Przejdź do treści
Menu
menu-top1
Blogerzy
Komentarze
User account menu
Moje wpisy
Zaloguj
Primary tabs
Widok
Moje wpisy
Moje komentarze
Otrzymane komentarze
Otrzymane komantarze
Do wpisu:
Francja może – my nie
Data
Autor
19.07 [11:35]
NASZ_HENRY
Brać przykład i zażądć od Ukrainy wycofania monety wybitej z okazji 350 roczniczy bitwy pod Batohem ;-)
19.07 [10:44]
angela
Trudno się dziwic,jezeli rzadza nami ludzie, dla których "...polskość to nienormalność", i postepuja dla siebie konsekwetnie. Natomiast, kto ich do glosu dopuscil, i KTO ICH ODWOLA, to jest podstawowe zadanie dla Polakow, już na jesieni.
19.07 [09:57]
xena2012
,,do czasu'' ? A konkretniej do jakiego czasu?
Do wpisu:
Dziadkowie
Data
Autor
19.07 [08:30]
NASZ_HENRY
Tak trzymać! Wszyscy poltycy mają dokonać samolustracji do 7 pokolenia ;-)
Do wpisu:
Propozycja PO dla frankowiczów łamie prawo UE
Data
Autor
17.07 [14:40]
NASZ_HENRY
Ciekawe jest orzeczenie hiszpańskiego sądu najwyższego, który stwierdził , że takie kredyty to była sprzedaż instrumentów finansowych i tym samym naciąganie kredytobiorców ;-)
17.07 [12:59]
Fajnie, że proponujecie jakiekolwiek rozwiązania dla frankowiczów, na prawdę super. Ale czy nie możecie się zająć bankami? Czy im nic nie grozi za stosowane na potęgę klauzule niedozwolone? Przecież to jakaś szopka. Gdybyście wprowadzili jakiś system i ukarali banki za takie niedozwolone i niezgodne z prawem działania i oszustwa, nie byłoby ich w przyszłości. A tak to niedługo pewnie będzie trzeba pomagać nawet tym kredytobiorcom, którzy brali kredyty w złotówkach. Dziwne? Nie. Przecież klauzul niedozwolonych ciągle przybywa. W samym czerwcu, według najnowszego raportu, było ich aż 25. Tutaj link do raportu klauzuleniedozwolone.pl Chyba nietrudno przewidzieć w którą stronę to zmierza, prawda? Banki mogą wszystko, a ludzie?
Do wpisu:
Grecja czyli warto twardo negocjować
Data
Autor
15.07 [19:15]
Witam Tsipras prowadził rozmowy z nożem na gardle [bloomberg.com], więc trudno nazwać to negocjacjami. Poza tym pod przymusem przystał na GORSZE warunki niż te odrzucone w ogólnogreckim referendum. Czy to są negocjacje? Jeśli tak, to TAKIE rozmowy [a la européenne] równie przypominają negocjacje jak krzesło elektryczne fotel babuni.
14.07 [20:09]
Obywatel
Zawsze warto twardo negocjować, ale Grecy nie są tu najlepszym przykładem. time.com naszeblogi.pl
14.07 [17:44]
Nie zgadzam się, że Cipras jest zwycięzcą. Grecy dalej będą tracić za bezcen najcenniejsze aktywa (zgodnie z założeniami planu BND o nazwie "eurostrefa"), a za kilka miesięcy i tak się okaże, że Grecji brakuje płynności i nastąpi GrExit.
14.07 [17:40]
Twierdzić że laleczka "Oskarek" cokolwiek może, albo że jest w jakimkolwiek stopniu samodzielna, może tylko jakiś "pożyteczny" albo funkcjonariusz medialny BND.
14.07 [15:37]
Ciekawe. Dzień po tym jak wszystkie liczące się europejskie portale pisały o znaczącej roli Tuska w doprowadzeniu do końca negocjacji z Grecją Panowie Czarnecki i Kuźmiuk wyskakują z tekstami o tym, że Tusk nic nie znaczy.
Do wpisu:
Społeczeństwo jest zmęczone rządami PO
Data
Autor
15.07 [11:09]
Tak, jesteśmy bardzo zmęczeni. Nerwy jednak trzymamy na wodzy, bo wiemy, że obecna premier doprowadzi PO do ich końca. W październiku będzie pogrzeb PO, z czego się bardzo cieszymy.
Do wpisu:
Jak dozbroić polską armię?
Data
Autor
13.07 [15:45]
Obywatel
Bez dekretu, bez komentarza bezdekretu.blogspot.com Chyba wszystko się zgadza, bo: defence24.pl
11.07 [23:23]
3rdOf9
Całkiem możliwe, że stanowiska te mogłyby bronić się same. Rosjanie - o ile mi wiadomo - nie posiadają odpowiednika amerykańskich "dzikich łasic". Niemniej jednak - zazwyczaj - współdziałanie kilku rodzajów sił zbrojnych przynosi lepsze efekty niż ich osobne użycie: stąd też właśnie pomysł, by zadanie obrony przestrzeni powietrznej myśliwce realizowały wspólnie z PZR-ami.
11.07 [16:36]
Jak by nie było adwersarze mnie też sie trafiają, o co zresztą mam trochę pretensje do Autora - przecież ostrzegałem.
11.07 [12:26]
Nie byłoby większych problemów w rywalizacji z ruskiem. Ruskie mają ogromne stany samolotów, śmigłowców, czołgów, transporterów, ale to w grubej większości sprzęt pamiętający jeszcze lata 80te i 70te. Po 1991 roku ruska gospodarka skurczyła się na tyle, że np. gdy rokrocznie trzeba było wymieniać (amortyzować) 1000 czołgów, żeby utrzymać dotychczasową sprawność bojową, to ruska było stać na zakup np. 20-30 pojazdów. Odsetek ruskiego sprzętu, który jest dzisiaj sprawny bojowo, to w zależności od rodzaju 10-30% Proszę pamiętać, że ruskie mają tylko DWUKROTNIE większą gospodarkę niż Polska (jeśli policzymy skrupulatnie, bez machlojek w ruskiej statystyce) więc nie będzie żadnego problemu w uzyskaniu niezłej pozycji względem ruskiej armii, jeśli tą siłę gospodarek przełożymy na sprzęt sprawny bojowo. Proszę też pamiętać o MEGAkorupcji wokół ruskich wydatków na uzbrojenie i o tym, że my z tą korupcją "ruskiego" korpusu "oficerskiego" w Polskiej Armii, moglibyśmy zrobić porządek w kwadrans. Po przejęciu władzy oczywiście :-) Proszę także pamiętać, że w sytuacji geopolitycznego Rosji, ruskie nigdy nie skoncentrują na odcinku "Polska" więcej niż np. 1/4-1/3 armii. Czemu? A na mapę proszę spojrzeć.
11.07 [11:55]
Wygląda na to, że jesteśmy zgodni, z wyjątkiem ostatniej sugestii: „- zdefiniowanie jako jednego z podstawowych zadań myśliwców przewagi powietrznej (czyli np. F-16) obrony tychże stanowisk przed zniszczeniem z powietrza” --- te stanowiska powinny bronić się same (!!!). Próba ich osłony powietrznymi bitwami z bojowymi samolotami wroga jest troche nielogiczna a poza tym – nich mi Pan wybaczy – przejawem pewnej romantyki: Rosjanie mają ok. 1500 samolotów bojowych (myśliwskich i szturmowych) oraz prawie 1000 śmigłowców szturmowych.... Chce Pan wejść w rywalizację ? ---@ NASZ_HENRY – Izrael jest regionalną potęgą. Wśród potęg w naszym regionie są tylko dwie: Rosja i Niemcy. Co do Grecji – może jakieś szczegóły ?
11.07 [11:23]
OT, partyzanci, paramilitarni, etc. zostaną eksterminowani jak szczury przez zawodowców. Szkoda krwi. Zastanawiam się jak wielu internautów ma pojęcie, że większość dzisiejszych ruskich "środków bojowych" ma termowizję czułą do tego stopnia, że są w stanie namierzyć ślad cieplny człowieka nawet w przypadku, gdy ten człowiek stoi za drzewem. Proszę zatem pomyśleć nad sensem użycia oddziałów złożonych z partyzantów do jakieś strategii walki asymetrycznej. I tu dochodzimy do wniosku, że sens ma tylko walka równych "środków bojowych" albo uzyskanie przewagi na "wyższym piętrze" - zatem obrona przeciwlotnicza i lotnictwo, w tym lotnictwo szturmowe, jako parasol który ochroni nas przed lotnictwem wroga i będzie stanowił przeciwwagę dla ruskiego walca pancerno-zmech. Tylko widzę problem, nawet jeśli zainwestujemy, żeby uzyskać choćby równowagę (a tym bardziej przewagę) w lotnictwie, to ruskie po prostu użyją w momencie rozpoczęcia inwazji małych taktycznych ładunków jądrowych w miejscach, gdzie będą stacjonować nasze samoloty. I PO STRATEGII. Wniosek? I tak potrzebujemy jakiegoś rodzaju jądrowego odstraszania i to opartego również o będące stale w morzu okręty podwodne z pociskami z głowicami średniego zasięgu. Jeżeli policzymy skrupulatnie to okaże się, że ruska gospodarka jest tylko DWUKROTNIE większa od polskiej - ruskie to żadne mocarstwo. Dlatego nie będzie żadnego problemu z uzyskaniem takiej liczby polskich "środków bojowych", żeby ich ilość nie mogła sprostać sowieciarzom. OT miałoby sens do użycia przeciwko np. wojnie hybrydowej, ale nawet do takiej wojny, jeszcze większy sens będą miały oddziały zawodowców.
11.07 [09:06]
NASZ_HENRY
Z Grecji i Izraela trzeba brać przykład ;-)
10.07 [23:01]
3rdOf9
1. Zdefiniowanie głównego przeciwnika jako Federacji Rosyjskiej. 2. Inwestowanie w Obronę Terytorialną oraz praktyczne szkolenia dla ochotniczych oddziałów paramilitarnych. 3. Zorganizowanie sieci informacyjnej, której jedynym albo najważniejszym zadaniem będzie zbieranie informacji o Cierpieniach Ludności Cywilnej podczas wojny i rozpowszechnianie ich w Europie i USA. 4. Doktryna obronna w walce powietrznej oparta o ścisłe współdziałanie wojsk lotniczych i przeciwlotniczych w ramach której nastąpi: - dofinansowanie wojsk przeciwlotniczych - wyposażenie oddziałów Obrony Terytorialnej w przenośne wyrzutnie rakiet ziemia - powietrze i przeszkolenie do ich użycia - zakup (albo samodzielna produkcja) dużej ilości wyrzutni inteligentnych pocisków ziemia - powietrze (chodzi o wyrzutnie mobilne albo stacjonarne) i utworzenie na terenie kraju gęstej sieci stanowisk przeciwlotniczych - zdefiniowanie jako jednego z podstawowych zadań myśliwców przewagi powietrznej (czyli np. F-16) obrony tychże stanowisk przed zniszczeniem z powietrza to tak na szybko
10.07 [20:19]
Panie Pośle, Jeżeli zabiera się Pan za program rozwojowy tego typu, to wpierw trzeba zadać sobie pytanie z kim (potencjalnie) przyjdzie nam rozegrać wojnę. Jak już Pan sobie odpowie na to pytanie (chyba Niemcy i/lub Rosja), to ze zdumieniem Pan stwierdzi, że cała strategia wojenna powinna polegać na takim ustrukturowaniu naszych sił zbrojnych by przeciwnik został niejako zmuszony do „rozproszonej” wojny konwencjonalnej, gdyż wobec tego rodzaju przeciwników tylko taka strategia wojenna (obronna) ma dla nas sens. Inaczej mówiąc, agresor nie będzie miał potrzeby wymierzenia nam ataku jądrowego, gdyż nie będzie obiektów stwarzających dla niego strategicznego zagrożenia (odstraszania, jak Pan to ujął). Tym samym, przed szybkim uśmierceniem uchronimy ludność cywilną, a to – w warunkach już rozpoczętego konfliktu - powinien być cel nadrzędny Z drugiej strony nie przyjmujemy taktyki tworzenia linii frontu, co z kolei uchroni przed szybkim zniszczeniem nasze siły zbrojne – powinny wręcz zezwolić agresorowi wejść w nasze terytorium a następnie walczyć z nim w wielkim rozproszeniu. Taką wojnę można sobie wyobrazić jako równoczesne prowadzenie kilkuset bitew. Można opracować taką „scenografię”, że tu, u nas, agresor właściwie wygrać tych bitew nie powinien. Nie może bowiem użyć tych rodzajów broni a więc i takiej taktyki, w których nie jesteśmy mu w stanie sprostać. My będziemy u siebie, z naszą infrastrukturą (i np. wsparciem kilkuset tysiący narodowych gwardzistów). Oczywiście, wielokrotna przewaga potencjału (wojskowego, ludnościowego, gospodarczego) i przy takiej strategii skazuje nas ostatecznie na porażkę. Tyle, że naród przetrwa a infrastruktura kraju będzie podziurawiona, ale będzie. Trochę jak bywa u Czechów. Jeśli w tym rozumowaniu jest sens (jeżeli nie, to proszę to wykazać), to wypisuje Pan straszne głupstewka : „... przede wszystkim pociski manewrujące wystrzeliwane z samolotów i okrętów podwodnych, być może także pociski operacyjne bazowania lądowego...”. --- Nie wiem, czy pisze Pan tak z miłości do ojczyzny i intelektualnego przymusu, czy też z inspiracji. Jeżeli to ostatnie nie jest prawdziwe, to zawsze może Pan ściągnąć do komentarzy tego rodzaju właśnie delikwentów-idiotów, co już jest chyba na rzeczy.
10.07 [16:12]
Proponowałbym pilne rozważenie uruchomienia rezerw dewizowych NBP, na pilny import różnych rodzajów broni (samolotów wielozadaniowych, śmigłowców bojowych, broni przeciwrakietowej, broni przeciwlotniczej). Nie mamy pojęcia jak rusek zareaguje na przejęcie przez Patriotów większości konstytucyjnej w Polsce, więc to jest PILNE. Rezerwy wynoszą około 110 mld dol. Dalsze 20 mld dol, a nawet 50 mld dol quasirezerw (gdybyśmy chcieli) mamy w postaci otwartej linii kredytowej MFW. A więc ile moglibyśmy z dnia na dzień uszczknąć z tych 110 mld dol na PILNY IMPORT różnych systemów uzbrojenia? 50 mld dol? 70 mld dol? 90 mld dol? Nawet przy 100 mld dol wydanych PILNIE na broń, pozostaje nam 10 mld dol rezerw NBP plus 50 mld dol otwartej linii kredytowej MFW. Wg mnie naruszenie rezerw dewizowych NBP jest LEGISLACYJNIE możliwe. Mało tego, legislacyjnie jest też możliwe położenie łapy na bieżącej rencie menniczej (na zasadzie podobnej do rozwiązań amerykańskich), a jest to niebagatelna kwota, bo podaż pieniądza M3 zwiększa się o około kilkadziesiąt do nawet stu mld PLN rocznie. Niby prawo UE tego zabrania, podobnie jak zabrania finansowania deficytu przez bank centralny, ale twierdzę że taki zakaz da się legislacyjnie obejść. PS: z praktycznego punktu widzenia - po co w ogóle jakiekolwiek rezerwy dewizowe państwu, które zostałoby podbite i zajęte przez ruska?
10.07 [12:35]
Panie Pośle jeśli dobrze rozumiem, zaleca Pan po prostu kontynuacje i przyśpieszenie obecnie realizowanych planów modernizacyjnych. Proszę wybaczyć ale w tym kontekście artykuł w niewielkim stopniu jest "konkretnym głosem w debacie". Chętnie poznałbym Pana stosunek do następujących istotnych dylematów modernizacji WP: 1. Skoro planowana jest znaczna rozbudowa armii (mówi się nawet o 36 brygadach?!) to skąd będzie pochodziło ich uzbrojenie (potrzebne by było choćby kilka tysięcy (!) wozów bojowych)? 2. Czy w tej powiększonej armii cały sprzęt ma być nowoczesny czy też będzie konieczność/potrzeba wykorzystania posiadanych obecnie RPG-7, BWP-1 i innych starszych typów uzbrojenia? 3. Skoro wnioskuje Pan przyśpieszenie modernizacji wojska to czy jest jakiś pomysł na zachowanie odpowiedniego udziału polskiego przemysłu (wszak skrócenie czasu na opracowanie własnych konstrukcji będzie promowało dostawców zagranicznych)? 4. Czy polski przemysł zbrojeniowy ma pozostać polski czy ma się integrować z przemysłem europejskim (mówi się o włączeniu PGZ do Airbusa)? Pozdrawiam
Do wpisu:
14 świętych i lanie dla Ruskich
Data
Autor
11.07 [22:26]
Obywatel
Typowe dla Pana Posła pomieszanie krotochwili ze sprawami poważnymi. W mojej ocenie, dopóki nie przeprosi Pan publicznie za Samoobronę, nie będzie Pan mógł nawet uchodzić za wiarygodnego publicystę,
Do wpisu:
Grecka lekcja
Data
Autor
09.07 [16:44]
darstan
Witam, proszę Pana, nie ma co porównywać Grecji i Polski, gdyż są to dwa zupełnie odmienne kraje. Po pierwsze, podejście do wykonywanej pracy i parcie na sukces w Polsce jest nieporównywalnie wyższe, po drugie tam nie było rosyjskiej okupacji, która zrujnowała nasz kraj pod względem intelektualnym, duchowym i gospodarczym. Gdybyśmy startowali z tego samego punktu, który nie był nam dany, to na pewno byliby kilka razy zdublowani. Reszta Europy nie gnoiła by nas jak teraz, bo odsetek mściwych wazeliniarzy, wszelkiej maści szogunów, buli i tym podobnych ....... nie byłby tak wysoki. Dziadek zawsze mi powtarzał ze walczyć trzeba z głową, a jak masz odpuścić to zrób to tak, żeby przeciwnik NIGDY nie stracił do ciebie szacunku i zawsze się ciebie obawiał. Pozdrawiam
Stronicowanie
Pierwsza strona
Poprzednia strona
…
Wszyscy
324
Wszyscy
325
Wszyscy
326
…
Następna strona
Ostatnia strona
Kontrast
A+
A−
Reset