|
|
Izabela Brodacka Falzmann Drodzy Państwo, proszę!!! Odłóżmy kłonice, weźmy do ręki miecze. Intelektualne oczywiście. |
|
|
Centrystka @MFW
Dzięki za jakże merytoryczne i kulturalne odniesienie się do mojego komentarza,którego ani w ząb nie zrozumiałeś. No, cóż; widać ,że nie stać cię na wysiłek normalnej polemiki,więc aby cokolwiek napisać,usiłujesz opluć i obrazić, jak na rasowego chama i prostaka przystało. |
|
|
Jan1797 Żadna praca podobno nie hańbi, lecz czy naprawdę nobilituje?
Próbowali nobilitować na początku lat dziewięćdziesiątych, uczynić wolnym.
Współcześnie chwilami podglądają, ale wystarczył 93' rok, by skutecznie wyleczyć
do dzisiaj. Że tu (NB.) zbieracze szparagów i podcierający dominują, pewnie tak.
Czy są akceptowaną grupą, oferującą wolność, ani Pani, nikt z nas nie wierzy:-)
Jedyną maleńką chrząstką niezgody pozostają robótki ręczne i darcie pierza to jak
najbardziej właściwe dzisiaj generatory wspólnoty, czasu „wrześniowych klimatów".
Pozdrawiam Panią. |
|
|
Kazimierz Koziorowski @Ptr: przyklad kawalu z jazda Niemcow do Polski gdzie ichnie samochody rzekomo juz sa. Znamienne ze nie nikt nie odpowiada pieknym za nadobne: Polaku jedz do Niemiec - polskie dziela sztuki juz tam sa. |
|
|
Kazimierz Koziorowski przyklad turecki moglby posluzyc szerszej refeksji. komuna owszem nie zostawila tam pobojowiska ale u nas rownniez wiele ocalalo po 1989. czego komuna nie zdazyla zdegradowac tym zajmuja sie wlasnie lewaccy destruktorzy: deprawacja dzieci, promocja pedagogiki wstydu, bagatelizowanie coraz szybciej postepujacej utraty suwerennosci - oddawanie bez walki kolejnych przyczolkow. plagi te tlumione sa w zarodku przez Turcje jak i inne "autorytarne" mocarstwa.
|
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Robótki ręczne,darcie pierza to generatory wspólnoty na trochę inne czasy. Żadna praca podobno nie hańbi lecz czy naprawdę nobilituje? W Oświęcimiu więźniowie w wolnych chwilach żeby się nie nudzić przesypywali piasek z kupki na kupkę a stosowny napis na bramie obozu informował co czyni wolnym. Teraz wolność daje zapewne zbieranie szparagów i podcieranie starych Niemek. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Polska miała i ma bardzo wielu wybitnych ludzi.Na przykład wszyscy współcześni informatycy powinni padać na klęczki przed Czochralskim z którego wiedzy i genialności korzystają i żyją. Jeżeli przed krajem i światem stoją poważne wyzwania nie można pozwolić na sprowadzenie naszych aspiracji do uczciwego sprzątania psich kup. To tylko symbol- chodzi o właściwą perspektywę społeczeństwa obywatelskiego, nie będącego roboczym bydłem o którego dobrostan należy dbać i je "wyszczepić aby uzyskać stadną odporność".Ludzi się szczepi a nie wyszczepia jak krowy i uzyskują gromadną a nie stadną odporność. Nawet język mówi na jaką rolę się godzimy. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Do geopolityki nie dorosłam, to dla mnie zbyt trudne rozważania. Tak czy owak chciałabym żebyśmy wybili się na niepodległość zamiast być słabym ogniwem w europejskiej wspólnocie. Wspólnocie czego?. Na pewno nie losów..I na pewno nie praw. Są pewne prawa dla nas i zupełnie inne dla krajów poważnych jak to nazywa Michalkiewicz. Powinniśmy zacząć myśleć o sobie w poważnych kategoriach nie godząc się na rolę skansenu. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Tak to prawda. Chociaż 500+ zredukowało chwilowo podaż najtańszej siły roboczej dla Niemiec ale to tylko kwestia czasu. Inflacja zmusi nas do zbierania szparagów i podcierania niemieckich staruszków ( przepraszam za dosłowność) . Sytuacja wróci dla nich do normy. A dla nas? Jaką normę sobie wyznaczamy. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Zlikwidowano przemysły i instytucje .Instytucje i obyczaje. Przede wszystkim te, które sprzyjają samostanowieniu. To dotyczy nie tylko naszego kraju.Jak kiedyś powiedziała minister oświaty Norwegii ich młodzież jest wychowywana w świadomej bezradności. Był to komentarz do wydarzeń na wyspie Utøya gdzie jeden bandyta zabił 69 osób a sterroryzował setki. Potem jak na parodię te wychowywane w świadomej bezradności dzieciaki protestowały machając białymi tulipanami. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann To bardzo trafne określenie, najlepszy dowód, że weszło do publicystycznego obiegu. Ja dobrze rozumiem,że we współczesnym świecie nie jest możliwa autarkia.jednak sytuacja kraju,który jest strefą zgniotu albo złączką ( też cudze trafne terminy) zdecydowanie mi nie odpowiada. Pomimo,że -jak chyba większość społeczeństwa - miałam dosyć socjalistycznej władzy nie uważałam nigdy,że w Polsce wszystko nadaje się do wyburzenia i że . nie ma ucieczki przed współczesnym neokolonializmem.Współczesny neokolonializm to własnie specjalizacja we wspólnocie która wyznacza nam rolę taniej siły roboczej i odbiorcy ( rynku zbytu) dla produktów nie koniecznie lepszych lecz produkowanych w krajach które nie są strefą zgniotu. Jednak po transformacji ustrojowej na przebieg której nie mieliśmy w zasadzie wpływu nie mamy również w zasadzie wyboru. Ja też nie kupuję niemieckich samochodów bo mnie po prostu na nie nie stać ale nie tęsknię do "kaszlaka". Marzy mi się , że będziemy jeszcze produkować własne samoloty i maszyny. Jak na razie sprowadzamy nawet papierowe opakowania.. |
|
|
Teutonick Zdaje się, że za papierek lakmusowy prawdziwości teorii głoszącej, że obecna ekipa nierządząca była zdolna mentalnie do tego aby przynajmniej spróbować podjąć tę grę, nawet za cenę przebrania się w wallenrodowski płaszcz, można ostatecznie uznać jej zachowanie "w dobie koronakryzysu". Wiele wskazuje na to, że istniała niemała szansa realnego zmniejszenia dystansu do jewropejskich potentatów, wystarczyło trochę odwagi i asertywności. Zamiast tego dostaliśmy płynięcie w głównym nurcie w imię taniego PR-u i kontynuację polityki samoosłabiania się, aby docelowo móc popaść w spiralę kolejnych, odpalanych właśnie, linii kredytowych. W ślad za tym w kolejce idzie "Zielony Ład", wraz z tęczowym zresztą i zadaniowani harcownicy mogą sobie tutaj do woli pohukiwać pod ciemną publikę, że nie oddadzą ani guzika - jak widać na przykładzie tego pierwszego, pozostaje to jedynie kwestią czasu. I naprawdę zdaje się, że już znikąd nadziei... |