|
|
NASZ_HENRY Liczby na Niedzielę ;-)
Henry - 9250
Fizycy z UW - 8901, 9810, 10681
Fraszka gratis:
Bo maseczki są od tego
Aby nie pluć na bliźniego ;-)
|
|
|
angela PODOBNO coronavirus, to lipa dla zniewolenia tubylców, i panika wywołana przez Morawieckiego i Szumowskiego, więc o czym ta dyskusja.
To w koncu jak, coronavirus groźny nie.
Pytanie retoryczne. |
|
|
paparazzi Niektórzy tu udają ze nie widza różnicy po miedzy proceduralnym zabijaniem człowieka a moralna odpowiedzialnością jednostki w imię przysięgi Hipokratesa. Te dylematy są znane i dyskutowane przez filozofów i myślicieli od setek lat.To co się wykluło w lewackich łbach to jakiś wirus panów władców co to wiedza co jest dobre dla homo sapiens. A kim oni są? |
|
|
Jan1797 Czytałem wspomnienia bodajże belgijskiej emerytowanej urzędniczki, zamieszkującej w Polsce.
Nie pamiętam dokładnie, niepoprawni.pl z 2016 roku?, szokujące wspomnienia.
Tymczasem, 18 lat jak z bicza strzelił; youtube.com.
|
|
|
megalampus phi..co to w dzisiejszych czasach 100 lat ? 120 tego nalezy zyczyc.. |
|
|
paparazzi Czytając wielkiego myśliciela Tomasza z Akwinu można wiele się nauczyć. Tomistyczne pojecie prawa natury ma swoje źródło w arystotelizmie i chrześcijaństwie. Pojmuje to prawo jako niezmienna normę o charakterze moralnym. Przykladem tego jest to co pani pisze powyżej. Dziękuję. |
|
|
tricolour @Izabela
Na Studium Wojskowym ładnie nam mówili, że w warunkach szpitala polowego jedynymi zabiegami chirurgicznymi są amputacje. Też można dywagować, czy lekko rannego w łapę szyć i się miziać, czy rach-ciach i bierzemy się za kolejnego, bo drugi może nie może czekać na ukończenie miziania z pierwszym. Na takie dylematy są procedury, niestety często nieludzkie w sensie "pokojowym". Zresztą bądźmy realistami: w warunkach wojennych normą jest zabijanie i hurtowe gwałcenie kobiet więc nikt raczej nie robi z tym ceregieli. A w warunkach pokojowych nagle stajemy się, wrażliwymi na krzywdę innych, owieczkami.
Więc lekarzom, na czas pandemii, zrobili formularz elektroniczny, którego wynikiem jest paluszek w górę lub w dół. Mnie to nie dziwi, przepraszam. Prawie. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Młodzi też podlegają eutanazji gdy niezależna komisja ustali w ich imieniu, że ich komfort życia jest zbyt niski. Jeden jest zbyt gruby żeby się czuć dobrze ( BMI >25) inny zbyt głupi ( IQ<68) inny zbyt łysy albo zbyt rudy. Odpowiednie miary na pewno istnieją albo powstaną. Od ilu włosów na głowie liczy się łysina to przecież problem dialektyki marksistowskiej.( ilość przechodzi w jakość). Data urodzenia to zbyt proste jak na nasze wyrafinowane społeczeństwo dbające o dobrostan swoich członków. |
|
|
Dark Regis @wielkopolskizdzichu
Świat świadomych i obiektywnych decyzji podejmowanych przez ludzi na różnych stanowiskach to fikcja, z którą żyjemy już kilka tysięcy lat i nic się tak na prawdę nie poprawia. Znamy dobrze wszystkie bolączki tego systemu jak korupcja, nadużycia, uznaniowość, bezrefleksyjność (raczej bezmyślność), po celowe szkodzenie i czary mary różnych służb państwa. Dlatego system algorytmów i reguł niezależnych od woli człowieka wydaje się tak pociągający. Problem w tym, że jest też pociągający dla władzy antropocentrycznej, która widzi w tym szansę kolejnego wydutkania wszystkich ludzi i przejęcia kontroli nad tym systemem. Mamy więc dylemat. Czy czekać na system stworzony przez ludzi oddanych totalitarnej władzy, czy też rozpocząć działania w kierunku stworzenia systemu, który będzie zakusy tej władzy blokował? Schemat ucieczki do przodu. Ja uważam, że skoro technologia już obecnie daje możliwości założenia elektronicznych obroży całemu społeczeństwu, to nie ma co zwlekać i chrzanić głupot o "humanizmie" oraz "odpowiedzialności" władz, lecz należy zająć tę niszę technologiczną i wypełnić ją własnym projektem, który będzie stąd trudny do eliminacji w wyniku akcji dezinformacyjnej. Nie mówmy tego w kontekście tej władzy i tylko w tym-kraju, bo to absurd. Problem jest ogólnoświatowy i tak jak we Francji można było w miesiąc z mydła wystrugać jakiegoś Macrona, tak samo kiedyś w Polsce może dojść do żłoba władza, która wszystko zmałpuje choćby z Chin. Tu jest właśnie pies pogrzebany i stąd wynika wiele nieporozumień w kwestiach zastosowań sztucznej inteligencji i np. technologii blockchain. Zatem ja nie patrzę na te zagadnienia z perspektywy chwili obecnej, ale widzę je szerzej jako zaledwie przyczółki do dalszego rozwoju. Jednym z problemów, których cechy, siły i słabości ostatnio badam, jest też sprawa silnej kryptografii, żeby kraje posiadające kilkadziesiąt superkomputerów na każde gwizdnięcie (np. Chiny i USA nie miały szans na szybkie złamanie kryptografii takiego systemu "społecznego". Wybory korespondencyjne i e-państwo to tylko przykład zastosowań. |
|
|
Lech Makowiecki Pani Izabelo! W Auschwitz nawet owczarki były niemieckie (a nie nazistowskie) ... :))) Pozdrawiam serdecznie! |
|
|
tricolour @Izabela
Nie, Koleżanko, nie pan o za małym IQ tylko za stary. Procedura jest prosta: data urodzenia. |
|
|
tricolour @Imc
Mam tu przed sobą, dosłownie, takie białe tekturowe pudełko z napisem U.S.A oraz instrukcją, by wykorzystać w ciągu 18 miesięcy od manufacturing date. Nie ważne, czy wykorzystam w sensie technicznym, czy nie, po półtora roku mam to wyrzucić, bo się nie nadaje. Stan magazynowy tej części jest taki, że żywotność tej części w sensie magazynowym wynosi właśnie tyle - 18 miesięcy, czyli mało wyrzucamy: to, co wejdzie na magazyn powinno pracować, a nie leżeć, bo leżeć nie może.
Pański pomysł, że jakiś sprzęt leży w zasobach wojska ma taki sens, że wojsko wyprzedało - tuż przed epidemią - maski, bo zbliżał się czas ich koniecznego użycia lub wyrzucenia, a innego sposobu nie ma więc chcieli choć zarobić na sprzedaży skoro zarz mają wyrzucać. Podejrzewam, że respirator nie może leżeć zbyt długo... więc może się okazać, że "na magazynie" potrzeba... nie wiem ile. Pan też nie wie. Może sto sztuk na Polskę?
"Poza tym sens tekstów autorki jest taki, że jak dopuści się jeden wyjątek, np. eugenikę "mongołów", to pójdzie już z górki" - dopuszcza się aborcję, reszta już jest z górki... przynajmniej dla mnie. |
|
|
Pani Anna @kazimierz Kozio
ja znam historie kpt. Shackeltona, jest wiele takich historii, prawdziwych, które można przytoczyć, ale w chwili czytania felietonu miałam skojarzenie właśnie z tym filmem.
Chodziło mi o to, że w chwili ratowania rozbitków nie było mowy o żadnej selekcji typu :"ty jestes już stary, to ciebie nie ratujemy, albo ty jesteś kawaler, to ratujemy tych, co maja rodziny i dzieci". Nie było o tym mowy, również postawa ratowanych jest godna przypomnienia, nie było mowy o żadnym przepychaniu się na zasadzie kto pierwszy, ten lepszy i spychaniu do wody pozostałych - a łódź była trzykrotnie bardziej obciążona niż przewidywały normy i to w warunkach sztormu. To jest po prostu przykład człowieczeństwa. Natomiast przygotowywanie lekarzy do segregacji pacjentów w warunkach rzekomej pandemii, którą 80% przechodzi bezobjawowo, a śmiertelność liczona Bóg wie jak wynosi jakiś promil jest czymś niesłychanym. |
|
|
wielkopolskizdzichu "Poza tym sens tekstów autorki jest taki, że jak dopuści się jeden wyjątek, np. eugenikę "mongołów", to pójdzie już z górki i za jakiś czas nie będzie nawet potrzeba zgody pacjenta ani jego rodziny na "humanitarną" ewaporację."
Jeśli przyjmiemy iż przez długie wieki żyliśmy w krainie z mchu i paproci zwanej złotymi czasami to możemy się dziwować obecnym, ale tak nie było.
Sam przykład zastosowania prawa antyaborcyjnego był niczym innym jak prawnym skazywaniem kobiet w wielu przypadkach na kalectwo lub śmierć bo tak decydował ustawodawca. Zapylona - ma rodzić bez względu na okoliczności.
Wyrodny tatuś za zgwałcenie własnego dziecka w II RP szedł na max półtorej roku do pierdla, lekarz za usunięcie dziecka nienarodzonego powstałego w wyniku powyższego aktu do 1932 mógł dostać wyrok wyższy.
Wolę świat z regulacjami niż wydumany nie istniejący nigdy, powstały w wyobraźni Pani Izabeli, w którym lekarze podejmują decyzje w wyniku własnego sumienia.
Jedna z licznych bzdur serwowanych od lat na NB przez Panią Izabelę.
|
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Napis na dźwigu chroni przed niebezpieczeństwem zerwania się zawieszenia tego dźwigu czyli chroni ludzi przed śmiercią. Dlatego nie tylko mi nie przeszkadza lecz doceniam jego znaczenie. Natomiast hipotetyczny napis na dokumencie medycznym: " Pan XYZ ma zbyt małe IQ żeby być przydatnym dla społeczeństwa i żyć godnie zatem dla jego własnego dobra kwalifikujemy go do eutanazji" przeszkadza mi i to bardzo. |
|
|
Dark Regis Ale po co przeginać w stylu lewackim, ze ma starczyć dla każdego, a może nawet razem z talerzami dla wigilijnych gości w drodze w liczbie miliony. To bzdury i nikt tego nie sugeruje. Ma wystarczyć tyle, żeby przy oszacowaniu pesymistycznego scenariusza starczyło dla górki pacjentów. To może być oczywiście 100 tysięcy, ale nie 35 milionów, prawda? Ponadto taki sprzęt musi znajdować się od dziś w zasobach wojska, skoro wojna biologiczna (choć hybrydowa) stała się faktem. Młodzi są z definicji głupi i nie zmądrzeją sami, jeśli zabraknie starych i doświadczonych. Właśnie w tym kierunku poszły "badania" lewactwa marksistowskiego, że gdy wirus zmniejszy ilość "sklerozy społecznej" trzymającej przy życiu tradycje, wartości narodowe i moralność, to wreszcie zbuduje się "nowy wspaniały świat nowych równych we wszystkim ludzi". To jest dopiero bzdura, w przeciwieństwie nawet do respiratorów i łóżek dla wszystkich na świecie. Poza tym sens tekstów autorki jest taki, że jak dopuści się jeden wyjątek, np. eugenikę "mongołów", to pójdzie już z górki i za jakiś czas nie będzie nawet potrzeba zgody pacjenta ani jego rodziny na "humanitarną" ewaporację. Wystarczy konsylium np. trzech lekarzy i urzędnika. Właśnie dlatego młodzi są głupi, że nie potrafią sobie przyswoić tego rodzaju konsekwencji. Nie mają ani wyobraźni ani doświadczenia jak to ustrojstwo chodzi. W przyrodzie musi być zachowana równowaga, choć jak się widzi niektórych polityków lub cwelebrytów (zarówno gdy są jeszcze młodzi, a już na pewno gdy się brzydko starzeją), to się strzykawka z eugenicznym cyjankiem sama w fartuchu otwiera. Jestem jednak zdania, że skoro im to ich osobiste starzenie tak doskwiera, to wystarczy pozasystemowa samoobsługa, a nie tarabanienie wszystkich wokół na dno Erebu |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Na szczęście są dokumenty które potwierdzają plany Hitlera a z nim Niemców którzy oddali mu władzę i byli wierni swemu Führerowi. Byli to Niemcy a nie Naziści. Taka narodowość nie istnieje. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Podobno uczy się studentów politechnik jak zaprojektować urządzenia żeby psuły się po określonym czasie.Faktem jest, że czas życia urządzeń zdecydowanie zmalał. Tak czy owak projektowanie urządzeń aby się psuły jest absurdalne i sprzeczne z ideą kształcenia technicznego. Podobnie sprzeczne z etosem lekarza ( z przysięgą Hipokratesa) jest uczenie go jak zabijać pacjenta choć może być przydatne w praktyce. |
|
|
NASZ_HENRY Porozmawiajmy o konkretach ;-)
Naukowa konkurencja obstawiła numerek 8143 - błąd 233
Błąd blogera - 41
Dzisiaj prognozuję - 8686
Wszystkim emeryt(k)om życzę 100 lat ;-)
|
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja też lubię takie filmy w których zwycięża dobro i indywidualizm. Szczególnie gdy są oparte na faktach. Na przykład film Sully o lądowaniu samolotu na zatoce Hudson.Pozdrawiam serdecznie. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Dziękuję. Przeczytałam bardzo uważnie. |
|
|
tricolour @Imć
"Chodzi o to, że różne cywilizowane kraje okazały się niewydolne w sumie w drobnej sytuacji kryzysowej .." - tak jest w każdej sytuacji. Dosłownie. Jeśli wszyscy wpadniemy na pomysł zakupu nowych opon, to rynek opon załamie się na miesiące, jeśli nie kilka lat. Jeśli kobiety wpadną na pomysł, by mieć dziecko, to za dziewięć miesięcy będą rodzic po trawnikach, nie w szpitalach. Na takiej samej zasadzie nie wszyscy mają domy, ba, nawet nie wszyscy mają własne mieszkania.
Nie ma takich rezerw sprzętowych, by każdemu starczyło na wszystko i co dusza zapragnie. Nie ma takiej możliwości więc opracowano procedury, że ratujemy młodych, pięknych i rokujących, a ich starsze odpowiedniki też, ale w drugiej kolejności. Albo wcale. I taka procedura - jeśli można wrócić do tematu - ma zastosowanie także przy naborze na kurs tańca, do agencji towarzyskiej, na domowe party, do pracy w sekretariacie, czy na studia dzienne. A jeśli ktoś spoza kryteriów procedury ma ochotę na studia, to trzeciego wieku i jakoś nie narzeka. |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @ Pani Anno
Tak jak nie lubię filmów, tak ten wyjątkowo wrył mi się w pamieć.
- gdyż na ladzie czekała na niego ukochana kobieta. Tez ogladałem ten film. Pzdr. .
|
|
|
Dark Regis @tricolour
Przecież tu wcale nie chodzi o dyskusję, kto komu odstąpi respirator, albo w innym przykładzie kogo pierwszego wyrzucimy z sań wilkom, tudzież kogo pierwszego z tratwy zepchniemy rekinom, kogo z przeciążonego kajaka na Amazonce poświęcimy piraniom itp. "Piły". Chodzi o rzecz prostą jak piłowanie. Chodzi o to, że różne cywilizowane kraje okazały się niewydolne w sumie w drobnej sytuacji kryzysowej do tego stopnia, że zaczynają uprawiać w panice mengelizm i polpotyzm. Obecnie każdy kraj o niecnych zamiarach już wie, że wystarczy głupi zarazek z głupia frant, żeby nie tylko państwo na przekąskę, ale nawet cały kontynent wprowadzić w stan permanentnego chaosu. Powiedzmy ruscy mogą psiknąć czym w Kostaryce, poczekać aż rozejdzie się toto po Stanach, obserwować zdurniałe tłumy szturmujące hurtownie papieru toaletowego i giełdy, aż przemysł zbrojeniowy przestawi sporą część produkcji na srajtaśmy i maseczki, a potem spokojnie wjechać czołgami do Europy. Kto im coś zrobi? Niewydolność organizacyjna to jedno, a okazany brak rezerw sprzętowych i materiałowych to osobna sprawa. Zachodzę w głowę, jak to nasze nieszczęśliwe państwo miało kiedykolwiek odwagę pomyśleć o postawieniu się ruskiej agresji, skoro nawet nie ma zaopatrzenia i odwodów na tydzień ciężkich walk, a obronę cywilną stanowią strażnicy miejscy, "dyskotekowcy" ze straży pożarnej i siostry zakonne. Wspomagani przez OT jeszcze coś tam znaczą, ale bez wojskowej flanki nawet paru ton sprzętu nie potrafią przerzucić na zagrożony odcinek. Kiedyś śmieszyły mnie te bobry ryjące dziury w wałach przeciwpowodziowych, ale widać są one mniej groźne niż politycy po okrągłym stole. Bobry przynajmniej nie mają pustogłowia, potrafią współdziałać i mają jakiś pragmatyczny cel do osiągnięcia. |
|
|
Kazimierz Koziorowski re: Pani Anna - "Czas proby" to scenariusz holywoodzki dosc luzno oparty na faktach ( "stawić czoła jednej z najstraszliwszych burz w historii tej części świata"...)
warto przy tej okazji przypomniec kpt. Ernesta Shackletona ktory samodzielnie uratowal cala swoja zaloge uwieziona w lodach Antarktyki w desperackiej akcji ratunkowej trwajacej 10 miesiecy w 1915/16 w czasach gdy nie mozna bylo liczyc na zadna pomoc zewnetrzna bo i nie bylo jak wyslac w eter wolania o pomoc. |