|
|
A podczas wyjazdów wczasowych nurkuje się po jednym dniu przeszkolenia. W razie wypadku ci ludzie są zupełnie bezradni. Bardzo ważne jest przygotowanie psychiczne. Zdarzało mi się spać w kolebie, do… |
|
|
Panie Marku, moja znajoma została ugryziona przez żmiję na stoku Turbacza. Życie zawdzięcza tylko rolnikowi, który ją znalazł. Ponieważ żmija ugryzła ją wysoko w ramię, (przy zbieraniu jagód,)… |
|
|
Czytałam Pani tekst i się podpisuję, choć trochę się znam na górach. Ryzyko jest względne. Można zginąć w Bieszczadach i na Pilsku i w Himalajach. Można utopić się w kaczym stawku. Skandalem jest, że… |
|
|
Tak jest bo ludziom się wdrukowuje takie anty-zasady. Podczas kursów na prawo jazdy niektórzy instruktorzy przestrzegają przed zatrzymywaniem się przy wypadku, bo można być posadzonym o kradzież,… |
|
|
Szkoda, rzeczywiście ORMO czuwa. Co do obowiązku pomocy. Cichy miał obowiązek przynajmniej powiadomić rodzinę o zaginięciu . Może jeszcze coś dałoby się zrobić |
|
|
Piękne:) Będę śledzić perypetie Maxa Otto Von :):) |
|
|
Ale teraz młodzi słyszą, ze solidarność , odpowiedzialność to przeżytki. Że w najlepszym stylu jest wspinanie się solo, bez asekuracji. Że każdy odpowiada za siebie i tylko dla siebie. I się stosują. |
|
|
O pasje też - albo przede wszystkim. A media wciskają się wszędzie. Robi się filmy z porodu i umierania. Takie czasy. |
|
|
Prawdą jest, że na wysokości takiego szczytu nie ma możliwości pomóc nikomu znosząc go np. do bazy. Ale mi chodzi o to że zmienił się paradygmat. Ludzie z zasady nie mają sobie pomagać, ani działać… |
|
|
Mogłabym opisać przypadki, ze po zmianie systemu szły pod młotek linie technologiczne ( elektronika) , które chwilę przedtem kupiono za miliony dolarów. A w mojej szkole woźny rozbijał młotkiem… |
|
|
W tej wyprawie nikt na nikogo się nie oglądał. A że B. zginął? Można zatem o nim nie mówić. Znam przypadek, że po wywrotce jachtu ( urwał się balast , na Bałtyku) wszyscy ratowali się na własną rękę… |
|
|
W 1975 roku Wanda Rutkiewicz kierowała żelazną ręką wyprawą na Gasherbrum. Po projekcji filmu " Temperatura wrzenia" ( polecam, może gdzieś jest w tym tajemniczym internecie) zarzucono jej ,że… |
|
|
Niech Pan pisze- czy Pan się zna czy nie zna. Pan jak to dziecko z bajki Andersena ma talent trafiania w sedno w sprawach, którym inni poświecili całe lata. Dlatego niektórzy nie mogą tego znieść. |