Otrzymane komantarze

Do wpisu: Plusy ujemne plusy dodatnie
Data Autor
lala
1. państwo jako organizacja społeczeństwa - a nie mrzonki narodowe (niby kto miałby być narodem?? ustawy norymberskie chce Pani na nowo napisać?? w czasach potężnej Polski Jagiellonów nie stosowano kryterium "narodu" - wymysłu Herdera rozbudowanego i wzmocnionego XIX/XX wiecznymi nacjonalizmami, które kosztowały wiele istnień ludzkich - jeśli Pani ojciec przeżył Oświęcim, to może warto pamiętać, że to, co się tam działo - zrobiono w imię idei narodowych) 2. niszczycielskie dla polskiego państwa działania obecnej władzy (zwłaszcza całej formacji od czasów powstania i  "dziwnego" finansowania PC, może Pani powinna jednak pamiętać o tym, co mówił na ten temat Anatol Lawina) - doskonale wpisują się w projekt pt. słaba Polska albo bezsens jej istnienia 3. gdy (z daleka) patrzę na co wyprawiają rządzący z prezesem KCPIS na czele - jakoś lepiej pojmuję czemu możliwe były rozbiory....  
Do wpisu: To nie Uniwersytet, tu trzeba myśleć
Data Autor
lala
""Przypominam historię tego szpitala. W 1958 roku ..." - to w 1958 roku zaczęła się historia tego miejsca???
asasello
Na wolnym rynku nikt prywatnie nie inwestowałby milionów dolarów w badania nad bronią biologiczną jaką niewątpliwie jest chiński wirus. Na wolnym rynku nie wpuszczono by obcego do wioski/miasta/sioła na pierwszą wieść o jakiejkolwiek zarazie Na wolnym rynku rozprzestrzenienie się takiej zarazy byłoby niemożliwe Pani błąd polega na tym że przykłada Pani szablon wolnego rynku do obecnego systemu, to oczywiście nonsens Przypomnę tylko najbardziej znane programy rządowe: Niewolnictwo Segregacja rasowa Welfare State (system zasiłków) Faszyzm Komunizm Socjalizm Rząd obcina Pani nogę, daje protezę i oczekuje wdzięczności za umożliwienie chodzenia. Pozdrawiam
Czesław2
Dlatego,że często ludzie dowiadują się o problemie po fakcie. Np. Ogłoszenie lokalnego referendum, o którym wie tylko magistrat. Dlatego, że ludzi interesuje tylko ich kawałek podłogi, część wspólną, np klatkę mają gdzieś. Homo sovieticus.
trawa
"Żeby uruchomić wyciek płynu trzeba jednak nacisnąć przycisk" - czyli dezynfekcja następuje po tej czynności i nawet jeśli na przycisku jest wirus, na palcu nie zostanie.  
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
To już badziewie v4.simplesite.com  
Pani Anna
@Marek1taki To jest, trzeba przyznać mistrzostwo świata. Grecia Thunberg będzie zachwycona, (o ile jeszcze ten projekt jej imienia "odmrożą", być może nie będzie juz potrzeby), a zarazem nikt z "prawych" nie piśnie słowa protestu, bo to przecież "dla zdrowotności" zamyka się kopalnie. Wystarczy sobie przeczytać te laudacje w komentarzach na Niezależnej pod ta decyzja Szumowskiego... Tam linczują każdego, kto ośmieli się wyrazić jakąkolwiek wątpliwość, o ile komentarz w ogóle przechodzi...
Anonymous
Z jednej strony te działania są nieprzemyślane zwłaszcza, że poza koronawirusem mogą się zdarzy o wiele groźniejsze epidemie. Po takich akcjach jakich doświadczamy część reaguje panicznie a część ma świadomość bezsensu. Jak zareaguja w sytuacji kolejnej epidemii? Z drugiej strony zwraca uwagę odgórnie synchronizujące się totalniactwo, które nie liczy się z rzeczywistością tylko chce narzucić absurd z wyżyn władzy bez dania racji a nawet wbrew faktom. To jak narracja Putina o zajęciu Zaolzia - jest nowy rozdział w wojnie propagandowej kresy.pl
Izabela Brodacka Falzmann
@Pani Anna Ten Pani szpitalik miał szczęście. A przede wszystkim pacjenci. I lekarze troszczący się o nich. Durni urzędnicy województwa myśleli, że lekarze z Otwocka walczą o swoją pracę.Trzeba być bardzo głupim, żeby nie rozumieć, że wybitny pneumolog .bez trudu znajdzie pracę w kraju lub za granicą. 
sake2020
Ale dlaczego takie sytuacje jak zabieranie szpitali pod prywatne inwestycje czy inne nieprawidłowości tak gładko przechodzą?Czy ktokolwiek z mieszkańców jest taką sytuacją zaniepokojony,czy raczej go to nie obchodzi?Czy na spotkaniach przed wyborami samorzadowymi takie sprawy są w ogóle poruszane,czy są jakieś pytania do kandydatów albo protesty?Samorządy chcą autonomii i lokalni działacze głośno krzyczą,że rządowi nic do tego.Ale w konsekwencji niechęć,pretensje obywateli skupiają się właśnie na rządzie,poseł Braun chce wieszać ministra Szumowskiego na latarni.Dlaczego w sprawach legalizacji aborcji czy parad równoci tak łatwo skrzyknąć ludzi,a w wypadku obrony szpitali czy innych potrzebnych placówek nie ma nikogo,bo to ,,nie moje'' i ,,nie mój problem''?
Izabela Brodacka Falzmann
@jazgdyni Co ciekawe żadne naukowe prognozy Klubu Rzymskiego nie potwierdziły się. Przeforsowano jednak podejście do istoty ludzkiej takie jakie kiedyś miało się do zwierzęcia, o którego dobrostan dbało się ze względów utylitarnych ale liczebność populacji którego kształtowało się dobrowolnie.  Natomiast troska o zwierzęta stawia je ponad człowiekiem, a troskę  środowisko zastąpiono pełną współczesnych zabobonów (czyli pseudonaukowych teorii )religię Gaji ( Matki Ziemi).  Pozdrawiam serdecznie. 
Anonymous
Urodziłem się w Katowicach a mieszkam w Krakowie. Tak jak Pani ze zgrozą patrzę na to co się wyrabia. Atak na DPS nie wystarczył - logiczne, że podniósł wskażniki zgonów. Wzięto się za górników aby udowodnić nowe przypadki. Przypadki czego? Bezobjawowego nosicielstwa. Min. Emilewicz już mówi o selektywnym podejściu do odmrażania gospodarki na Śląsku. Nie dość, że wszyscy zakażeni ZUS więc cena węgla z Wenezueli w Gdańsku niższa, to (z racji, że nie pomogło) zamykają kopalnie metodą "na kronawirusa". Rzecz jasna podczas pracy w kopalni wirus może się rozprzestrzenić między górnikami i co z tego, że nic im nie dolega. Są chorzy decyzją administracyjnej politpoprawności, bo dowodów nie mają. Ciekawie pisze Valser w Szkole Nawigatorów o metodach diagnostyki w Szwajcarii. Nie ma zaskoczenia, że docieka się do skutku, czyli do pierwszego dodatniego wymazu uzyskanego po inkubacji chorego w warunkach szpitalnych, w których prawdopodobnie został zakażony. valser.szkolanawigatorow.pl
Izabela Brodacka Falzmann
@ kaliszanin Miał jeszcze inne powiedzonka: "Co wlata to wylata" tez używał  i dotyczyło I prawa Kirchoffa  dla węzła sieci. "Pentodę jak wszystko co dobre używa się powyżej kolana".Były to czasy elektroniki lampowej i mieliśmy szukać  punktu pracy na wykresie tak zwanej charakterystyki lampy.  Itp.Itd.
tricolour
@Anna Gdyby żył Papcio Chmiel, to w kolejnej księdze Tytusa byłyby wymazoloty. 
tricolour
Wpis troszkę - moim zdaniem - trąci archaizmem. To nie wada tylko fakt. Za czasów komuny - a takie Pani opisuje - szpitale były określane na miarę niedawnej wojny. Stąd pomysły na studnie głębinowe itepe. Teraz określane są na miarę pieniądza, bo o wojnie już nikt nie pamięta i nawet sobie jej nie wyobraża. Trudno oczekiwać wydawania pieniędzy na niepotrzebne - na miarę wojny - szpitale, a te, co pozostały - sprzedać i zarobić. Takie teraz jest trend... zarobić przede wszystkim. Nie zgadzam się (przy okazji) ze spiskowymi teoriami dziejów, jakie wygłasza kolega marynarz, a szczególnie tej zaplanowanej i wcielonej w życie depopulacji. Z tego co wiem, ma on jedną córkę więc albo - z pełną świadomością planów depopulacji - uległ obstalunkowi Sorosa, albo zwyczajnie to drugie: kasa. I jakoś tak mi wychodzi, że raczej to drugie, czyli to, czym kierują się dziś młodzi ludzie: najpierw pieniądze, potem dzieci. Więc proszę się nie dziwić, że zamieniamy szpitale na mieszkania deweloperskie. Każdy chce porządnie mieszkać, nikt nie chce do szpitala choćby luksusowego...
Pani Anna
@Marek1taki, Pan jak rozumiem ze Śląska, prosze mnie poprawić, jeżeli coś źle zrozumiałam, podobno po uliach jeździ 60 wymazobusów? Coś niezwykłego, nie ma granic tej śmieszności. Tymczasem pandemia stała się, jak rozumiem doskonałym pretekstem do wygaszania kopalń? Do górników i ich rodzin rozesłano ok. 30 tysięcy SMS-ów, aby na razie pozostawali w domach i starali się ich nie opuszczać - zwłaszcza, że chorują "bezobjawowo"...
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też go wspominam jako mądrego człowieka.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też byłam w szpitaliku dziecięcym na zaproszenie lekarzy gdy jeszcze funkcjonował. Możliwość wniesienia pacjenta z podwórza, bez kontaktu z wnętrzem a także śluzy dezynfekcyjne dla personelu gwarantowały bezpieczeństwo małym pacjentom.W tym samym okresie w szpitalach dziecięcych na przykład na Kopernika i na Niekłańskiej  nie potrafiono uporać się z rotawirusem. Co kilka tygodni wszystkie dzieci były chore. W Otwocku ze względu na spory teren dzieci mogły bawić się w lesie izolowane od innych. Teraz oddział dziecięcy sąsiaduje ze szpitalem gruźliczym dla dorosłych. To ie jest najlepsze rozwiązanie. Poza tym w przypadku poważnej epidemii taki szpitalik bardziej nadawałby się na  "szpital jednoimienny" ( idiotyczna nazwa) niż wiele innych gdzie izolacja jest iluzoryczna albo osiąga się ją wielkim kosztem.
Anonymous
Ciekawe badanie zrobiono w Krakowie. politykazdrowotna.com Badanie miało charakter "zwiadowczy". Dotyczyło tylko bezobjawowych i niebadanych. Badano odporność (przeciwciała klasy IgG), nie badano antygenu wirusa. Wykazano, że 2% populacji Krakowa zakaziło się wirusem  co najmniej 7 dni wcześniej (min. po 7 dniach pojawiają się p-ciała IgG). Nadal nie ma badania przesiewowego dla całej populacji Polski z zarażonymi koronawirusem włącznie. Zróbmy więc symulację - proszę mnie sprawdzić i ewentualnie sprowadzić na ziemię: Zakładając hipotetyczną ilość zakażonych bezobjawowych niebadanych w Polsce na 2% otrzymujemy 0,02 x 38.000.000 = 760.000 osób. Po dodaniu 15366zakażonych zbadanych do dzisiejszego dnia mamy 775.366 zakażonych co przy 766 zgonach daje 766 : 775366 = 0,001. 1:1000, że po zakażeniu koronawirusem umrzemy. Nadal nie ma badania przesiewowego na populacji Polski np. antygenu i przeciwciał na 10.000 losowej populacji jednego dnia by zweryfikować liczbę zakażonych i chorych. Wynik pozwoliłby oszacować śmiertelność. Wyniki łącznie byłyby uzasadnieniem dla restrykcji lub ich zniesienia.
jazgdyni
CD. (przepraszam, przekroczyłem limit) Dzisiejsze metody wpływu na osobowość ludzi są bardziej subtelne i zarazem bardziej groźne niż te esesmańskie. A cel takiego wysłannika piekieł Sorosa, który dopiero co pokazał przez swoich "mędrców" z Fundacji Batorego, jak rozwalić demokratyczne władze, zdestabilizować państwo, by w końcu je zniszczyć, jest właśnie depopulacja świata.  Chcemy, czy nie, ideologia manipulacji już nie tylko umysłami, lecz nawet życiem ludzi, istnieje. Proszę spojrzeć, że w działaniach totalnej opozycji, nawet ich wyborcy są lekceważeni i się nie liczą. Pogarda do ludzi na dzieńdobry wypiera szacunek dla drugiego człowieka. Ba -do każdej żywej istoty. Serdeczności
jazgdyni
Witaj Izo To bardzo smutne konstatacje, które przywołałaś. Ta "niefrasobliwość"... No dobrze, niech będzie niefrasobliwość. Lecz ona z czegoś wynika. Nie będę sięgał aż do XVIII wiecznego maltuzjanizmu, bo ktoś może skontrować, że kontrola populacji dotyczyła "tylko" kolonii, lecz zawsze w tym temacie zapala mi się hasło "Klub Rzymski", czyli raportu z 1972 roku, kiedy byliśmy młodzi i piękni, a Ty zapewne myślałaś o starcie w Wielkiej Pardubickiej, a ONI już wtedy "symulowali" prawidłowy poziom demograficzny dla Polski. Prawie 50 lat temu! Jednym z najbardziej nagłośnionych programów globalistycznych był raport "Granice wzrostu", przygotowany dla Klubu Rzymskiego w 1972 roku przez zespół naukowców z Massachusetts Institute of Technology (USA), pod kierownictwem małżeństwa Dennisa i Donelli Meadowsów. [...] Po kongresie demograficznym, który odbył się w Bukareszcie w końcu 1974 roku, profesor Meadows udał się w objazd stolic ówczesnych krajów socjalistycznych, między innymi do Warszawy. Z tej okazji ukazujący się w PRL tygodnik "Kultura" (nr 2/604 z 12 stycznia 1975 roku) przeprowadził wywiad z Meadowsem zatytułowany "Granice prognozy". To właśnie w tym wywiadzie profesor Meadows stwierdził, że około 15 milionów ludności dla Polski "gwarantowałoby równowagę". [...] Wywiad z Meadowsem zawierał inne jeszcze rewelacje. Na pytanie peerelowskiego dziennikarza, jak wyobraża sobie drastyczne zahamowanie rozrodczości, Meadows odpowiedział: "Państwo o ustroju socjalistycznym ma w tej mierze szczególne możliwości". Indagowany, czy rodzina może chcieć mieć dzieci i czy ma do tego prawo, odparł: "Absurd". Na sugestię, że nie można lekceważyć tradycji i biologii, stwierdził: "Łatwo je zmieniać". Na pytanie, czy odmawia ludziom prawa wolności posiadania potomstwa, odrzekł: "Sądzę, że społeczeństwo (…) powinno rządzić się logiką (…). Można stworzyć politykę kierującą rozrodczością". [radiomaryja.pl] Czy te minione 50 lat nie wystarczyły by stworzyć podwaliny cywilizacji śmierci z eutanazją i aborcją do 3 roku życia? Czy u co bardziej tępych akademików, urzędników i polityków nie wbudowano w świadomość lekceważenia życia, dobrostanu chorego i powszechną znieczulicę w miejsce solidarności. Ta paskudna postawa i światopogląd niestety trwa do dzisiaj. Więcej niż połowa praktykujących lekarzy ma gdzieś swoją misyjność i bycie służbą zaufania publicznego. A pozostały personel medyczny? Szkoda gadać. SSmani u swoich szkolących się oficerów niszczyli pozytywne uczucia wyższe w ten sposób, że dawali im na wychowanie i opiekę psa szczeniaka. A po roku rozkazywali im go brutalnie zabić. 
kaliszanin
dzień dobry,  przyznać jednak trzeba, że ów Pan starszy wykorzystał swoje 5 minut i zapisał się w Pani wspomnieniach bardzo trwale. kiedyś więcej składowych naszego życia miało twarz, nazwisko, lub możliwy do zapamiętania cytat (mój ulubiony zapamiętany z PWR starszego Pana Profesora z PCIM - choć pewnie nie tylko jego - to krótka sentencja, że to co wlata to i wylata). dziś za wszystkim stoi niewidzialna ręka kapitalizmu a nasz byt o ile coś znaczy/ma wartość godną zainteresowania może się stać ofiarą bezwzględnego ataku anonimowej kasty w obliczu rzecz jasna litery prawa. moja mama do dziś wspomina jak poszła opierdzielić za komuny prezydenta Kalisza w sprawie mieszkaniowej z pozytywnym dla nas skutkiem. dziś prezydent uśmiecha się do mnie z miejskich autobusów ale doczłapać się do niego bezpośrednio z ulicy nie zdołałby nawet Tom Cruise. pozdrawiam 
Pani Anna
W podobnym szpitaliku chorób zakaźnych w niewielkim miasteczku 40lat przepracowała moja Mama... Oddalony od głównych budynków o 200m, odgrodzony, jedno piętro dla chorych na żółtaczkę, drugie dla pozostałych. Do każdej izolatki osobne wejście z niezależnego korytarza. Chorzy w ładną pogodę spacerujący sobie wśród zieleni. Strzykawki i igły dezynfekowane przed każdorazowym użyciem bo to nie były czasy sprzętu jednorazowego... Szpital oddalony i położony na uboczu, więc chyba nieatrakcyjny komercjalnie bo jeszcze istnieje no, i to nie Warszawa...
tricolour
Kobito, to obraźliwe? W wątku napisanym przez kobietę... savoir-vivre.  
Anonymous
Świetny tytuł. Ludzie mniej wyedukowani posługują się rozumem a nie autorytetem ekspertów. To oni a nie wykształceni dostrzegają, że: "Działania przeciwdziałające obecnej epidemii wydają się być chaotyczne i nie do końca przemyślane, czasami wręcz magiczne. To wynik sprowadzenia wykształcenia do szamanizmu i rytuału procedur. A w Otwocku byłem - całkiem jak Zelig. Na stażu podyplomowym ordynator wysłał mnie z dokumentacja pacjenta z ogniskiem gruźlicy kręgosłupa. Ośrodek ortopedyczny specjalizujący się w gruźlicy u dorosłych też tam wtedy był.