|
|
Nie. To nie drobiazg. To bardzo istotna sprawa.
Poddawanie sie psychozie strachu, zawyczaj tkwiacego w nas, a nie w realnym zagrozeniu,
prowadzi do zahamowan, ograniczajcych nasze poczucie wolnosci.
Przez to, w skrajnych przypadkach - do zeszmacenia sie.
Stanislawski okreslil to trafnie:
Uczyla mnie Mama, bym sie nie bal chama.
Bo cham to jest cham i boi sie sam.
Oczywiscie, ze chca nas zastraszac, poniewaz uwazaja, iz jestesmy tej samej konstrukcji psychicznej co i oni.
Czyli potulni, sparalizowani tchorze, nie umiejacy wypowiedziec wlasnej mysli, nawet jesli taka zagosci - bez akceptacji najwyzszych czynnikow. Chca bysmy byli tacy jak oni.
W Pani przypadku klade istote problemu raczej na poczet technicznych niedoskonalosci czy usterek.
Sam doswiadczylem podobnych. Czasem komputer blokowal E-mail czy Explorer przez kilka dni.
Innych mediow nie uzywam, wiec latwo jest mi rozwiazac takie sytuacje
- przesiadam sie do drugiego pudelka i po problemie.
Nie nalezy dac sie zwariowac. |
|
|
Tomasz Nowicki wydaje mi się przeświadczenie, że za opisane problemy z siecią gsm odpowiadają służby inwigilujące opozycję lub sterujące przepływem informacji. Co nie znaczy oczywiście, że służby tego nie czynią. Czynią, ale w sposób bardziej "celowany". O to mi chodziło. System łączności komórkowej jest dość skomplikowany, delikatnie mówiąc, co sprawia, że pojawiają się w nim błędy. Ja np. od dwóch tygodni dostaję powiadomienie o nadejściu SMSa, który już dawno przeczytałem i skasowałem. Albo denerwuję się, bo podczas rozmowy pojawia się w słuchawce echo mojego głosu. Albo ni z tego ni z owego system przerywa mi rozmowę i muszę łączyć się ponownie. Systemy komputerowe lubią sprawiać problemy -- czy pospolite Windowsy nie dostają czasem amoku? A potem im przechodzi i wszystko działa -- do następnego razu.
Jeśli chodzi o działania tajnych służb państwowych, to mam wrażenie, że koncentrują się raczej na tradycyjnych sposobach -- puszczaniu plotek, skłócaniu, przeinaczaniu wypowiedzi i gromadzeniu informacji od źródeł osobowych. I na to powinniśmy najbardziej uważać. |
|
|
Teresa Bochwic W czasach komputerów wystarczy znaleźć się na jakiejś niewłaściwej liście z podpisami, żeby np. wejść na listę ograniczenia komunikacji.
To naprawde nie jest tylko dla "najwazniejszych". |
|
|
Teresa Bochwic "przestraszyc i ograniczyc Pani aktywnosc"? Naprawdę, to drobiazg. |
|
|
Teresa Bochwic Co jest przesadą? Opisałam fakty, są dni i godziny nadania i odbioru.
Nie wiem, o co chodzi, własnie pytam. |
|
|
Teresa Bochwic Z tym Stalinem to jednak przesada, nie było wtedy takiej elektroniki. |
|
|
Zgadzajac sie z komentarzem pana Tipsi, uwazam ze w tym wypadku moze rowniez chodzic o to, by Pania przestraszyc i ograniczyc Pani aktywnosc. Czy to jest nowa strategia wiadomych sluzb, dowiemy sie w razie powtorek podobnych incydentow wsrod innych internautow.
Nie powinno sie tymi drobiazgami zanadto przejmowac. Nasze wypowiedzi i tak sa skanowane.
Pozatem zyje Pani w wyjatkowo demokratycznym panstwie prawa, gdzie kazdy obywatel ma konstytucyjnie gwarantowana mozliwosc swobodnego wypowiadania wlasnych pogladow.
Prawda ? |