
@tricolour po tym jak za brak majestatycznych poniekąd moich osiągnięć dał mi Kolega kopa w dupę jakiś czas temu miałem już się nie narzucać. nawiasem mówiąc powagi pan nie zachował wedle własnej opinii włażąc w dupę pewnemu marynarzowi, będąc nieco później przez niego również potraktowanym z buta. ale nie mnie nieelektronikowi to oceniać. a nawiasem mówiąc osiągnięcia mam jakieś również choć palca do satelity nie przylożyłem.  jak ktoś na NB opisuje coś na bazie swoich doświadczeń (pani Izabela dzisiaj) ma to dodatkowy walor, przynajmniej dla mnie, i jeżeli się z tym zgadzam daję temu wyraz pozytywnym komentarzem.  bardzo sobie ceniłem Pańskie komentarze ale traktowanie kobiety tak jak to dzisiaj żeś uczynił chłopie jest, głupie, obrzydliwe i zupełnie niepotrzebne. czasami lepiej nic nie pisać nawet jak myszka swędzi.  spadek formy ostatnio zauważam u Pana, ale to i tak dobrze bo zawsze może wrócić a w moim ubogim wykonaniu to i tak dupa.... a wracając do banału jeżeli 4 na 6 piekarzy w jakiejś piekarni przy odbiorze dostawy mąki będzie mówić dostawcy pół żartem pół serio, że z tej mąki chleba nie będzie to to jednak jest banał i tyle. mimo wszystko szczerze pozdrawiam
Izabela Brodacka Falzmann
Pewna miła niezamożna dziewczyna pisze komentarze po 7 złotych za 1000 znaków. Jak na razie nie zmuszają jej do hejtu a tylko musi wypełniać strony portali społecznościowych sentymentalnymi bredniami. Może źle trafiła, może gdzie indziej płacą lepiej?
tricolour
@Kaliszanin Nie, nie banał tylko prymitywna forma manipulacji: nic nie znaczący - ale dobrany - przykład próbować rozciągać ile się da. I dlatego, że jest to manipulacja, to tak bardzo potrzebuje ona akceptacji, co widać poniżej. Także wzmianka o ludziach niepoważnych, ale nie wprost DO adwersarza, tylko o nim, dowodzi, że wyjawienie manipulacji było bolesne i stąd agresja, trochę bezsilna zza monitora, ale jednak. Parafrazując: powaga człowieka nie bierze się z wchodzenia w cztery litery ludziom ważnym. Ani też nieważnym, ale to już inna sprawa...
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję za próbę wyjaśnienia tym co  maja kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem, ale to niewiele zmieni.Z poważnymi ludźmi warto rozmawiać o sprawach poważnych. Niepoważnych należy ignorować bo nasze wysiłki idą na marne. Pozdrawiam serdecznie.