Otrzymane komantarze

Do wpisu: Demokracja walcząca poprzez spóźnienia
Data Autor
Grzegorz GPS Świderski
Biełomorkanał to jeszcze piękniejszy przykład!
u2
"sanacja rozwijała socjalizm"Tja, poprzez Berezę Kartuską i spalenie ponad 100 ukraińskich cerkwi tuż przed wojną:)PS. Melchior Wańkowicz opisywał i COP i port w Gdyni. To były piękne przykłady, że Polak potrafi. Teraz znowu Niemiec judzi i kąsa. Skończy się to dla Niemca bardzo źle. Dlatego stąd, z tego miejsca, uprzedzam Klausa Bachmanna. Niech nie kroczy tą zgubną dla Niemców antypolską drogą :) 
Grzegorz GPS Świderski
Ja temu nie przeczę. Niemniej mimo tych wszystkich błędów, gdybyśmy mieli silną gospodarkę, a co za tym idzie silną armię, to mielibyśmy dużą szansę się obronić. A gospodarka była słaba, bo sanacja rozwijała socjalizm. 
u2
"jak zawsze winny jest socjalizm" Przed 2WŚ Polska zrobiła kilka błędów strategicznych. A więc Józef Beck podpisał samobójczy pakt z Anglią. To rozwścieczyło Hitlera, który planował najpierw podbić Francję. Ale dogadał się z Rosją Stalina i podbił najpierw Polskę. Francja padła szybciej niż Polska.Drugi błąd strategiczny to nie przyznanie jakiejś formy autonomii dla ponad 5 milionów Ukraińców, którzy stanowili największą mniejszość w 2 RP. To chytrze wykorzystał Hitler, a właściwie Himmler, tworząc różne 5 kolumny w 2 RP, ukraińska była największa, ale były litewskie i niemieckie. Słowacja również aktywnie uczestniczyła w najeździe na Polskę. Zamiast tego sanacja spaliła ponad 100 cerkwi ukraińskich tuż przed wojną. To nie mogło się dobrze skończyć ;) 
u2
"pań­stwo stwo­rzy­ło i utrzy­mu­je sys­tem, w któ­rym eli­mi­na­cja opo­zy­cyj­ny­ch or­ga­ni­za­cji przez for­mal­ny de­tal je­st ła­twa, ta­nia i prak­tycz­nie bez­kar­na" Warto przyjrzeć się finansowaniu partii Tuska. Niedawno Tusk ogłosił, że PO zmienia nazwę na KO, czyli de facto PO przestaje istnieć. Więc de facto i de iure KO jako nowa partia powinna stracić finansowanie z budżetu państwa.Ale może być tak, że tylko w przestrzeni publicznej PO zmieniło się na KO, a nadal jest PO. Podobnie Tusk ogłosił zmianę nazwy CPK na PP, ale to wymaga zmiany ustawy o CPK, a Tusk nie ma wymaganej większości. Więc to zmiana tylko pijarowa, a nie faktyczna.Warto zauważyć, że Nowoczesna miała spory dług do spłacenia. I łącząc się z PO w nowy twór KO omija konieczność spłaty długu.Ponadto PiS jest pozbawiony subwencji na podstawie jednoosobowej decyzji niejakiego Domańskiego z Krakowa, wbrew stanowisku PKW. "Z Polski wyjdzie iskra" o. Klimuszko (1905-1980)  PS. Żeby nie było, że nie ostrzegałem :)
Grzegorz GPS Świderski
OK, zgoda, to był chlubny wyjątek. Ale niestety wojsko, które miało tak świetny kontrwywiad, było słabe militarnie. A wszystkiemu oczywiście jak zawsze winny jest socjalizm. Jak widać nawet świetni fachowcy w jednej dziedzinie nie wystarczą, gdy gospodarka jest słaba. Gdyby tak z całej historii Polski zebrać to, co było u nas najlepsze i złożyć do kupy w jednym czasie, to byśmy dziś byli potęgą!
MFW
"W Pol­sce po pro­stu brak do­bre­go kontr­wy­wia­du. "Nie można tego powiedzieć o kontrwywiadzie w II RP.Tak o nim podaje AI:Kontrwywiad II RP, głównie przez Oddział II SG WP, był bardzo skuteczny i stanowił znaczącą wartość, zwłaszcza w rozpracowywaniu niemieckiego wywiadu (Abwehry), paraliżując wiele ich operacji, w tym demaskując wysokich rangą agentów i uzyskując kluczowe informacje o planach Niemiec, co miało ogromne znaczenie przed wojną i w początkowym okresie kampanii wrześniowej. Mimo ograniczeń finansowych, udało im się stworzyć sprawny system, który z sukcesem zwalczał szpiegostwo, choć zmagali się z brakiem pełnego wsparcia i koniecznością walki z licznymi agenturami. Kluczowe sukcesy kontrwywiadu II RP:Rozpracowanie Abwehry: Oddział II skutecznie prowadził operacje penetracyjne, co doprowadziło do zdemaskowania i aresztowania wielu niemieckich agentów, w tym kluczowych w centrali Abwehry, jak Günther Rudloff.Wykorzystanie "Fortu Legionów": Zabezpieczenie i analiza dokumentów z Fortu Legionów dały Polakom bezcenną wiedzę o niemieckich agentach i metodach, co pozwoliło na uderzenie w niemiecką siatkę szpiegowską.Penetracja ośrodków decyzyjnych: Polscy agenci działali na wysokich szczeblach III Rzeszy, co przyniosło znaczące korzyści wywiadowcze.Ochrona informacji: Prowadzono skuteczną walkę z szpiegostwem, dywersją i sabotażem, chroniąc tajemnice państwowe i wojskowe. Wyzwania i kontekst:Ograniczone środki: II RP, jako kraj o ograniczonej sile ekonomicznej, zmagała się z brakiem dostatecznych środków finansowych na działania wywiadowcze.Skomplikowana sytuacja geopolityczna: Kontrwywiad musiał działać w obliczu zagrożenia ze strony ZSRR i Niemiec, co wymagało rozbudowanych działań przeciwko licznej agenturze. Podsumowując, wartość polskiego kontrwywiadu w II RP była niezwykle wysoka i stanowiła jeden z najsilniejszych elementów przygotowań obronnych, a jego sukcesy miały realny wpływ na zdolność państwa do obrony, mimo trudnych warunków.  
Do wpisu: Czy szeroko pojęta prawica może w Polsce wypracować wspólny program gospodarczy?
Data Autor
Grzegorz GPS Świderski
I gdzie tu wina ASE?
Alina@Warszawa
Polacy są na tyle sprytni, że mogą wymyślić własną ekonomię, żeby nie popełniać idiotyzmów z tych wymyślonych przez innych...  ASE jak widać nie za bardzo działa, szczególnie w takich okolicznościach historycznych jak państwa postkomusze, czyli postkolonialne jak Polska.Tu świetny przykład - Polak, podróżnik i bloger opowiada, że chce się przenieść ze swoją firmą do Estonii, bo w ten sposób uratuje się od zabójczych podatków jakie teraz musi płacić: youtu.be - najnowsze dane, z wczoraj :) Ciekawe ile polskich firm już to zrobiło?
mjk1
A ja obawiam się, że Polacy nie wiedzą czego chcą, poza tym, że ma być dobrze i najlepiej, żeby samo się zrobiło. I wiem, że tak się nie da.
Grzegorz GPS Świderski
A ja wiem, że Polacy chcieliby tego samego.
mjk1
Nie wiem czy byłeś w Szwajcarskich małych górskich wioskach i miasteczkach. Jeżeli nie to radzę się przejechać i zwiedzić poza wypasionymi kurortami nad jeziorem bodeńskim, St. Moritz, czy Dawos. Nigdzie w tych wioskach nie widziałem tego mitycznego kraju mlekiem i miodem płynącym. Raczej minimalizm i skromność, bo biedą tego nazwać nie wypada. Nie wiem, czy Polacy chcieliby tego samego.
Grzegorz GPS Świderski
Jeśli tak chce większość Polaków, to znaczy, że Polski już nie ma i jej żadną siłą nie odzyskasz. Ja takim pesymistą nie jestem, ja uważam, że Polacy chcą wolności, chcą niepodległości, chcą wolnego rynku. Uważam, że Polacy woleliby przejąć ustrój Szwajcarii, a nie przyłączenia się do Niemiec. Gdy będziesz nas utrzymywał w zamordyzmie, tak jak dziś, strasząc, że w warunkach wolności sami oddamy się w niemiecką w niewolę, to w istocie realizujesz plan Niemiec, który dziś wygrywa — formalnie jesteśmy niepodlegli, a w praktyce jesteśmy wasalem Niemiec — i politycznym, i gospodarczym. Straszysz przed czymś, co ten strach już spowodował. Nie ma innego wyjścia, musimy się z tego strachu wyzwolić i zrozumieć, że na wolności sobie lepiej poradzimy od Niemców.Ale nawet nie musimy już się tego wyzbywać, bo Niemcy już gospodarczo upadają, a politycznie wkrótce zostaną podzieleni na liczne szariackie kalifaty. Nasze niepodległe kantony na pewno się do tego nie przyłączą.
mjk1
Za tytuł książęcy dziękuję, ale nie jest mi do niczego potrzebny. Obawiam się, że po Twoim podziale Państwa Polskiego, nie tylko Śląsk i Gdańsk w dwa dni dołączą do Republiki Federalnej, ale nawet Sosnowiec przypomni sobie, że nie tak dawno też należał do Reichu.
Grzegorz GPS Świderski
No i pod tą Twoją notką Ci odpowiedziałem, że Konfa właśnie to chce zrobić. Jako doradcę mają Andrzeja Sośnierza, który był dyrektorem najlepszej kasy chorych w Polsce — na Śląsku. A co do zadłużenia: podzielę je na 100 księstw i niech lokalny książę się martwi co z tym zrobić. Ty mnie mianowałeś cesarzem, to ja Cię teraz mianuję księciem i pozwalam Ci w pełni realizować Twoje pomysły na zadłużenie w Twoim księstwie. W innym władzę zdobędzie Tusk, w jeszcze innym Kaczyński, a w innych Mentzen, Biejat, Braun, Zandberg, Bosak etc. I konkuruj z nimi. Ja, jako cesarz, będę tylko pilnował, byście nie konkurowali siłą, byście się nawzajem nie bombardowali, bo wojskiem ja dowodzę i zmusiłem was do militarnego sojuszu Waszych księstw. A jak będę źle prowadził dyplomację zagraniczną, to mnie odwołacie — cesarza będą wybierać książęta, bo będą tworzyć konfederację — związek niepodległych księstw i to będzie w umowie napisane.
mjk1
Przepięknie dziękuje. Niestety, jak przypuszczałem. nie odpowiedziałeś na ani jedno moje pytanie. Odpowiedziałeś tylko, co zrobiłbyś z NFZ-tem. To jednak nie tylko jest możliwe w obecnym ustroju, ale to już w naszym ukochanym kraju było. Funkcjonowało dokładnie na Twoich zasadach i zgodnie z socjalistyczna poprawnością polityczną zostało zlikwidowane. Ja poświęciłem temu jeden z moich wpisów w którym dokładnie opisałem jak wyglądałoby to obecnie. Dalej więc pytam co zrobisz ze zobowiązaniami państwa: wypłatą emerytur i zadłużeniem, które rośnie już chyba w tempie 1,2 mld. złotych pieniążków każdego dnia. Jak więc widzisz, nie mam podstaw twierdzić, że to co przedstawiłeś jest utopią, bo sam to proponowałem. Nie gniewaj się jednak, że do czasu odpowiedzi na pozostałe pytania dalej będę twierdził, że nie masz programu.
Grzegorz GPS Świderski
Proszę nie komentować na moim blogu. Idź sobie stąd i nigdy nie wracaj.
Grzegorz GPS Świderski
OK, a zatem mamy taką całkowicie utopijną sytuację, że moja partia, w której jestem autorytarnym prezesem, w wyborach uzyskuje 70% głosów po kampanii wyborczej, w której tłumaczyłem Polakom, że moim priorytetem jest koncepcja decentralizacji i zamiany Polski w Szwajcarię Tysiąca Liechtenstinów. Zostaję premierem rządu i mam większość konstytucyjną w Sejmie. W istocie jestem autorytarnym cesarzem mającym pełnię władzy wykonawczej i ustawodawczej.Co robię z ZUS i NFZ przy dzieleniu Polski na 100 autonomicznych okręgów po kilkadziesiąt gmin na wzór szwajcarskich kantonów? Na czele tych księstewek stoi mianowany przeze mnie książę mający władzę podobną do władzy księcia Jana Adama II w Liechtensteinie.Oczywiście w podobny sposób dzielę ZUS i NFZ — na regionalne kasy chorych i kasy emerytalne i oddaję pełną władzę nad tymi kasami lokalnemu księciu. I teraz dopiero mamy istotne pytanie co do tej utopii: co jako cesarz, który kieruje tylko dyplomacją i wojskiem, doradzam moim księciom w kwestii ich kas chorych i kas emerytalnych w duchu ASE?Doradzam im jedną, prostą rzecz: nie pytajcie, jak zaplanować system, tylko jak stworzyć warunki, w których złe systemy same umrą, a dobre przetrwają.W duchu ASE nie projektuje się optymalnego ZUS-u ani właściwego NFZ-u, bo to jest błąd kategorialny. ASE zaczyna się tam, gdzie kończy się wiara w centralne planowanie dobra wspólnego. Ja więc, jako cesarz-minimalista, nie narzucam księciom ani jednego modelu. Narzucam im konkurencję instytucjonalną, odpowiedzialność finansową i pełną jawność.Mówię im jasno: wasze kasy emerytalne i zdrowotne nie mają żadnych gwarancji centralnych. Jeśli je zbankrutujecie — bankrutujecie wy, a nie państwo. Jeśli podniesiecie składki ponad rozsądek — gminy wam odejdą. Jeśli obiecacie emerytury bez pokrycia — waszych obligacji nikt nie kupi. Jeśli stworzycie dobre reguły — kapitał i ludzie do was przypłyną.Doradzam im, by oddzielili funkcję ubezpieczeniową od redystrybucyjnej. Ubezpieczenie zdrowotne i emerytalne ma być realnym ubezpieczeniem: składka, ryzyko, uczciwość, możliwość wyboru i zmiany kasy. Redystrybucja — jeśli już — ma być jawna, podatkowa i lokalna, tak aby każdy wyborca widział, ile dokładnie kosztuje solidarność, którą popiera.Doradzam im, by zrezygnowali z monopolu. Jedna księstwo — wiele kas. Publicznych, prywatnych, spółdzielczych. Plus możliwość ubezpieczenia się w kasach innych księstw. Niech konkurują pakietami, obsługą, efektywnością. Książę nie jest zarządcą systemu, tylko sędzią reguł gry: pilnuje egzekucji umów, wypłacalności i braku oszustw. Nic więcej.Doradzam im, by nie chronili nieudolnych instytucji. Upadłość kasy chorych ma być możliwa tak samo, jak upadłość banku czy firmy ubezpieczeniowej. ASE uczy, że brak bankructw produkuje patologię. Jeśli kasa źle zarządza ryzykiem — znika. Jej klienci przechodzą gdzie indziej. To jest bolesne tylko raz. Brak bankructw boli zawsze.Doradzam im wreszcie, by zrozumieli, że gminy są klientami, a nie poddanymi. Skoro każda gmina może się odłączyć, to książę nie rządzi przemocą, tylko ofertą. A najlepszą ofertą nie są obietnice, lecz stabilne reguły, niskie koszty, przewidywalność i brak arbitralności.I wtedy dopiero wychodzi cała przewaga ASE nad programami gospodarczymi. Bo ja, jako cesarz, nie mówię: zróbcie to albo tamto. Ja mówię: stwórzcie takie warunki, by wasze własne błędy natychmiast was ukarały, a cudze sukcesy natychmiast was zawstydziły. To jest jedyny trwały mechanizm dyscypliny władzy.Jeśli któryś z książąt zapyta mnie: a co, jeśli ludzie wybiorą źle?, odpowiadam bez wahania: wybiorą źle krócej i taniej niż wtedy, gdy nie mają wyboru wcale. Centralny ZUS i NFZ produkują błędy systemowe. Sto autonomicznych kas produkuje błędy lokalne. ASE uczy, że lokalne błędy są naprawialne, a systemowe śmiertelne.I na koniec mówię im rzecz najważniejszą: nie próbujcie być mądrzejsi od rynku, bo rynek to nie ideologia — to procedura wykrywania głupoty. Jeśli wasze księstwo traci ludzi, kapitał i gminy — to nie jest spisek, tylko informacja. Wystarczy ją umieć przeczytać.
mjk1
Cały czas to samo, co zrobisz z ZUS-em, NFZ-tem, zadłużeniem i budżetem, jak osiągniesz te 67% głosów po kampanii wyborczej? Co w tym niezrozumiałego?
Grzegorz GPS Świderski
Dodam, że utopijność sytuacji, w którą mnie wstawiasz to nie tylko to, że mnie mianowałeś cesarzem Polski. Ja nim zostałem w obecnym ustroju Polski, uzyskując większość konstytucyjną! To znaczy, że zostałem cesarzem w wyborach, w których uzyskałem co najmniej 67% głosów po kampanii wyborczej, w której tłumaczyłem Polakom, że moim priorytetem jest koncepcja decentralizacji i zamiany Polski w Szwajcarię Tysiąca Liechtenstinów. Więc mam na to bardzo duże przyzwolenie społeczne. Jak szczegółowo chcesz, bym Ci opisał, co w takim kompletnie nierealistycznym scenariuszu robię?
mjk1
Tak oczekuję odpowiedzi co zrobisz z ZUS-em, NFZ-tem, budżetem i zadłużeniem, jak otrzymasz pełnie władzy do utworzenia samodzielnego rządu. W tym celu chyba trzeba wygrać wybory i mieć większość. Jak te księstewka mają rozwiązać te problemy, każde jedno i wszystkie z osobna? Tego nie przedstawiłeś. Jeżeli przedstawisz na to rozwiązanie, to zapewniam, że nie nazwę tego utopią. 
Grzegorz GPS Świderski
Oczekujesz odpowiedzi na pytanie, co zrobię z ZUS-em i NFZ-em, w całkowicie utopijnej sytuacji, w której zostaję cesarzem Polski mającym pełną władzę ustawodawczą i wykonawczą, tak? Już odpowiedziałem, że likwiduję cesarstwo i każde księstewko samo sobie te problemy rozwiąże, ale odpowiem jeszcze raz bardziej szczegółowo, ale pod warunkiem, że obiecasz, że nie będziesz mi zarzucał, że to utopia, bo to oczywista oczywistość, że w ten sposób sprowadziłeś dyskusje do totalnej utopii i rozwiązania, które przedstawiam, nie mają najmniejszych szans na realizację w praktyce. ASE się takimi utopiami nie zajmuje.
mjk1
Nie kochany, odpowiedziałeś, że podzieliłbyś kraj na 100-120 niezależnych Lichtensteinów. Ja zaś zapytałem konkretnie co z ZUS-em ( utrzymaniem emerytów). Co z NFZ-tem, naszym zadłużeniem i budżetem? Jak zamierzasz to konkretnie rozwiązać? Ja cały czas twierdzę, że nie masz żadnego programu dla Polski. Przekonaj mnie wiec jak zamierzasz rozwiązać te konkretne kwestie? Czekam z utęsknieniem na odpowiedź.
Do wpisu: 🎵 SENSACYJNE ODKRYCIE! NIEZNANA PIOSENKA KACZMARSKIEGO PO ABORYGEŃSKU!
Data Autor
Grzegorz GPS Świderski
I skończył tylko siebie, a nie muzykę...
u2
"śmierć Boga" Wziął w Paryżu heroinę za kokainę i się przekręcił. Naiwniak. 3 ofiara totalnie oświeconego Boga Ramtha w wieku 27 lat. Jak pił łyskacza w usańskich knajpach to miał przeczucie że jest number 3. Taki jest smutny los osób zbytnio znanych. PS. Ale pozostawił po sobie piękną historię i piękne piosenki :)