|
|
Bartosz Jasiński Tekst ciekawie gra analogią: skoro prawo międzynarodowe działa bez „światowego policjanta”, to porządek społeczny też mógłby działać bez monopolu państwa. To jest prowokacja intelektualna, ale analogia jest tylko częściowo trafiona. Prawo międzynarodowe funkcjonuje głównie dlatego, że państwa kalkulują koszty naruszeń (sankcje, reputacja, retorsje) i często wolą współpracę niż konflikt — ale gdy stawka jest duża, a strona silna, egzekucja bywa selektywna i „prawo” zamienia się w politykę siły. Druga rzecz: przykład z „porwaniem Maduro przez Trumpa” jako punkt wyjścia do rozważań o normach jest medialny, ale ryzykowny — bo miesza opis mechanizmu (czy normy istnieją) z oceną sensacyjnej tezy i emocją wokół niej. To skraca drogę do wniosku, ale osłabia wiarygodność argumentu. No i niestety: wątek o „lenistwie” i wywody klimatyczno-etniczne w polemice autora pod własnym tekstem to strzał w kolano całej „analizy” — zamiast ekonomii i instytucji robi się publicystyka z XIX wieku. Jeśli celem jest obalenie mitu państwa, to takie wstawki robią odwrotną robotę: odciągają uwagę od sedna. |
|
|
Grzegorz GPS Świderski Wszelkie takie związki są godne poparcia. To jeszcze nie jest to, o co chodzi libertarianom, ale jak już państwa upadną, to takie sojusze będą rozkwitać i będą potrzebne. Europa ma bogate tradycje taki struktur i warto je wskrzeszać. Melodie fajne, ale ja jednak wolę piosenki, które można zaśpiewać z gitarą przy ognisku. Już umiem śpiewać kilka moich z mojego kanały "GPS & Przyjaciele". Zdarzało mi się bywać na Mazurach na ogniskach, gdzie był gitarzysta, który śpiewał swoje utwory i to był zawsze czad na maksa. Ostatni raz trafiło mi się to w zeszłym roku we wrześniu na Tałtach. Ale to są rzadkie zjawiska i nie da się ich przewidzieć... |
|
|
Dark Regis Istnieje struktura gospodarcza zwana Nową Hanzą, która w statucie niemal wprost odwołuje się do idei "zapobiegania dominacji Niemiec i Francji". Czyli są kraje, które trzeźwo kalkulują i wiedzą jak walczy się z przemocą możnych. To jest tylko połowa północnego "Intermarium", bo jest też drugi projekt o podobnej strukturze członkowskiej - nie pamiętam nazwy. Oczywiście mówimy o pojedynczych miastach, ale wiemy w czym rzecz. Tak właśnie powinna wyglądać dziś unia:Nowa Hanza – Wikipedia, wolna encyklopediaShanty dla wioślarzy. To mi w duszy gra ;))youtu.be |
|
|
Grzegorz GPS Świderski Nie, prawo naturalne jest pierwotne tylko w ramach określonej cywilizacji. W naszej to Dekalog, ale inne cywilizacje mają inne prawa naturalne, bo to są prawa kulturowe. Pierwotne do wszystkich praw są prawa natury, czyli instynkty, to co siedzi nam w genach. W przypadku naszej cywilizacji prawo naturalne jest sprzeczne z prawem natury, bo Dekalog jest sprzeczny z instynktami. Prawo pięści jest prawem natury, wynika z instynktów, jest nam wrodzone, uwarunkowane genetycznie, ale nie jest prawem naturalnym, kulturowym, cywilizacyjnym, bo jest sprzeczne z Dekalogiem, w którym obowiązuje prawo "nie zabijaj". Zabijanie leży w naszej naturze, a nasza kultura tego zabrania. W moim długim wywodzie to precyzyjnie wyjaśniłem. |
|
|
Marek Michalski "Prawo międzynarodowe to coś innego niż prawo naturalne."Tak, ale ta długa polemika odnosi się do tezy, której nie postawiłem.Prawo naturalne jest pierwotne dla wszystkich praw, które w jakikolwiek sposób nawiązują do etyki. To ona jest tym wewnętrznym suwerenem. |
|
|
Grzegorz GPS Świderski Prawo międzynarodowe to coś innego niż prawo naturalne. To pierwsze to prawo kontraktowe, to umowy międzynarodowe, dwu lub wielostronne. Ono obowiązuje nawet pomiędzy różnymi cywilizacjami. A prawo naturalne to prawo cywilizacyjne, to fundament danej wspólnoty. Na przykład takim fundamentem, prawem naturalnym naszej cywilizacji łacińskiej, jest Dekalog. Nie należy tego mylić z prawem natury, czyli instynktami, a więc genetycznym behawioryzmem gatunku homo sapiens. Prawo natury ma każdy człowiek wrodzone i to jest na przykład prawo pięści. Prawo naturalne jest z tym sprzeczne, to wytwór kultur, których jest wiele. Kontraktowe prawo międzynarodowe pokazuje, że porządek można stworzyć nawet w ramach wielu sprzecznych kultur i sprzecznych moralności.Wszystkie prawa cywilizacyjne, kulturowe, czy nawet międzynarodowe, czyli wytworzone przez człowieka, podlegają uniwersalnym prawom natury, czyli ekonomii. Dlatego lenistwo pokonuje wszystko. Lew jak nie jest głodny, to sobie leży i patrzy, leniuchuje, do działania prze go tylko głód. To samo jest z Murzynami, czy Latynosami. To wynika z klimatu. Cywilizacja i kultura wyższa wymagała trudnych warunków, takich, by do zdobycia pożywienia potrzebne było dalekosiężne planowanie, co wymusiły pory roku w klimacie umiarkowanym i zimnym. Prawo lenistwa jest silniejsze niż prawo pięści. Dlatego rozwój technologii nieuchronnie doprowadzi do upadku państw. Bo technologia powoduje, że mamy miej roboty potrzebnej do zaspakajania potrzeb egzystencjalnych, fizjologicznych, a mamy więcej czasu na rozrywkę. |
|
|
Marek Michalski "Prawo międzynarodowe funkcjonuje mimo braku światowego suwerena, mimo braku globalnego żandarma, mimo braku jednego aparatu przemocy mającego monopol na całym globie."Chodzi o prawo naturalne i większy zysk ze współpracy w systemie równowagi.Prawo międzynarodowe jest etyczne o tyle, o ile jest narzędziem w rękach silniejszych, a ich samych nie obowiązuje. „Zgoda buduje”, więc tak funkcjonował świat Pax Americana.Podobnie dzieje się w mniejszych układach jak państwo czy wspólnota libertariańska w stanie równowagi, nieprawdaż?Stany nierównowagi wymagają prawa pięści i lepiej gdy siła idzie w parze z etyką. |