Otrzymane komantarze

Do wpisu: Ekologia
Data Autor
jazgdyni
No niestety, żaden klucz do pańskiej głowy nie pasuje. Kiedyś się pan czegoś nauczył, gdy wszystko było fajne i dynamicznie liniowe, tak po newtonowsku, a czego pan nie wiedział, to własnym nosem wyniuchał, a świat się zmienił. a wraz z nim nauka. Poza tym nie mam bladego pojęcia, co w polskich szkołach uczą o meteorologii. Nie widzę w tej dziedzinie żadnych polskich osiągnięć, więc czym się tu interesować. Pozdrawiam starą szkołę z epoki liczydeł.
wielkopolskizdzichu
Pan Marynarz za wszelką cenę stara się udowodnić, iż na wakacje zamiast szukać fajnego miejsca gdzie trawa zielona i woda czysta, jedzie na przykład do polickich zakładów azotowych i tam mile spędza czas po zawietrznej. Wszystkie punkty od 1 do 4 wykazują iście pisowskie podejście do tematu. Przecież żadna precesja, ani obszar wyżu arktycznego, żadna teoria chaosu nie jest wstanie podważyć tego, że normalny człowiek nie spędza czasu wakacji przy zakładach koksowniczych, petrochemicznych, cementowni, lub elektrociepłowni. Poza tym żadne zjawiska globalne, na które nie mamy wpływu nie mogą usprawiedliwić braku działania tam gdzie działanie podjąć można i należy. Choćby ostatnie 30 dni udowadnia moją tezę, iż Pan Marynarz przespał zajęcia z meteo. Wszystkie niże, które znalazły się nad Polską przeszły właśnie torem IVa. Nie jest to wymysł wikipedii, Rysunek na który się powołałem, jest jednym z podstawowych rysunków używanych od wielu lat, w nauczaniu meteorologi we wszystkich krajach europejskich i to na długo nim usłyszano o ekologi. Te niże ściągały nad Polskę od czasu rewolucji przemysłowej - aż do momentu gdy wyprowadzono część produkcji najbardziej smrodliwą do III świata, po części do Polski, a to co zostało wyposażono w filtry i zmieniono sposoby  produkcji na mniej smrodliwe - cały europejski syf fabryczny, który spadał na nasze głowy dlatego że nad Polską ścierają się pochodzące z prawie całej Europy masy z  powietrza o różnej temperaturze, co prowadzi do powstawania deszczy, zawierających tenże syf. Po to się opowiada non stop o CO2 by odwrócić uwagę od całej masy innych ubocznych produktów działalności człowieka. Żeby to zrozumieć wystarczy pojechać do Greifswaldu w Niemczech gdzie znajduje się spora stocznia produkująca jachty zwące się Hansa i zaciągnąć się na terenie fabryki powietrzem, po czym to samo zrobić na terenie stoczni w Olecku. Różnica jaką poczujemy nie ma nic wspólnego z zawartością punktów od 1 do 4, którymi to uraczył nas Pan Marynarz.  
jazgdyni
1. Proszę się podszkolić z matematyki chaosu, gdzie w tym wypadku klimat jest atraktorem, a stan pogody w danym obszarze wynikiem szczególnym w polu prawdopodobieństwa. 2. Proszę się zastanowić nad wpływem przemieszczania się wyżu stacjonarnego bieguna północnego. 3. A co pan powie o cyklach aktywności słonecznych? O roli plam na słońcu (raport NASA). Słyszał pan o minimum Maundera [ esrl.noaa.gov ]? 4. Chce pan dobrze wytłumaczyć, dlaczego Czarnobyl mniej skaził Polskę, niż na przykład Węgry, choć skażenie poszło na Skandynawię. Jak to się ma do pańskich teorii? 5.  A może pan coś wie o pracach Mikołaja Scafetty? Proszę mi nie wrzucać wiedzy z Wikipedii. To są źródła drugo i trzeciorzędne. Trzeba sobie zadać więcej trudu. Niezbędna prognoza trzydniowa na konkretną milę kwadratową Morza, każdorazowo kosztowała nas 400 GBP płatne Met Office-GOV.UK. Więc z pogodą mieliśmy sporo do czynienia. Ps. Co ma PIS do pogody?
wielkopolskizdzichu
Co by nie wchodzić w jakieś głębsze rozważania. Od setek lat na wpływ pogodę w Polsce, co oznacza również wpływ na skład chemiczny powietrza i deszczów mają niże przemieszczające się po torze oznaczonym symbolem IVb na tej mapce pl.wikipedia.org. Prawdopodobnie przespałeś, Panie Marynarzu zajęcia z meteo na poziomie podstawowym. Wszak sam przebieg mas powietrza zasysanych do środka centrum sugeruje iż kumuluje się tam cała produkcja z kominów Europy, która po zetknięciu się z zimniejszymi masami znad Rosji spada nam na głowy. Co tam fizyka, olać meteo liczy się ideologia rodem z PiS.
Dark Regis
Na sto procent jest naturalny, bo nie zawiera w sobie wstawek z plastiku i małych kółek zębatych. ;)
Anonymous
Wiadomość dnia: Koronawirus jest ekologiczny a nie laboratoryjny jak chcą spiskowe teorie. Skąd wiemy? Bo tak powiedziały zwołane "autorytety naukowe". Międzynarodowe oczywiście jak te od CO2. Długo trzeba było czekać na ostateczne potwierdzenie, ale już mamy po tym dementi. niezalezna.pl
nonparel
W pełni popieram Pani wpis. Tak się składa, że byłem zmuszony poznać bliżej kilka osób uważanych za guru polskiej ekologii. Są nieuczciwi, pazerni, bezwzględni i zakłamani. Najlepiej obchodzić takich szerokim łukiem. Dla przyrody działalność takich indywiduów jest w największym stopniu szkodliwa. Tylko, że oni mają to gdzieś.
Anonymous
Blocked-leming zauważył to co mnie tylko chodziło po głowie ale nie wiedziałem, w którym kościele dzwoni. salon24.pl Wiemy jak wygląda Hołownia, a tak wygląda laleczka Chucky: naekranie.pl Korelacja przypadkowa czy kościół jakiejś sekty?
Dark Regis
Nie, nie dziwię się. Edukacja współczesna to dno, więc ktoś łebski dopatrzył się zgrabnej nowej metody manipulacji w skali globalnej - manipulacji wielkimi bazami danych. Po prostu wiem jak to działa, gdy dziecko przychodzi ze szkoły podstawowej i zaczyna bredzić coś z miną nieomylnego mentora, bo "pani w szkole mówiła". Zresztą proszę sobie sprawdzić to samemu, zadając ludziom pytanie np. "Jaka siła grawitacji działa w połowie promienia Ziemi, a jaka w środku?" Gwarantuję, że zostanie przedstawiona "wiedza" z kategorii "a pani w szkole mówiła". albo "pan profesor na wykładzie mówił", itp. Zero samodzielnego myślenia. Masowe formatowanie ludzkości pod wybraną szczególną metodę lub inaczej schemat ekstrakcji wiedzy z danych, co najczęściej tworzy różne dziwne artefakty w świadomości tych mas. Przecież styl życia "eko-", "libero-" lub "pedro-" oraz "poprawność polityczna" jest właśnie tym czymś. Raptem okazało się, że idea przemycona wraz z pojęciem memu i memetykę nie działa, bo to i siamto. Jak nie działa, jak działa i widać to na własne oczy? Może po prostu tylko nie powinno być widoczne, czyli być niedostępne dla masowo formatowanej percepcji każdego byle pariasa? ;))
jazgdyni
Ośmieszasz się pacanie. Klimatolog 8-)))))))))))))))))))))
jazgdyni
Dziwisz się Imci?
Silentium Universi
Mam wrażenie, że osiągane są tu dwa cele równocześnie: 1. Niszczenie "nieekologicznej" konkurencji 2. Zdjęcie barier z wielkich firm przez kompromitację ekologii No i już można spokojnie mieć zyski
Dark Regis
W kwestii ociepleń, korelacji, ekologii, rozmaitych sensacji medycznych, używkowych oraz żywnościowych i tych spraw, mam dla Autorki wyjątkowy smaczek :) Datamorgana – miraże w wielkich bazach danych, Michał Eckstein: youtube.com
jazgdyni
Wiesz, żeby to było tylko tyle. Zainteresowany jest wielki biznes. Dobrze widzimy jak to jest, gdy sektor farmaceutyczno medyczny zniszczył przemysł tytoniowy, z wielkim Philipem Morrisem na czele. Niemcy jak to oni fanatycy, podniecili się farmami wiatrowymi, a jak oszacowali efektywność i zyzkowność, to zaczęli stare i liche wiatraki upychać w Polsce. Byłem razem z byłym kapitanem Rainbow Warrior i to co opowiadał o zleceniach jakie im wyznaczano, to włos się jeży. A my, RP, jakoś zablokowaliśmy (na razie tymczasowo) Nordstream 2 i puszczamy swoją rurę z Norwegii i nagle gaz już nie jest czystym paliwem i też trzeba go zwalczać. To wszystko jedna wielka ściema.
xena2012
W ekologizmie ( termin słusznie wprowadzony) chodzi wyłacznie o pieniądze które można wydusić ze społeczeństwa pod pozorem miłości do przyrody.Nawet najbardziej nawiedzeni i sfanatyzowani ekologiści o tym wiedzą i potrafią liczyć.Trudno jest z nimi dyskutować ponieważ ich wiedza na temat natury jest na ogół znikoma,za to zadęcie i chęć zaistnienia wielkie.Społeczeństwo wkrótce zobojętnieje na ich bezsensowne akcje,wieszanie sie na drzewach,blokowanie czy rozbieranie się publiczne głupkowatych celebrytek.Wtedy nikt nie pmoże choremu zwierzęciu ,nie przytuli bezdomnego psa,nie wesprze schroniska ,działalnośc ekologistów bo nie ekologów przyniesie ze sobą tylko znieczulicę.
wielkopolskizdzichu
"Moim skromnym zdaniem poważne zagrożenia są tylko dwa: 1. Niszczenie lasów deszczowych; 2. Zaniedbania w recyklingu tworzyw sztucznych." Panie Marynarz. O wodzie i fitoplanktonie Pan słyszałeś? O tym gdzie stykają się masy powietrza z południa i zachodu z tymi zimniejszymi ze wschodu? Panie Marynarz, podstawy meteorologii chyba na WSM były? Piszę chyba bo z Pańskiej i nie tylko, pisaniny wynika że jednak nie. Tak się składa że ze względu na najczęściej spotykaną w Europie cyrkulację atmosferyczną właśnie nad Polską gromadzą się efekty pracy fabryk, elektrowni etc. od Portugalii, przez Włochy, Rosję, na Norwegii skończywszy. Ekologów tamtejszych / Rosję w to nie włączamy /, polskie matki powinny po dłoniach całować, bo  to dzięki nim nie umierają setkami, dzieci na wszelkie schorzenia układu kostnego, oddechowego itp. Cóż, moda Prawdziwych Polaków każe traktować zdrowie Rodaka jako lewacką fanaberię. Audycja  Rydzyka, żółty pasek w TVP i Martyniuk to jest to, co Polakom potrzeba.  BTW Świat, pierwszy raz za, czyli za czasów Ministra Szyszki dowiedział się, że wycinkę drzew będących siedliskiem kornika wykonuje się w miesiącach wiosenno-letnich, czyli w czasie jego migracji i składania jaj. Cała wielowiekowa wiedza o prowadzeniu lasów i życiu kornika drukarza walnęła na kolana przed decyzjami Śp Ministra Szyszki.. 
jazgdyni
Witaj! Słowo ekologia zostało sponiewierane. Człon - logia wskazuje na naukę. A dalej - logia jest od logos, czyli przede wszystkim od zasady prawdziwości. Tymczasem za ekologów uważają się "miłośnicy" przyrody. Konkretnie - entuzjaści, fanatycy i sprzedajne prostytutki realizujący zlecenia jakichś mocodawców. Moim skromnym zdaniem poważne zagrożenia są tylko dwa: 1. Niszczenie lasów deszczowych; 2. Zaniedbania w recyklingu tworzyw sztucznych. No może jeszcze trzeba pomyśleć o odpadach radioaktywnych. Polecam film, bodajże National Geographic, co stanie się z Chicago, gdy zostanie wraz z okolicą opuszczone przez człowieka. Chyba potrzeba tylko 100 lat, jak natura pokryje i "zeżre" wszystko, łącznie z największymi wieżowcami. Jesteśmy próżni mając przekonanie, że to my panujemy nad Naturą. Przypomnę tylko skutki erupcji Krakatau z 1883, czy dzisiejsze zmagania z koronawirusem. Korniki w Puszczy, a konkretnie w części obsadzonej ręką człowieka chwastem, jakim tam jest świerk. To własnie przykład skrajnej głupoty ekologizmu a nie ekologii. Nb. naszym największym ekologiem był śp. prof. Jan Szyszko. Serdeczności
Do wpisu: Młot na czarownice
Data Autor
Kryspin
O mnie:  Ukończyłam medycynę w 1973 r. na krakowskiej Akademii Medycznej im. Mikołaja Kopernika z wyróżnieniem. Wyłącznie z tej racji zostałam zatrudniona w II Katedrze Chirurgii, którą kierował znakomity chirurg,genialny operator, Twórca metabolicznej Szkoły Chirurgicznej w powojennej Polsce - prof. dr Jan Oszacki, w której nieprzerwanie pracowałam do 12.10. 2011 r. W tym dniu za pośrednictwem pracownika administracyjnego pan Dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego odebrał mi tzw. godziny usługowe, co skutkowało niemożliwością jakiejkolwiek pracy na chirurgii, włącznie z prowadzeniem zajęć ze studentami, bez podania przyczyny i z możliwością odwołania się w ciągu 7 dni. Nie skorzystałam z tej "szansy" Równocześnie zaproponowano mi prowadzenie ostrych dyżurów tak, jak do tej pory.Propozycji nie przyjęłam. Ostatecznie z dniem 30.09.2013 r. na własną prośbę rozwiązano ze mną umowę o pracę w UJ CM. Przez okres praktycznie 1 (jednego miesiąca) prowadziłam wykłady z Ratownictwa w Akademii im. Frycza Modrzewskiego. Rozwiązano tamże ze mną umowę o pracę na zasadzie porozumienia stron, co naprawdę przyjęłam z ulgą.I Tak zakończyła się moja przygoda z chirurgią, której bezkompromisowo podporządkowałam całe moje życie. Uczyłam się jeszcze filozofii na Papieskiej Akademii Teologicznej (obecnie Uniwersytet Jana Pawła II) i prawa na UJ, których nie ukończyłam. Byłam członkiem Rady Naukowej przy Ministrze Zdrowia- wówczas przewodniczącym Rady był prof.dr Jan Oszacki. Od 1983 roku byłam wybranym członkiem Komisji Chirurgii Doświadczalnej i Terapeutycznej PAN, której przewodniczącym był prof. dr Jan Nielubowicz. W 1991 r. zostałam powołana przez Ministerstwo Zdrowia na stanowisko Sekretarza Medycznego Krajowego Nadzoru Specjalistycznego ds Chirurgii Ogólnej, gdzie pracowałam do 31.12.1994 r. Przewodniczącym był prof. dr Otmar Gedliczka, zastępcy nie powołano.W ramach tej pracy opracowałam ankietę, którą otrzymały wszystkie oddziały chirurgiczne podległe Ministerstwu Zdrowia i Opieki Społecznej. Skomputeryzowanie przeze mnie uzyskanych danych z 492 oddziałów chirurgicznych różnych szczebli wraz z klinikami Akademii Medycznych pozwoliło na opracowanie bazy i warunków ich pracy. Od początku istnienia, to jest od grudnia 1991 r. pracowałam w Przychodni dla Bezdomnych zorganizowanej przez Stowarzyszenie "Lekarze Nadziei" w Krakowie.Przez pierwsze sześć lat pełniłam funkcję kierownika tej placówki. Od 2013 r. jestem na wymuszonej emeryturze. Jestem dr habilitowanym medycyny w zakresie chirurgii. Specjalista II stopnia z zakresu chirurgii ogólnej. Czy to kogokolwiek, poza autorką tego jakże burzliwego CV,obchodzi...?
lala
wypada jedynie zastygnąć w podziwie dla tak kulturalnej wypowiedzi.... pogratulować kindersztuby!
lala
widzi Pani i dlatego cenię eliminowanie mowy nienawiści - to eliminowanie prowadzi bowiem do tak pięknie wskazanej przez Panią na początku hipokryzji (ślepemu mówimy o tym tylko gdy włazi na tory etc.) - nauczanie by się nie zachowywać złośliwie, wykluczająco, by nie używać słów, które moga drugiego zaboleć.... - to  nie jest takie trudne, właśnie ktoś stosując tę nie-wykluczającą Inności hipokryzję - stosuje się do reguły unikania mowy nienawiści..... zaskoczona jestem, że tego  podobieństwa Pani nie zauważyła....
wielkopolskizdzichu
"Dlaczego modne są podarte na kolanach spodnie" Pomyśleć że to spędza sen z powiek Pani Izabeli. A przecież ciekawsze trendy się ujawniają na ulicy i parkingach i nie z gimbazy. Lata temu rzezimieszki i cyngle mafijni obowiązkowo chodzili w adidasach i skórach. Ciuchy albo markowe albo markowe udające. Teraz szyk mody złodziej samochodów i handlarz narkotykami zadaje koszulką z orłem  w koronie clausa z  towarzyszącym napisem o zwalczaniu  komuny sierpem i młotem.
Izabela Brodacka Falzmann
Mam zamiar wysłać Pana jakże aktualne wiersze znajomym za granicą, którzy są zupełnie zdezorientowani. Mam nadzieję, że nie ma Pan nic przeciwko temu. Pozdrawiam serdecznie.
Guildenstern
No i niestety w pierwszym z opisywanych przypadków sąd zakiwał się z patologiczną rodziną, która zamiast wpłacić grzywnę (100 zł) pozwoliła by chłopak poszedł do pierdla. Problemem też jest to, że po drodze nie znalazł się nikt kto stwierdziłby, że podsądny nie jest zdolny do odbywania kary. I dalej już poszło. Miało być pogrożenie palcem a skończyło się dramatem. Ten konkretny przypadek wykracza poza zagadnienie, które pan tu porusza gdyż wskazuje na to, że osoba bezbronna może  w wyniku inercji systemu znaleźć się w sytuacji, która jej realnie zagraża lub powoduje szczególne cierpienie. Ot, jakiś pan doktor spojrzał na osadzonego (chorego psychicznie wg. podanego artykułu)  i uznał, że może iść siedzieć. Kolejny... uznał, że nie będzie wchodził w spór z kolegą po fachu. Myślę, że ten przypadek może się jeszcze nieraz przypomnieć w kontekście działających już w Europie a postulowanych od czasu do czasu przez celebryctwo szpitalnych oddziałów kevorkiańskich. pch24.pl Może się zatem zdarzyć, że wola człowieka siedzącego naprzeciw plutonu egzekucyjnego w białych kitlach jest mniej ważna niż odpowiednio opieczętowany papier, który jak wiemy skądinąd, przyjmie wszystko. P.S.: Powyżej pasuje bardziej przykład 70-letniego emeryta, który co trzeba przyznać, dość bezczelnie zjadł śliwkę w czekoladzie (za pozostałe zakupy zapłacił) i "oberwał" 20 dni pracy przymusowej. Natomiast przypadek kobiety, która z głodu zjadła batonik Marsa to wypisz wymaluj historia Jana Valjeana z "Nędzników" przeniesiona w nasze realia ;) Widocznie sędziowie nie czytają klasyki.  
Arystydes
Polska wszak Winkelriedem i papugą narodów! Więc czemuż to, ach, czemuż nasza  niezwykle patriotycznie patriotyczna patriotka tak się dziwuje - hę?
Do wpisu: Ideologia i praktyka
Data Autor
lala
ale dlaczego deklaruje Pani, że nie zamierza przeczytać ani jednej książki Tokarczuk? wszak Pani dotychczas nic nie czytała , co napisała ta autorka- wierzy Pani cudzym opiniom???? doprawdy, myślałam, że potrafi Pani samodzielnie oceniać świat