Otrzymane komantarze

Do wpisu: Mącenie prawem i lewem
Data Autor
Anonymous
@autor Z przytoczonych przez Panią aktów prawnych w pierwszej sprawie wynika, że dziennikarze mają prawo inwigilować polityków. Nie wynika jednak, że państwowym służbom nie wolno inwigilować dziennikarzy a tym bardziej w sposób jawny zbierać informacje na temat jak rząd jest inwigilowany. To dotyczy nie tylko rządu Tuska. Uprzedzając kontrargument dodam, że to dziennikarze są zobowiązani chronić dane o swoich informatorach a nie oznacza to ochrony przez instytucje państwowe. To, że dziennikarze nie muszą ujawniać swoich źródeł jest wystarczającym udogodnieniem dla nich, ich informatorów i służb specjalnych, dla których pierwsi i drudzy pracują. I niekoniecznie są to służby własnego kraju. Ciekawe jak to jest w Niemczech, Wielkiej Brytanii i USA? W sprawie drugiej: plakaty z podobizną Hitlera moża uznać za kryptoreklamę nazizmu (bo jawnie to te plakaty krytykowały Unię Europejską) ale zwraca brak proporcji w podejściu do totalitaryzmu sowieckiego, który jest permanentnie jawnie eksponowany począwszy od pomników poświęconych okupantom Polski po nazwy ulic im poświęcone. Tolerowana jest sytuacja, gdy prawo podąża za głosem propagandy, która jednemu z totalitarnych wrogów Polski przypisuje specjalne prawa w pozornie nowych realiach politycznych. Złapałem się na tym, że sam zapomniałem o totalitaryzmie samej Unii Europejskiej, od którego to totalitaryzmu sprawa się zaczęła, i do którego ten plakat nawiązuje. Może o to chodzi, żebyśmy nie kojarzyli totalitarnych systemów realizujących cele pruskiej polityki ze sobą?
Do wpisu: Czas na Polskę
Data Autor
Sprawa drugorzędna? Przetrwanie języka ojczystego jest tożsame z przetrwaniem Polski Polaków - Donalda Tuska jakoś przeżyjemy. Trzeba więc bronić języka polskiego bez-ustannie, na każdym kroku tępiąc tych, co w „mainstreamie” - jak i poza nim - w chocholim tańcu „dealują” z tym, co (jak chciał inny poeta, Norwid): „pokalał już i Ojców mowę - ... ” Trzeba oczyszczać się także i z takich (jak ci z z taśm ostatnich), zbrukanych rynsztokowym słowotokiem. Nawet jeżeli to polski jest rynsztok, to wciąż mętny i cuchnący. Nie może być miejsca w domenie publicznej i dla takich, którzy makaronizują wszem wobec. Bez „bulu” i „sorry” ... Pozdrowiam
Nie chcę używać ministerialnego języka ale o czym Pani u kaduka pisze? I dla kogo? Angole mają taki zmyślny zwrot "preach to the choir" - co w wolnym tłumaczeniu oznacza przekonywanie już przekonanych. Nadużycia, "delikty", chamstwo, demoralizacja itp. itd. mogą robić wrażenia na ludziach, którzy NASZEblogi [i inne media po "jasnej stronie mocy"] znają ale na nikim innym. RAZ [zwany czasami Ziemniakiem:-)] wraz z Goćkiem wyrządzą więcej szkody, swoją szyderą w filmikach na jutubie; cwaniaczkom i burakom trzęsącym naszym krajem niż cała prawomyślna "blogosfera". I co? Będziemy się nadal utwierdzać w słusznym oburzeniu czy może Jaśnie Pan Jarek się zorientuje, że przyszedł czas na "koordynację ataku" i zwycięstwo? Bo ja ten przykład czekam na to już od dobrych paru lat i zaczynam się czuć zdradzony przez "główną partię opozycyjną". Mam dosyć tłumaczeń, że Michniki, Żakowskie i inni apologeci status quo nam przeszkadzają. To mogło przejść w latach '90 ale nie teraz. Albo Kaczor obudzi się w XXI wieku i rozpocznie medialną ofensywę albo po przegranych wyborach w 2015 roku powiem mu dziękuję i niech się bawi sam wraz z maturzystami, którzy daj Boże utrzymają zdawalności powyżej 70%.
Szanowna Pani Tereso! Oczekuję Pani tekstu o prof.Annie Pawełczyńskiej. A z artykułem zgadzam się w 100%.
Cat
Pani Tereso  ma Pani abslutną rację . Pierwsze uderzenie OBOZU PATRIOTYCZNEGO  winno dotyczyć POpagandy i mediów .Pozdrówka
Do wpisu: Co naprawdę powiedział Obama w Warszawie
Data Autor
Teresa Bochwic
W tekście nie ma narzekania, ze nikt nie zwrócił uwagi, tylko że nami manipulują, również omijając niektóre wypowiedzi nawet takich osób jak Obama.
jazgdyni
Nieprawdą jest tylko to, że nikt nie zwrócił uwagi. Sporo osób słucha w oryginale, bo ci telewizyjni tłumacze są do kitu. Pozdrawiam
do poprawki -> /1/ “…Tutaj w Polsce widzimy żywą prasę...
Teresa Bochwic
A gdzie Pan dodał?
Teresa Bochwic
Ale co jest nieprawdą? nie rozumiem.
alchymista
Wiem że to głupie pytania, ale prędzej czy później zadam je każdemu, kto z jakichś powodów "siedzi" w tematyce politycznej. 1. Jaki jest sens chodzić na wybory, skoro cechą charakterystyczną reżimu sowieckiego w Polsce (i nie tylko) jest to, że wszystko jest atrapą, a prawdziwa rozgrywka toczy się między, powiedzmy, Natolinem a Puławami? Jaka mamy rolę do odegrania poza legitymizacją względnie delegitymizacją kolejnej grupy sprawującej władzę? 2. Jaki jest sens komentować te nieustające wrzutki, faktoidy, manipulacje, skoro za każdym razem dajemy się wodzić za nos (nie mówię, że wszyscy) i dla wolności słowa nic dobrego z tego szumu nie wynika?
Józef Darski
Rano rozpoczęło się spotkanie prezydenta Bronisława Komorowskiego z prezesem NBP Markiem Belka
NASZ_HENRY
© POczątki restauracji w przyjaciół restauracji ;-)
jazgdyni
Witam! Nieprawda Pani Tereso. Słuchałem przemówienia na żywo i zwróciłem baczną uwagę na te ważne zdania. Ale... potem zapomniałem. To było bardzo dobre przemówienie, nie tylko zwykłe schlebianie. Widać, widzą, co się dzieje i wiedzą, co robią. Myślę, że dobry ambasador jest obecnie w Warszawie. I Amerykanie, po raz pierwszy od dawna, mają tu jakiś cel. Serdecznie pozdrawiam
Ariel Tiamson
I przed, i po wypowiedzeniu tych zdan Barak dalej klepal sie z tymi przywodcami po plecach. Ja nie odbieram tego jako ostrzezenia. Oni po prostu tam w Ameryce albo nie maja najmniejszego pojecia o tym, co sie rzeczywiscie w Polsce dzieje, albo w osobach i Tuska, i Komorowskiego Obama zobaczyll prawdziwych mezow stanu, z ktorymi warto rozmawiac, bo liczy sie panstwo i jego interes, a nie jakies jednostki. Czy Barak spotkal sie w Polsce z kims znaczacym z opozycji....? Lider najwiekszej partii opozycyjnej, zeby zakamuflowac calkowite olanie swojej osoby nawet do szpitala sie polozyl. Oto i cala prawda. W Polityce liczy sie silny przywodca, ktory innych trzyma za morde, a porazki szybko zamiata pod dywan. A takim przywodca niestety jest Tusk i wlasnie takich ludzi Ameryka potrzebuje do wspolpracy. Przykre, ale powtorze: czy Obama spotkal sie na osobnosci z kims z opozycji...? No wlasnie.
Józef Darski
Należy zobaczyć w kogo uderzono Belka - potencjalny sługus Amerykanów, zarejestrowany KO "Belch", Cytrycki też zarejestrowany przez Dep. I Kondonek - podnóżek Angeli. Nowak - śmieć bez znaczenia - służy do uderzenia w Kondonka Kluczowe będzie zachowanie Komoruskiego. Jego sojusznicy: Radsik, Gówin, Schetynescu, Giertych - pozostają "czyści". Jako siła protestu i sumienia wystąpił Ruch Narodowy (Bosak, Winnicki) To jednak wygląda na uderzenie wyprzedzające ruskiej wojskówki od Komoruska, by Obama nie miał kogo przewerbowywać. Odpowiedzią Kondonka byłaby mobilizacja Departamentu I. Mianowanie Gowina i Schetyny ma sens jeśli chciałby rozbić obóz Komoruska.   Ważne jest też źródło publikacji. Kiedyś Wprost podlegał pod ABW, teraz widocznie pod wojsko. Red. Naczelny ma tyle za uszami, że zrobi wszystko. Trzeba obserwować niemiecki onet - broni Kondonka i ruski wp - kolejne informacje, czyli chcą go uwalić. polska hołota nie dostała instrukcji i pełny chaos.
eska
Wyjątkowo zapraszam do siebie na S24, napisałam rzecz kontrowersyjną tylko tam, bo nie dam rady komentować "na dwie ręce" :) Wszystkie puzzle zaczynają do siebie pasować. Pozdrawiam serdecznie
Droga Pani ,jedna prośba ,proszę to puścić tam gdzie Pani może,ja też porozsyłam znajomym ,wielkie dzięki!
smieciu
To nawet pasuje do wpisu, który dodałem tuż po Pani... Mam pewne podejrzenia.
Do wpisu: 25 lat przemysłu pogardy - na 65 urodziny śp. Lecha
Data Autor
Marcin Gugulski
Lech Kaczyński (ur. 18 VI 1949, 40 lat przed II turą wyborów 1989 roku). Bronisław Komorowski (ur. 4 VI 1952, 37 lat przed I turą wyborów 1989 roku). A mądrzy ludzie mówią, że w życiu nie ma przypadków...
Do wpisu: Reklama sięga do głębi
Data Autor
Teresa Bochwic
Minimax. Proponuję, żeby pan zajął sie Kościołem we własnym zakresie.
Swieta prawda. Przyczyny imho nalezy upatrywac w paradygmacie obowiazujacym w "polskiej" administracji panstwowej. Sluzymy swojej kieszeni oraz zwierzchnikom, a komu oni sluza - Bog jeden wie. Paradygmat ten w wersji niemieckiej brzmi: sluzymy panstwu niemieckiemu, a gdy ono podlega obcym - sluzymy niemieckiej sprawie. Dlatego uwazam, ze iiirp z kraju stworzonego dla qrew i zlodziei stala sie (k)rajem qrew i zlodziei.
Na dobra sprawe wystarczy jeden cytat: "Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej". Jest on prawie tak brzemienny w skutki jak chrzest w 966 Mieszka I. Ale jesli to malo, to mozna przytoczyc jeszcze wiele cytatow TW Filozofa, Cappino czy innych bolonkow albo michalikow
Do wpisu: Dzień Dziecka - stan wojenny przeciwko młodzieży w 1981-1989
Data Autor
Teresa Bochwic
Jest już sporo taklch opracowan, dotyczącyh rozmaitych regionów i środowisk, np. Suwalszczyzny albo Federacji Młodzieży Niezależnej, harcerstwa itd. Ja już się tym nie zajmę.
Młodzież głosuje na Korwina, bo socjalizmu niemieckiego jaki fundują nam wszystkie rządy od 1989 roku po prostu nie chce. Ale wy nie pojmiecie i dalej głodne kawałki o JKM odbierający głosy, o głupiej młodzieży pisać będziecie.