Otrzymane komantarze

Do wpisu: To nie Uniwersytet, tu trzeba myśleć
Data Autor
AŁTORYDET
Żabe, kobito, ile ty masz lat? Nadal myślisz, że prywatne to zadbane? Zleź z fotela, obleć swoją metropolię, to zobaczysz prywatne w stanie rozkwitu. I tych prywaciarzy, wyciągających lapę po "wspólne". Żyjesz w świecie utopii retrospektywnej. 
Jabe
wiemy już, że życie zweryfikowało liberalne mity. – Chodzi o mit, że o wspólne nikt nie dba? Po wielokroć zweryfikowane pozytywnie.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
....zawsze istnieje jakaś cena równowagi.     Słusznie - popyt ( zapotrzebowanie ) na Dudę dązy do zrównoważenia podazy. Popyt na dobre działki likwiduje szpitale. Tak działa ekonomia z która nie ma żartów. Maseczki to element tresury demosu.  Pandemia - to z greckiego w wolnym tłumaczeniu -  pan demos - panika ludu. Pzdr
NASZ_HENRY
Jak patrzę z jakim uporem pracownicy Centrum Nowych Technologii UW prognozują nowe zakażenia C-19 z błędem 100%, to podzielam opinię starszego sierżanta ☺  
Do wpisu: Plusy ujemne plusy dodatnie
Data Autor
Edeldreda z Ely
Wielce Szanowna Pani Izabelo, zawsze, gdy ktoś powołuje się na sylwetkę św. Maksymiliana Kolbe, przykro mi trochę, że zaraz obok nie wymienia nazwiska Janusza Korczaka, to przecież też piękna postać i syn naszej ziemi... A propos ostatniego akapitu: ostatnio miałam okazję zapoznać się z teorią dezintegracji pozytywnej naszego też wielkiego rodaka, Kazimierza Dąbrowskiego. On i Jego kontynuatorzy twierdzą, że jesteśmy w stanie osiągnąć pięć etapów rozwoju, podczas osiągania których dzieją się z nami coraz lepsze rzeczy, a na pewno wzrasta samorealizacja oraz, co najważniejsze - poziom empatii. Gdy K. Dąbrowski wraz ze swoim pomocnikiem M. Piechowskim podczas pracy na uniwersytecie przebadali 1500 osób na przestrzeni 3 lat okazało się, że... nie ma ani jednej, która reprezentowałaby poziom IV... Wzięto się wobec tego za przegląd biografii sławnych ludzi... Okazało się, że od biedy Antoine de Saint-Exupery wpisuje się w godnego reprezentanta... Może jeszcze paru innych, reszta, jest milczeniem. Wg wspomnianych naukowców większość ludzi nie wykracza poza poziom drugi, będąc zdanym na łaskę i niełaskę swoich ambiwalencji i ambitendencji... Szczerze wątpię, by istniał jakiś cudowny sposób rozmnożenia prawych i osadzenia ich w rządzie... 
Jabe
No sama Pani widzi.
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie 
Izabela Brodacka Falzmann
Przypominają mi się zaradni z Oświęcimia, którzy robili abażury z ludzkiej skóry i mydło ze zwłok.Przecież to nie oni wywołali wojnę, a bez sensu byłoby marnować taką okazję.. Również ci którzy wyrywali trupom złote zęby. Po co dobre złoto miało iść wraz z ludźmi do piachu. Również ci którzy sprzedawali bochenek chleba za brylant. Zawsze jest jakaś cena równowagi i działa niewidzialna ręka rynku.
Lech Makowiecki
Pani Izabelo. Pandemia może być również rozwiązaniem problemu niemiłosiernego zadłużania się większości państw. Dlaczego prawie żaden z krajów nie równoważy swego budżetu, tylko żyje na kredyt - z roku na rok coraz większy i większy, czyli (jak wnioskuję) raczej niespłacalny? I nikt - żaden wybitny ekonomista czy nawet minister finansów - w ogóle się tym nie przejmuje!? Polska miała ponoć w tym roku wyjść na zero - co oczywiście jest już mrzonką... Tymczasem sytuacja się klaruje: nagle pojawia się koronawirus - i jak ten walec - wszystko wyrównuje... Teraz zrzuci się winę na zarazę - a za straty zapłacimy my wszyscy - przez gwałtowne zubożenie znakomitej większości społeczeństwa... Inflacja poszaleje -  po długu... PS Gdyby każda polska rodzina zadłużała się tak niefrasobliwie jak rządy europejskich (nie tylko) państw - dawno wylądowalibyśmy wszyscy pod mostem lub w więzieniu...  
Jan1797
Jaki? Przy Haninym referendum, czy przy wyborze Trzaskowskiego? W cudzą pierś jednak łatwo?:) Z drugiej strony, materiał na trylogię od Josifa począwszy zajawki się nie doczekał.
Lech Makowiecki
I jeszcze stosowny wierszyk do mojego komentarza:, napisany jeszcze za kadencji min. Vincenta Rostowskiego...              BABCIA  NA  MINISTRA Mieszkam – tak po sąsiedzku – z siwiuteńką babcią. Staruszka jest przykładem mądrości jak rzadko, Którą dzieli się z każdym, kto jej chce wysłuchać. Lubię czasem z nią gwarzyć... Tak – z potrzeby ducha. Babcia jest emerytką portfela starego, Gdy pieniądze odbiera (koło piętnastego), Zaraz na bok odkłada: na czynsz, gaz i światło, I robi szybki bilans –  by środków nie zbrakło... Obiad za trzy pięćdziesiąt... Dwa złote - śniadanie... Kolacja jest niezdrowa... Zaoszczędzi na niej... Buty ma jeszcze dobre... Modny (znowu!) fason... Marynarkę dla dziadka weźmie z „Caritasu”... Babcia przy tym chronicznie kredytów nie lubi. Jeden – przez wnuczkę wzięty –  omal jej nie zgubił; Żyrując nie wiedziała, co ją może spotkać; (Dobrze, że dziadek trafił piątkę w Toto-Lotka). Pani starsza zna ceny... Targuje zawzięcie... Rynek zwykle odwiedza tuż, tuż przed zamknięciem, I za bezcen dostaje czerstwy chleb (bez pleśni). Musi się wszak natrudzić; konkurencja nie śpi... Zwykle nasza staruszka optymizmem tryska. Czasem jednak, gdy przyjdzie  „kryska na Matyska” Pod apteką miedziaki przelicza wytrwale; Waha się... Kręci głową... Westchnie... Idzie dalej... Babcia ma swoją godność. I zdrowe poglądy. Życie zna od podszewki – to największa mądrość. A że była w Powstaniu, wnuczkom się nie dała; (Sama im swego czasu dowody schowała)... Babci nikt z celebrytów rozumu nie zmąci; Wie dobrze, czym beztroska może się zakończyć. Swój budżet kalkuluje logicznie i z troską, Mógłby się od niej uczyć sam Vincent Rostowski! Jej szczyt oszczędności – to (bezkredytowo!) Zakupić prawnuczkowi na komunię rower... „Dać babcię na ministra!” – czyjś głos się odzywa...  Nie zgodzi się. Nie umie ludzi okłamywać...  
NASZ_HENRY
Jaki okazał się byle jaki ☺  
Izabela Brodacka Falzmann
Poprawność polityczna moim zdaniem działa jak knebel zakładany ofiarom przemocy. To nie jest zwykła cenzura bo cenzurę umieliśmy za komuny omijać. To cenzura wewnętrzna, to rodzaj groźnego syndromu sztokholmskiego. Obserwowałam ze zdumieniem środowiska naukowe USA podczas imprez towarzyskich. Mówiło się o.... Maryni , bo nikt nie zaryzykowałby poważnej wypowiedzi. Ale ta zaraza u nas? 
Jan1797
Szanuję Henry Twą pracę w trakcie pandemii, lecz o pisząc o nieruchomościach kierujesz się raczej uprzedzeniami. Sama skala problemu była porażająca. Mogę jedynie za Szanowną Autorką wpisu określić zadłużenie na przykładzie dużej wspólnoty z 24% w 2014 roku do 2,7 % w roku ubiegłym. Niby wszyscy pracowali na zielonej wyspie i płacili należności a zadłużenie rosło gigantycznie, wspomnę tu o spółdzielniach mieszkaniowych przejmowanych za długi. Tylko kilka lat wstecz, pozdrawiam.
megalampus
..."posypały się artykuły na ten temat. Przełamana została zmowa milczenia"... Witam i dziekuje za tak pryncypialne stanowisko..Od pewnego czasu na NB toczy sie polemika na temat LGBT i stosowania przez nia  jej narzedzi w postaci Aborcji,Eutanazji,Edukacji Homoseksualnej nieletnich,nielegalnych Islmskich migrantow ,ze tylko te wspomne..Zaczelismy dostrzegac cenzurowanie postow i komentarzy z powodow komercjalnych i poprawnosci politycznej w obawie uwiklania wlasciciela w spory sadowe..Ciekawa dyskusja na ten temat nawiazala sie tutaj :  naszeblogi.pl Temat ten i zagrozenia plynace z Ideologi LGBT dla Polski i Polakow jest pomijany milczeniem i nie figuruje w agencji politycznej rzadzacej parti.. Powstalo wiele Inicjatyw Spolecznych jak chocby "Prawo do Zycia" "Stop Seksualizacji" "Stop Pedofili" ktore adresuja ten pomijany przez PIS problem.. Jak pani zdaniem mozna pogodzic prawo do wolnosci slowa i swobode praktyk i swobod religijnych z brakiem politycznego zainteresowania tym tematem rzadzacych Parti danego dnia ? Pzdr..  
Jabe
Ja twierdzę, że przede wszystkim wygrają ludzie o mentalności hieny, ścierwojada. – Hieny dlatego, że na spadku cen zarobią. Nie tłumaczy ich, że nie oni kryzys wywołali, że on obiektywnie istnieje. Nie od dziś wiadomo, że zarobek jest, jeśli nie czymś złym, to w każdym razie moralnie wątpliwym. Tak przynajmniej myślą ludzie ukształtowani przez kumunę, która dzielnie walczyła z s̵p̵e̵k̵u̵l̵a̵n̵t̵a̵m̵i̵ cwaniakami i wszelkimi innymi przejawami przedsiębiorczości. Przypomniała mi się sytuacja z powodzi we Wrocławiu, gdy „cwaniacy” łódkami rozwozili ludziom wodę pitną, niecnie przy tym zarabiając. Szczęśliwie proceder zarabiania na ludzkim nieszczęściu ukrócono. Mentalność sowiecka została ludziom wpojona nieodwracalnie, skażone pokolenie musi wymrzeć.
NASZ_HENRY
Rządy PiSu ratują katecheci (w czasie strajku nauczycieli) i szarytki (w czasie pandemii) a PISmeni ciągle dekret Bieruta popierają - to ten plus ujemny☺  
Do wpisu: Parada kłamców
Data Autor
Marek Borecki
Szanowna Pani, pisze Pani, o naiwności W. Sumlińskiego, któremu przydarzyło się tyle naiwnych wpadek. Zapewne utrata zdobytych materiałów, dokumentów z prowadzonych śledztw należała do wyjątkowo beznadziejnych, naiwnych zachowań? Mnie poraziło pani wyznanie w „Paradzie Kłamców” z 25 kwietnia br.: „…Dowodem tego są notatki męża w słynnych kalendarzach, które wielokrotnie usiłowano mi odebrać, aż wreszcie przekazałam je historykom…” Czytałem prawie wszystkie artykuły zamieszczone przez Panią, wielokrotnie przeklejałem je na facebooku. Bańka oczarowania prysnęła właśnie za sprawą słynnych kalendarzy. Znając możliwości sbeków w czasach PRL-u (doświadczyłem ich osobiście, moja rodzina również) i ich następców w „wolnej” Polsce, wątpliwe jest pani oświadczenie, że: „…starali się wielokrotnie je odebrać…”. Gdyby chcieli, mieli taki kaprys, nie przekazałaby Pani historykom ani jednej kartki z tych pamiętników, widocznie z jakiś powodów nie zależało im… A więc? Coś jest na rzeczy… W ostatnim czasie nasiliły się dziwne przypadki dyskredytowania autorów, próbujących rozświetlić „pomroczność jasną”, jaka zapanowała po opublikowaniu „Powrotu do Jedwabnego”, autorstwa wspomnianego Wojciecha Sumlińskiego i dr Ewy Kurek. Kto zna prawdę, niech rzuci kamieniem...
Anonymous
Słuszna uwaga. Z braku obłożenia w szpitalach, zwłaszcza jednoimiennych, władza zleciła przeniesienie DPSów w ramach akcji COVID. Tyle, że w DPSach są ludzie. I to ludzie z wielu względów niepełnosprawni i chorzy. Nie zawieziono do szpitali ciężko chorych tylko wszystkich bo byli nosicielami koronawirusa. M.in. udało sie przenieść na Dolnym Śląsku jednego chorego "w całkiem dobrym stanie" jak relacjonuje lekarz, który po 3 dniach zmarł. Zmarły miał 18 lat, miał porażenie mózgowe. W Wiadomościach TVP1 wce min. zdrowia mówi "...umierają ludzie w każdym wieku..." i w tym akurat miejscu jest cięcie w pół zdania aby nie wypowiedział się do końca. Domyślam się, że dalszy ciąg był politycznie i propagandowo niepoprawny. Akcję DPS do szpitali zadaniowano jednak przy współpracy TVN o czym już uprzejmie donosiłem, bo mnie to wkurza, że ludźmi chorymi pod pozorem histerii właścicielki DPSu i pod pretekstem wyniku koronawirusa się pomiata. Nie było umieralności to się ją zrobiło koncentrując ludzi z grupy ryzyka w obcym im środowisku (również pod względem mikrobilogicznym), odrywając od trybu zycia, opieki i dawkowania leków, do których byli przyzwyczajeni. Oni nie mają zapasu na adaptecję w innych warunkach jak zdrowi, a gdyby zdrowych przenieść na OIOM, wprowadzić w śpiączkę farmakologiczną, zaintubować to ryzyko dla ich zdrowia pojawiło by się czy nie?
NASZ_HENRY
Dopisali jednego DPSa extra ☺  
RinoCeronte
Raczej księgowości Mistrzu: 11273
NASZ_HENRY
Cała prawda to tylko w matematyce: 11211 ☺  
Izabela Brodacka Falzmann
Witaj Janusz, za Sumlińskim ciągnie się sprawa rzekomych plagiatów. Broniłam go przed ludźmi, mówiąc, że to  był raczej pastisz a nie plagiat. Sumliński pisał w stylu kryminałów Chandlera i co z tego? Kiedyś Andrzejewski popełnił powieść " Idzie skacząc po górach"gdzie każdy rozdział był stylizowany na innego pisarza. Andrzejewski chciał w ten sposób udowodnić, że potrafi stylizować się na każdego. Taki tekst to pastisz a nie plagiat. Natomiast powielanie kłamstw podrzuconych przez różnych informatorów świadczy o potwornej naiwności. Tak własnie działają służby sprzedając kłamstwa i półprawdy naiwniakom. Pozdrawiam serdeczności.
jazgdyni
Witaj! Mam identyczną opinię o Wojciechu Sumlińskim. Łatwo się podnieca i bierze bzdury i plotki, za niepodważalne fakty. Ile razy służby poprowadziły go na manowce. Pisał o Trójmieście banialuki, podpierając się jakimiś oficerami, a były to opowieści dyskutowane przy kawie, czy wódce nawet na wieczorach panieńskich. Jeżeli już, to warto zawsze pogadać z Cezarym Gmyzem. Choć... co ja będę Tobie radził? Serdecznie pozdrawiam
Izabela Brodacka Falzmann
Rzecz w tym, że nie mam pewnych informacji w tej sprawie. Tonie ona "w domysłach i w mgle". To co dziś napisałam to prawda, to  fakty.Ale jakie wątłe. Jednak ta sprawa nadal żyje.  Dwa lata temu zgłosił się do mnie pewien człowiek i  w imieniu służb (???) proponował 20%  ( czego???) za ujawnienie rzekomych kont numerycznych pewnej partii. Oczywiście nie znam żadnych kont,co więcej  jestem przekonana że ta partia ich nie ma.. Poleciłam mu oddalić się w zrozumiałym dla niego języku. Wykonał moje polecenie skwapliwie. Dodam,że mój pies tez rozumie ten język. Czy to jest język służb i polityków ?