Otrzymane komantarze

Do wpisu: Informacja jest ważniejsza niż materia!
Data Autor
u2
uzyskam nieśmiertelność dużo szybciej Czyli na razie jesteś śmiertelny ? Nie boisz się ?
Grzegorz GPS Świderski
" Niewidoma Wanga Dimitrowa przewidziała, że ludzkość fizyczną nieśmiertelność uzyska dopiero w 4000 roku." A ja jestem widomy i uzyskam nieśmiertelność dużo szybciej: niepoprawni.pl
u2
doczekać do góra 2050 roku, a potem dzięki nanorurkom, Internetowi rzeczy, zimnej fuzji, robotom, dronom i nanorobotom oraz sztucznej inteligencji, i dzięki tysiącom rzeczy, których dziś nawet nie potrafimy sobie wyobrazić, staniemy się nieśmiertelni i zamieszkamy na Marsie Eee tam. Niewidoma Wanga Dimitrowa przewidziała, że ludzkość fizyczną nieśmiertelność uzyska dopiero w 4000 roku. No i wcześniej może nastapić tzw. era ducha. Tak więc zimna fuzja, ciepła fujara, sztuczna inteligencja, naturalna głupota nie będą już nikomu potrzebne. :-) PS. Dzisiaj obejrzałem na Netflix klasyczny film na ten temat pt. "Dr. Strangelove, czyli jak przestałem się bać i pokochałem bombę". Alternatywą dla Marsa są głębokie kopalnie :-)
Grzegorz GPS Świderski
Tu masz moją notkę, od której mógłbyś zacząć próbę zrozumienia: salon24.pl
Grzegorz GPS Świderski
A można się nauczyć żreć energię?
Grzegorz GPS Świderski
Dziś uzyskujemy pewną ilość energii ze stu ton materii, a kiedyś tyle samo uzyskamy z grama. Czego nie zrozumiałeś?
Roz Sądek
Jeśli ktoś próbuje polemizować z heh treścią artykułu GPS, to sam sobie szkodzi. Toż to aberracja w czystej postaci. BTW, dalej nie wiem co to i jak wygląda regularnie przez autora wzmiankowana sztuczna inteligencja.  
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ autor to zacznij się uczyć żreć informacje. Pzdr 
AŁTORYDET
GPS, ośmieszyłeś się dokumentnie. Nie zrozumiałeś ni trochę u2. Bo jeśli futurystycznie zakładałeś, że 1g materii ulega całkowitej konwersji na energię, to ile energii uzyskasz po konwersji 100 ton? 
Grzegorz GPS Świderski
Nic fachowego o energetyce nie napisałem. A konkretnie co napisałem niezgodnego z prawami fizyki?
u2
Autor GPS udaje fachowca z energetyki, a nie ma pojęcia o fizyce :-)
Grzegorz GPS Świderski
Zrozumiałeś to, co wyjaśniłem? 
u2
Takie czepianie się drobnych nieścisłości to głupia małostkowość. Zdawał autor GPS kiedykolwiek, jakikolwiek egzamin z fizyki ? :-)
Grzegorz GPS Świderski
Takie czepianie się drobnych nieścisłości to głupia małostkowość. Jak czegoś się nie zrozumiało, to się pyta. Chodzi mi o to, że z jednego grama uranu technologie przyszłości wyzyskają więcej energii niż dzisiejsze ze stu ton węgla. Równanie Einsteina pokazuje tylko limit tych możliwości. Technologie energetyczne, tak jak wszystkie inne, też postępuje wykładniczo.
u2
z materii wyzyskać wielokroć więcej: E = mc^2 Einstein przewraca się ze śmiechu w grobie. :-) PS. Proszę sobie policzyć ile E uzyska się z 1 grama, a ile E ze 100 ton :-)
Grzegorz GPS Świderski
"Claude E. Shannon przewraca się w grobie ze śmiechu :-)" A konkretnie co napisałem niezgodnego z jego teoriami?
Grzegorz GPS Świderski
To przy dzisiejszych technologiach. A teoretycznie można z materii wyzyskać wielokroć więcej: E = mc^2 - i to jest ideał, do którego będą dążyć technologie energetyczne przyszłości. W tej notce wygłaszam teorie futurologiczne. A na przekop wpłynąłem z pełnym przemyśleniem, całkowicie legalnie i bezpiecznie, więc takie przytyki nie na temat są bez sensu.
MFW
"Za­mia­st stu ton wę­gla wy­star­czy gram ura­nu." Naprawdę tak ci wyszło po głębszym namyśle czy napisałeś to lekkomyślnie, tak jak wpłynąłeś lekkomyślnie na przekop Mierzei Wiślanej podczas trwania prac przy jego budowie? A jak jest naprawdę z tym energetycznym równoważnikiem uranu i węgla? Teoretycznie jeden gram uranu (czyli kulka o średnicy ok. 0,5 cm) może dostarczyć ok. 20 miliardów dżuli (20×10^9 J) energii, co odpowiada spaleniu ponad 1,5 t węgla raczej gorszej kaloryczności.  
u2
war­to­ść ma­te­rii ni­gdy nie spad­nie do ze­ra, a war­to­ść in­for­ma­cji nie ma li­mi­tu, moż­na ją zwięk­szać w nie­skoń­czo­no­ść. Claude E. Shannon przewraca się w grobie ze śmiechu :-)
Do wpisu: Jak nie przepłynąłem przekopu
Data Autor
Grzegorz GPS Świderski
Kaczor nie wydał rozkazu - on tylko mianował decydentów, którzy zatwierdzili plan budowy, a w niej było to, że przed ukończeniem budowy należy oddać do użytku parkingi dla samochodów i keje dla jachtów, by ułatwić zwiedzanie budowy turystom, ale z lądu ma to być dostępne dla wszystkich, a z wody tylko dla wybranych. Ale to szczegół. Najważniejszą przesłanką świadczącą o czysto politycznym celu tej budowy jest to, że, mimo że ona tylko i wyłącznie będzie służyć żeglarzom, to nie została tam przewidziana marina, w której można się schronić przed sztormem. To oznacza, że cel polityczny był od początku i było ustalone, że żeglarzy należy olewać i przepędzać. Jak czegoś nie rozumiesz to pytaj - chamstwo nie zachęca do dyskusji.
spike
"Robotnicy wykonywali polecenia, które na najwyższym szczeblu pochodzą z PiS. Tam ktoś z władzy zdecydował, by samochodami na budowę wpuszczać turystów i ich gościć, a prywatne łodzie przepędzać." -Wiesz kolego, trzeba nie mieć wszystkich klepek, by tak twierdzić, z pewnością zakaz wchodzenia na teren każdej "pisowskiej" inwestycji, wydaje sam Kaczor pod groźbą że nie zapłaci danej firmie, a na przekopie szczególnie, jak zobaczą Świderskiego. Jak się dowiedziałeś, że nie jeszcze nie wolno tam wpływać, to grzecznie zawraca się i odpływa, a ty robisz nie tylko tu histerię, jak panienka, na którą kura krzywo patrzy. Tłumaczyć dorosłemu facetowi że robi z siebie głupka, to już przerost formy nad treścią, ogarnij się.
Grzegorz GPS Świderski
A po co natura miałaby przekopywać mierzeję? Co by to dało?
Grzegorz GPS Świderski
A konkretnie gdzie zauważyłeś jakiś plac, na który się wepchałem?
Roz Sądek
Ależ trzeba mieć parcie na szkło, by budżetową łódką pchać się na plac budowy. Efekt mizerny, ba, zerowy - ani wywiadu w TVN, ani rozkładówki w tabloidach. Jakieś 20 lat temu, jak budowano pierwsze odcinki autostrad, to wykształceni miastowi z dużych miast wjeżdżali na zamknięte, niewykończone jeszcze pasy robić sobie fotki. Teraz szanowny Panie, by się załapać na mierny rozgłos i migawkę w lokalnej TV trzeba wleźć na spory komin - najlepiej na golasa, albo nawyzywać premierowi lub prezesowi na powiatowym wiecu; inaczej pozostaje autoreklama na blogach.  
Jabe
Wkrótce po otwarciu dowiemy się, czy przekop ma inny sens, niż ambicjonalny.