Otrzymane komantarze

Do wpisu: A jednak Polska przyjęła ambasadora Niemiec
Data Autor
Jan1797
Bzdury, wystarczy odrobina zastanowienia. To źle czy dobrze, że w uroczystościach na Westerplatte nie uczestniczyli kuc liberałowie czy nowy ambasador Niemiec? Zwłaszcza ten ostatni zapewne uważa rachunek krzywd za zamknięty, efekt polityki minionych sześćdziesięciu lat-u nas. A jeszcze to; -Wieczne finansowanie błędów samorządowców to nie socjalizm:)) -W oparach absurdu można lekceważyć obroty handlu, ten Pan tłumaczy; twitter.com PS  Za dzisiejszą Panoramę/18-dziękuję Pani prowadzącej. -Jutro przypomnę o obronie Helu.
Anonymous
Za to tłumaczy zasadność sprzeciwu. Nie wiemy też kto się sprzeciwiał skoro min.był Czaputowicz.
Zygmunt Korus
PIS-em już czas nie zawracać sobie d... A C-19 ten rząd zmiecie, ani się obejrzeć!
Jabe
To nie tłumaczy, czemu był sprzeciw.
Darek
Niemcy mają interesy, a nie sympatie. Interesy, których bezwzględnie pilnują i egzekwują. Niestety, nasza klasa polityczna, to amatorzy. I nie mówię tu, aby Niemcom zaraz wojnę wypowiadać :) W kielichu polityki trzeba mieszać spryt, bezwzględność, piękne słowa, niby ustępstwa i wiele innych rzeczy, aby wyszła skuteczna mikstura. 
krzysztofjaw
A oto dzisiejsza wypowiedź W. Waszczykowskiego na ten temat: "Liczyłem, że jeżeli po 2-3 miesiącach nie ma odpowiedzi, a polski rząd nie musi odpowiadać, (…) zatem albo Niemcy się zreflektują i nie będą drążyć, albo sam ambasador uzna honorowo, że jeśli jest niechciany, to nie będzie mógł porządnie sprawować urzędu w kraju przyjmującym go i zrezygnuje z urzędu. Tak się nie stało (...) Spodziewam się, że tam doszło do poważnego szantażu wobec Polski. Przypomniano, że stoimy przez decyzjami ws. budżetu europejskiego, realizacji tego budżetu, realizacji programu odbudowy gospodarki europejskiej po pandemii. Być może doszło do przypomnienia, o co Polska zabiega, co może dostać i co może stracić. Nie wyobrażam sobie innej sytuacji. Bardzo niefortunny jest też czas, kiedy dochodzi do zatwierdzenia"
Pani Anna
Ale cośmy się ponapinali, tego nam nikt nie zabierze. A za Tuska nawet tego by nie było i w ogóle to jest 500+ i czego wy niemiecko/ruskie agenciaki (właściwe skreślić) chcecie od tego rządu. 
NASZ_HENRY
źle się dzieje w państwie duńskim ☺  
Jabe
Jakie może sprawiać problemy ambasador? To jest jedynie reprezentant obcego rządu. Co to znaczy, że był „zmasowany napór nacisków”? Skąd wiadomo, że akurat niemieckie naciski okazały się być decydujące? Jak Pan sobie wyobraża zabiegi o reparacje wojenne, skoro nie da się samodzielnie zdecydować o przyjęciu bądź odrzuceniu ambasadora? Niemcom nie podoba się nasz wzrost gospodarczy i infrastrukturalne, centralne zamierzenia inwestycyjne oraz powolne upodmiotowianie się nas na arenie europejskiej i globalnej Skąd przekonanie, że nie podoba się nasz wzrost (czyli mniejsza recesja)? Czemu miałyby im przeszkadzać centralne zamierzenia inwestycyjne? No i wreszcie, skąd u licha przekonanie o upodmiotowianiu Polski, w sytuacji, gdy zależność, wręcz ubezwłasnowolnienie, aż bije po oczach?
Marazm, strach, bezsilność- anty 447 w zamrażalce sejmowej, podobnie antyaborcja, w TK projekt odrzucenia konwencji stambulskiej... Ale buńczuczne przemówienia i zapowiedzi ostrzegają co my możemy zrobić jak się wkurzymy... Nie wspomnę o obiecanym ujawnieniu aneksu, reformie sądownictwa, itd. Szkoda gadać.
Czesław2
Jak to ktoś powiedział? Są tylko znaki... Odwołanie kuratora oświaty na wniosek lewicy, wymienienie przez Dudę ( prezydenta ) wśród bohaterów Solidarności Wałęsę, przyjęcie niemieckiego ambasadora 1 września. Lada moment będzie decyzja uni w sprawie naszej Izby Dyscyplinarnej i tu będzie ciekawie. Dotychczas myślałem, że różne lapsusy władzy powodowane są tym, że nie jesteśmy wolnym krajem, ale są znaki...
Do wpisu: Napięcie na linii Polska-Niemcy
Data Autor
wielkopolskizdzichu
1. W samo sedno. Jak to jest, że za czasów PiS niemieckie koncerny handlowe poczynają sobie w Polsce lepiej niż u siebie. Trzeba, przeglądnąć listę dyrektorów, tychże firm, zatrudnionych w  Polsce, dużo by to wyjaśniło. 2. Angela życzy sobie by o PiS pisać dobrze, albo wcale. Czyżby wiedziała o najbliższych losach tej partii więcej niż  powszechna fama głosi?
RinoCeronte
Nawet nie wiemy czym zaszantażowali naszych Dzielnych Przywódców. Coś jednak jest na rzeczy...
Pani Anna
@Rolnik z mazur ale przyzna Pan jednak Rolniku, że fajnie im to wyszło i tak typowo w stylu PISowego PR - po tym całym prężeniu wątłych mięśni objęcie stanowiska ma miejsce akurat w rocznicę 01.09?
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ wielkopolskizdzichu, dokładnie. Naiwniaków u nas pelno. I co z tego ze byl w BND? Ktoś z niemieckiego MSZ jest jednoczesnie zastepca szefa BND i tyle. A ktory ambasador nie jest jednoczesnie wspolpracownikiem swojego wywiadu? Moze Mosbacher nie onformuje Cia? A moze angielski ambasador nie sklada raportu w Mi 5 slbo 6? A moze ruski...pzdr
RinoCeronte
Algorytm działa, więc "do dzieła". Mienie bezspadkowe nie może się zmarnować.
Jabe
Jaką znowu obstawę?
angela
No nie wiem, kto by bardziej płakał,  czy Polska z racji zamknięcia tej jednej fabryki, czy Niemcy, gdyby wywalić z Polski tylko sieć Lidl, a gdzie Kaufland,  Bauhaus ,  Brico. A generalnie, to caly rynek zbytu, a  jest czym przemówić do sąsiadów.  Przeciez nie od dziś,  Niemcy starają się Polskę upokorzyć,  myślę, że i teraz ten butny jak zwykle przegra.  Polacy mieli czas, zeby zapewnic panu ambasadorowi  odpowiednią  obstawę i otoczenie,  żeby niemiecki  pionek nie miał za bardzo ruchu. Co prawda,  pracuje  dla Niemców i na NB wielu, kim są nie wiadomo, to znaczy, że agenciaki, to żadna nowina.
mmisiek
Być może zapomnieli najpierw zapytać sierżanta i teraz tak głupio wyszło...  
mmisiek
"Uważam to za duży błąd." Nie za dużo aby tych wszystkich "błędów"? Jak pamiętam to za Tuska tłumaczenia były identyczne - "błąd", "pomyłka", "niedopatrzenie" itd.itp. Na ten przykład przez "niedopatrzenie" zlikwidowano w Polsce przemysł stoczniowy, a dzisiaj dziwnie podobnie "pomyłkowo" likwiduje się przemysł wydobywczy sprowadzając jednocześnie tysiące ton węgla z Rosji. Zapewne też "pomyłkowo"...  
wielkopolskizdzichu
Panie Blogerze może czas zacząć patrzeć na pozycję Polski w sposób uwzględniający stan faktyczny, a nie ten narzucany przez rządowe agitbiuro. Wbrew temu co opowiada TVP nie jesteśmy potentatem, ani ważnym partnerem strategicznym, nie jesteśmy zwarci i gotowi. Pan i nie tylko Pan jesteście doskonałym przykładem manipulacji mediów, mało tego, Panu się wydaje, że jest współuczestnikiem manipulacji. Tymczasem rzeczywistość jest skrzecząca. PiS uprawia politykę pseudosamodzielności skierowaną na rynek wewnętrzny to jest humbuk medialny, na który się nabierają rzesze naiwniaków, podobnie jak na quasi twarde stanowisko wobec Niemiec. Obroty z Niemcami stanowią podstawę polskiego eksportu, są  prawie 8 razy większe niż z USA. Zamknięcie jednego zakładu Volkswagena w Wrześni spowodować może kryzys na skalę ogólnopolską, i PIS o tym doskonale wie, że cała rozdęta polityka socjalna wisi na kaprysie Merkel. PiS swoim decyzjami spowodował większe uzależnienie Polski od biznesu niemieckiego niż PO. Koszy tej obłędnej polityki tak zachwalanej przez Pana pokolenia będą spłacać i Polska gotowa będzie na każdy gwizdek niemiecki. Sprawa z ambasadorem jest drętwą pokazówką, w wykonaniu ludzi, którzy trzęsą porami przed konsekwencją złych stosunków gospodarczych z Niemcami. W sumie mnie nie dziwi, że Niemcy stawiają na baczność małego wrzaskliwego polskiego żandarma, który bez wyobraźni  oddaje swoje podwórko pod militarne eksperymenty Trampka i w dodatku musi kupić  za swoje mundurek i pałeczkę od Trampka by wizje Trampka  urzeczywistnić. Tą paranoję samobójczą zawdzięcza Polska naiwniakom takim jak Pan.
RinoCeronte
Boję się, że ze względu na niemiły zapach w Stolicy Pan Freytag-Loringhoven zamieszka na Wawelu...
mmisiek
Jeśli połączymy wysokiej klasy "ambasadora" BND choćby z ujawnionymi ostatnio tajemniczymi szkoleniami bojówek to może być nieprzyjemnie. Zwłaszcza, że cały nasz region zaczyna sprawiać wrażenie jakby podlegał poważnej przebudowie. Trawestując klasyka - wczoraj Ukraina, dziś Białoruś, jutro Polska? W takim scenariuszu wysokiej klasy "ambasador" zarówno pomoże na miejscu skoordynować działania jak i dopilnuje niemieckich interesów. Wiele się Niemcom nie dostało z Ukrainy (a tak się z Kliczką szykowali), Białoruś niepewna, no to Polska zostaje ostatnia na liście. No i tak się przy okazji "szczęśliwie" składa, że naszą częścią Niemcy są jak najbardziej zainteresowani, a druga strona przeciwnie i wręcz ostentacyjnie je odpuszcza. Bardzo łatwo się w takiej sytuacji dogadać...  
Tylko dla Pani Anny dla odprezenia: youtube.com
Pani Anna
@Jabe to było takie tylko rytualne stroszenie piórek, w stylu PIS, że to niby nie oddamy ani guzika! W dniu 01.09, w rocznicę wybuchu II Wojny Światowej syn Wehrmachtu z bunkra Hitlera obejmuje stanowisko ambasadora Niemiec w Polsce. Jakież symboliczne. Czas przywyknąć.